Sygn. akt IV Ka 603/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2013 roku. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący SSO Krzysz
§1
kk z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie z dnia 19 sierpnia 2013 roku sygn. akt II K 330/12 na podstawie art.437§1 kpk , art.636§1 kpk , art.8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o płatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 49 poz. 223 z 1983 roku z późniejszymi zmianami) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; zasądza od oskarżonej J. K. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 300 (trzysta) złotych opłaty za drugą instancję oraz kwotę 20 (dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym. Sygn. akt IV Ka 603/13 UZASADNIENIE J. K. została oskarżona o to, że w dniu 24 grudnia 2011 r. o godz. 16.30, w ruchu lądowym, na drodze W (...) w miejscowości K. , gm. D. , woj. (...) , jechała jako kierująca samochodem osobowym m-ki B. o nr rej. (...) , znajdując się w stanie nietrzeźwości z wynikiem przekraczającym 2,0 mg/l zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu, - tj. o czyn z art.
§ 1k.k.
Sąd Rejonowy w Bełchatowie wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2013 roku w sprawie II K 330/12, w miejsce zarzucanego czynu uznał oskarżoną J. K. za winną tego, że w dniu 24 grudnia 2011 roku, około godziny 16.30 w ruchu lądowym na drodze W (...) w miejscowości K. , gmina D. , województwo (...) , jechała jako kierująca samochodem osobowym marki B. o numerze rejestracyjnym (...) , znajdując się w stanie nietrzeźwości na poziomie znacznie przekraczającym ustawowy próg 0,5 promila alkoholu we krwi, tj. czynu wyczerpującego dyspozycję art.
§ 1k.k.
i za tak przypisany czyn na podstawie art.
§ 1k.k.
wymierzył jej karę grzywny w ilości 150 stawek dziennych, ustalając wysokość każdej stawki na kwotę 20 złotych. Na podstawie art. 42 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonej środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 1 roku, zobowiązując oskarżoną do zwrotu dokumentu uprawniającego do kierowania ową kategorią pojazdów. Na podstawie art. 49 § 2 k.k. orzekł od oskarżonej J. K. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 300 złotych. Zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. R. M. w B. kwotę 531,36 złotych tytułem kosztów nie opłaconej pomocy prawnej świadczonej oskarżonej z urzędu w postępowaniu sądowym. Wymierzył oskarżonej J. K. 300 złotych opłaty i zasądził od niej na rzecz Skarbu Państwa 2.865,96 złotych tytułem wydatków poniesionych w sprawie. Apelację od powyższego wyroku w całości wniósł obrońca oskarżonej. Apelacja wwiedziona z treści art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1. obrazę przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy tj. art. 4 k.p.k. , art. 5 § 1 i 2 k.p.k. , art. 7 k.p.k. , art. 410 k.p.k. , 424 k.p.k. przez dowolną, a nie swobodną ocenę zebranego materiału dowodowego, (przejawiającą się w przyjęciu, że oskarżona J. K. dokonała zarzucanego jej w akcie oskarżenia czynu, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości, iż oskarżona dopuściła się tego czynu), a polegającą w szczególności na:
- a)odmówieniu wiary wyjaśnieniom oskarżonej, która konsekwentnie nie przyznawała się zarzucanego jej czynu, składała spójne i logiczne wyjaśnienia, znajdujące potwierdzenie w treści zgromadzonego materiału dowodowego;
- b)błędne oparcie ustaleń faktycznych o zeznania - G. S. , które w zasadzie jako jedyne pozwoliły Sądowi na wydanie wyroku skazującego wobec J. K. , w sytuacji gdy u owego świadka została stwierdzona choroba psychiczna dwubiegunowa, która może powodować u niego zaburzenia zdolności w zakresie spostrzegania, zapamiętywania i odtwarzania dokonywanych spostrzeżeń, świadek nachodził oskarżoną w jej domu, nękał, pisał liściki w które podpisywał się jako wielbiciel, a na rozprawie zeznał, iż może zakochał się w oskarżonej;
- c)błędne oparcie ustaleń faktycznych o zeznania R. K. , właściciela zajazdu (...) , który zeznawał dopiero po upływie miesiąca od owego zdarzenia, a sama treść jego zeznań nie ma oparcia w żadnych dowodach rzeczowych, brak jest bowiem rachunków, paragonów potwierdzających ilość zakupionego przez G. S. alkoholu;
