Sygn. akt III AUa 463/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2017 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Jerzy Andrzejewski Sędziowie: SSA Michał Bober SSA Bożena Grubba (spr.) Protokolant: sekretarz sądowy Urszula Kowalska po rozpoznaniu w dniu 28 września 2017 r. w Gdańsku sprawy M. G.
(1)z udziałem zainteresowanego E. J.
(1)przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w E. o ubezpieczenie społeczne na skutek apelacji M. G.
(1)od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu – IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 20 grudnia 2016 r., sygn. akt IV U 519/16 1) oddala apelację; 2) zasądza od M. G.
(1)na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w E. kwotę 2.700,00 (dwa tysiące siedemset 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję. SSA Bożena Grubba SSA Jerzy Andrzejewski SSA Michał Bober Sygn. akt III AUa 463/17 UZASADNIENIE Ubezpieczona M. G.
(1)odwołała się od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w E. z dnia 23 lutego 2016 r., którą to decyzją organ stwierdził, że nie podlega ona obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnym, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu z tytułu zatrudnienia u płatnika składek E. J.
(1). Zdaniem skarżącej przedmiotowej umowy nie można oceniać jako pozornej. Przed zawarciem spornej umowy o pracę ubezpieczona pomagała w działalności gospodarczej E. J.
(1). W tym czasie nabywała doświadczenie, przyswajała sobie wiedzę, a od momentu kiedy wyprowadziła się z domu ojca prosiła go o nawiązanie stosunku pracy, albowiem chciała mieć jasno określone i pewne środki finansowe. W ocenie skarżącej jest ona ważnym elementem przedsiębiorstwa ojca, przyczynia się do jego dobrego funkcjonowania. Zdaniem skarżącej kwota 5.000 zł netto odpowiada rodzajowi powierzonych jej prac, ich istotności, a także uwzględnia fakt dotychczasowej pomocy świadczonej przez ubezpieczoną ojcu. Zawierając umowę, zarówno ona, jak i płatnik składek wiedzieli z czym wiąże się stosunek pracy i że różni się on od dotychczasowej formy ich współpracy. Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania. Sąd Okręgowy w Elblągu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie IV U 519/16 oddalił odwołanie (punkt pierwszy) oraz zasądził od ubezpieczonej M. G.
(1)na rzecz pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w E. kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (punkt drugi). Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu pierwszej instancji. Płatnik składek E. J.
(1)jest rolnikiem, prowadzi działalność gospodarczą. W ramach tej działalności zajmuje się prowadzeniem sali biesiadnej, kiosku owocowo-warzywnego oraz ogrodnictwem /upraw i sprzedaż kwiatów ciętych/. W 2010 r. płatnik rozpoczął budowę sali biesiadnej, która została ukończona pod koniec 2012 r. W latach 2012-2015 liczba imprez organizowanych w sali biesiadnej miała tendencję wzrostową. Płatnik przy powadzeniu działalności korzysta z pomocy członków rodziny. Ubezpieczona M. G.
(1)jest córką płatnika składek. Do dnia 1 lipca 2015 r. pomagała ojcu w prowadzeniu działalności gospodarczej. Ubezpieczona zaczęła pomagać rodzicom po ukończeniu szkoły zawodowej, jak również w trakcie nauki w liceum zaocznym wieczorowym. Pracowała w kiosku owocowo-warzywnym na zmianę ze swoją matką, 2-3 razy w tygodniu, przy czym, jak miała zajęcia szkolne w godzinach popołudniowych, to pracowała jedynie do godziny 12-stej. Po maturze ubezpieczona nadal pracowała w kiosku owocowo-warzywnym 7 dni w tygodniu, przy czym, jak musiała gdzieś wyjść lub nie chciała pójść do pracy danego dnia, to wówczas zastępowała ja matka. W ramach pracy w kiosku sporządzała rachunki na koniec miesiąca do przedszkola, sporządzała listy zakupów, układała towar na półkach, robiła ceny, obliczała faktury, zajmowała się sprzedażą, a po otwarciu przez rodziców sali biesiadnej wykonywała tam prace typu sprzątanie, kelnerowanie, przeprowadzała rozmowy z klientem, prasowała, pomagała w kuchni, sporządzała listy zakupów na wesela, ustalała godziny wydawania posiłków, zawierała umowy. Organizacją imprez w sali biesiadnej zajmował się też płatnik składek i jego żona, przy pomocy córki, tj. skarżącej i innych członków rodziny. Ubezpieczona jest mężatką. Po zawarciu związku małżeńskiego mieszkała w domu rodziców razem z mężem. W styczniu 2015 r. przeprowadziła się z mężem do wybudowanego dla niej przez rodziców domu. Do dnia 1 lipca 2015 r. skarżąca podlegała ubezpieczeniu rolniczemu, jako domownik ojca. Mąż skarżącej także podlega ubezpieczeniu rolniczemu, jako domownik teścia. Sezonowo jeździ do pracy do Niemiec, a także pomaga teściowi przy praca rozładunkowych. W dniu 1 lipca 2015 r. M. G.
