Sygn. akt II W 522/16 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Obwiniony M. L. sprawował opiekę nad przygarniętym w przeszłości psem. Pies wyglądem przypominał labradora, umarszczenie sierści czarne. Pies był trzymany na posesji w miejscowości (...) , należącej do pracodawcy obwinionego, tj. T. A. . Za dnia pies biegał luzem po posesji, na której były pootwierane bramy. Pies nie sprawiał właścicielowi większych problemów. Przebywał wśród innych pracowników jak i zwierząt hodowlanych, był spokojny i nie przejawiał żadnej agresji. Na noc pies był zawsze zamykany w boksie dla koni. Właściciel zamykał psa prewencyjnie, albowiem w przeszłości padały już oskarżenia, że pies mógł zagryźć sąsiadom kilka gęsi. Od tego incydentu, właściciel w trosce o swojego psa i w obawie przed kolejnymi oskarżeniami, zachowywał wzmożone środki ostrożności i psa zamykał w boksie dla koni. Pies nie miał możliwości wyskoczenia poza ogrodzenie boksu. Ponadto, posesja była ogrodzona. W dniu 25 czerwca 2016 roku ok. godziny 01:50 nieustalone zwierzę na posesji nr (...) w U. należącej do S. K. zagryzło 29 sztuk kur. Nikt nie widział bezpośrednio momentu ataku zwierzęcia na kury. Pokrzywdzona S. K. podjęła podejrzenie, że kury zagryzione zostały przez psa sąsiadów. W takim też kierunku złożyła zawiadomienie przybyłym na miejsce zdarzenia funkcjonariuszom Policji. Interweniujący tego dnia na miejscu zdarzenia policjanci stwierdzili, że w nocy kury były zamknięte na podparty deską skobel. Wokół posesji leżało kilka zagryzionych kur. Nie ustalono, co stało się z pozostałymi kurami. Na miejscu zdarzenia brak było śladów prowadzących do posesji T. A. . Na posesji (...) policjanci zastali obwinionego M. L. , który oświadczył, iż nie było możliwe, aby jego pies był w nocy na posesji Państwa K. . Stwierdził, że pies do rana był zamknięty w boksie dla koni i później został wypuszczony. Policjanci stwierdzili, że w tym czasie pies przebywał na posesji, biegał luzem. Obwiniony M. L. w chwili orzekania zatrudniony był w gospodarstwie (...) i osiągał z tego tytułu wynagrodzenie za pracę. Był kawalerem i nie miał żadnych osób na swoim utrzymaniu. Nie był w przeszłości karany w sprawach o wykroczenia. (dowód: wyjaśnienia obwinionego M. L. k. 52; zeznania świadków: S. K. k. 6, k. 47v. – 48; T. A. k. 52; J. L. k. 53; protokół oględzin miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją fotograficzną k. 7-10; informacja o karalności za wykroczenia k. 16) Obwiniony M. L. przed Sądem nie przyznał się do postawionego mu zarzutu. Składając wyjaśnienia podał, że faktycznie miał psa i za dnia wypuszczał go luzem na posesji. Jednak na noc zawsze zamykał go w boksie dla koni. Podobnie było w noc zdarzenia, kiedy to jakieś zwierzę zagryzło kury sąsiadki S. K. . Był pewien, że jego pies był wówczas zamknięty w boksie i nie mógł tego zrobić. Jak stwierdził świadkowie mogli potwierdzić, że pies był zamknięty w boksie. Widziała to córka pracodawcy. W jego przekonaniu należał do grupy spokojnych psów, nie przejawiających agresji do innych zwierząt, jak i ludzi. Jego zdaniem pokrzywdzonej S. K. zapewne chodziło o odszkodowanie za utracone kury. W przeszłości był już jeden incydent z gęsiami, który także nie został wyjaśniony. Ale od tamtej pory pies z ostrożności był na noc zamykany w boksie. Obwiniony podkreślił, że nie potrzebował żadnych konfliktów z sąsiadami. (vide wyjaśnienia obwinionego M. L. k. 52 ) Sąd zważył, co następuje: Sąd nie dał wiary zeznaniom S. K. ( k. 6, k. 47v. – 48) w tym zakresie, w którym podała, że w noc zdarzenia widziała na swojej posesji psa należącego do obwinionego M. L. , albowiem były one sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Z relacji pozostałych świadków, jak i z okoliczności zdarzenia wynikało, że nie było możliwości aby pies M. L. zagryzł 29 sztuk kur należących do sąsiadów. A bynajmniej taka