Sygn. akt II Ca 840/13 POSTANOWIENIE Dnia 22 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Kielcach Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Teresa Kołbuc Sędziowie: SO Mariusz Broda (spr.) SO Beata Piwko Protokolant: protokolant sądowy Agnieszka Baran po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2013 r. sprawy z wniosku M. P. z udziałem Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) A. J. i Skarbu Państwa - Starosty (...) o zasiedzenie na skutek apelacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 14 lutego 2013 r., sygn. akt VIII Ns 243/11 postanawia: oddalić apelację i zasądzić od M. P. na rzecz Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) kwotę 600 (sześćset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. sygn. akt IICa 840/13 UZASADNIENIE W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Kielcach, wnioskodawca M. P. domagał się stwierdzenia nabycia przez zasiedzenie prawa własności nieruchomości położonych w K. , Gmina C. , stanowiących działki gruntu o nr (...) , o powierzchni (...) ha oraz (...) , o powierzchni (...) ha, wskazując jednocześnie na dwie daty , w których skutek ten miał nastąpić, tj. (...) . Uzasadniając tej treści żądanie, podniósł w szczególności , że: kupił w/w nieruchomość w 1950 r. na tzw. „dobrowolną umowę” od A. J. , który z kolej nabył ją od (...) Spółdzielni Pracy w K. , do której należała po likwidacji (...) ; Wspólnota Gruntowa (...) od 1963r. nie wykonywała uprawnień właścicielskich, dlatego utraciła możliwość powoływania się na rzekome prawo własności. Uczestnik Spółka do zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) wniósł o oddalenie wniosku , zarzucając brak po stronie wnioskodawcy i jego poprzednika samoistnego posiadania nieruchomości , a istnienie posiadania zależnego, o czym świadczy - uzyskanie przez Wspólnotę w 2007r. zezwolenia na wycinkę drzew na tej nieruchomości , zapłacenie przez M. P. za A. J. zaległego czynszu za dzierżawę tej nieruchomości, treść pisma Przewodniczącego Spółki do wnioskodawcy. Zdaniem Spółki , brak również drugiej przesłanki zasiedzenia w postaci upływu czasu, skoro wnioskodawca pozostając w złej wierze wszedł w posiadanie nieruchomości w 1989r. Uczestnik Skarb Państwa – Starosta (...) domagał się oddalenia wniosku, zarzucając, brak przesłanek do stwierdzenia zasiedzenia, z uwagi na to, że M. P. wchodząc w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy bez zachowania formy aktu notarialnego, pozostawał w złej wierze, a skoro miało to miejsce w 1989r. , to zasiedzenie mogłoby nastąpić najwcześniej w 2019r. Ponadto w jego ocenie , wnioskodawca nigdy nie ujawnił się jako posiadacz nieruchomości, nie starał się zamanifestować woli jej posiadania na zewnątrz, bo nie ponosił związanych z nią ciężarów publicznych. Uczestnik A. J. przyłączył się do wniosku. Postanowieniem z dnia 14.02.2013r. Sąd Rejonowy w Kielcach oddalił wniosek. W uzasadnieniu przytoczył poczynione ustalenia , stanowiące faktyczną podstawę rozstrzygnięcia, wskazują w szczególności , że: Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w K. decyzją z dnia (...) . uznało nieruchomość rolną we wsi K. , o powierzchni ok. (...) ha za Wspólnotę Gruntową , w tym samym roku powołano Spółkę do zagospodarowania tej Wspólnoty, a jej Statut został zatwierdzony przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej; działki o nr (...) i (...) ujawnione są w ewidencji gruntów jako własność Wspólnoty Gruntowej (...) Wspólnota początkowo prowadziła na nich cegielnię; następnie wydzierżawiła grunt spółdzielni budowlanej , która wzniosła tam budynki – magazynowy i socjalny, prowadząc zakład betoniarski; ten został zlikwidowany w 1979r. , a następnie nieruchomość została przejęta w posiadanie przez spółdzielnię krawiecką, od której nabył go nie później niż w roku 1982r. A. J. ; początkowo płacił on czynsz