(1)zawarła z E. J.
(1)umowę o pracę na czas nieokreślony w wymiarze pełnego etatu, za wynagrodzeniem w wysokości 7.000 zł brutto zł, na stanowisku pracownik biurowy- menadżer. Jako miejsce wykonywania pracy wskazano „siedzibę firmy”. Ubezpieczona została przeszkolona w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy, przy czym z karty szkolenia wstępnego wynika, iż takowe odbyła w maju 2014 r. Zakres obowiązków został ustalony w formie pisemnej. Do zakresu obowiązków należało przestrzeganie czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:00 do 16:00, staranne przygotowanie dokumentacji biurowej, realizowanie zamówień oraz prowadzenie rozmów negocjacyjnych z potencjalnym klientem w sali biesiadnej, przestrzeganie przepisów BHP i ppoż. W dniu zawarcia umowy skarżąca M. G.
(1)była w ciąży (5-6 tydz.- według skarżącej). M. G.
(1)była jedynym pracownikiem w firmie (...) . Od dnia 1 lipca 2015 r. została ona zgłoszona do ubezpieczeń z tytułu zatrudnienia przez płatnika składek E. J.
(1). Od lipca 2015 r. przeprowadzała rozmowy z klientami, od poniedziałku do środy pracowała w kiosku owocowo-warzywnym, sporządzała listy zakupów na wesela, ustalała godziny wydawania posiłków, nadto pracowała w kuchni, sprzątała, wykonywała prace kelnerskie, ustawiała stoły, prasowała obrusy, myła okna, ustawiała zastawy przed weselem. Od dnia 14 października 2015 r. do dnia 27 października 2015 r. oraz od dnia 2 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2015 r. skarżąca uzyskała wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy, natomiast za okres od dnia 21 listopada 2015 r. ubiega się o wypłatę zasiłku chorobowego. Niezdolność do pracy postała w okresie ciąży. W dniu (...) skarżąca urodziła dziecko. Od momentu niezdolności do pracy czynności skarżącej wykonywane są przez innych członków rodziny, tj. płatnika, matkę skarżącej, siostrę oraz I. W. . Ubezpieczona nie otrzymywała wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Organ rentowy wszczął postępowanie wyjaśniające celem ustalenia poprawności zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych M. G.
(1)i w dniu 23 lutego 2016 r. wydał zaskarżoną decyzję. Sąd Okręgowy w rozważaniach prawnych odwołał się do regulacji prawnych zawartych w art. 6 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 963 ze zm.; dalej ustawa systemowa), art. 22 § 1 k.p. oraz art. 58 k.c. i art. 83 k.c. Sąd Okręgowy wskazał, że skarżąca jest córką płatnika składek. Ocena zatrudnienia córki przez E. J.
(1)w tej sytuacji wymagała więc rygorystycznych ustaleń i przekonującej oceny, że zostały spełnione formalne i realne warunki do podjęcia zatrudnienia, a następnie, że miało miejsce rzeczywiste wykonywanie przez osobę skarżącą obowiązków o cechach charakteryzujących stosunek pracy wywołujących zobowiązanie pracownicze. Z umowy o pracę wynika, że skarżąca została przyjęta do pracy na stanowisko pracownika biurowego-menagera. Zakres obowiązków został jej określony na piśmie i w zakresie tym zostały także ściśle określone godziny jej pracy tj. od 8.00 do 16.00. Natomiast materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że zarówno przed dniem 1 lipca 2015 r., jak i po tym dniu zakres wykonywanych czynności przez skarżącą był wprawdzie tożsamy, ale jednocześnie odbiegający od czynności opisywanych w pisemnym zakresie obowiązków. Skarżąca bowiem zarówno przed zawarciem umowy, jak i po jej zawarciu wykonywała poza czynnościami biurowymi także czynności jako sprzedawca w kiosku owocowo-warzywnym oraz przy obsłudze imprez na sali biesiadnej, tj. kelnerowanie, pomoc w kuchni, sprzątanie, prasowanie obrusów, mycie okien, ustawianie zastawy, stołów itp. Wykonywanie tego rodzaju prac przez skarżącą wynika jednoznacznie z jej zeznań, jak i zeznań świadków M. M. - siostry skarżącej, jak i pozostałych świadków, tj. E. C. , P. C. , Ł. H. i A. H. , C. D. , D. B. i I. S. . Sąd nie miał podstaw, aby odmówić wiarygodności zeznaniom świadków. Natomiast zaznaczenia wymaga, że w pisemnym zakresie obowiązków tego rodzaju prac fizycznych nie wyszczególniono. Z zeznań skarżącej, jak i świadków wynikało także, że te czynności skarżąca wykonywała poza godzinami pracy określonymi w pisemnym zakresie obowiązków. Skarżąca nie negowała, że nie otrzymywała wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Z jej zeznań wynikało wprost, że nie żądała takiego wynagrodzenia z uwagi na fakt, że rodzice wybudowali jej dom. Powyższe w ocenie Sądu Okręgowego świadczyło, że zarówno po stronie ubezpieczonej, jak