Warszawa, dnia 24 lipca 2017 r. Sygn. akt VI Ka 590/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie : Przewodniczący: SSO Anna Zawadka Sędziowie: SSO Ludmiła Tułaczko SSO Zenon Stankiewicz (spr.) Protokolant Karolina Kożuchowska przy udziale prokuratora Jerzego Kopcia po rozpoznaniu dnia 24 lipca 2017 r. w Warszawie sprawy D. A. syna W. i K. ur. (...) w W. oskarżonego o czyn z art. 280 § 1 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Wołominie z dnia 3 lutego 2017 r. sygn. akt II K 754/13 utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy; zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym przejmując wydatki na rachunek Skarbu Państwa. SSO Zenon Stankiewicz SSO Anna Zawadka SSO Ludmiła Tułaczko Sygn. akt VI Ka 590/17 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego Warszawa - Praga w Warszawie z dnia 24 lipca 2017r. Wyrok Sądu Rejonowego w Wołominie z dnia 3 lutego 2017r. został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego D. A. . Apelacja ta nie jest zasadna. Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie, nie dopuszczając się dowolności w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ocena ta, dokonana z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, nie wykracza poza ramy sędziowskiego uznania, nakreślone w art. 7 kpk . W pierwszym rzędzie odnieść się należy do zarzutu uchybienia przez Sąd Rejonowy nakazowi art. 5§2 kpk . Zarzutu obrazy tego przepisu nie może jednak skutecznie stawiać strona, podnosząc własne wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych. Jak bowiem niejednokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy (min. w postanowieniu z dnia 23 września 2004 r. II KK 83/04 R-OSNKW 2004, poz. 1641- Lex nr 137362), dla oceny, czy nie została naruszona określona w tym przepisie reguła in dubio pro reo nie są miarodajne wątpliwości zgłoszone przez stronę, ale to, czy orzekający w sprawie sąd rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych lub wykładni prawa i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. W niniejszej sprawie nie można mówić o obrazie art. 5 § 2 k.p.k. , bowiem Sąd meriti dokonał stanowczych ustaleń faktycznych, dając wiarę depozycjom pokrzywdzonego, a nie oskarżonemu. Zastrzeżenia obrony mogą być zatem rozstrzygane jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez Sąd w granicach sędziowskiej swobody ocen wynikającej z treści art. 7 k.p.k. Zarzut naruszenia tego przepisu nie może jednak ograniczać się do wskazania wadliwości sędziowskiego przekonania o wiarygodności jednych, a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych, lecz powinien wykazywać konkretne błędy w samym sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiające w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu. W grę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenie się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (postanowienie SN z dnia 14 lutego 2007 r., II KK 397/06, Lex nr 445853). Tego rodzaju uchybień autor apelacji nie wykazał, w każdym razie nie sposób przyjąć, że odmowa uznania za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego narusza zasady wiedzy i doświadczenia życiowego. Autor środka odwoławczego eksponuje prawidłowość okazania pokrzywdzonemu oskarżonego, podnosząc, że wygląd osób przybranych do tej czynności procesowej w sposób nader oczywisty różnił się od wyglądu D. A. . Rzecz w tym, że dostrzegł to już Sąd I instancji logicznie wywodząc, że wadliwość okazania w niczym nie podważa wiarygodności zeznań pokrzywdzonego oraz rozpoznania przez niego wizerunku oskarżonego na tablicy poglądowej już dwa miesiące wcześniej, bo w dniu 21 marca 2007r. Prawidłowość przeprowadzenia tamtej czynności nie jest przez strony kwestionowana, a rozpoznanie sprawcy było pewne i kategoryczne. Co też istotne, pokrzywdzony już składając swe pierwsze zeznanie opisał charakterystyczne cechy wyglądu oskarżonego odpowiadające jego rzeczywistemu wizerunkowi. Nie znał on wcześniej oskarżonego i nie są