← Polska

Sad powszechny, VIII C 1690/16

Sygn. akt VIII C 1690/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 września 2017 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: S.S.R. Anna Bielecka-Gąszcz Protokolant: st.sekr.sąd. Anna Zuchora po rozpoznaniu w dniu 29 września 2017 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa Towarzystwa (...) w W. przeciwko M. L. o zapłatę 1.759,26 zł oddala powództwo. Sygn. akt VIII C 1690/16 UZASADNIENIE W dniu 1 kwietnia 2016 roku powód Towarzystwo (...) w W. , reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wytoczył przeciwko pozwanej M. L. powództwo o zapłatę 1.759,26 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 6 czerwca 2015 roku do dnia zapłaty oraz wniósł o zasądzenie zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód podniósł, że w okresie od dnia 6 lipca 2014 roku do dnia 5 lipca 2015 roku łączyła go z pozwaną jako posiadaczką samochodu marki A. (...) nr rej. (...) umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, potwierdzona polisą nr (...) . W dniu 3 sierpnia 2014 roku na parkingu C.H. (...) pozwana kierując w/w pojazdem, uderzyła w zaparkowany pojazd marki C. (...) nr rej. (...) należący do (...) S.A. (korzystającym z pojazdu na podstawie leasingu był A. S. ), czym wyrządziła szkodę majątkową, po czym zbiegła z miejsca zdarzenia, celem uniknięcia odpowiedzialności (pozwana zdawała sobie sprawę z wyrządzonej szkody oraz nie pozostawiła danych kontaktowych). Po zgłoszeniu szkody w pojeździe z OC sprawcy, powód uznał swoją odpowiedzialność za powstałą szkodę i w wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego wypłacił poszkodowanemu odszkodowanie w wysokości 1.759,26 zł. Powód podniósł, że z uwagi na zachowanie pozwanej po zdarzeniu, tj. zbiegnięcie z miejsca zdarzenia, powodowi przysługuje względem pozwanej, która spowodowała szkodę, prawo regresu. W związku z powyższym, pismem z dnia 26 maja 2015 roku pozwana została wezwana do zapłaty kwoty 1.759,26 zł w terminie 7 dni od doręczenia pisma. Pozwana nie uregulowała należności do dnia wytoczenia powództwa. Na wypadek kwestionowania podstawy odpowiedzialności z art. 43 pkt 4 ustawy przez pozwaną, powód podniósł, że z pisma VII Komisariatu K. w Ł. z dnia 1 czerwca 2015 roku jednoznacznie wynika, że po zdarzeniu pozwana oglądała powstałe uszkodzenia, po czym odjechała nie pozostawiwszy swoim danych – ani w formie „karteczki za wycieraczką” ani nie informując ochrony czy też administratora C.H. (...) . Ponadto uszkodzenie zderzaka pojazdu C. było dobrze widoczne, więc nie sposób dać wiary pozwanej, że nie widziała powstałej szkody. (pozew k. 2-5) W dniu 28 kwietnia 2016 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi wydał przeciwko pozwanej nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, który pozwana zaskarżyła sprzeciwem w całości, wnosząc o oddalenie powództwa w całości. Pozwana zaprzeczyła temu aby zbiegła z miejsca zdarzenia. Podniosła, że dwie osoby razem z nią dokonywały oględzin pojazdów po zderzeniu i uznały, że nie widać uszkodzeń, nadto kierownik dyżurny z (...) stwierdził, że pozwana może odjechać, bo w razie wątpliwości sklep dysponuje nagraniem z monitoringu, zdarzenie miało miejsce w niedzielę wieczorem i nie było jak zawiadomić Administracji (...) . (nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym k. 23, sprzeciw k. 26-27) W odpowiedzi na sprzeciw powód podtrzymał powództwo w całości, zaś w dalszym toku postępowania i na rozprawach stanowiska procesowe stron nie uległy zmianie. (pismo procesowe k. 32-33, skrócony protokół rozprawy k. 40-43, skrócony protokół rozprawy k. 54-56, zapis przebiegu rozpraw płyta CD k. 58) . Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: W okresie od dnia 6 lipca 2014 roku do dnia 5 lipca 2015 roku pozwaną M. L. , jako właścicielkę samochodu marki A. (...) o nr rej. (...) , łączyła z powodem Towarzystwem (...) w W. umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. (z akt szkodowych: polisa OC; okoliczności bezsporne) W dniu 3 sierpnia 2014 roku pozwana zaparkowała pojazd, o którym mowa wyżej, na parkingu – placu manewrowym dla TIR-ów Centrum Handlowego (...) . Wprawdzie na placu tym samochody osobowe nie powinny być pozostawiane, to jednak pracownicy Centrum Handlowego, do których pozwana się zaliczała, parkowali tam swoje pojazdy, z tego miejsca mieli bowiem bliżej do pracy. Po skończonej pracy, około godziny 18, pozwana wraz z koleżanką A. N. wróciła do pojazdu. Po uruchomieniu silnika pozwana rozpoczęła manewr cofania, w trakcie którego uderzyła w stojący za nią samochód marki C. o nr rej. (...) , należący do (...) S.A. , którego korzystającym na mocy umowy leasingu był A. S. . Po kontakcie z drugim pojazdem pozwana wraz z koleżanką wysiadły z samochodu, aby ocenić zakres uszkodzeń. Do kobiet podszedł również M. J. , zatrudniony w jednym ze sklepów, jako kierownik dyżurny, który widział przebieg zdarzenia z okna biura personalnego. M. J. rozbawiła zaobserwowana sytuacja, a że dodatkowo znał on pozwaną, postanowił zejść do niej. Pomiędzy zebranymi doszło do rozmowy na temat zdarzenia, w toku której wykluczyli oni, aby pojazd marki C. należał do któregokolwiek z pracowników Centrum Handlowego. Z uwagi na fakt, iż do zdarzenia doszło w niedzielę, w godzinach wieczornych, uznali oni, że znalezienie właściciela C. będzie niemożliwe, niemożliwy będzie także kontakt z osobami z zarządu Centrum Handlowego. Nie widząc większych uszkodzeń w pojeździe C. , w rozmowie doszli do przekonania, że ponieważ cały teren placu jest monitorowany, poszkodowany nie będzie miał trudności w ustaleniu danych pozwanej, jak również przebiegu całej sytuacji, której skutkiem było powstanie szkody w pojeździe. W sytuacjach, jak zaistniała, powszechnie wiadome było bowiem, iż osoby, których auta zostały uszkodzone na parkingu/placu manewrowym, zwracali się bezpośrednio do biura ochrony, gdzie w oparciu o zapis monitoringu uzyskiwały potrzebne im informacje na temat osoby sprawcy. Wobec powyższej konkluzji pozwana wraz z koleżanką zdecydowały się wrócić do domu. (zeznania świadka M. J. k. 41-42, zeznania świadka A. N. 00:04:43-00:12:17) W dniu 5 sierpnia 2014 roku E. D. , będący kierującym samochodem marki C. o nr rej. (...) w dniu 3 sierpnia 2014 roku, zgłosił zaistnienie zdarzenia drogowego na policję. Funkcjonariusz policji obejrzał nagranie monitoringu z przebiegiem zdarzenia, zabezpieczone przez pracownika Centrum Handlowego (...) . Po ustaleniu personaliów pozwanej została ona ukarana mandatem karnym w wysokości 200 zł za popełnienie wykroczenia z art. 98 k.w. (z akt szkody: notatka urzędowa; okoliczności bezsporne) W związku z powstałą w samochodzie marki C. szkodą E. D. w dniu 7 października 2014 roku zgłosił roszczenie z ubezpieczenia OC powodowi. W dniu 9 października 2014 roku pisemne wyjaśnienia odnośnie przebiegu zdarzenia złożyła powodowi pozwana. W ich treści wskazała m.in., że kolizja została zarejestrowana na monitoringu parkingu. W toku postępowania likwidacyjnego powód wyliczył wartość szkody w pojeździe marki C. na kwotę 1.759,26 zł, która w dniu 21 października 2014 roku została wypłacona A. S. . (z akt szkody: zgłoszenie szkody, potwierdzenie okoliczności zdarzenia przez sprawcę szkody, operat cząstkowy, kosztorys, decyzja o wypłacie odszkodowania, potwierdzenie wypłaty odszkodowania; okoliczności bezsporne ) W związku z wypłatą odszkodowania w wysokości 1.759,26 zł, pismami datowanymi na dzień 26 maja 2015 roku i 8 lipca 2015 roku powód wezwał pozwaną do zapłaty należności regresowej w opisanej kwocie. W treści wezwań, jako podstawę roszczenia regresowego powód wskazał przepis art. 43 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i podniósł, że pozwana zbiegła z miejsca zdarzenia nie pozostawiając swoich danych. (z akt szkody: wezwanie do zapłaty wraz ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru; okoliczności bezsporne) Do dnia wyrokowania pozwana nie uregulowała kwoty dochodzonej niniejszym pozwem. (okoliczność bezsporna) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił bądź jako bezsporny, bądź na podstawie znajdujących się w aktach sprawy dowodów z dokumentów, które nie budziły wątpliwości, co do prawidłowości i rzetelności ich sporządzenia, nie były także kwestionowane przez żadną ze stron procesu. Za