i płatnika składek brak było woli wykonywania ww. opisanych czynności przez skarżącą w reżimie stosunku pracy. Zdaniem Sądu skarżąca wykonywała opisywane przez siebie i świadków czynności nie w ramach umowy o pracę, ale w ramach pomocy rodzinnej, jak to miało miejsce bezspornie przed dniem 1 lipca 2015 r. Przy prowadzeniu sklepu i sali biesiadnej płatnikowi pomaga druga córka, a nawet sporadycznie mąż skarżącej. Znamienne jest, że żadna z tych osób, a w szczególności siostra skarżącej, która wykonuje czynności z dużą częstotliwością i obecnie regularnie, nigdy nie miała zawartej umowy o pracę i nie dostawała z tego tytułu wynagrodzenia, a jedynie niewielkie kwoty /600 zł/, korzystając przy tym z ubezpieczenia KRUS. Mąż skarżącej również wykonuje czynności związane z działalnością gospodarczą płatnika składek takie jak np. rozładowywanie towarów, czy inne prace w zależności od potrzeb, także korzystając przy tym z ubezpieczenia w KRUS. Ani płatnik składek ani te osoby nie mają wątpliwości, że czynności wykonywane przez męża skarżącej i siostrę skarżącej nie są wykonywane w ramach stosunku pracy. Dlatego też należało ocenić, że czynności jakie wykonuje faktycznie ubezpieczona niewynikające z umowy i z pisemnego zakresu obowiązków nie są realizowane w ramach reżimu art. 22 k.p. , a nadto materiał dowodowy nie wykazał, aby skarżąca stricte obowiązki pracownika biurowego i menagera wykonywała w pełnym wymiarze czasu. Zdaniem Sądu płatnik składek nie wykazał, aby zachodziła potrzeba zatrudnienia osoby na takim stanowisku, tym bardziej, że ani wcześniej, ani w czasie niezdolności skarżącej do pracy, a także po urodzeniu przez nią dziecka, nie zatrudnił nikogo na stanowisku pracownika biurowego-menagera, co wskazuje dodatkowo, że de facto nie było potrzeby zatrudniania skarżącej, a samo zawarcie umowy o pracą było czynnością pozorną ( art. 83 k.p. w związku z art. 300 k.p. ) i nie doprowadziło do nawiązania stosunku pracy. Zaznaczenia wymaga, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego jak i sądów powszechnych podjęcie zatrudnienia w celu uzyskania świadczeń jest dopuszczalne i nie świadczy o intencji obejścia prawa czy też o nieważności umowy. Jest jednak inaczej, gdy strony zawarły umowę o pracę z góry zakładając, iż nie będą ściśle realizowały swoich praw i obowiązków, wypełniających treść stosunku pracy, umowa o pracę jest zawarta dla pozoru ( art. 83 k.c. w związku z art. 300 k.p. ), co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. W ocenie Sądu dwie strony stosunku pracy, zawierając tę umowę, z góry zakładały, że skarżąca nie będzie jej realizowała w ramach reżimu art. 22 k.p. , jak i w związku z ciążą. Racjonalny pracodawca zatrudnia pracownika, dlatego, że potrzebuje w swoim zakładzie pracy siły roboczej. Oceniając w tym kontekście zeznania skarżącej i płatnika składek nie sposób dać wiary ich twierdzeniom, że istniała rzeczywista potrzeba zatrudnienia pracownika (skarżącej) w ramach umowy o pracę w wymiarze pełnego etatu. Koniecznym jest też zaznaczenie, że istotne znaczenie mają okoliczności zawarcia umowy o pracę i zamiar jej realizowania. W ocenie Sądu, ani skarżąca, ani płatnik składek nie wykazali, aby zachodziła potrzeba wykonywania zadań określonych w zakresie obowiązków w sposób ciągły, w określonych godzinach pracy i w wymiarze 8 godzin. Z zeznań skarżącej w żadnym razie nie wynika, by miała ona zapewniony front prac biurowych przez pełne 8 godzin dziennie. W ocenie Sądu I instancji, gdy spojrzy się na zatrudnienie skarżącej, tj. zakres prac jakie ona faktycznie wykonywała, jak również mając na uwadze, że była ona w ciąży, to uznać należało, że jej zatrudnienie w ramach stosunku pracy podyktowane zostało jedynie chęcią uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego pracowniczego, a nie wykonywaniem pracy w reżimie art. 22 k.p. W zakresie oceny woli stron przy zawieraniu umowy o pracę, koniecznym jest zaznaczenie, że - w ocenie Sądu - zamiarem zarówno skarżącej, jak i jej ojca było umożliwienie skarżącej skorzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego. W ocenie Sądu, zawierając z córką umowę o pracę, płatnik w sposób nieuprawniony próbował zapewnić córce stałe środki finansowe z ubezpieczenia społecznego. W ocenie Sądu należało uznać, że skarżąca wszystkie czynności wykonywała w ramach pomocy rodzinnej na takich samych zasadach jak przed dniem 1 lipca 2015 r. i na zasadach, na jakich wykonują takie same czynności pozostali członkowie jej rodziny. W ocenie Sądu