- d)błędne oparcie ustaleń faktycznych o opinię psychologiczno-sądową M. G. , która to wydała swoją opinię jedynie w oparciu o zgromadzoną w aktach dokumentację lekarską, w sytuacji, gdy świadek winien zostać przesłuchany przed Sądem w obecności biegłego psychologa i opinia ta nie może stanowić pełnowartościowego dowodu w sprawie;
- e)pominięcie w ocenie zebranego materiału dowodowego uzupełniającej opinii C. U. z 12.02.2013 roku zleconej przez Sąd, z której wynika m in., iż wersja podana przez oskarżoną o wypitym tylko po zdarzeniu alkoholu w liczbie co najmniej 4 kieliszków (a może jeszcze więcej) jest możliwa w świetle alkohologii, z uwagi na nie danie wiary wyjaśnieniom oskarżonej, co do przebiegu zdarzenia z dnia 24.12.2011 roku i wypitego przez nią alkoholu już po zdarzeniu; 2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia powstały w wyniku naruszeń prawa procesowego mających wpływ na jego treść, poprzez ustalenie, że oskarżona dopuściła się czynu zarzucanego jej w akcie oskarżenia, podczas gdy prawidłowe ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd poprzez swobodną, a nie dowolną ocenę dowodów, rozstrzygnięcie wszelkich nie dających usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonej, winny doprowadzić Sądu do wydania wyroku uniewinniającego. W konkluzji skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonej od zarzucanego czynu ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi meriti do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Skarga apelacyjna obrońcy oskarżonej jest niezasadna. Podniesione w niej zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i naruszenia prawa procesowego, należy uznać za chybione i jako takie nie zasługujące na uwzględnienie. Na wstępie rozważań podnieść należy, iż wywody skarżącego sprowadzają się w istocie rzeczy do bezpodstawnego zanegowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy. Opierają się one jedynie na odmiennej interpretacji zebranych w sprawie dowodów i nie przedstawiają przekonujących argumentów, podważających prawidłowość oraz słuszność rozumowania Sądu I instancji. Dokonane przez Sąd meriti ustalenia faktyczne, w pełni odpowiadają bowiem zebranym w sprawie dowodom, gdyż są wynikiem wszechstronnej oraz wnikliwej ich analizy. Zważyć trzeba, iż przekonanie Sądu I instancji o konieczności przypisania sprawstwa i winy oskarżonej, pozostaje pod ochroną prawa procesowego, jako że nie wykracza poza ramy zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w treści art. 7 k.p.k. Jednocześnie zaś konkluzje Sądu meriti stanowią wynik rozważenia wszystkich okoliczności, a ponadto zostały wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego i prawidłowego rozumowania – uzasadnione w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku. Formułując zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, skarżący nie przytoczył w rzeczywistości dostatecznych argumentów, które podważałyby trafność ustaleń, będących podstawą przedmiotowego rozstrzygnięcia. Zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej mają wyłącznie charakter polemiki, opierającej się na wybiórczej i subiektywnej ocenie dowodów, nie znajdującej jednak potwierdzenia w realiach niniejszej sprawy. W szczególności nie można tracić z pola widzenia faktu, iż dowody w postaci zeznań świadków: G. S. , R. K. , funkcjonariuszy policji oraz opinii psychologicznej i biegłych z (...) J. , przeczą w sposób jednoznaczny wersji podawanej przez oskarżoną. Natomiast wymienione wyżej dowody korespondują ze sobą w tak istotnej części, że pozwalają na przypisanie sprawstwa J. K. , mimo iż nie została poddana badaniom na zawartość alkoholu w organizmie, zaraz po opuszczeniu samochodu, którym kierowała. Podawana bowiem przez oskarżoną wersja wydarzeń, co do czasu spożywania oraz ilości wypitego alkoholu jest odosobniona, nieprzekonywująca i stanowi nieudolną linię obrony, która w realiach przedmiotowej sprawy nie wytrzymuje krytyki. Obrońca oskarżonej zarzucił Sądowi meriti, że oparł się w niniejszej