← Polska

Sad powszechny, IV Ka 640/17

WYROK W I M I E N I U RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lipca 2017 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu w IV Wydziale Karnym - Odwoławczym w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Ziołecka Protokolant: st. sekr. sąd. Aleksandra Kamińska przy udziale - po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2017 roku sprawy H. K. obwinionej o popełnienie wykroczenia z art. 97 k.w. w związku z art. 23 pkt 2 ust 1 prawa o ruchu drogowym na skutek apelacji wniesionej przez obwinioną od wyroku Sądu Rejonowego w Pile z dnia 25 kwietnia 2017 roku, sygnatura akt II W 205/17

  1. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
  2. zasądza od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane koszty procesu za postępowanie odwoławcze w kwocie 50 złotych i wymierza jej opłatę za II instancję w kwocie 30 złotych. /-/ M. Z. UZASADNIENIE Wyrokiem Sądu Rejonowego w Pile z dnia 25 kwietnia 2017 roku sygnatura akt II W 205/17, obwiniona H. K. został uznana winną tego, że w dniu 22 stycznia 2017 roku, około godziny 14:50 w P. , na Al. (...) , kierując pojazdem marki R. (...) o numerze rejestracyjnym (...) , nie zachowała bezpiecznego odstępu od omijanego pojazdu marki M. (...) o numerze rejestracyjnym (...) doprowadzając do uszkodzenia pojazdu, to jest winną popełnienia wykroczenia z art. 97 k.w. w związku z art. 23 ust. 1 pkt 2 Prawa o Ruchu Drogowym , i za wykroczenie to, na podstawie art. 97 k.w., wymierzono obwinionej karę grzywny w wysokości 200 złotych. Ponadto Sąd Rejonowy, na podstawie art. 118 § 1 k.p.s. w., zasądził od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 100 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków w sprawach o wykroczenia, a na podstawie art. 1 i 3 ust. 1 i art. 21 pkt 2 ustawy z 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych wymierzył jej opłatę w wysokości 30 złotych. (wyrok – karta 26 akt, pisemne uzasadnienie wyroku – karty 32 – 39 akt) Wyrok powyższy apelacją własną w całości zaskarżyła obwiniona H. K. , wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku. W uzasadnieniu apelacji obwiniona, cytując stosowne przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym , argumentuje, że to kierowca M. (...) stał w miejscu utrudniającym wjazd i wyjazd z bramy wjazdowej, nie ustawił trójkąta ostrzegawczego i nie włączył sygnalizacji świetlnej. Ponadto obwiniona wskazuje, że w wyroku nakazowym ustalono zryczałtowane wydatki w sprawach o wykroczenia na kwotę 50 złotych, a w zaskarżonym wyroku na 100 złotych. W zaistniałej sytuacji, zdaniem obwinionej, jej sprawa powinna zostać ponownie rozpatrzona i dlatego wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku. (apelacja obwinionej – karty 42 – 44 akt) Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja własna obwinionej H. K. okazała się niezasadna i dlatego nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie, przed omówieniem zarzutów apelacyjnych, stwierdzić należy, iż kontrola odwoławcza zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, a orzekając wziął pod uwagę wszystkie przeprowadzone dowody. Sąd I instancji w jasny i przekonywujący sposób przedstawił tok swojego rozumowania. Każdy z ujawnionych w toku przewodu sądowego dowodów poddany został ocenie, która uwzględnia wskazania doświadczenia życiowego i reguły logicznego rozumowania. Powyższe stanowisko potwierdza analiza akt sprawy i uzasadnienie wyroku, w którym prawidłowo wskazano, jakie fakty zostały uznane za udowodnione i jakie dowody były podstawą ich przyjęcia. Ocena materiału dowodowego nie budzi zastrzeżeń, albowiem nie wykracza poza ramy swobodnej ich oceny, jest dokładna i nie wykazuje błędów logicznych. Podkreślić też należy, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom art. 424 § 1 i 2 k.p.k. w związku z art. 82 § 1 k.p.s. w. i w pełni pozwala na kontrolę prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Nadto Sąd II instancji podnosi, iż - po zapoznaniu się z aktami niniejszej sprawy, treścią wyroku, jego pisemnym uzasadnieniem oraz apelacją - nie stwierdził, aby w niniejszej sprawie występowały jakiekolwiek podstawy do postawienia sądowi meriti zarzutu dokonania obrazy przepisów postępowania oraz, w dalszej kolejności, błędnego ustalenia stanu faktycznego. Wskazać też należy, że – zdaniem Sądu II instancji – przeprowadzona przez Sąd I instancji ocena dowodów nie była w żadnej części dowolna. Dokonane przez Sąd Rejonowy oceny oparte są na regułach logiki i doświadczenia życiowego, a wysnute z owych ocen wnioski racjonalnie wypływają z pierwotnych ustaleń. Ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji nie była w żadnej mierze oceną arbitralną i nieuzasadnioną. Przechodząc natomiast do szczegółów, Sąd II instancji podnosi, że w żadnym zakresie nie podzielił stanowiska skarżącej, iż Sąd I instancji niesłusznie uznał, że H. K. , zaprezentowanym w dniu 22 stycznia 2017 roku, około godzinie 14:50, w P. , zachowaniem, wypełniła znamiona wykroczenia z art. 97 k.w. w związku z art. 23 ust. 1 pkt 2 Prawa o Ruchu Drogowym . Przypomnieć należy, iż ustawodawca w art. 84 – 96b kodeksu wykroczeń stypizował najistotniejsze wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. Po czym dodał art. 97 k.w., w którym zagroził karą za wykroczenia przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie i porządku ruchu. Takim innym przepisem, niż określone w art. 84 – 96b kodeksu wykroczeń , jest przepis art. 23 ust. 1 pkt 2 Prawa o Ruchu Drogowym , zgodnie z którym przy omijaniu kierujący pojazdem jest zobowiązany zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody. Zatem przypisanie obwinionej sprawstwa i winy w zarzucanym zakresie mogło nastąpić li tylko po uprzednim ponad wszelką wątpliwość ustaleniu, że we wskazanym w zarzucie miejscu i czasie nie zachowała bezpiecznego odstępu od omijanego pojazdu. Jak wynika z ustaleń Sądu I instancji, nie kwestionowanych w tym zakresie przez skarżącą, w dniu 22 stycznia 2017 roku, w P. , na Alei (...) , na wysokości numeru 72, na chodniku, stanął samochód M. (...) o numerze rejestracyjnym (...) , prowadzony przez J. J. . Kierowca zjechał na chodnik, gdy zorientował się, że praca silnika jest nierówna, i z obawy, aby nie zablokować jezdni. W momencie kiedy J. J. zatrzymał samochód na chodniku, silnik zgasł i już nie udało się go uruchomić. J. J. powiadomił o tym swoją firmę, poprosił o pomoc i, oczekując na nią, sam próbował usunąć usterkę. Podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że w tej konkretnej sytuacji, z uwagi na to, iż pojazd M. (...) nie blokował jezdni, gdyż nie stał na niej, ale na chodniku, zgodnie z obowiązującym w tym zakresie przepisem art. 50 ust. 1 i 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym , J. J. nie miał obowiązku wystawienia ostrzegawczego trójkąta odblaskowego, ani też włączenia świateł awaryjnych. W trakcie oczekiwania przez J. J. na pomoc, na teren posesji numer (...) wjechała samochodem osobowym marki R. (...) o numerze rejestracyjnym (...) obwiniona H. K. . Kilkanaście minut później obwiniona chciała wyjechać z posesji i wówczas zażądała od J. J. natychmiastowego odjechania pojazdem marki M. (...) z zajmowanego przez niego miejsca. J. J. tłumaczył, że z uwagi na awarię silnika jest to niemożliwe. Wówczas obwiniona zdecydowała się wyjechać swoim samochodem z terenu posesji numer (...) . Wtedy też, w trakcie wykonywanego przez nią manewru omijania pojazdu marki M. (...) , pomiędzy samochodami doszło do kontaktu, skutkującego uszkodzeniem tylnego zderzaka M. (...) . Powyższe okoliczności nie są kwestionowane przez samą obwinioną, która nie zaprzecza temu, iż uszkodziła samochód M. (...) , jednocześnie jednak nie poczuwa się do winy, gdyż, zdaniem obwinionej, stało się tak ponieważ pokrzywdzony „zastawiał jej wyjazd z posesji”. Odnosząc się do takiego stanowiska obwinionej, powtórzonego zresztą we wniesionym środku odwoławczym, wskazać w ślad za Sądem I instancji należy, że - wbrew twierdzeniom H. K. - w chwili zdarzenia samochód marki M. (...) nie uniemożliwiał jej poruszania