okoliczność nie została przez pokrzywdzoną i oskarżyciela publicznego dowodowo w sposób niebudzący wątpliwości wykazana. Stan faktyczny w realiach niniejszej sprawy nie budził najmniejszych wątpliwości. Sąd dał wiarę wszystkim pozostałym zeznaniom przesłuchanych w sprawie świadków, tj. T. A. (k. 52) i funkcjonariusza policji J. L. (k. 53) . Zeznania wskazanych świadków znalazły także potwierdzenie w protokole oględzin miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 7-10) . A nadto korelowały z wersją podawaną przez obwinionego. Na tej podstawie Sąd ustalił, że w inkryminowanym okresie, faktycznie pies obwinionego był zamknięty w boksie dla koni. Zeznania S. K. były natomiast mało przekonywujące. W ocenie Sądu pokrzywdzona nie mogła ze stuprocentową pewnością w nocy stwierdzić, iż to akurat pies sąsiadów (o czarnej maści) zagryzł jej kury. Ponadto, na miejscu zdarzenia znaleziono tylko kilka kur i pióra. Nadal nie wyjaśniono, co stało się z pozostałymi kurami. Podkreślić należy, że w terenie nie znaleziono żadnych śladów prowadzących do gospodarstwa (...) . Obecności kur nie stwierdzono również w okolicy samej posesji (...) . Natomiast obwiniony wykazał dowodowo, że jego pies tej nocy był zamknięty w boksie. Równie prawdopodobnym jest, iż atak przeprowadziło jakieś inne zwierzę, wcale niewykluczone, że dziko żyjące. Zgodnie z art. 77 § 1 kw kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Przedmiotem ochrony jest zatem szeroko pojęte bezpieczeństwo ludzi i mienia, które może być zagrożone przez nieostrożne trzymanie zwierzęcia. Mówiąc o środkach ostrożności przy trzymaniu zwierząt, ustawodawca podzielił je na zwykłe i nakazane. Zwykłe środki ostrożności to takie, które wynikają ze zdrowego rozsądku, są oparte na powszechnym doświadczeniu i zwyczaju (Śmietanka (w:) Bafia, Egierska, Śmietanka, s. 188) . Mówiąc o nakazanych środkach ostrożności, mamy na myśli te, które wynikają z obowiązujących przepisów. W grę mogą wchodzić na przykład przepisy cytowanej już ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt czy przepisy ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 236, poz. 2008 z późn. zm.). Stosownie do art. 4 ust. 1 tej ustawy rada gminy, po zasięgnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, uchwala regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy; regulamin jest aktem prawa miejscowego. Regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące między innymi: a) obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku; b) wymagań utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej, w tym także zakazu ich utrzymywania na określonych obszarach lub w poszczególnych nieruchomościach. Nieprzestrzeganie owych obowiązków wynikających z takowego regulaminu może implikować odpowiedzialność za wykroczenie z art. 77 kw. W ocenie Sądu, żaden z enumeratywnie wymienionych powyżej środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt nie odnosił się do sytuacji, która zaistniała w realiach niniejszej sprawy. Sąd ustalił, że obwiniony zachował również zwykłe środki ostrożności przy trzymaniu swojego zwierzęcia. Stąd też nie można mówić w tym wypadku o odpowiedzialności obwinionego z art. 77 kw, skoro jego zachowanie nie wyczerpało wszystkich znamion ustawowych tego konkretnego wykroczenia, zawartych w treści normy karnej, której naruszenie zostało mu zarzucone. Właściciel zachował zatem wszelkie środki ostrożności przy trzymaniu swojego psa, o których mowa w art. 77 kw. W konsekwencji, mając na uwadze powyższe, uznając, iż na podstawie zebranych dowodów w sprawie, popełniony czyn nie zawiera znamion wykroczenia, Sąd uniewinnił obwinionego M. L. od popełnienia zarzucanego mu czynu. W związku z zapadłym orzeczeniem koszty postępowania Sąd przyjął na rachunek Skarbu Państwa. ZARZĄDZENIE - (...) - (...) - (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.