umowa o pracę jaką zawarła skarżąca z ojcem miała cechy umowy zawartej dla pozoru, a jej celem rzeczywistym nie było świadczenie pracy lecz stworzenie podstaw do nabycia przez skarżącą uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia społecznego. W konsekwencji powyższego skarżąca nie może być uznana za podmiot ubezpieczenia pracowniczego, gdyż nie może nim być osoba, która nie świadczyła pracy w ramach stosunku pracy i przez to nie można przypisać jej cech pracownika. Tym samym Sąd I instancji w punkcie pierwszym wyroku oddalił odwołanie opierając się na treści art. 477 14 § 1 k.p.c. Natomiast w punkcie drugim wyroku Sąd Okręgowy w oparciu o art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. i § 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804) orzekł o zwrocie kosztów zastępstwa procesowego. Apelację od wyroku wywiodła ubezpieczona zaskarżając go w całości zarzucając mu obrazę: 1) art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. przez błędne uznanie, że umowa o pracę zawarta przez nią z płatnikiem składek została zawarta dla pozoru, art. 22 § 1 k.p. przez wadliwe przyjęcie, że stosunek prawny, na podstawie którego świadczyła pracę na rzecz płatnika składek jest stosunkiem pracy, art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy systemowej w zw. z art. 22 § 1 k.p. przez błędne uznanie, że ubezpieczona nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu jako pracownik E. J.
(1)od dnia 1 lipca 2015 r., 2) błąd w ustaleniach faktycznych przez ustalenie wbrew zebranemu materiałowi dowodowemu, że płatnik składek zatrudnia tylko ubezpieczoną, podczas gdy w stosunku pracy pozostawała z nim jeszcze I. W. . Wskazując na powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zmianę decyzji z dnia 23 lutego 2016 r. i ustalenie, że ubezpieczona podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu, jako pracownik E. J.
(1), od dnia 1 lipca 2015 r. oraz zasądzenie od organu rentowego na jej rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, zarówno za postępowanie przed Sądem I instancji, jak i za postępowanie odwoławcze. W uzasadnieniu apelacji wnioskodawczyni wskazała, że w niniejszej sprawie było bezsporne, że świadczyła pracę dla płatnika składek po dniu 1 lipca 2015 r. Przedmiotem sporu była jedynie ocena tych czynności z punktu widzenia cech stosunku pracy określonych w art. 22 § 1 k.p. Zatrudnienie ubezpieczonej w czasie jej ciąży, ani brak zatrudnienia innych osób w czasie jej nieobecności także nie oznacza, że zawarcie z nią umowy o pracę nastąpiło dla pozoru. E. J.
(1)powierzył czynności w kiosku owocowo-warzywnym drugiej córce na zasadzie pomocy rodzinnej. Podobnie, nie ma nic nierozsądnego w przejęciu na czas nieobecności ubezpieczonej, większości obowiązków dotyczących sali biesiadnej przez samego płatnika składek, który ma wiedzę i doświadczenie potrzebne do wykonywania tych prac, a także czas na ich prowadzenie. Ubezpieczona zamierza przy tym powrócić do pracy po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, a zatem okres osobistego zaangażowania płatnika w czynności menedżerskie jest stosunkowo niedługi i przejściowy. Należy dodać, że z przesłuchania płatnika wynika przy tym, że planował zatrudnienie innej osoby przez Urząd Pracy. Nadto, w miarę potrzeby mógł on liczyć również na pomoc żony w omawianym okresie. Z zeznań ubezpieczonej oraz płatnika składek, a także z dokumentacji pracowniczej wynika, że praca ubezpieczonej miała być odpłatna. Strony w wyniku negocjacji ustaliły konkretną stałą kwotę wynagrodzenia, na którą pracodawca mógł sobie pozwolić, a wynagrodzenie to było rzeczywiście uiszczane. W tym zakresie, stan po zawarciu umowy o pracę zmienił się w stosunku do okresu sprzed 1 lipca 2015 r., kiedy to ubezpieczona otrzymywała środki nieregularnie, w zależności od potrzeb i bez stałego określenia ich wysokości. Z pewnością ubezpieczona nie była obciążona ryzykiem realizacji zobowiązań płatnika, wynikających z działalności kiosku owocowo-warzywnego i sali biesiadnej. Z zeznań świadków oraz przesłuchania stron jasno wynika, że stroną umów z kontrahentami był E. J. i to jego ryzykiem było ich należyte wykonanie. Ubezpieczona zeznała, że po zawarciu umowy o pracę musiała świadczyć pracę osobiście i w sposób ciągły, inaczej niż to było wcześniej. Bezsprzecznie ubezpieczona była podporządkowana pracodawcy. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonej nie jest uzasadniona i podlega oddaleniu. Przedmiotem sporu między stronami było, czy M. G.
