Sygn. akt IV Ka 116/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 października 2013 roku. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący SSA Stanisław Tomasik Sędziowie SO Tadeusz Węglarek (spr.) del. SR Robert Sobczak Protokolant Dagmara Szczepanik przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Violetty Włodarczyk po rozpoznaniu w dniu 27 września 2013 roku sprawy S. U.
(1)oskarżonego z art. 197§1 kk z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 30 listopada 2012 roku sygn. akt VII K 552/12 na podstawie art.437§1 kpk , art.636§1 kpk w zw. z art.627 kpk i art.8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 49 poz. 223 z 1983 roku z późniejszymi zmianami) utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adwokat K. R. kwotę 723,24 (siedemset dwadzieścia trzy 24/100) złotych tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżycielce posiłkowej M. R. ; wymierza oskarżonemu S. U.
(1)500 (pięćset) złotych tytułem opłaty za postępowanie odwoławcze i obciąża go wydatkami w kwocie 1.029,89 (jeden tysiąc dwadzieścia dziewięć 89/100) złotych. Sygn. akt IV Ka 116/13 UZASADNIENIE S. U.
(1)został oskarżony o to, że: w dniu 22 stycznia 2012 roku w kompleksie leśnym w miejscowości D. , gm. G. , pow. (...) , woj. (...) dokonał zgwałcenia M. R. używając przemocy w ten sposób, że jedną ręką objął ją w pół przyciskając do siebie całą siłą, natomiast drugą ręką ściągnął jej legginsy i majtki do łydek, a następnie odbył z nią stosunek płciowy wbrew jej woli, tj. o przestępstwo określone w art. 197 § 1 kk Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim w VII Wydziale Karnym wyrokiem z dnia 30 listopada 2012 roku w sprawie VII K 552/12:
- uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu wyczerpującego dyspozycję art. 197 § 1 kk i za to na podstawie art. 197 § 1 kk wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności;
- na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres próby 4 lat;
- na podstawie art. 71 § 1 kk wymierzył oskarżonemu karę grzywny w ilości 100 stawek dziennych przyjmując, że wartość jednej stawki dziennej jest równoważna kwocie 20 złotych;
- na podstawie art. 230 § 2 kpk zwrócił oskarżonemu dowody rzeczowe opisane szczegółowo w wykazie dowodów rzeczowych nr 1/8/12 pozycja 2 – 8 na karcie 115 akt sprawy;
- zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokat K. R. prowadzącej Kancelarię Adwokacką w P. kwotę 723,24 złote tytułem nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej oskarżycielowi posiłkowemu przez pełnomocnika ustanowionego z urzędu;
- zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1183,04 złote tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 500 złotych tytułem opłaty. Powyższy wyrok na podstawie art. 425 kpk w całości na korzyść oskarżonego zaskarżył jego obrońca. Na zasadzie art. 427 § 2 kpk i art. 438 pkt 2 i 3 kpk wyrokowi temu zarzucił: 1.obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na jego treść, w szczególności: art. 2 § 2 kpk , art. 4 kpk , art. 5 kpk i art. 7 kpk polegającą na: - oparciu istotnych ustaleń faktycznych wyłącznie na dowodach obciążających przy całkowitym pominięciu dowodów przeciwnych, - celowym i instrumentalnym pominięciu w ustaleniach faktycznych treści rozmowy z R. Z. i A. Z. dotyczącej przyczyn zerwania pokrzywdzonej z jej chłopakiem oraz ujawnionych zamiarów pokrzywdzonej względem oskarżonego, faktu wzajemnego przytulania się pokrzywdzonej i oskarżonego podczas zabawy tanecznej, faktu wcześniejszej ciąży pokrzywdzonej wynikającej z opinii ginekologicznej, faktu niechętnego odprowadzenia pokrzywdzonej do miejscowości D. , - niewyjaśnieni czy przed przedmiotowym zdarzeniem pokrzywdzona była w ciąży, czy poroniła i czy w związku z tym traumatycznym zdarzeniem miała ona problemy emocjonalne, - odmówieniu wiary wyjaśnieniom oskarżonego S. U.
