Sygn. akt IV Ka 176 / 17 UZASADNIENIE Apelacja obrońcy oskarżonego jest bezzasadna. Po pierwsze, nieskutecznym okazał się zarzut podnoszący niekompletność materiału dowodowego, jakim dysponował sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok. Dla zweryfikowania, czy eksponowane w apelacji braki dowodowe mogły mieć wpływ na treść tego orzeczenia, Sąd Okręgowy uwzględnił inicjatywę dowodową obrońcy poprzez: - pozyskanie wszelkiej dostępnej dokumentacji wytworzonej przez Policję w związku z interwencjami, jakie funkcjonariusze tej służby uprzednio przeprowadzali wobec stron, a nadto poprzez pozyskanie nośników z zarejestrowanymi rozmowami telefonicznymi wytworzonymi z w związku z tymi interwencjami; - przeprowadzenie eksperymentu procesowego dla zweryfikowania, czy wersja pokrzywdzonego co do okoliczności powstania obrażeń opisanych w wyroku, jest wiarygodna. Po wykonaniu tych czynności wątpliwości sygnalizowane w apelacji zostały usunięte. Po pierwsze, wspomniana dokumentacja oraz zapisy rozmów telefonicznych wytworzone w związku z interwencjami policyjnymi nie dały, wbrew sugestiom skarżącego, żadnych podstaw do twierdzeń, jakoby pokrzywdzony kiedykolwiek wcześniej oskarżał swojego brata przed Policją o sprzeczne z prawem zachowania ( zwłaszcza o rzekome pobicia ), które okazałyby się fałszywe. Po drugie, eksperyment wykonany na miejscu zdarzenia, odtwarzający warunki, w jakich wedle pokrzywdzonego miało dojść do popełnienia przestępstwa na jego szkodę, nie podważył jego wersji. Nie można w szczególności zgodzić się ze skarżącym, że oskarżony nie mógł dosięgać rękoma do głowy siedzącego na ciągniku rolniczym pokrzywdzonego ( co miałoby wykluczać spowodowania takich obrażeń, jak ujęte w zaskarżonym wyroku ). Przeciwnie, wspomniany eksperyment potwierdził, że oskarżony miał „ w zasięgu ” swoich rąk każdy fragment ciała J. M. , na którym obrażenia stwierdzono. W konsekwencji, podnosząc zarzuty związane z omówionymi kwestiami, skarżący nie mógł skutecznie wykazać, jakoby sąd I instancji dopuścił się błędów w ocenie materiału dowodowego, a w ich następstwie poczynił wadliwe ustalenia faktyczne. Także pozostała część apelacji, po jej skonfrontowania z realiami sprawy, do wniosków takich nie uprawniała. Zgodzić się trzeba, że pomiędzy oskarżonym, a jego bratem od pewnego czasu istnieje silny konflikt. Trudno jednak przyjąć, że to pokrzywdzony sprokurował oskarżenie przeciw bratu, pomawiając go o spowodowanie obrażeń, których doznał w innych okolicznościach. Podstaw dowodowych do zaakceptowania takiej sugestii nie ma. Nie znalazły zwłaszcza potwierdzenia eksponowane w apelacji sugestie o podnoszeniu wcześniejszych zarzutów o pobicie, które okazałyby się fałszywymi. Jednocześnie przypomnieć należy, iż jakkolwiek faktycznie innych świadków zdarzenia nie było, to wersję pokrzywdzonego, poza wynikami eksperymentu, wspiera również wymowa opinii biegłego lekarza R. K. . Wynika wszak z niej, że zdiagnozowane u pokrzywdzonego obrażenia mogły powstać w czasie i okolicznościach przez niego podawanych. Pomiędzy jego wersją, a charakterem i umiejscowieniem obrażeń, nie ma sprzeczności. Podkreślić też trzeba, iż wersję zdarzenia, w której sprawcą tych obrażeń jest oskarżony, pokrzywdzony przedstawiał spójnie od samego początku, łącznie z przedstawieniem jej przybyłym na miejsce policjantom. Z kolei istnienie konfliktu między braćmi powoduje, że czytelnym jest motyw, który popchnął oskarżonego do użycia przemocy. Uważając, że brat przejeżdża ciągnikiem z naruszeniem jego gruntu, pod wpływem emocji podbiegł w jego stronę i za wyrządzoną mu ( w jego ocenie ) krzywdę zechciał brata ukarać „ na miejscu ”, dopuszczając się rękoczynów. W konsekwencji uznać należy, iż zaskarżony wyrok – tak w zakresie oceny zebranego materiału dowodowego, jak i poczynionych na tej podstawie ustaleń faktycznych – nie jest obarczony żadnym błędem, który mógłby mieć wpływ na jego treść. W szczególności sąd I instancji, oceniając dowody i czyniąc w oparciu o nie ustalenia, nie przekroczył granic, jakie zakreślają art. 7 kpk , 2 § 2 kpk , 4 kpk , a także nie postąpił wbrew regule wskazanej w art. 5 § 2 kpk . Rozumowanie przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia nie jest ani błędne, ani dowolne, ani nielogiczne. Nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów i przedstawia ich rozsądną analizę. Ostatecznie rozważono całokształt okoliczności sprawy ( art. 410 kpk ) w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy ( art. 2 § 2 kpk ), mając na względzie tak okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego ( art. 4 kpk ). Nie doszło również do naruszenia reguły określonej w art. 5 § 2 kpk . Nie należy bowiem utożsamiać utrwalonej w tym przepisie zasady in dubio pro reo jako konieczności wyboru spośród dwóch wersji zdarzenia tej, która jest dla oskarżonego najbardziej korzystna ( tę stanowiłaby wersja oparta o jego wyjaśnienia ). Pozwala jedynie na rozstrzyganie na jego korzyść tych wątpliwości, których usunąć się nie da. Jeżeli jednak wybór jednej z konkurujących ze sobą wersji będzie przeprowadzony w oparciu o nie budzącą zastrzeżeń swobodną ocenę dowodów i ustalenia te będą stanowcze, to nie może zachodzić obraza art. 5 § 2 kpk . Skoro więc Sąd Rejonowy z dwóch wchodzących w grę wersji „ odrzucił ” tę, jaka wynika z wyjaśnień oskarżonego ( opierając się na zeznaniach jego brata ), ale stanowisko swoje przekonująco uargumentował, to o obrazie art. 5 § 2 kpk również mowy być nie może.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.