(1)od dnia 1 lipca 2015 r. podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnym, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu z tytułu zatrudnienia u płatnika składek E. J.
(1). Na wstępie odnieść się należy do jedynego zarzutu apelacyjnego o charakterze procesowym, jakim był „błąd w ustaleniach faktycznych przez ustalenie wbrew zebranemu materiałowi dowodowemu, że płatnik składek zatrudnia tylko ubezpieczoną, podczas gdy w stosunku pracy pozostawała z nim jeszcze I. W. ”. Precyzując te ustalenia faktyczne wskazać należało, że płatnik składek zatrudniał w sklepie na stanowisku sprzedawcy I. W. w wymiarze ½ etatu (przesłuchanie w charakterze strony E. J.
(1)– k. 148v a.s., zapis na płycie CD 00:10:43-00:17:03, płyta CD – k. 150 a.s. w zw. z k. 94-94v a.s., zapis na płycie CD 00:33:31-00:49:45, płyta CD – k. 98 a.s.; zeznania świadka I. W. – k. 96v a.s., zapis na płycie CD 01:45:00-01:49:30, płyta CD – k. 98 a.s.). Na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego uznać należało, że płatnik składek zawarł z ubezpieczoną umowę nazwaną umową o pracę, a wnioskodawczyni nie wykonywała faktycznie czynności służbowych na stanowisku pracownik biurowy – menager. Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny (za wyjątkiem pominięcia zatrudnienia I. W. ) w oparciu o materiał dowodowy, którym dysponował, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z art. 233 k.p.c. – nie wysnuł wniosków sprzecznych z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. A zatem nie dopuścił się uchybień procesowych, które uzasadniałyby ingerencję Sądu Odwoławczego w treść zaskarżonego orzeczenia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia faktyczne i rozważania prawne Sądu pierwszej instancji traktując je jak własne, nie widząc w związku z tym konieczności ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. I PKN 339/98, opubl. OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776). Godzi się na wstępie zauważyć, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 963 ze zm.; dalej ustawa systemowa), pracownicy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu, a ubezpieczenia te trwają od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia jego ustania. W świetle art. 8 ust. 1 ustawy systemowej, za pracownika - z zastrzeżeniem ust. 2 i ust. 2a - uważa się zaś osobę pozostająca w stosunku pracy. Ustawa systemowa nie zawiera definicji pojęcia „stosunku pracy”, zatem wyjaśnienia użytego w art. 8 ust. 1 zwrotu należy poszukiwać na gruncie gałęzi prawa najbardziej właściwej w tej materii, tj. prawa pracy. To zaś kieruje interpretatorów powołanych przepisów do art. 22 § 1 k.p. , definiującego stosunek pracy jako stosunek prawny, którego treścią są wzajemne zobowiązania stron: pracownika „do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę” i pracodawcy „do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem”". Na treść tego stosunku składają się szczegółowo określone w akcie kreującym go (w myśl art. 2 k.p. - umowie o pracę, powołaniu, mianowaniu oraz spółdzielczej umowie o pracę) oraz w przepisach prawa pracy wzajemne prawa i obowiązki stron: po stronie pracodawcy związane z koniecznością zorganizowania pracy i zapłaty za jej wykonanie, zaś po stronie pracownika - dotyczące sposobu świadczenia umówionego rodzaju pracy. Najważniejsze z tych obowiązków są skatalogowane w Dziale IV Kodeksu pracy , zaś niektóre z obowiązków pracodawcy podniesione zostały w przepisach Rozdziału II i IIa Działu I Kodeksu pracy do rangi podstawowych zasad prawa pracy. W świetle art. 22 § 1 k.p. za konstruktywne cechy stosunku pracy należy uznać: dobrowolność, osobiste świadczenie pracy w sposób ciągły i w pracowniczym podporządkowaniu, wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy ponoszącego ryzyko (osobowe, ekonomiczne, organizacyjne, socjalne) związane z zatrudnieniem pracownika i odpłatny charakter zatrudnienia. W doktrynie i judykaturze podkreśla się zwłaszcza tę cechę stosunku pracy, jaką jest pracownicze podporządkowanie pracownika wobec pracodawcy co do miejsca, czasu i sposobu wykonywania pracy. Nawet w zadaniowym systemie czasu pracy i przy świadczeniu pracy poza siedzibą pracodawcy, podmiot zatrudniający realizuje swoje kompetencje władcze przez szczegółowe określenie zakresu zadań pracownika i rozliczanie zatrudnionego z ich realizacji. Wszystkie powyższe aspekty oceny stosunku prawnego wykreowanego umową o pracę zawartą przez M. G.
(2)i E. J.
