← Polska

Sad powszechny, III Ca 1874/16

III Ca 1874/16 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 4 października 2016 r., wydanym w sprawie z wniosku R. F. z udziałem J. F. o zobowiązanie sprawcy przemocy w rodzinie do opuszczenia mieszkania zajmowanego wspólnie z innym członkiem rodziny dotkniętym przemocą, Sąd Rejonowy w Łęczycy oddalił wniosek, nie obciążył wnioskodawczyni obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania i przyznał reprezentującym uczestników pełnomocnikom z urzędu ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Łęczycy zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej w kwotach po 147,60 zł. Sąd I instancji ustalił, że R. F. wraz z mężem J. F. i dwiema córkami zamieszkiwała w lokalu Nr (...) położonym w miejscowości O. Cukrownia pod numerem 5. Uczestnik postępowania był zaborczy wobec rodziny, a z mieszkania dochodziły częste odgłosy awantur. Córkom nie pozwalał na wizyty u koleżanek, ani też na przyjmowanie gości w czasie, kiedy był w mieszkaniu, wysługiwał się nimi, karał za każdy sprzeciw, nakazywał wykonanie prac domowych, kiedy chciały się uczyć, rażąco ograniczał ich prywatność. Wnioskodawczyni mąż wyznaczył ścisły czas na dojazd z pracy i do pracy, a każde jej spóźnienie kończyło się awanturą, był o nią chorobliwie zazdrosny. W związku z tymi awanturami doszło do kilkukrotnych interwencji Policji, którą wzywała R. F. w związku z agresywnym zachowaniem męża, co skutkowało założeniem (...) . W dniu 9 czerwca 2013 r. po kolejnej awanturze, podczas której J. F. dopuścił się przemocy fizycznej, wnioskodawczyni wyprowadziła się z lokalu wraz z córkami; początkowo zamieszkała u brata, potem u rodziców, a ostatecznie w mieszkaniu użyczonym jej przez koleżankę. Kilkakrotnie próbowała zabrać swoje rzeczy z mieszkania, ale udawało jej się to dopiero w asyście Policji. Uczestnik postępowania nachodził żonę w pracy, a córki w szkole i nękał rodzinę telefonami. Prawomocnym wyrokiem z dnia 4 października 2013 r. Sąd Rejonowy w Kutnie Wydział Zamiejscowy z siedzibą Ł. uznał J. F. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. na szkodę żony i córek i skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat. Również prawomocnym wyrokiem z dnia 28 września 2015 r. Sąd Okręgowy w Łodzi rozwiązał przez rozwód z winy męża małżeństwo R. i J. F. , nie orzekając o sposobie korzystania z zajmowanego mieszkania. Przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy Sąd odmówił wiary wyjaśnieniom uczestnika postępowania, który przeczył zarówno zeznaniom świadków, jak i treści prawomocnych orzeczeń sądowych, starając się przedstawić siebie w możliwie dobrym świetle – a to dlatego, że wiarygodności jego twierdzeń przeczył cały pozostały materiał dowodowy. Zdaniem Sądu meriti , wniosek R. F. nie może zostać uwzględniony, choć nie było najmniejszych wątpliwości co do tego, że uczestnik postępowania dopuszczał się wobec niej przemocy fizycznej i psychicznej. Sąd przytoczył treść art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390), z którego wynika, że jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. Sąd zaznaczył, że istnieją dwie przyczyny oddalenia wniosku – po pierwsze, warunkiem uruchomienia procedury przewidzianej w tym unormowaniu jest wspólne zamieszkiwanie osoby stosującej przemoc i ofiary przemocy – natomiast w sprawie niniejszej ustalono, że R. F. wyprowadziła się od męża w czerwcu 2013 r. – a po drugie, w omawianym trybie do opuszczenia mieszkania może zostać zobowiązany tylko członek rodziny, a zatem osoba wskazana w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390), czyli małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu (osoba najbliższa w rozumieniu art. 115 § 11 k.k. ) oraz inna osoba wspólnie zamieszkująca lub gospodarująca – zaś w sprawie niniejszej wnioskodawczyni i uczestnik nie są już rodziną, a