(1)na tej tylko podstawie, iż pozostają one w sprzeczności z zeznaniami M. R. , - uznaniu za w pełni wiarygodne zeznań M. R. w zakresie przebiegu zdarzenia w sytuacji gdy celowo kwestionowała ona wszelkie okoliczności niekorzystne czy też niewygodne dla niej ujawnione w toku postępowania wynikające z innych dowodów a dotyczące zachowania podczas tańca z oskarżonym, zachowania oskarżonego podczas jazdy samochodem, treści rozmowy z R. Z. i A. Z. podczas zabawy tanecznej, ciąży pokrzywdzonej, co wywołać musi uzasadnione wątpliwości co do jej wiarygodności w zakresie zeznań dotyczących przedmiotowego zdarzenia, - uznaniu za w pełni wiarygodne zeznań M. R. w sytuacji gdy jej relacje o przebiegu zdarzenia z postępowania przygotowawczego i sądowego różnią się od siebie a ponadto pozostają w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, - uznaniu iż zeznania M. R. korespondują z innymi dowodami sytuacji gdy pokrzywdzona wypiera się rozmowy z A. Z. , i R. Z. dotyczącej przyczyn zerwania pokrzywdzonej z jej chłopakiem (ciąża, poronienie) oraz ujawnionych zamiarów pokrzywdzonej względem oskarżonego, pokrzywdzona wypiera się faktu przytulania się do oskarżonego w tańcu podczas zabawy tanecznej choć wynika to z zeznań A. K.
(1), pokrzywdzona wypiera się ciąży choć na ciążę pokrzywdzonej jednoznacznie wskazuje badanie ginekologiczne, istnieją zasadnicze różnice w zeznaniach pokrzywdzonej i świadków A. K.
(1)i C. C. w zakresie zachowania się oskarżonego podczas jazdy samochodem oraz zasadnicze różnice między tymi dowodami co do mijania pokrzywdzonej na drodze, po zdarzeniu, - uznaniu za w pełni wiarygodne zeznań M. R. na podstawie opinii biegłego psychologa, mimo, ze opinia ta na etapie postępowania przygotowawczego została dopuszczona przez Prokuratora z rażącą obrazą art. 192 § 2 kpk a następnie nadanie temu dowodowi w postępowaniu sądowym charakteru dowodu „przesądzającego sprawę”. 2.błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który mógł mieć wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu oskarżonego winnym popełnienia przypisanego mu w tym wyroku czynu, mimo, iż nie pozwala na to zebrany w sprawie materiał dowodowy. W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od przypisanego mu czynu ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się bezzasadna i to w stopniu oczywistym. W pierwszej kolejności trzeba jednak poczynić uwagę, iż przepis art. 425 § 3 k.p.k. wymaga wskazania tzw. gravamen , czyli ukazania w skardze odwoławczej, że określone rozstrzygnięcie lub ustalenie narusza prawa lub szkodzi interesom odwołującego się oskarżonego. Ma to ten skutek dla każdego obrońcy, że może on skarżyć wyrok tylko i wyłącznie na korzyść oskarżonego, obok którego występuje w procesie. Zbędne są więc zapewnienia zawarte w samym wstępie odwołania, zawierające deklarację, iż zaskarża wyrok „na korzyść” oskarżonego, skoro „na niekorzyść” może zaskarżyć go tylko oskarżyciel publiczny. To z gwarancji ustawodawcy, a nie z woli obrońcy wynika przecież, że apelacja dla jej skuteczności - po prostu - musi być wniesiona w kierunku zmierzającym do ochrony praw lub interesów skarżącego. De facto o kierunku odwołania decyduje tzw. „podmiotowość skarżącego”. Wynika to formalnie z intencji ustawowych, co w technice legislacji miało ten skutek, że nie wprowadzono do Kodeksu postępowania karnego wymogu wskazywania kierunku zaskarżenia – chyba, że apelację wnosi oskarżyciel publiczny. Odnosząc się do zarzutów zawartych w skardze apelacyjnej należy stwierdzić, że zarzut błędu w ustaleniach jest trafny wtedy, gdy zasadność ocen i wniosków przyjętych przez sąd I instancji nie odpowiada prawidłom logicznego rozumowania, a błąd ten mógł mieć wpływ na treść orzeczenia. Zarzut ten nie może sprowadzać się tylko do lakonicznego i cynicznego kwestionowania stanowiska sądu, ale powinien wskazywać nieprawidłowości rozumowania sądu. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu odmiennego poglądu nie prowadzi do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Wobec tego należy stwierdzić wbrew wywodom skarżącego, że apelacja sprowadza się w istocie rzeczy do zanegowania prawidłowych ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji, a dotyczących sprawstwa oskarżonego S. U.