dzierżawny na rzecz Wspólnoty , hodował tam trzodę chlewną , uprawiał ogródek; w dniu 16.01.1989r. A. J. zawarł pisemną umowę z M. P. i A. P. , w której oświadczył , że jest właścicielem budynków położonych na ogrodzonym gruncie , którego pozostaje samoistnym posiadaczem i przenosi na nich to posiadanie; M. P. , wyrównał grunt na drogach dojazdowych do nieruchomości, przystosował budynek do celów mieszkalnych ; nie płacił nikomu za korzystanie z gruntu , uiszczał tylko podatek do rąk sołtysa ; w latach 1992-1993 mieszkańcy wsi K. wstępnie zaakceptowali dążenia M. P. do nabycia tej nieruchomości, uzależniając to od uprzedniego spłacenia przez niego zadłużenia z tytułu czynszu dzierżawnego niepłaconego przez A. J. ; taka należność została przez niego wpłacona , ale do sprzedaży nieruchomości ostatecznie nie doszło; w 2010r. Spółka do zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) wystąpiła z pozwem przeciwko M. P. o zapłatę za bezumowne korzystanie z działek o nr ew. (...) za okres 10 lat. Analiza i ocena tak ustalonej podstawy faktycznej przez pryzmat treści art. 172 kc , zdaniem Sądu Rejonowego , nie pozwala na przyjęcie , że M. P. nabył przez zasiedzenie prawa własności w/w nieruchomości, gdyż o ile jego władanie od roku 1989 miało charakter posiadania samoistnego , to A. J. był już tylko jej posiadaczem zależnym – nie później niż od roku 1982, z uwagi na te wszystkie w/w już okoliczności, które przemawiają za takim , a nie innym charakterem władania nieruchomością. Z tych względów Sąd I instancji dostrzegając , z jednej strony pozostawanie M. P. w dacie objęcia nieruchomości w posiadanie samoistne w złej wierze (treść i forma w/w umowy) i faktyczny czas tego posiadania (krótszy niż wymagane 30 lat), a z drugiej wykluczając możliwość doliczenia do czasu własnego posiadania , także posiadania poprzednika (z uwagi na brak cechy samoistności), wykluczył istnienie ustawowych przesłanek do nabycia przez M. P. prawa własności przez zasiedzenie. Postanowienie w całości zaskarżył wnioskodawca. W wywiedzionej apelacji zarzucił: - sprzeczność ustaleń faktycznych ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, - pominięcie istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie zagadnień prawnych, - przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów określonych w treści art. 233 par. 1 kpc , - obrazę art. 172 i 176 kc w związku z art. 14,15 ustawy z dnia 29.06.1969r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych w związku z art. 38 kc. Apelujący, w szczególności: podnosił, że skoro Spółka do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) do 2010r. nie posiadała Zarządu , to nie istniał podmiot uprawniony do zawierania jakichkolwiek umów dzierżawy; w aktach sprawy nie żadnej umowy dzierżawy , żadnych dokumentów , potwierdzających płacenie czynszu dzierżawnego na rzecz Spółki reprezentującej Wspólnotę; poddawał w wątpliwość wiarygodność tych dowodów , z których miało wynikać, że (...) nigdy nie władała przedmiotowym gruntem ; zarzucał, że Wspólnota nie złożyła żadnych dokumentów dotyczących posiadaczy tych działek; zwracał uwagę na to, że art. 6 kc wyraźnie wymaga, by udowodnić fakty , z których wywodzi się skutki prawne. Uczestnik Spółka do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) domagała się oddalenia apelacji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Wbrew zarzutowi obrazy art. 233 par. 1 kpc , Sąd Rejonowy dokonał właściwej - z punktu widzenia zasady swobodnej oceny, zaoferowanych przez zainteresowanych i przeprowadzonych w toku postępowania dowodów , czyniąc na ich podstawie prawidłowe , tj. zgodne z wynikami postępowania dowodowego i zupełne - w kontekście właściwych do zastosowania w niniejszej sprawie norm prawa materialnego , ustalenia całości okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ale z jednym wyjątkiem, który jednak nie