podstawę ustaleń faktycznych Sąd przyjął ponadto zeznania świadków M. J. i A. N. . Na gruncie przedmiotowej sprawy bezspornym był fakt spowodowania przez pozwaną w dniu 3 sierpnia 2014 roku zdarzenia drogowego, wskutek którego uszkodzony został samochód marki C. . Pozwana nie kwestionowała, iż brała udział w opisanym zdarzeniu, a także, że post factum odjechała z jego miejsca. Zaprzeczyła natomiast, aby odjeżdżając z miejsca kolizji kierowała się tym, aby uniknąć odpowiedzialności za jej spowodowanie. W oparciu o depozycje przywołanych na wstępie świadków Sąd uznał, że twierdzenia pozwanej odpowiadają prawdzie. Osoby te, będące naocznymi świadkami spornej sytuacji, zgodnie podały, że po kontakcie z samochodem marki C. pozwana wysiadła z auta, chcąc ustalić zakres uszkodzeń. Z uwagi na fakt, iż te były niewielkie, a samo zdarzenie miało miejsce na terenie należącym do Centrum Handlowego (...) , a przy tym w niedzielę, w godzinach wieczornych, pozwana w rozmowie ze świadkami uznała, że znalezienie właściciela C. będzie niemożliwe. Jednocześnie pozwana przyjęła, iż wobec objęcia terenu, na którym doszło do zdarzenia monitoringiem, poszkodowany bez trudu ustali jego przebieg i dane pozwanej. Założenie pozwanej w ocenie Sądu należy uznać za znajdujące oparcie w zasadach logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Powszechnie wiadomo bowiem, iż w sytuacjach jak omawiana, poszkodowani po spostrzeżeniu szkody w pojeździe kierują się bezpośrednio do biura ochrony obiektu, gdzie w oparciu o nagranie z monitoringu uzyskują potrzebne im informacje o zdarzeniu. Godzi się przypomnieć, że pozwana, tak samo jak świadkowie zdarzenia, byli zatrudnieni w Centrum Handlowym (...) , M. L. mogła zatem zasadnie założyć, że ustalenie jej personaliów i skontaktowanie się z nią będzie banalnie proste. Sąd uznał jednocześnie, że twierdzeń pozwanej nie podważa treść znajdujących się w aktach szkody wyjaśnień funkcjonariusza policji, który relacjonując obejrzany zapis z nagrania z monitoringu wskazał, że pozwana po obejrzeniu wraz z pasażerką samochodu marki A. uszkodzeń w pojazdach, wróciła do swojego samochodu i nie pozostawiając swoich danych odjechała z miejsca zdarzenia. Wbrew twierdzeniom strony powodowej brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, iż wyjaśnienia, o których mowa, wykluczają twierdzenia pozwanej na okoliczność obecności przy oględzinach M. J. . Strona powodowa zdaje się całkowicie pomijać okoliczność, że przedmiotowe wyjaśnienia zostały sporządzone w odpowiedzi na zapytanie o treści: jakie było zachowanie sprawcy po zdarzeniu

(1), czy sprawca wysiadł z samochodu i był świadomy wyrządzonej szkody
(2), czy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia
(3). W oparciu o tak sformułowane zapytanie funkcjonariusz policji sporządził zwięzłą odpowiedź, której zakresem objął wyłącznie zadane pytania (odpowiedź została sporządzona w punktach, które odpowiadają liczbie zadanych pytań). Skoro pytania nie dotyczyły świadków zdarzenia, czy też osób, które pojawiały się na jego miejscu post factum, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że wyłącznie z tej przyczyny funkcjonariusz nie wspomniał o obecności M. J. . Brak adnotacji o obecności tego świadka nie oznacza zatem automatycznie, jak usiłuje to czynić powód, że świadek ten na nagraniu z monitoringu nie był obecny. Wskazać wreszcie należy, iż wyjaśnienia funkcjonariusza policji, wbrew treści opinii prawnej sporządzonej na zlecenie powoda, nie przyjęły formy notatki urzędowej (ta została sporządzona w dniu 5 sierpnia 2014 roku, a więc blisko rok przed sporządzeniem przedmiotowej odpowiedzi na zapytanie powoda) i mogą być co najwyżej potraktowane, jako mające charakter dokumentu prywatnego, którego formalna moc dowodowa, jak stanowi art. 245 k.p.c. , ogranicza się do domniemania, że jego autor złożył oświadczenie nim objęte. Tylko w takim zakresie dokument ten nie budzi wątpliwości Sądu. Jednocześnie przypomnienia wymaga, że treść oświadczenia zawartego w dokumencie prywatnym nie jest objęta domniemaniem zgodności z prawdą zawartych w nim twierdzeń. Zatem dokument prywatny nie jest dowodem rzeczywistego