(1)znalazły się w polu widzenia Sądu Okręgowego orzekającego w sprawie. Trzeba pamiętać, że umowa o pracę jest czynnością prawną kauzalną. Zatem u podstaw jej dokonania leży interes stron w zawarciu takiej umowy jako źródła stosunku pracy. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno właściciel firmy, jak i ubezpieczona nie byli zainteresowani nawiązaniem i realizowaniem stosunku zatrudnienia o treści wynikającej z zawartej umowy o pracę. Rzeczywistą ich intencją było udzielenie przez płatnika składek wsparcia pieniężnego w wysokości pozwalającej na pokrycie kosztów utrzymania wnioskodawczyni w związku z zajściem w ciążę. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego (cytowanym za uzasadnieniem wyroku z dnia 13 września 2016 r., III UK 226/15 - niepublikowany), dla włączenia danej osoby do ubezpieczenia społecznego niezbędna jest przynależność do określonej w ustawie systemowej grupy podmiotów podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym (wyroki Sądu Najwyższego z: dnia 17 marca 2016 r., III UK 83/15, LEX nr 2026236; dnia 6 sierpnia 2013 r., II UK 11/13, LEX nr 1460954; dnia 19 lutego 2008 r. II UK 122/07, LEX nr 448905), zaś art. 8 ust. 1 ustawy systemowej w związku z art. 22 k.p. normuje, kiedy wykonywanie przez osobę fizyczną czynności na rzecz podmiotu prawa ma cechy zatrudnienia na podstawie stosunku pracy. Dla objęcia ubezpieczeniem społecznym zasadnicze znaczenie ma nie to, czy umowa o pracę została zwarta i czy jest ważna (jako nienaruszająca art. 58 § 1 lub 83 k.c. ), lecz to, czy strony umowy pozostawały w stosunku pracy (art. 8 ust. 1 ustawy systemowej). O tym zaś, czy strony istotnie w takim stosunku pozostawały i stosunek ten stanowi tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, wynikających z art. 22 § 1 k.p. (por. wyroki Sądu Najwyższego z: dnia 26 lutego 2013 r., I UK 472/12, LEX nr 1356412; z dnia 11 września 2013 r., II UK 36/13, LEX nr 1391783). Treść oświadczeń woli złożonych przez strony przy zawieraniu umowy o pracę nie ma więc rozstrzygającego znaczenia dla kwalifikacji danego stosunku prawnego jako stosunku pracy (wyroki Sądu Najwyższego z: dnia 17 maja 2016 r., I PK 139/15, LEX nr 2057610; dnia 26 lutego 2013 r. I UK 472/12, LEX nr 1356412). Istotne jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych. Zasadnicze znaczenie w procesie sądowego badania, czy dany stosunek prawny jest stosunkiem pracy, ma ustalenie faktyczne, czy praca wykonywana w ramach badanego stosunku prawnego rzeczywiście ma cechy wymienione w art. 22 § 1 k.p. W tym celu bada się okoliczności i warunki, w jakich dana osoba wykonuje czynności na rzecz innego podmiotu prawa i dopiero w wyniku tego badania (poczynienia stosownych ustaleń) rozstrzyga się, czy czynności te świadczone są w warunkach wskazujących na stosunek pracy. Do ustalenia, że doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę, odbycie szkolenia w dziedzinie bhp i odpowiednich badań lekarskich oraz zgłoszenie do ubezpieczenia, a konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Nie może bowiem być tolerowana sytuacja, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, z pomocą płatnika składek wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego celu. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy stwierdzając w wyroku z dnia 18 maja 2006 r. (III UK 32/06, LEX nr 957422), że do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, a zatem zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego następuje pod pozorem zatrudnienia. Podobnie w wyroku z dnia 10 lutego 2006 r. (I UK 186/05, LEX nr 272575) Sąd Najwyższy stwierdził, że podleganie ubezpieczeniu społecznemu wynika z prawdziwego zatrudnienia, a nie z samego faktu zawarcia umowy o pracę. Taki sam pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 września 2006 r. (II UK 2/06, LEX nr 1615997), w którym uznał, że nie stanowi podstawy do objęcia ubezpieczeniem społecznym dokument nazwany umową o pracę, jeżeli rzeczywisty stosunek prawny nie odpowiada treści art. 22 k.p. Dokument w postaci umowy o pracę nie jest więc niepodważalnym dowodem na to, że osoby podpisujące go, jako strony umowy, faktycznie złożyły oświadczenia woli o treści zapisanej w dokumencie. Po pierwsze wyjaśnić należało