rzutuje na ostatecznie wyprowadzone przez Sąd I instancji wnioski (co do charakteru władania nieruchomością przez A. J. ) , bo te pozostają prawidłowe. Mianowicie rzecz dotyczy zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia konkluzji , jakoby na podstawie zawartej w dniu 16.01.1989r. pomiędzy A. J. a M. P. i A. P. „umowy” w zwykłej formie pisemnej, miało dojść do objęcia w posiadanie nie tylko dwóch budynków , ogrodzenia, oświetlenia placu ,ale także i gruntu. Tymczasem uważna lektura owej umowy (k.51-52 akt o sygn. VIIIC 191/10 Sądu Rejonowego w Kielcach), która nie była kwestionowana, przez samego wnioskodawcę, dla którego stanowiła jedynie potwierdzenie okoliczności faktycznych jakie eksponował, prowadzi do nieco innego ustalenia, niż to wskazane przez Sąd Rejonowy. „Sprzedajacy” ( A. J. ) wprawdzie oświadczył w tym dokumencie, że jest „właścicielem budynków położonych w K. (...) Gm. C. , stojących na ogrodzonym gruncie , którego” jest „samoistnym posiadaczem” , to jednak już określając sam przedmiot „przeniesienia” na „kupujących” (...) i A. P. ), wymienił tylko następujące „składniki majątkowe; dwa budynki, ogrodzenie, wewnętrzną linię elektryczną-oświetlenie placu”, a w końcowa część tego dokumentu zawiera stwierdzenie, że sprzedający „wprowadził kupujących w samoistne posiadanie gruntu i opisanych powyżej składników”. W związku z tym trudno nie dostrzec pewnej oczywistej rozbieżności , a właściwie niekonsekwencji, pomiędzy treścią oświadczenia o „przeniesieniu posiadania” ,a zakresem przedmiotowym „wprowadzenia w posiadanie”. Racjonalnie rzecz postrzegając, nie sposób zaakceptować wniosek, że do wprowadzenia w posiadanie samoistne doszło w konsekwencji jego uprzedniego przeniesienia przez „sprzedającego” na rzecz „kupujących”. Jak się wydaje, skoro strony tej „umowy” posłużyły się takimi formułami i rozdzieliły te dwa zagadnienia, to trudno mówić o nic nie znaczącej przypadkowości, czy niedokładności sformułowań, tym bardziej , że jak wspominał sam wnioskodawca, w sprawie nabycia praw do tej nieruchomości konsultował się z notariuszem. W ocenie Sądu Okręgowego, istnieje logiczne wytłumaczenie tych dwóch w/w niezależnych od siebie zapisów „umowy”, które także doskonale nawiązuje do pozostałych wyników postępowania dowodowego i poczynionych przez Sąd Rejonowy trafnych ustaleń. Mianowicie, brak objęcia zakresem przedmiotowym oświadczenia „sprzedającego” o przeniesieniu posiadania samoistnego, tak podstawowego składnika nieruchomości , jak grunt, wyklucza, po pierwsze, by w dacie spisania owej „umowy” A. J. był samoistnym posiadaczem nieruchomości gruntowej, a po drugie by to posiadanie przeniósł na „kupujących”. Zatem zapis o ich wprowadzeniu w posiadanie samoistne gruntu, może oznaczać tylko tyle, że po zawarciu tej umowy , mając przeniesione przez „sprzedającego” posiadanie w/w obiektów budowalnych , w naturalny sposób doszło do objęcia w posiadanie także i gruntu , jednak z przyczyn już wskazanych nie był to efekt „przeniesienia” przez „sprzedającego” , a zamanifestowania takiego charakteru władania , podejmowanymi na gruncie czynnościami przez samego M. P. . Warto w tym miejscu zwrócić uwagę i na to, że ten zapis o wprowadzeniu w posiadanie obu „kupujących” przez „sprzedającego także w zakresie gruntu ,dodatkowo każe bardzo ostrożnie podchodzić do oceny jego wartości dowodowej , jako dokumentu który miałby potwierdzać także samo przeniesienie posiadania gruntu. Przecież niespornym jest, że wbrew temu zapisowi , tylko M. P. objął nieruchomość w posiadanie, gdyż jak prawidłowo (nie neguje tego także apelujący) ustalił to Sąd Rejonowy, A. P. zamieszkiwał tam dopiero w latach 2000-2010. To tylko dodatkowo wzmacnia przekonanie , że M. P. , jeżeli objął grunt w posiadanie , to niewątpliwie w następstwie przeniesienia na niego posiadania samoistnego samych obiektów budowalnych, ale bez związku