stanu rzeczy (por. wyrok SN z dnia 25 września 1985 r., IV PR 200/85 , OSNC 1986, nr 5, poz. 84) . Godzi się także przypomnieć, iż w myśl art. 11 k.p.c. , Sąd w postępowaniu cywilnym jest związany wyłącznie ustaleniami wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa (zakończenie postępowania w sprawie o wykroczenie poprzez ukaranie sprawcy czynu mandatem karnym nie spełnia tej przesłanki), przy czym ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika wyłącznie, że pozwana została ukarana mandatem za czyn z art. 98 k.w. W tym miejscu wyjaśnić należy stronie powodowej, że zachowanie kierującego pojazdem, który odjeżdża z miejsca zdarzenia nie jest penalizowane wyłącznie na gruncie Kodeksu karnego i jeżeli występuje na gruncie sprawy o wykroczenie, to takie zachowanie sprawcy znajduje odzwierciedlenie w opisie zarzucanego mu czynu. W niniejszej sprawie powód nie wykazał zaś ( art. 6 k.c. , art. 232 k.p.c. ), aby takie zachowanie przypisano pozwanej. Sąd Rejonowy zważył, co następuje: Powództwo nie jest zasadne i nie zasługuje na uwzględnienie. W przedmiotowej sprawie znajdują zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego , zwłaszcza dotyczące umowy ubezpieczenia, przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. 2003, Nr 124, poz. 1152 ze zm.) oraz postanowienia umowy ubezpieczenia zawartej przez strony. Zgodnie z treścią przepisu art. 805 § 1 k.c. , przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Stosownie do treści przepisu art. 23 ust. 1 ustawy, posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu. Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu, przy czym odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym z uwzględnieniem warunków wskazanych w ustawie (art. 35 i 36 ustawy). Obowiązki ubezpieczonego w związku z zaistnieniem zdarzenia drogowego wymienia art. 16 ustawy. W myśl zaś art. 43 pkt 4 ustawy, zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący zbiegł z miejsca zdarzenia. Z uwagi na stanowisko pozwanej, która zaprzeczała temu by jej zachowanie nosiło znamiona zbiegnięcia z miejsca zdarzenia, koniecznym było ustalenie, z jaką świadomością pozwana odjechała z miejsca kolizji w dniu 3 sierpnia 2014roku. Była to istota sporu w przedmiotowej sprawie. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd uznał, że w czasie obowiązywania między pozwaną a powodem umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, pozwana kierując pojazdem marki A. (...) była sprawcą zdarzenia drogowego, wskutek którego uszkodzony został samochód marki C. , a następnie, po jakimś czasie od zdarzenia, odjechała z jego miejsca. Poszkodowany w zdarzeniu zgłosił szkodę z ubezpieczenia OC powoda, który wypłacił z powyższego tytułu odszkodowanie. W tym miejscu koniecznym jest podkreślenie, że zgodnie z przepisem art. 6 k.c. , ciężar udowodnienia twierdzenia faktycznego spoczywa na tej stronie, która z tego twierdzenia wywodzi skutki prawne. Reguła ta znajduje również swój procesowy odpowiednik w treści art. 232 k.p.c. , w świetle którego to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Oznacza to, że obecnie Sąd nie jest odpowiedzialny za wynik postępowania dowodowego, a ryzyko nieudowodnienia podstawy faktycznej żądania ponosi powód. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że powód, jako strona inicjująca proces, jest obowiązany do udowodnienia wszystkich twierdzeń pozwu, w oparciu o które sformułował swe roszczenie. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zadaniem sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ( por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, OSNC 1997/ 6-7/76). Podkreślić jednak należy, że dowodzenie własnych twierdzeń nie jest obowiązkiem strony ani materialnoprawnym, ani procesowym, a tylko spoczywającym na niej ciężarem procesowym i w konsekwencji sąd nie może nakazać, czy zobowiązać do przeprowadzenia dowodu i tylko od woli strony zależy, jakie dowody sąd będzie prowadził. Jeżeli strona uważa, że do udowodnienia jej twierdzeń wystarczy określony dowód i dlatego nie przytacza innych dowodów, to jej błąd nie jest usprawiedliwiony, sama ponosi winę niezgłoszenia dalszych