apelującej, że Sąd Okręgowy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego nie kwestionował zaangażowania ubezpieczonej w pomoc świadczoną ojcu przy prowadzeniu przez niego działalności gospodarczej, ale uznał, że czynności te nie miały cech stosunku pracy określonego w art. 22 § 1 k.p. Ponadto wbrew twierdzeniom apelującej Sąd Okręgowy wyprowadził prawidłowe wniosku z analizy pisemnego zakresu obowiązków ubezpieczonej oraz czynności, które faktycznie miała wykonywać. W zakresie obowiązków z dnia 1 lipca 2015 r. na stanowisku pracownika biurowego –menadżera wskazano, że wnioskodawczyni jest zobowiązana do starannego przygotowania dokumentacji biurowej, realizowania zamówień, prowadzenia rozmów z negocjacyjnych z potencjalnymi klientami sali biesiadnej (zakres obowiązków - k. 37 a.r.). Natomiast ubezpieczona przesłuchana w charakterze strony zeznała, że faktycznie przeprowadzała rozmowy z klientami, od poniedziałku do środy pracowała w kiosku owocowo-warzywnym, sporządzała listy zakupów na wesela, ustalała godziny wydawania posiłków, nadto pracowała w kuchni, sprzątała, wykonywała prace kelnerskie, ustawiała stoły, prasowała obrusy, myła okna, ustawiała zastawy przed weselem (przesłuchanie w charakterze strony ubezpieczonej – k. 148-148v a.s., zapis na płycie CD 00:03:11-00:10:43, płyta CD – k. 150 a.s. w zw. z k. 93-95 a.s., zapis na płycie CD 00:03:12-00:33:31, płyta CD – k. 98 a.s.). Twierdzenie apelującej, że strony nie przykładały wielkiej uwagi do szczegółowego zakresu obowiązków jest kuriozalne. Analizując pisemny zakres czynności z czynnościami opisanymi przez ubezpieczoną wskazać należy, że nie jest on tożsamy. Z tego można wyprowadzić wniosek, że ubezpieczona nie wykonywała czynności na stanowisku pracownika biurowego – menagera w reżimie art. 22 § 1 k.p. Nie było żadnych przeszkód, aby tak sporządzić pisemny zakres obowiązków, aby odpowiadał on rzeczywistemu zakresowi czynności ubezpieczonej. Strony chciały jedynie zachować formalną stronę i zawarły przedmiotową umowę o pracę, ale czynności wykonywane przed dniem 1 lipca 2015 r. i po tym dniu – mające charakter pomocy rodzinie – były tożsame i obejmowały wiele prac fizycznych koniecznych przy prowadzeniu sali biesiadnej. Na marginesie wskazać jedynie należy z uwagi na przedmiot sporu (podleganie ubezpieczeniom społecznym), że ubezpieczona twierdziła, że poniedziałek - środa sprzedawała w kiosku owocowo-warzywnym, a od czwartku zmieniała ją I. W. , która jest zatrudniona na stanowisku sprzedawcy na pół etatu za najniższą krajową (przesłuchanie w charakterze strony E. J.
(1)– k. 148v a.s., zapis na płycie CD 00:10:43-00:17:03, płyta CD – k. 150 a.s. w zw. z k. 94-94v a.s., zapis na płycie CD 00:33:31-00:49:45, płyta CD – k. 98 a.s.). Wynagrodzenie ubezpieczonej wynosiło natomiast 7.000 zł brutto. Sąd Apelacyjny analizując ciąg zdarzeń rodzinnych - wyprowadzka ubezpieczonej i jej męża z domu rodzinnego w styczniu 2015 r. do domu wybudowanego przez jej rodziców, podpisanie umowy nazwanej umową o pracę w dniu 1 lipca 2017 r., kiedy strony tej umowy wiedziały o ciąży (5-6 tydzień), nie dał wiary, aby płatnik składek kilka miesięcy negocjował z córką warunki przedmiotowej umowy, bo nie zgadzała się ona na proponowane wynagrodzenie. Skoro ojciec tak wysoko cenił umiejętności córki i jej pracę na rzecz kiosku i sali bankietowej, to dlaczego nie zdecydował się uporządkować tego bezpośrednio po wyprowadzce córki z domu, zanim jeszcze zaszła ona w ciążę. Podkreślić należy, że ubezpieczona do dnia 1 lipca 2015 r. była ubezpieczona w KRUS jako domownik rolnika – E. J.
(1), podobnie jak jej siostra M. M. i mąż wnioskodawczyni – T. G. , którzy również świadczą pomoc (mąż ubezpieczonej w mniejszym zakresie) przy działalności gospodarczej płatnika bez formalnego zatrudnienia w oparciu o umowę o pracę. Apelująca podnosiła, że wnioskodawca chciał zatrudnić nową osobę z Urzędu Pracy, pomijając że dotyczy to stanowiska pomocnika kuchennego, a nie pracownika biurowego – menagera (przesłuchanie w charakterze strony E. J.
(1)– k. 148v a.s., zapis na płycie CD 00:10:43-00:17:03, płyta CD – k. 150 a.s. w zw. z k. 94-94v a.s., zapis na płycie CD 00:33:31-00:49:45, płyta CD – k. 98 a.s.). Ponadto celem ustalenia motywów, którymi kierował się E. J.