z przeniesieniem samego posiadania gruntu przez A. J. , bo takowe wówczas nie nastąpiło. Reasumując, to posiadanie gruntu , które nabrało charakteru samoistnego, to efekt zamanifestowania władania nim prowadzącego do ukształtowania takiego stanu faktycznego. Całość pozostałych , poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń , Sąd Okręgowy w całości podziela i przyjmuje za własne. Zarzut ich dokonania z obrazą art. 233 par. 1 kpc . , nie jest trafny. Przede wszystkim przypomnieć należy, że dla skuteczności jego zgłoszenia , koniecznym jest wykazanie przekroczenia granicy zasady swobodnej oceny dowodów , a tym samym potwierdzenie tezy , że nosi ona cechy dowolności. Innymi słowy, chodzi o taką argumentację , która miałaby potwierdzać konkluzję , że z punktu widzenia wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego , przy uwzględnieniu zasad logicznego rozumowania , racjonalnej oceny , to co uczynił Sąd I instancji nie wytrzymuje krytyki. Oczywiście w tym przypadku tak nie jest. Warto pamiętać także o tym, że nie wykazanie owych błędów logicznych , czy wreszcie „luk” , w rozważeniu i ocenie całokształtu materiału dowodowego, nie może zostać „zastąpione” , przez skonstruowanie i wyeksponowanie przez samego zainteresowanego innej – konkurencyjnej (w stosunku do ustalonej przez Sąd) wersji stanu faktycznego. Nie czyni temu zadość także sama teoretyczna możliwość ustalenia takich wersji, nawet jeżeliby były możliwe. Oczywiście jest tak w każdym przypadku, kiedy już poczynione przez Sąd ustalenia spełniają wyżej zidentyfikowane standardy wynikające z art. 233 par. 1 kpc , a tak jest w przypadku tego, co uczynił Sąd Rejonowy. Odnosząc się już w sposób skonkretyzowany do zarzutów apelacji w tym zakresie, w pierwszej kolejności nie sposób zgodzić się z tezą , że już takie okoliczności , jak brak należytej reprezentacji Spółki do Spraw Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) przed rokiem 2010 (abstrahując od tego , czy faktycznie miał on miejsce czy nie), czy brak dokumentów wprost potwierdzających treść konkretnych umów dzierżawy pomiędzy Wspólnotą , a A. J. , czy zidentyfikowanymi Spółdzielniami , bądź ocena skuteczności dokumentów z punktu widzenia aktu prawnego regulującego problematykę Wspólnot Gruntowych , miałyby wykluczać taką postać władania nieruchomością przez A. J. lub Spółdzielnie, która pozwoliłaby Sądowi ocenić je jako posiadanie zależne. Tak precyzyjne podstawy , w postaci oczekiwanych przez apelującego , dokumentów wprost pozwalających na identyfikację ważności i skuteczności skonkretyzowanego stosunku prawnego , jakim niewątpliwie jest dzierżawa, na pewno miałyby fundamentalne znaczenie ,ale w sprawie ze stosunku prawnego o takiej właśnie treści. Natomiast nie można zapominać o tym, że istota zagadnienia w tej sprawie sprowadzała się do rekonstrukcji relacji pomiędzy tymi podmiotami, ale w płaszczyźnie stanu faktycznego , który jedynie mógł wpisywać się w treść potencjalnego stosunku prawnego mogącego łączyć oba podmioty, ale tym skutecznym i ważnym stosunkiem prawnym nie być. To na tym polegała doniosłość faktycznego zachowania podmiotów na tle władania ową nieruchomością, np. w postaci zapłaty czynszu , czy też samego żądania takiego świadczenia. Zatem pierwszoplanowe znaczenie ma w tym przypadku sfera stanu faktycznego władania, a sam zarys węzła obligacyjnego (dzierżawy) miał jedynie znaczenie pomocnicze dla oceny samego charakteru władania , a w jego granicach i posiadania. Stanowił tło analizy, a nie jej samoistne źródło, a to, że w przypadku A. J. posiadanie nie miało charakteru samoistnego, potwierdzają w sposób poprawny logicznie wszystkie argumenty przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Z tej perspektywy, zawarta w apelacji teza jakoby dokumenty – z dnia 20.05.1981r. ,a nie jak zapewne omyłkowo wskazano w apelacji – „20.05.1980r. (k.290) , z