dowodów i nie może zarzucać nieuzasadnionego uniemożliwienia wykazania jej praw. Tym samym to powód winien udowodnić, że pozwana po spowodowaniu kolizji zbiegła z jej miejsca. Jak już powyżej wskazano, w ocenie Sądu, powyższe twierdzenia faktyczne nie zostały jednak udowodnione. Pojęcie zbiegnięcia z miejsca zdarzenia nie posiada swojej definicji ustawowej. W orzecznictwie przyjmuje się, iż zbiegnięcie z miejsca zdarzenia w rozumieniu art. 43 pkt 4 ustawy ma miejsce wtedy, gdy sprawca kolizji drogowej opuścił miejsce zdarzenia świadomie, bez spełnienia ciążących na nim obowiązków wynikających z art. 16 ustawy, w celu uniknięcia odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Uchybienie powyższym obowiązkom musi mieć przy tym swoje źródło w winie umyślnej lub rażącym niedbalstwie, przy czym wykazanie opisanych okoliczności leży po stronie zakładu ubezpieczeń (zob. wyrok SO w Białymstoku z dnia 7 maja 2009 roku, II Ca 237/09, (...) ) . Jak wskazał z kolei Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 sierpnia 1994 roku (III CZP 107/94, OSNC 1995/1/15) , brak definicji zbiegnięcia z miejsca zdarzenia oznacza, że nie można w ten sposób oceniać każdego oddalenia się kierowcy z miejsca zdarzenia drogowego. O zakwalifikowaniu danego zachowania uczestnika ruchu jako „zbiegnięcie” muszą decydować konkretne okoliczności faktyczne. Sąd Najwyższy podnosił również, że zbiegnięcie z miejsca zdarzenia ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca zdarzenia w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości (wyrok SN z dnia 15 marca 2001 roku, III KKN 492/99, OSNKW 2001/7-8/52) . Przedkładając powyższe na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, że sporne zachowanie pozwanej niewątpliwie nie było nakierunkowane na chęć uniknięcia odpowiedzialności za zdarzenie. O czym była już mowa, do zdarzenia doszło na terenie miejsca zatrudnienia pozwanej, który był objęty monitoringiem, a nadto w obecności dwóch świadków, którzy doskonale znali tożsamość pozwanej. M. L. niewątpliwie zdawała sobie sprawę z okoliczności, że poszkodowany bez najmniejszych problemów ustali przebieg zdarzenia i jej dane osobowe, co też w rzeczywistości miało miejsce. Założenie takie czyniłoby całkowicie nieracjonalnym zachowanie pozwanej, która poprzez odjechanie z miejsca zdarzenia starałaby się ukryć swoją tożsamość. Rzecz jednak w tym, że zachowanie pozwanej było motywowane nie chęcią uniknięcia odpowiedzialności, czy też ukrycia swojej tożsamości, ale pragmatyzmem. Pozwana zdawała sobie sprawę z faktu, że w niedzielę, około godziny 18, na parkingu największego Centrum Handlowego w Ł. , ustalenie tożsamości kierującego pojazdem marki C. jest w zasadzie niemożliwe. Jak ustalono w stanie faktycznym, o tej porze nie było również osób zarządzających Centrum Handlowym. Pozwana wiedząc, że cała sytuacja została zarejestrowana na nagraniu z monitoringu, iż jej świadkami byli M. J. i A. N. , zatrudnieni tak jak pozwana w Centrum Handlowym (...) , założyła, iż jeśli poszkodowany będzie chciał ustalić jej dane, uczyni to bez problemu. Pozwana kierowała się zwyczajowym postępowaniem poszkodowanych, którzy w sytuacjach analogicznych, jak omawiana, kierują swoje kroki do biura ochrony i tam zgłaszają powstałą szkodę. Oczywiście pozwana mogła pozostawić przysłowiową kartkę za wycieraczką, niemniej jednak takie zachowanie nie jest wyłącznym, jakiego można wymagać od kierujących pojazdami. W sytuacji jak opisywana zachowanie takie było zdaniem Sądu jednym z możliwych, ale nie jedynym. Reasumując Sąd doszedł do przekonania, że wprawdzie pozwana odjechała z miejsca zdarzenia nie dopełniając obowiązków z art. 16 ust. 2 ustawy, to jednak brak jest jakichkolwiek podstaw, aby stawiać jej zarzut umyślności działania (rozumianego jako chęć uniknięcia odpowiedzialności), bądź też działania wynikającego z rażącego niedbalstwa. Powód nie wykazał w żaden sposób, iż postępowanie pozwanej wypełniało znamiona „zbiegnięcia” z miejsca zdarzenia rozumianego w sposób opisany wyżej. Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił powództwo, jako bezzasadne.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.