jedynie byłymi małżonkami. Przy rozstrzyganiu o kosztach postępowania Sąd zastosował art. 102 k.p.c. oraz zasądził ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Łęczycy nieopłacone wynagrodzenie na rzecz pełnomocników reprezentujących uczestników z urzędu. Apelację od tego orzeczenia złożyła wnioskodawczyni, zaskarżając je w zakresie rozstrzygnięcia oddalającego jej żądanie i wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie wniosku, jak również o zasądzenie od uczestnika na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego przed Sądem II instancji według norm przepisanych, jak również o przyznanie jej pełnomocnikowi zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390) poprzez błędne przyjęcie zaistnienia negatywnych przesłanek jego zastosowania w postaci braku wspólnego zamieszkania – w sytuacji, gdy wykładnia celowościowa ustawy chroni także ofiary przemocy, które musiały opuścić mieszkanie z uwagi na stosowaną przez sprawcę przemoc fizyczną i psychiczną – oraz braku więzi rodzinnych – podczas gdy przepisy powołanej ustawy mają zastosowanie także do osób wspólnie gospodarujących. W odpowiedzi na apelację uczestnik postępowania wniósł o jej oddalenie i przyznanie na rzecz jego pełnomocnika zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja skutkuje zmianą zaskarżonego orzeczenia. Sąd odwoławczy w pełni podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, zwłaszcza że w toku postępowania drugoinstancyjnego nie kwestionowała ich ani wnioskodawczyni, ani też uczestnik postępowania. Podkreślić trzeba, że z okoliczności sprawy wynika nie tylko fakt znęcania się fizycznego i psychicznego J. F. nad R. F. i pozostałymi członkami rodziny, ale i to, że wnioskodawczyni nie opuściła mieszkania z własnej woli, lecz zmusiły ją do tego agresywne zachowania męża, których sama nie chciała znosić i na które nie chciała narażać swoich córek; wyprowadzka zmusiła ją do korzystania z doraźnej pomocy najbliższej rodziny w zakresie zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, a następnie z uprzejmości znajomej, która użyczyła jej mieszkania. Gdyby za prawidłową uznać taką wykładnię przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390), jaką zaproponował Sąd meriti , należałoby równocześnie stwierdzić, że unormowania te nie spełniają swojego celu zwłaszcza w sytuacji, kiedy przeciwdziałanie przemocy w rodzinie w ramach rozwiązań przewidzianych w polskim porządku prawnym wydawać by się mogło szczególnie pożądane. Sąd zdaje się uważać, że wolą ustawodawcy było to, by osobę doświadczającą przemocy w rodzinie, którą – jak wnioskodawczyni – sprawca tej przemocy zmusił wbrew jej woli do opuszczenia mieszkania, pozbawić tych wynikających z ustawy uprawnień mogących w pewnym zakresie rozwiązać jej problemy, które bez żadnych wątpliwości przysługiwałyby pokrzywdzonemu przemocą podejmującego ryzyko pozostania w lokalu bez względu na doświadczane akty przemocy. Mówiąc innymi słowy, w myśl dokonanej przez Sąd interpretacji art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390) zadaniem ofiary przemocy, która chciałaby skorzystać z przewidzianego w tym przepisie uprawnienia, byłoby nieopuszczanie za wszelką cenę mieszkania przynajmniej do dnia zamknięcia rozprawy – choćby miało to narazić ją i jej najbliższych na dalszą agresję sprawcy i związane z tym niebezpieczeństwa – ponieważ w przeciwnym wypadku utraciłaby legitymację procesową w sprawie, a jej wniosek musiałby zostać oddalony; z kolei sprawca przemocy zyskałby znaczącą motywację do zintensyfikowania aktów przemocy w uzasadnionej nadziei, że uda mu się jednak zmusić swą ofiarę do wyprowadzki jeszcze przed zakończeniem sprawy, a tym samym zniweczy jej uprawnienia do żądania zobowiązania go do opuszczenia mieszkania. Absurdalność takiej wykładni wydaje się oczywista. W orzecznictwie od dawna dostrzeżono niemożność