znane powody, dla których miałby bezpodstawnie obciążać osobę niewinną. Nie bez znaczenia pozostaje tu fakt, że pokrzywdzony w sposób pewny rozpoznał również współsprawcę rozboju - M. R. , który w toku postępowania przygotowawczego przyznał, że w krytycznym czasie towarzyszył mu również i oskarżony. Odwołanie tego oświadczenia na rozprawie zostało potraktowane przez Sąd Rejonowy jako zabieg czysto instrumentalny, powodowany względami koleżeńskimi, w sytuacji, gdy on sam został już prawomocnie skazany za udział w tym samym przestępstwie. Zdaniem Sądu Okręgowego stanowisko Sądu meriti w tym względzie pozostaje pod ochroną prawa procesowego, chociażby z uwagi na to, że przyznanie wspólnego pobytu w Z. najwyraźniej było spontaniczne, bowiem nie miało na celu przerzucenie na D. A. odpowiedzialności za rozbój, do którego przesłuchiwany się nie przyznawał. Skwitowania powyższych uwarunkowań prawno-faktycznych przez autora środka odwoławczego, jakoby Sąd Rejonowy uznał winę oskarżonego opierając się na jedynym dowodzie go obciążającym, w sposób oczywisty podzielić nie można. Obrona utrzymuje, że wiarygodne są depozycje R. z rozprawy, kiedy to oświadczył, że zaboru pieniędzy dopuścił się bez udziału osób trzecich, w pobliżu banku w W. , kiedy to poruszali się pieszo (k. 205). Rzecz w tym, że w takim przypadku nie sposób byłoby uzasadnić obecności 76 – letniego pokrzywdzonego, mieszkańca W. , w lesie na terenie Z. , co jest okolicznością w sprawie niekwestionowaną. Nie sposób nadto podzielić poglądu skarżącego, iż zabór pieniędzy pokrzywdzonego był ekscesem ze strony pasażera pojazdu, którego danych nie ustalono, a zatem dokonanego bez udziału i akceptacji tego zachowania przez oskarżonego. Przeczą temu w sposób oczywisty okoliczności zdarzenia, nakreślone przez pokrzywdzonego. W realiach tych oskarżony kierował pojazdem, jadąc spod banku w W. do K. „coś załatwić” (k.5v akt II K 396/07). W pewnym momencie skręcił jednak w drogę leśną i po przejechaniu 200 – 300 m zatrzymał się. Wówczas to nieustalony mężczyzna chwytając D. za ubranie pod szyją zażądał wydania pieniędzy, nakazując następnie wulgarnymi słowami wysiąść z samochodu, skąd pokrzywdzony doszedł do stacji kolejowej w Z. . Nader oczywiste w tej sytuacji jawi się, że skręcenie w drogę leśną i zatrzymanie pojazdu z dala od drogi, gdzie bezpośrednio po tym doszło do zaboru pieniędzy, było zamierzonym działaniem oskarżonego wynikającym z uzgodnionego wcześniej, bądź dorozumianego podziału ról w przestępnym przedsięwzięciu. Wbrew więc wywodom środka odwoławczego, tak zasady logiki, jak i doświadczenia życiowego uprawniały Sąd do przyjęcia winy oskarżonego w zarzucanym mu zakresie za udowodnioną. Nietrafny jest wreszcie zarzut środka odwoławczego, jakoby Sąd I instancji uchybił treści art. 63§1 kk , skoro w trakcie stosowania tymczasowego aresztowania oskarżony odbywał karę orzeczoną wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w sprawie o sygn. XIV K 695/07, co wskazano już w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Odnosząc się – po myśli art. 447§1 kpk – do dolegliwości orzeczonej kary stwierdzić należy, że nie jest ona nadmierna. Oskarżony był już karany sądownie za przestępstwa umyślne, podobne do stanowiącego przedmiot niniejszego postępowania. Zarzuconego czynu dopuścił się wspólnie i w porozumieniu z innymi sprawcami, wobec osoby w zaawansowanym wieku, która do końca życia nie uzyskała choćby części z utraconego dorobku swego życia. Orzeczona kara, przy uwzględnieniu wskazanych przez Sąd okoliczności łagodzących, a w szczególności ustabilizowanego życia rodzinnego oskarżonego, nieznacznie tylko przekracza dolny próg ustawowego zagrożenia za czyn tego rodzaju. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie przekracza ona stopnia winy sprawcy. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych postępowania odwoławczego uzasadnione jest ustaloną przez Sad Rejonowy trudną sytuacją materialną oskarżonego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.