dnia 5.03.1982r. (k.289) oraz z dnia 12.11.1984r. (k.287-288) nie miały żadnego „znaczenie prawnego”, jest co najmniej niezrozumiała , tym bardziej, że apelujący znowu swoją uwagę skupia na ich analizie „materialnoprawnej” , a nie walorach dowodowych (na okoliczność tych wyżej wskazanych faktów prawnie relewantnych). Jeżeli nawet ten dokument z dnia 20.05.1981r. (wzywający (...) w K. do zapłaty czynszu dzierżawnego z tytułu dzierżawy placu będącego „własnością wsi K. ”) , pochodzi od (...) w K. , to w sposób jednoznaczny potwierdza fakt , że ta Spółdzielnia , od której A. J. (jak twierdzi) nabył posiadanie nieruchomości, mogła być co najwyżej posiadaczem zależnym nieruchomości gruntowej. W przeciwnym razie w tamtym czasie , podmiot formalnie niezależny od Wspólnoty Gruntowej , jakim było Kółko Rolnicze , tak by jej nie postrzegał. Przynajmniej brak racjonalnych argumentów na uzasadnienie tezy przeciwnej , a jeżeli do tego uwzględnić i to, że ten dokument prywatny był sporządzony w czasie i na potrzeby zupełnie nie związane z przesłankami rozstrzygnięcia niniejszego postępowania, to tym bardziej nie było przeszkód by uznać go za wiarygodny i potwierdzający charakter władania nieruchomością przez w/w podmiot. Z kolei zawarte w apelacji stwierdzenie, że pismo (...) w K. z dnia 5.03.1982r. stanowi „jedynie odpowiedź na pismo sołtysa (…) powielającą określenie A. J. jako rzekomego dzierżawcę” , pozostaje nieuprawnione , jako zupełnie dowolne. Przede wszystkim nie uwzględnia samej jego treści , z której nie wynika, że określenie A. J. mianem dzierżawcy gruntów , miałoby być pochodną („powieleniem”) pytania kierowanego do Inspektora Sanitarnego, a zdecydowanie pozostaje efektem samodzielnego ustalenia przez ten ostatni organ – wówczas administracji państwowej. To pozwala traktować ten dokument w kategoriach urzędowego w rozumieniu 244 par.1 kpc , a więc korzysta on nie tylko domniemania pochodzenia od organu państwowego, który go wystawił, ale także domniemania poświadczenia za zgodność z prawdą tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Trudno byłoby bowiem przyjąć, by Inspektor Sanitarny, mógł poczynić jakiekolwiek ustalenia dotyczące interesującego go (z punktu widzenia przestrzegania zasad sanitarnych) zagadnienia , o które został w tym przypadku zapytany, bez uwzględnienia samego faktu władania nieruchomością i jego charakteru. Jeżeli wnioskodawca zamierzał zwalczać ten dokument urzędowy, to spoczywał na nim obowiązek wzruszenia w/w domniemań ( art. 252 kpc ), czego nie uczynił. Z kolei zawarty w apelacji zarzut dotyczący oceny wartości dowodowej pisma Wojewody (...) z dnia (...) . , przede wszystkim zdaje się nie uwzględniać istotnego fragmentu jego treści , bo oprócz tego co dostrzega w nim apelujący, zawarte jest stwierdzenie, co do tego , że część gruntów Wspólnoty Gruntowej (...) jest wydzierżawiana przez Spółkę dla mieszkańca K. . Ta jednoznaczna treść w połączeniu z urzędowym charakterem dokumentu , czyni bezprzedmiotowym i ten zarzut apelacji. Już tylko z tej perspektywy zaprezentowana w apelacji ocena wiarygodności dowodów z zeznań świadków ( K. K. , Z. D. oraz przedstawiciela Spółki do Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej (...) – T. M. jest nie trafna. Nie jest tak , jak twierdzi apelujący, że te osoby stanowczo zaprzeczały, że tą nieruchomością , kiedykolwiek władała (...) w K. . T. M. słuchany w charakterze strony stwierdził jedynie , że nic nie wie, żeby „na tych działkach była Spółdzielnia (...) ” (k.234), świadek J. K. w ogóle nie wypowiada się na temat Spółdzielni (...) , a jako pracownik (...) , w latach 1971-1979 zatrudniony w prowadzonej przez nią na tej nieruchomości betoniarni , jedynie relacjonuje o tym okresie (k.220-221). Taki sam wniosek dotyczy wypowiedzi świadka K. K. (k.130) i Z. D.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.