sprawie na zeznaniach świadka G. S. . Próbował zdezawuować zeznania powyższego świadka tym, że był on chory na chorobę dwubiegunową afektywną i miało to wpływ na zapamiętywanie przez niego faktów. Rzeczywiście, z opinii biegłej psycholog M. G. wynika, że długotrwała choroba psychiczna świadka G. S. , mogła zaburzać jego możliwości poznawcze i mogły u niego występować zaburzenia zdolności w zakresie postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania dokonanych spostrzeżeń. Jednakże biegła też stwierdziła, że zeznania świadka G. S. mogą odzwierciedlać jego rzeczywiste przeżycia i spostrzeżenia oraz że nie można stwierdzić u niego występowania skłonności do celowego i intencjonalnego fałszowania rzeczywistości (k.129). Co prawda, świadek G. S. nie został zbadany osobiście przez biegłego psychologa, lecz było to spowodowane okolicznością obiektywną – a mianowicie świadek zmarł. Żadne przepisy prawa nie dają jednak podstaw, aby w takiej, niezależnej przecież od organu procesowego sytuacji, zdyskwalifikować opinię biegłego psychologa, tym bardziej, że biegła dysponowała całą, bardzo obszerną dokumentacją medyczną, dotyczącą choroby świadka, a także materiałem procesowo utrwalonym w przedmiotowej sprawie. Wnioski wynikające z opinii biegłej psycholog nie były zresztą i tak decydujące dla oceny wiarygodności zeznań świadka G. S. . Za wiarygodnością zeznań tegoż świadka przemawia przede wszystkim to, że bardzo szczegółowo i konsekwentnie opisał on zaistniałe zdarzenie. Zeznał on m.in., że jadąc samochodem, w okolicach miejscowości K. zobaczył, iż jakiś pojazd leży w rowie. Zatrzymał się by pomóc. Wtedy zobaczył oskarżoną, która mówiła „co ja narobiłam” i że jechała jako kierująca. Świadek stwierdził, że z całą pewnością od oskarżonej czuć było woń alkoholu. W związku z tym, że była bardzo roztrzęsiona, zabrał ją do pobliskiego zajazdu o nazwie (...) . Tam zamówił dwie pięćdziesiątki czystej wódki (z czego większość wypiła oskarżona) i kawę. Policja została wezwana przez niego. Tę wersję, potwierdzają zeznania świadka R. K. – właściciela zajazdu (...) . Nie jest więc prawdą, że podstawą skazania oskarżonej były wyłącznie zeznania świadka G. S. . Świadek R. K. zeznał, że pan S. zamówił 2 pięćdziesiątki czystej wódki (...) . Zapamiętał dokładnie to zdarzenie, gdyż był to szczególny dzień - Wigilia i nie miał żadnych innych klientów w barze. To, że świadek R. K. nie przedstawił żadnego paragonu tej transakcji nie świadczy o tym, iż mówi nieprawdę. Świadek ten wyjaśnił wszak, że w 2011 roku nie miał w (...) kasy fiskalnej. Klient otrzymywał rachunek wypisany odręcznie, natomiast kopią takiego rachunku świadek już nie dysponował. Świadek R. K. , całkowicie obcy dla oskarżonej, nie miał też żadnych powodów, by bezpodstawnie pomawiać oskarżoną. Bardzo przekonywującym Sąd jest też okoliczność, że świadkowie G. S. i R. K. , niezależnie od siebie, podali taką samą ilość zakupionego w zajeździe (...) alkoholu. Co więcej, świadkowie ci nie mogli wiedzieć, jaką wersję przedstawi w sprawie oskarżona i jaka ilość wówczas zakupionego i wypitego alkoholu, będzie ,,korzystna” (bądź nie) dla oskarżonej, z punktu widzenia jej odpowiedzialności karnej. Wracając do oceny zeznań świadka G. S. , to z jego zachowania w dniu zdarzenia wynika, że przede wszystkim chciał on pomóc oskarżonej. Na ocenę wiarygodności tych depozycji nie mógł mieć wpływu fakt, że G. S. w późniejszym okresie próbował spotykać się oskarżoną. Wyjaśnił on powody swojego postępowania w tym względzie, tłumacząc, dlaczego próbował skontaktować się z oskarżoną (chodziło odholowanie rozbitego auta, gdyż wiedział, że jej syn ,,zajmował się lawetami”). Sąd nie widzi też podstaw do zdyskredytowania zeznań świadka G. S. z tego tytułu, że napisał na kartce życzenia świąteczno – noworoczne dla oskarżonej z podpisem ,,wielbiciel”. Zupełnie niezrozumiałym jest też wiązanie osoby świadka G. S. , a tym bardziej wiarygodności jego zeznań, z rzekomo zaginionymi ,,prezentami wigilijnymi” oskarżonej, zwłaszcza, że żadne postępowanie w tym przedmiocie nie było wszczynane. W porównaniu z wersją wynikającą z zeznań G. S. i R. K. oraz