(1). Opiera się ona na odmiennej interpretacji zebranych w sprawie dowodów i nie przedstawia jakichkolwiek przekonywujących argumentów, podważających prawidłowości i słuszności rozumowania Sądu I instancji. Skarżący nie wykazał bowiem w żaden sposób, że rozumowanie Sądu meriti było wadliwe bądź nielogiczne. Natomiast zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej mają wyłącznie charakter subiektywnej polemiki opierającej się na korzystnej dla oskarżonego ocenie dowodów, nie znajdującej potwierdzenia w realiach niniejszej sprawy. Chodzi tu oczywiście o to, że skarga apelacyjna nie przedstawia żadnych ważkich argumentów potwierdzających wadliwe rozumowanie Sądu I instancji. Dokonane bowiem przez Sąd I instancji ustalenia w pełni odpowiadają zebranym w sprawie dowodom, a nade wszystko są wynikiem wszechstronnej oraz wnikliwej ich analizy. Zważyć trzeba, iż przekonanie Sądu I instancji o istnieniu niepodważalnych dowodów na sprawstwo oskarżonego S. U. . pozostaje pod ochroną prawa procesowego, jako że nie wykracza przez normy zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w treści art. 7 kpk . Jednocześnie zaś konkluzje Sądu I instancji stanowią wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak niekorzyść oskarżonego ( art. 4 k.p.k. ), a nade wszystko zostały wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego i prawidłowego rozumowania – uzasadnione w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku ( art. 424§1 pkt 1 k.p.k. ). Bezpodstawne upokorzenie młodej kobiety przez osoby w gruncie rzeczy jej nieznane - wyrażające się w podejmowaniu wobec niej nieakceptowanych praktyk seksualnych, z wykorzystaniem jej nierozwagi czy może nawet i zbytniej spolegliwości, będącej wynikiem braku doświadczenia życiowego - ułatwiło oskarżonemu zrealizowanie przestępczego zamiaru, a nie świadczyło wcale o jej przyzwoleniu na naruszenie jej wolności seksualnej. W realiach dowodowych niniejszej sprawy apelujący nie odniesie oczekiwanego sukcesu procesowego lansując potoczną a przyziemną tezę „wiedziała po co idzie” – co rzekomo mieli potwierdzić świadkowie: siostry Z. , A. K.
(2)czy C. C. . Nie osiągnie sukcesu apelujący, który miast dostarczać przekonujących argumentów przeciwko zwalczanemu wyrokowi i to takich, które znajdują obiektywne wspomożenie w materiale dowodowym, używa tak zabarwionych stwierdzeń. A. menty tego typu zawierają niewątpliwie pewną ekspresję, tyle tylko, że natury wybitnie osobistej, a przez to nie prowadzącej do oczekiwanych rezultatów procesowych. . Warto w tym miejscu zacytować również tezę orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który wywiódł: „ O. żony może bronić się w dowolny, prawem przewidziany sposób, jednakże jego postąpienia i wyjaśnienia podlegają ocenie organów procesowych zarówno dla rozstrzygnięcia istoty sprawy (ustaleń faktycznych), jak i dla zastosowania środków zapobiegawczych. Byłoby wynaturzeniem prawa do obrony, gdyby mimo obrony wykrętnej, matactwa itp. nie można było wydać orzeczenia, tylko dlatego, że oskarżony ma prawo się bronić” (postanowienie SA z 23 lutego 1995 r., II AKz 87/95, KZS 1995, z. 2, poz. 44). W gruncie rzeczy zarzuty obrazy norm formalnych określonych w przepisach art. 4, 5 § 2, 7 i 410 k.p.k. pozostają tylko deklaracją apelującego. Ani z zarzutów apelacji, ani też z ich uzasadnień nie wynika, iżby sąd meriti uchybił jakiemukolwiek z wymienionych przepisów, i to jeszcze w takim stopniu, by miało to wpływ na treść wyroku. Naruszenie zasady obiektywizmu ( art. 4 k.p.k. ) in concreto oznaczałoby, że sąd przyjął odnośny wariant wydarzeń, jeszcze przed zakończeniem postępowania dowodowego podczas postępowania jurysdykcyjnego. Tymczasem