utożsamiania w każdym wypadku przesłanki wspólnego zamieszkania czy też zajmowania wspólnego mieszkania z faktycznym przebywaniem w lokalu. Na gruncie art. 58 § 2 k.r.o. już prawie dwadzieścia lat temu Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 kwietnia 1998 r., I CKN 24/98, niepubl., zauważył, że opuszczenie wspólnie zajmowanego mieszkania przez jednego z małżonków uzasadnia jedynie domniemanie faktyczne, iż przestał on ten lokal zajmować. Domniemanie takie jednak nie zachodzi, gdy małżonek udowodni, że opuszczając przejściowo to mieszkanie nie rezygnował jednocześnie z uprawnień do korzystania z niego, w szczególności nie może być uznane za taką rezygnację opuszczenie mieszkania wskutek troski o prawidłowy rozwój dzieci przebywających w atmosferze narastających konfliktów między stronami. Jasne jest, że osoba taka nie utraciła woli zamieszkiwania w lokalu, a jedynie wskutek okoliczności, którym nie była w stanie się przeciwstawić, przestała tam faktycznie przebywać. Nie ma wątpliwości, że tym bardziej można wywieść, iż opisane wyżej domniemanie zostało obalone w sytuacji, gdy jedno z małżonków chciało uchronić siebie i dzieci przed aktami przemocy fizycznej i psychicznej drugiego małżonka – a z takim właśnie stanem faktycznym, ustalonym w toku postępowania dowodowego, mamy do czynienia w realiach rozpoznawanej sprawy. Stanowisko wyrażone w powołanym orzeczeniu utrwaliło się w judykaturze i zostało powtórzone np. w wyroku SN z dnia 24 maja 2005 r., V CK 646/04, niepubl., jak również w licznych orzeczeniach sądów powszechnych, w tym także przytoczonych przez skarżącą w apelacji i wydanych już na gruncie stosowania art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390). Powyższe rozważania nie pozostawiają w ocenie Sądu II instancji wątpliwości, że R. F. , mimo faktycznego opuszczenia przez nią przedmiotowego lokalu, należy uznać za osobę wspólnie z J. F. – jako sprawcą przemocy – zajmującą mieszkanie czy też wspólnie z nim zamieszkującą w rozumieniu art. 2 pkt. 1 i art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390). Oznacza to, że nie można przyznać racji Sądowi Rejonowemu w zakresie jego argumentacji o niezaistnieniu na tle okoliczności niniejszej sprawy przewidzianych w tym przepisach przesłanek legitymujących wnioskodawczynię do domagania się zobowiązania przez Sąd jej byłego męża do opuszczenia mieszkania. J. F. nadal wspólnie zajmuje mieszkanie wraz z R. F. , jak również – właśnie ze względu na fakt wspólnego zamieszkiwania – trzeba uznać go za członka jej rodziny w rozumieniu art. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1390). Ponieważ przesłanka w postaci jego zachowania polegającego na stosowaniu przemocy w rodzinie w sposób czyniący szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie nie budzi wątpliwości, a wnioskodawczyni jest osobą ową przemocą dotkniętą, stwierdzić trzeba zasadność dochodzonego przez nią roszczenia uzasadniającą uwzględnienie wniosku. Skutkować to musi wydaniem przez Sąd II instancji orzeczenia reformatoryjnego zgodnie z wnioskami apelacji, a podstawą prawnoprocesową takiego rozstrzygnięcia jest art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 520 § 3 zd. I k.p.c. , nakazując uczestnikowi postępowania zwrócić koszty poniesione przez skarżącą, a więc opłatę od apelacji w kwocie 40,00 zł oraz wynagrodzenie reprezentującego ją pełnomocnika w kwocie 147,60 zł obliczone w myśl § 16 ust. 1 pkt. 1 w związku z § 14 pkt. 3 i w związku z § 4 ust. 1 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. z 2015 r., poz. 1805) – łącznie 187,60 zł. Reprezentującemu uczestnika postępowania pełnomocnikowi przyznano ze Skarbu Państwa zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym, a podstawą wyliczenia ich wysokości były te same przepisy powołanego wyżej rozporządzenia.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.