się. Obwiniona miała wówczas możliwość wyjechania z terenu swojej posesji w sposób, który nie skutkowałby uszkodzeniem pojazdu marki M. . Wynika to nie tylko z relacji przedstawionej przez samego J. J. , ale przede wszystkim z treści zeznań złożonych przez wykonującego na miejscu zdarzenia swoje czynności służbowe funkcjonariusza Policji. Dodatkowo przemawia za tym również fakt, iż korzystając z tożsamego wjazdu, udało się obwinionej bezkolizyjnie wjechać na teren swojej posesji i to pomimo, iż samochód M. (...) stał w tym samym miejscu. W kontekście powyższego, Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż należy odmówić wiary twierdzeniom obwinionej, iż to nie z jej winy doszło do uszkodzenia M. (...) . Okoliczność, iż obwiniona tą samą drogą wjechała na teren posesji numer (...) , bezkolizyjnie omijając samochód M. (...) , oznacza, iż wyjeżdżając z tej posesji tą samą drogą nie zachowała bezpiecznego odstępu od omijanego pojazdu i dlatego, z winy obwinionej, doszło do uszkodzenia M. (...) . Sąd II instancji nie podzielił też sugestii skarżącej, jakoby Sąd I instancji błędnie uczynił przyznając zeznaniom J. J. i policjanta M. K. prymat wiarygodności. W szczególności kontrola instancyjna nie wykazała sprzeczności w relacjach wyżej wymienionych osób, które konsekwentnie przecież w toku całego postępowania relacjonowały przebieg zdarzenia. Jak słusznie zaś wskazał w uzasadnieniu swego wyroku Sąd I instancji, zeznania tych osób są spójnymi i konsekwentnymi wskazaniami, które, korelując ze sobą, wspólnie utworzyły pozbawioną wewnętrznych sprzeczności całość. Reasumując Sąd II instancji podnosi, iż sąd rozstrzygający wydał zaskarżony wyrok w oparciu o całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i w następstwie dokonania prawidłowej i zgodnej z obowiązującymi w tym zakresie regułami oceny tego materiału dowodowego. Zawarta natomiast we wniesionej apelacji argumentacja stanowi li tylko polemikę z zaskarżonym orzeczeniem, w żaden jednak sposób nie podważając słuszności tego rozstrzygnięcia. Odnosząc się do wymierzonej kary, Sąd II instancji zauważa, że wysokość wymierzonej obwinionej kary grzywy ukształtowana została w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Sąd I instancji wymierzył przecież obwinionej karę 200 złotych grzywny w sytuacji, gdy mógł ją wymierzyć w przedziale od 20 do 5.000 złotych. Tym samym brak podstaw do uznania wymierzonej kary za rażąco surową. W apelacji nadto obwiniona wskazała na rozbieżności w obciążeniu jej kosztami w wyroku nakazowym i w wyroku obecnie zaskarżonym. Przede wszystkim Sąd Okręgowy wskazuje, że w przypadku wyroku nakazowego, wniesienie sprzeciwu od takiego wyroku oznacza, że przestaje on istnieć, a tym samym przestaje również istnieć zawarte w nim orzeczenie o kosztach postępowania. Nadto z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 października 2001 roku , w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania o w sprawach o wykroczenia, wynika, że wysokość zryczałtowanych wydatków postępowania w sprawach o wykroczenia przed sądem pierwszej instancji wynosi za postępowanie zwyczajne 100 złotych, a za postępowanie nakazowe – 50 złotych. Tym samym w obu orzeczeniach prawidłowo wyliczone były zryczałtowane wydatki postępowania w sprawach o wykroczenia. Tak więc nie podzielając jakiegokolwiek zarzutu skarżącej, Sąd II instancji wyrok Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto w P. z dnia 25 kwietnia 2017 roku utrzymał w mocy, o czym orzekł, jak w punkcie 1 swego wyroku. Orzekając natomiast o kosztach, Sąd Okręgowy, na podstawie art. 634 k.p.k. w związku z art. 119 k.p.s. w., zasądził od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa zwrot zryczałtowanych kosztów procesu za postępowanie odwoławcze w kwocie 50 złotych, a na podstawie art. 1, art. 3 ustęp 1 i art. 21 punkt 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych , wymierzył obwinionej opłatę za II instancję w kwocie 30 złotych (punkt 2 wyroku z dnia 12 lipca 2017 roku). / M. Z. /

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.