zarówno akta sprawy, jak i pisemne motywy wyroku dowodzą przekonująco, że sąd I instancji nie poprzestał na uznaniu za wiarygodną tylko jednej z lansowanych wersji. Przy formułowanych tu ocenach, Sąd Okręgowy miał na uwadze, ugruntowany już pogląd, że art. 4 k.p.k. formułuje jedną z ogólnych zasad postępowania, tzw. zasadę obiektywizmu, nie nakazuje zaś (ani nie zakazuje) sądowi konkretnego sposobu procedowania. Te ogólne dyrektywy prowadzenia postępowania karnego nie mogą stanowić - bez wskazania uchybień konkretnym przepisom służącym realizacji określonych w nich zasad - podstawy zarzutów odwoławczych. Ani w petitum , ani w uzasadnieniu apelacji nie wskazano tych rzekomo pogwałconych przepisów; uzasadnienie nie konkretyzuje zarzutów przejrzyście, mają w wielu miejscach charakter opisowy, w pokaźnych swych fragmentach przytaczają bądź ustalenia i oceny sądu, bądź też przywołują treść wyjaśnień oskarżonego i jego stanowisko procesowe. Taka „retrospektywna” metodyka apelacji, nie mogła doprowadzić do oczekiwanych rezultatów. Zarzut obrazy przepisów postępowania - dla swej efektywności odwoławczej - wymaga oceny oddzielnej, indywidualnej - dokonywanej na tle konkretnej i zaistniałej sytuacji (decyzji) procesowej. Wszystko to dlatego, że musi on zostać uprawdopodobniony. Sygnalizowane przez apelującego naruszenie zasady in dubio pro reo również nie potwierdziło się w postępowaniu przed sądem odwoławczym. Przede wszystkim skarżący nie wykazał, jakież to nieusuwalne wątpliwości natury faktycznej pojawiły się w toku postępowania, by koniecznym było stosowanie tej reguły procesowej. Sąd Rejonowy jawiące się wątpliwości usunął drogą logicznej oceny całokształtu dowodów zebranych w sprawie. „O złamaniu dyrektywy zawartej w art. 5 § 2 k.p.k. nie można mówić w sytuacji, w której sąd dokonując oceny dwóch przeciwstawnych wersji dowodowych, wybiera jedną z nich, należycie, stosownie do wymogów art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. , ten to wybór uzasadniając. O naruszeniu powołanego przepisu można by mówić dopiero wtedy, gdyby sąd orzekający powziął wątpliwości, co do treści ustaleń faktycznych i mimo braku możliwości dowodowych prowadzących do ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, bądź wówczas, gdyby takie wątpliwości powinien był powziąć” (postanowienie Sądu Najwyższego z 29 maja 2008 r., V KK 99/08, LEX nr 435313). Nie budzi wątpliwości, że Sąd I instancji szczegółowo odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych ujawnionych w toku przeprowadzonego postępowania dowodowego. Skarżący zaś negując dokonaną w sposób prawidłowy przez Sąd I instancji ocenę dowodów oraz podnosząc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, nie przytacza w rzeczywistości żadnych, dostatecznych argumentów, które podważałyby trafność ustaleń faktycznych, będących podstawą przedmiotowego rozstrzygnięcia, poza takim jedynie, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego nie dawała podstaw do przypisania mu zarzucanego czynu. Nie jest to argument dostateczny i wystarczający do obalenia ocen przeprowadzonych przez sąd merytoryczny. Dowody na jakich Sąd I instancji oparł swoje wnioski dotyczące sprawstwa oskarżonego S. U.
(1)są bowiem w swej wymowie jednoznaczne i nie budzące wątpliwości. Sąd Rejonowy bowiem tak wnikliwie i rzetelnie ocenił materiał dowodowy, że Sąd Okręgowy w całości tą ocenę podziela. Do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, na gruncie analizowanej sprawy w pełni uprawniały Sąd Rejonowy rzetelnie i kompleksowo ocenione nieosobowe jak i osobowe źródła dowodowe. W tym miejscu podkreślić należy, że kluczowym dla rozstrzygnięcia sprawy było ustalenie czy S. U.
(1)dopuścił się inkryminowanego mu czynu. „Konsekwentne” nieprzyznawanie się oskarżonego do stawianych mu zarzutów, samo w sobie, nie czyni zasadnym zarzutu błędnych ustaleń faktycznych. Formułowany pod adresem orzeczenia zarzut dowolności w ustaleniach faktycznych jest więc niewątpliwie chybiony. Odwołanie wskazuje na bezpodstawność uznania za wiarygodny dowodu z zeznań pokrzywdzonej i wywodzi, że podstawę ustaleń faktycznych winny stanowić przede wszystkim wyjaśnienia oskarżonego, w których nie przyznaje się do sprawstwa. Zarzuty te oparte są w pierwszym rzędzie na tezie o dowolności ocen dowodowych, skutkiem czego miało dojść do nieprawdziwych ustaleń faktycznych. Stanowisko takie nie może zostać uwzględnione, skoro jego rzeczywistą podstawą są akurat tylko te dowody, którym sąd I instancji odmówił wiarygodności. Ocena tej grupy dowodów jest jasna, a co najważniejsze, przekonująca. Brak w niej niejasności czy nielogiczności - uwzględnia przy tym zasady doświadczenia życiowego. Powinien więc apelujący przyjąć do wiadomości w dalszej swej praktyce obrończej, że ani wyzywające zachowanie młodej kobiety, ani przytulanie się w tańcu przez tańczących, ani nawet spolegliwość wobec płci przeciwnej (czy może i tej samej) nie dowodzą niewinności sprawcy, jeśli podjął jakąkolwiek akcję seksualną przeciwko osobie pokrzywdzonej wbrew jej woli. Jeśli zaś apelant utrzymuje, że „oskarżony zupełnie nie miał na to ochoty” – niewiadomym jest jak to się stało, że w trudnych przecież zimowych warunkach spenetrował ciało pokrzywdzonej, brudząc ją przy tym własną krwią. Już tylko dla uczynienia zadość wnioskom dowodowym, nawet w postępowaniu odwoławczym badano o możliwości poronienia przez pokrzywdzoną (przed czy po zgwałceniu jej) – jest to jednak okoliczność tak obojętna dla bytu przestępstwa zgwałcenia, że aż cyniczna. W postępowaniu karnym o zgwałcenie nie jest priorytetem badanie nastawienia osoby skrzywdzonej do uprawiania seksu, a ocena zachowań osobnika, który cudzą wolność seksualną narusza. Sąd prawidłowo odniósł się i ocenił zeznania świadków. Ocena ta jest tak szczegółowa i wnikliwa, że Sąd Odwoławczy w pełni ją podziela nie widząc potrzeby dalszego jej powtarzania. Nie było też powinnością sądu I instancji wartościowanie materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy pod kątem zbadania ewentualnego zarzutu zbliżonego pojęciowo do tzw. plurium concubentium , bo ten ma znaczenie dla rozpoznania spraw, które swą materialno – prawną podstawę mają w przepisach Tytułu II Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego , a nie Kodeksu karnego . Reasumując nie budzi wątpliwości, że Sąd I instancji szczegółowo odniósł się do wszystkich okoliczności faktycznych ujawnionych w toku przeprowadzonego postępowania dowodowego, albowiem przy wydaniu zaskarżonego wyroku miał na względzie wszystkie zebrane w sprawie dowody, które wnikliwie i starannie rozważył zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego S. U.
(1)( art. 4 kpk ), a w sporządzonym uzasadnieniu wyroku przedstawił w sposób przekonywujący, argumenty na poparcie swego stanowiska. Argumentacja zaprezentowana przez Sąd Rejonowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku nie narusza w żaden sposób zasady swobodnej oceny dowodów. Swobodna ocena dowodów nakazuje bowiem, aby Sąd ocenił znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego w sprawie na podstawie wewnętrznego przekonania z uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, nie będąc przy tym związany żądnymi ustawowymi regułami dowodowymi (tak też SN w wyroku z 8.04.1997 r., IV KKN 58/97, Prokuratura i Prawo 1998/217). W ocenie Sądu Okręgowego rozumowanie przytoczone przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku spełnia te wymogi z uwagi na fakt, iż ocena wartości zebranych dowodów została dokonana przez Sąd I instancji wszechstronnie, we wzajemnym kontekście, zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym. Z uwagi na to należało uznać, iż w żaden sposób nie można mówić o błędzie w ustaleniach faktycznych oraz obrazie przepisów prawa procesowego. Z uwagi na powyższe zaskarżony wyrok należało utrzymać w mocy jako słuszny i odpowiadający przepisom prawa. W oparciu o przepisy powołane w sentencji wyroku Sąd Okręgowy zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adwokat K. R. kwotę 723, 24 złote tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżycielce posiłkowej M. R. . Zasądził od oskarżonego S. U.
(1)na rzecz Skarbu Państwa kwotę 500 złotych tytułem opłaty za postępowanie odwoławcze oraz obciążył go wydatkami poniesionymi przez Skarb Państwa w kwocie 1.029,89 złote, uznając, że ich uiszczenie przez oskarżonego nie będzie nadmiernie uciążliwe. Już zupełnie na zakończenie i marginalnie wspomnieć trzeba o trafności orzeczonej wobec oskarżonego represji, tak co do wysokości jak i postaci kary. Argumenty Sądu Rejonowego w tej mierze są celne a i wystarczające dla czynienia ocen.