(1)zawierając z odwołującą kwestionowaną umowę o pracę, nieodzowne jest ustalenie racjonalność zatrudnienia i potrzeby zatrudnienia pracownika (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAPiUS Nr 13, poz. 447, z dnia 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 r. Nr 5, poz. 18). Zasady logiki i doświadczenia życiowego nakazują bowiem stwierdzić, że pracodawca tworzy nowe miejsce pracy z uwagi na gospodarczą potrzebę zatrudnienia pracownika i opłacalność tej decyzji, nie zaś jedynie w celu stworzenia mu ochrony ubezpieczeniowej. Powyższe wynika z tego, że zatrudnienie pracownika generuje znaczne koszty - wynagrodzenie za pracę i składki na ubezpieczenie w części obciążającej pracodawcę. Zdaniem Sądu Apelacyjnego płatnik składek nie wskazał racjonalnego powodu, który świadczyłby o potrzebie zatrudnienia córki na podstawie umowy o pracę właśnie od dnia 1 lipca 2015 r. Do tego dnia pomagała ona ojcu i oprócz wyprowadzki do swojego domu i zajścia w ciąże nie wystąpiły inne obiektywne przyczyny, które wskazywałyby na potrzebę jej zatrudnienia w celu np. rozwoju firmy, czy poszerzenia jej profilu. Ojciec ubezpieczonej podkreślał, że chciała mieć ona stałe wynagrodzenie, bo przeszła „na swoje”, a gdy mieszkała z rodzicami to dawał jej miesięcznie 2.000-3.000 zł, bo nie miała kosztów utrzymania. Zaznaczyć jednak należy, że ubezpieczona wyprowadziła się w styczniu 2015 r. i od tego czasu zaczęła ponosić koszty utrzymania siebie i swojej rodziny, a nie od lipca 2015 r. Sama wnioskodawczyni przesłuchana w charakterze strony zeznała, że nie wie, dlaczego umowę o pracę podpisano dopiero w lipcu 2015 r. (przesłuchanie w charakterze strony ubezpieczonej – k. 148-148v a.s., zapis na płycie CD 00:03:11-00:10:43, płyta CD – k. 150 a.s. w zw. z k. 93-95 a.s., zapis na płycie CD 00:03:12-00:33:31, płyta CD – k. 98 a.s.). W 2010 r. płatnik rozpoczął budowę sali biesiadnej, która została ukończona pod koniec 2012 r. W latach 2012-2015 liczba imprez organizowanych w sali biesiadnej miała tendencję wzrostową. Pomimo nieobecności wnioskodawczyni w okresie 2015- 2016 liczba uroczystości nie zmniejszyła się. Zdaniem Sądu Apelacyjnego utrzymująca się tendencji zwyżkowa sali bankietowej dowodzi, że firma wnioskodawcy prowadzone przez niego i wspierana przez jego żonę, córkę M. M. i dalszych członków rodziny dobrze prosperuje, a czynności wykonywane dotychczas przez wnioskodawczynię miały charakter pomocy rodzinie, a nie stanowiły odrębnych czynności mających cechy stosunku pracowniczego, które przyczyniłyby się w znacznym stopniu do rozwoju firmy. Odejście jej jako „pracownika” nie zaburzyło działalności kiosku owocowo-warzywnego i sali biesiadnej. W sposób naturalny jej obowiązki przejęli pozostali członkowie rodziny. Płatnik składek nie dokonywał żadnego naboru na stanowisko, które zaoferował skarżącej, ani przed podpisaniem ze skarżącą umowy, ani po jej zakończeniu, a ubezpieczona nie szukała pracy w innych miejscach, co powoduje uznanie, że stanowisko pracownika biurowego –menagera zostało stworzone tylko i wyłącznie po to, by objąć skarżącą ubezpieczeniem społecznym jako pracownika. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji prawidłowo wykazał i należycie uzasadnił, że skarżąca nie realizowała spornej umowy o pracę w reżimie prawa pracy. Wykonywane przez nią czynności miały charakter pomocy rodzinie w prowadzeniu kiosku owocowo-warzywnego i organizacji uroczystości w sali biesiadnej. W związku z tym, że pomagała ona ojcu w prowadzeniu jego działalności, musiała liczyć się z jego zdaniem i nie podejmowała samodzielnie decyzji, ale nie miało to cech podporządkowania pracodawcy. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji nie uchybił przepisom prawa materialnego - art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 1 ustawy systemowej uznając, że M. G.
(1)jako pracownik u płatnika składek nie podlega ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 1 lipca 2015 r. Sąd Okręgowy nie naruszył również art. 22 k.p. , ani art. 83 k.c. w zw. z art. 300 k.p.c. , ponieważ ubezpieczona nie wykonywała faktycznie czynności na stanowisku pracownika biurowego –menagera w ramach reżimu pracowniczego. Przedmiotowa umowa o pracę została zawartą dla pozoru, ponieważ przy składaniu oświadczeń woli obie strony miały świadomość, że osoba określona w umowie o pracę jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba wskazana jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym Sąd Odwoławczy orzekł w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 98, art. 99 i art. 108 § 1 k.p.c. oraz przepisów § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) ustalając wartość przedmiotu sporu na kwotę 11.517 zł (75 % z kwoty 3.600 zł). SSA Bożena Grubba SSA Jerzy Andrzejewski SSA Michał Bober