wnioskami wynikającymi z opinii biegłych z (...) J. , wyjaśnienia oskarżonej nie mogą uzyskać waloru wiarygodności. Nie można też tracić z pola widzenia, że oskarżona była niekonsekwentna w podawaniu ilości wypitego w dniu zdarzenia alkoholu. Podczas badania alcosensorem w dniu 24 grudnia 2011 roku J. K. mówiła, że po kolizji wypiła 100 ml wódki i 0,5 litra piwa (k.2). Natomiast podczas przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym podała, że wypiła wódki czystej ,,4 lub więcej 50 ml” (k.10v). Wreszcie, zupełnie nielogicznym i sprzecznym ze zdrowym rozsądkiem jest spożywanie alkoholu przez kierującego, tuż po kolizji (który to w czasie jej zaistnienia był trzeźwy). Trzeba przecież w takiej sytuacji zawsze liczyć się ze spotkaniem z policją, a co za tym idzie, z kontrolą stanu trzeźwości. Obrona upatruje swojej szansy w stwierdzeniu biegłych z (...) J. , iż wersja podana przez oskarżoną o wypitym po zdarzeniu alkoholu, w liczbie co najmniej 4 kieliszków (a może jeszcze więcej), w świetle alkohologii jest możliwa. Tyle tylko, że omawiana tu opinia ma charakter wariantowy, tzn. biegli rozważali kilka możliwych wersji, których wybór, uzależniony od poczynionych ustaleń faktycznych, należy do sądu. W tym miejscu podkreślić należy, że opinia biegłych podlega takiej samej ocenie jak każdy inny dowód. Musi być zatem oceniana in concreto w połączeniu z innymi dowodami. Te z kolei wskazują w sposób jednoznaczny, że oskarżona od momentu kolizji wypiła maksymalnie dwie pięćdziesiątki wódki, co z pewnością nie prowadziłoby do stężenia alkoholu uzyskanego podczas badania. Natomiast wersja oskarżonej o wypiciu po kolizji ponad 200 ml. wódki, jest wprawdzie teoretycznie możliwa, to jednak nie znajduje potwierdzenia w tym materiale dowodowym sprawy, który okazał się być wiarygodny. Nie można w żaden sposób podzielić twierdzeń skarżącego, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał podstawy, do uniewinnienia oskarżonej od zarzucanego jej czynu, z zastosowaniem zasady in dubio pro reo. Należy zwrócić uwagę, że niedające się usunąć wątpliwości, to nie istnienie w dowodach sprzecznych wersji zdarzenia, ale brak możliwości rozstrzygnięcia między nimi przy użyciu zasad oceny dowodów. Dopiero gdy sprzeczności nie da się w ten sposób rozstrzygnąć, to jest wątpliwości usunąć, wtedy wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego ( art. 5 § 2 k.p.k. ). Tłumaczenie wątpliwości na korzyść oskarżonego nie oznacza powinności wybierania wersji korzystniejszej. Najpierw bowiem wybiera się wersję wynikającą z racjonalnej analizy dowodów, to jest tę, która wynika z decyzji o ich wiarygodności (por. wyrok SA w Krakowie z 15.1.2003 r., II AKa 360/02 , KZS 2003, Nr 3, poz. 46; wyrok SN z 6.1.2004 r., V KK 60/03 , OSProk. i Pr. 2004, Nr 5, poz. 2). Apelujący próbuje także przekonać Sąd odwoławczy, że oskarżona nie popełniłaby tego rodzaju przestępstwa, albowiem jest osobą odpowiedzialną, wykształconą, posiadającą dobrą posadę. Twierdzeniom tym jednakże przeczy materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie. Niezależnie od tego zauważyć też należy, że z opinii sądowo – psychiatrycznej wynika, iż oskarżona jest osobą uzależnioną od alkoholu (k.47). Została ona także skazana za taki sam czyn, w innym postępowaniu karnym (k.56). Reasumując powyższe rozważania stwierdzić należy, że Sąd odwoławczy w całej rozciągłości podziela stanowisko Sądu meriti, w zakresie ostatecznej oceny przedmiotowego zdarzenia. Sąd I instancji słusznie ocenił, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nakazywał uznanie oskarżonej J. K. za winną zarzucanego jej czynu. Ponieważ, co wykazano wyżej, żaden z zarzutów odwoławczych, zawartych w złożonej apelacji nie zasługiwał na uwzględnienie, wniesioną apelację uznać należało jako oczywiście bezzasadną. Natomiast zaskarżony wyrok, jako słuszny i odpowiadający prawu – także co do wymiaru kary – należało w całości utrzymać w mocy. Na podstawie przepisów powołanych w sentencji wyroku Sąd Okręgowy zasądził od oskarżonej kwotę 300 zł tytułem opłaty za drugą instancję oraz 20 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym.