Sygn. akt II K 136/17 UZASADNIENIE Prokurator Rejonowy w Piszu oskarżył K. P.
(1), o to że: w dniu 02 stycznia 2017 roku przy ulicy (...) w P. , okręgu (...) , działając wspólnie i w porozumieniu z ustaloną osobą, po uprzednim wypchnięciu okienka piwnicznego, weszli do wnętrza budynku, skąd, dokonali zaboru w celu przywłaszczenia 30 grzejników łącznej wartości 3.000 złotych, a także dokonali uszkodzenia mienia w postaci instalacji elektrycznej, telekomunikacyjnej, drzwi wewnętrznych oraz podwieszanych sufitów, powodując tym samym zniszczenia wartości 15.000 złotych, o łącznej sumie strat 18.000 złotych działając na szkodę K. B. tj. o czyn z art. 279 § 1 kk w zb. z art. 288 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 02 stycznia 2017 roku przy ulicy (...) w P. , K. P.
(1)wspólnie z inną ustaloną osobą, weszli przez otwarte okienko piwniczne do wnętrza opustoszałego budynku, po dawnym biurowcu fabryki (...) S.A. , należącego obecnie do pokrzywdzonego K. B. . Wewnątrz budynek już wcześniej był zdewastowany, były m.in. uszkodzone instalacje elektryczna, telekomunikacyjna, drzwi wewnętrzne oraz podwieszane sufity. W tym dniu sprawcy zabrali z pomieszczeń na piętrze 6 grzejników żeliwnych, które miały odpowiednio: sześć żeberek, osiem żeberek, dziesięć żeberek, jedenaście żeberek i dwa grzejniki po dwanaście żeberek. Przedmioty te miały jedynie wartość złomową około 265,50 złotych. Mężczyźni zabrali je w ten sposób, że po uprzednim wyrwaniu z zamocowania, wyrzucili grzejniki na zewnątrz przez otwarte okno. Planowali zabrać grzejniki w celu dalszej odsprzedaży w skupie złomu. Próbowali nawet w tym celu zorganizować transport. Dodatkowo zabrali jeszcze 10 używanych zaworów mosiężnych o wartości około 25 złotych. Łącznie zabrali z budynku mienie o wartości około 290,50 złotych na szkodę K. B. . Skradzionych rzeczy nie zdążyli jednak zabrać i porzucili je w okolicy budynku, albowiem zostali spłoszeni przez nadjeżdżający radiowóz policyjny. Przebieg kradzieży zaobserwowała ze swojego mieszkania przez okno świadek H. R. , która zainteresowała się całą sytuacją. Pozostawioną przez sprawców torbę reklamową z zaworami mosiężnymi zabezpieczyła Policja, zaś grzejniki po oględzinach zostały zabezpieczone przez K. P.
(2). Oskarżony i pokrzywdzony w toku postępowania karnego zawarli przed mediatorem ugodę, jednakże K. P.
(1)nie dotrzymał warunków tejże ugody. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego K. P.
(1)k. 82, k. 234 – 235; zeznania świadków: K. B. k. 32v., k. 235 – 236; K. P.
(2)k. 5, k. 236v.- 237; H. R. k. 47v., k. 56v., k. 238v. – 239; T. N. k. 239 – 239v.; R. G. k. 139v. – 240; J. W. k. 66v. – 67, k. 150v.; protokół oględzin miejsca kradzieży z włamaniem k. 7-9; materiał poglądowy k. 10-28; protokół oględzin rzeczy wraz z dokumentacją fotograficzną k. 51-55; protokół przeszukania pomieszczeń k. 64-65, 69-70; protokół przesłuchania w charakterze podejrzanego K. H. k. 76v-77; sprawozdanie z postępowania mediacyjnego wraz z ugodą k. 225-227; opinia biegłego k. 250-251; akta Sądu Rejonowego w Szczytnie VII Zamiejscowego Wydziału Karnego z siedzibą w P. sygn. VII K 430/13; protokół oględzin miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją fotograficzną k. 195-209) W chwili orzekania oskarżony K. P.
(1)miał 29 lat. Był osobą bezrobotną. Utrzymywał się prac dorywczych. Według oświadczenia posiadał dobry stan zdrowia. W przeszłości leczył się odwykowo. Był również w przeszłości karany sądownie. Został zatrzymany w niniejszej sprawie do wyjaśnienia w dniu 25 stycznia 2017 r. o godz. 13.30 i zwolniony dnia następnego o godz. 15.45. (dowód: dane oskarżonego K. P.
(1)k. 81 – 81v., k. 233v. protokół zatrzymania osoby k. 107, 109; informacja o dochodach k. 119; informacja z K. k. 130-131; informacja z bazy PESEL k. 134-136, aktualna informacja z K. k. 219-220) Oskarżony K. P.
(1)przyznał się częściowo do popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu. Podał, że wspólnie z drugim współsprawcą wynieśli z budynku tylko 5 – 6 grzejników i zawory. Ostatecznie nie zdążyli zabrać żadnego grzejnika, albowiem na miejscu zjawiła się Policja. Ww. wyjaśnił, że to był wspólny pomysł jego i drugiego współsprawcy, aby wejść do tego budynku. Weszli przez otwarte i niezabezpieczone okienko w piwnicy. Wnętrze budynku było mocno zdewastowane, jeszcze przed ich przybiciem. W pomieszczeniach na piętrze były grzejniki, które postanowili wykręcić i sprzedać na skupie złomu. Nie mieli żadnych narzędzi, więc wyrywali je ze ściany. Nie niszczyli sufitów i innych rzeczy. (vide wyjaśnienia oskarżonego K. P.
(1)k. 82, k. 234 – 235) Sąd zważył, co następuje: Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego K. P.
(1), w tym zakresie w którym przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu w części, a więc tylko i wyłącznie do kradzieży jedynie 6 żeliwnych grzejników oraz mosiężnych zaworów, albowiem były one logiczne, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i pozostawały w zgodzie z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami świadków: H. R. (vide k. 47v., k. 56v., k. 238v. – 239) , K. B. (vide k. 32v., k. 235 – 236) , K. P.
(2)(vide k. 5, k. 236v.- 237) , T. N. (vide k. 239 – 239v.) i R. G. (vide k. 139v. – 240) , a także z protokołami: oględzin miejsca kradzieży z włamaniem (vide k. 7-9) wraz z materiałem poglądowym (vide k. 10-28), oględzin rzeczy wraz z dokumentacją fotograficzną (vide k. 51-55), przeszukania pomieszczeń (vide k. 64-65, 69-70), przesłuchania w charakterze podejrzanego K. H. (vide k. 76v.-77). H. R. podała, że widziała obu mężczyzn przez okno ze swojego mieszkania, jak wyrzucali z budynku stare kaloryfery. Myślała, że może trwa tam jakiś remont. Sprawcy zachowywali się swobodnie. Widziała, jak przygotowywali sobie grzejniki do zabrania, w pobliżu stał nawet samochód z kierowcą. Obserwowała tych mężczyzn i w jej ocenie nie zdążyli oni nic ukraść, albowiem coś ich spłoszyło. Poszli sobie spokojnie w kierunku szpitala, a za chwilę była już Policja. Z kolei właściciel budynku K. B. i nieformalny dozorca obiektu K. P.
(2), a prywatnie dobry znajomy pokrzywdzonego, potwierdzili, że sprawcy wynieśli z budynku grzejniki. Trudno było im jednak określić precyzyjną ilość tych grzejników, a w ślad za tym wartość poniesionych strat w tym konkretnym dniu, albowiem obaj mężczyźni nie kryli, że budynek był już wcześniej dewastowany i zdarzały się w nim w przeszłości włamania. Wcześniej z budynku skradziono nawet 60 – 80 grzejników, zniszczono sufity, instalację. Sprawcy zostali wówczas ustaleni i ukarani. Właściciel przyznał szczerze, że nie był w budynku od listopada 2016 r. Nie był więc w stanie stwierdzić, kiedy powstały nowe zniszczenia, kradzieże. Z kolei K. P.
(2)potwierdził, że budynek od wewnątrz sprawdzał około raz w tygodniu, a z zewnątrz praktycznie codziennie. Obaj mężczyźni twierdzili zgodnie, że w ich ocenie budynek był zabezpieczony prawidłowo, w tym okienka od piwnicy. Jednocześnie nie wykluczyli kategorycznie, że ktoś mógł uprzedzić aktualnie ustalonych sprawców i być w obiekcie w przestępczym celu, jeszcze przed nimi. K. B. był tylko pewien, że w dniu zdarzenia doszło do dodatkowych dewastacji w porównaniu ze stanem, jaki widział poprzednio i ze ścian zniknęła reszta grzejników. Tym samym zeznania powyższych świadków nie niweczyły wersji podanej przez oskarżonego K. P.
(1). W wielu punktach wręcz korespondowały z jego wersją. Rozstrzygając tę kwestię na korzyść oskarżonego Sąd przyjął, że faktycznie w tym dniu, sprawcy zdołali wynieść z pomieszczenia jedynie 6 grzejników i były to te grzejniki, które zostały przez sprawców porzucone w okolicy budynku, tuż przed przyjazdem Policji (vide dokumentacja fotograficzna) . Potwierdzała to z resztą H. R. . Grzejniki ostatecznie zostały zabezpieczone i odzyskane. Wersja oskarżonego K. P.
(1)i świadka H. R. korespondowała również z wersją podawaną przez drugiego współsprawcę, tj. K. H. (vide k. 76v. – 77) . Mężczyzna przesłuchany w charakterze podejrzanego potwierdził wersję wydarzeń, zgodną z ustaleniami poczynionymi przez Sąd na podstawie pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie. Ten nie wiedział ile dokładnie grzejników wyrwali z oskarżonym ze ściany i wyrzucili przez okno. Wskazał, że grzejniki były ciężkie, więc próbował załatwić jakiś transport, dzwonił nawet do skupu złomu z zapytaniem, czy ktoś nie będzie w stanie przyjechać po te grzejniki. Następnie próbował namówić do przewiezienia grzejników kierowcę z pobliskiej ekipy budowlanej, który jednak ostatecznie na to nie przystał. Powyższe twierdzenia korelowały z zeznaniami H. R. , która wspominała, że na miejscu był również kierowca z samochodem. K. H. potwierdził, że ostatecznie oddalili się z tego miejsca w stronę szpitala, albowiem przestraszyli się Policji. Funkcjonariusze Policji T. N. i R. G. opisali z kolei przedmiotowe zdarzenie z pozycji wykonanych w sprawie czynności służbowych. Świadkowie potwierdzili przed Sądem, iż na miejscu nie stwierdzili jednoznacznie którędy sprawcy dostali się do budynku i czy ewentualnie okienko w piwnicy nosiło ślady włamania, czy też mogło być w żaden sposób wcześniej niezabezpieczone. Bezpośrednio po zdarzeniu skupili się bowiem na zabezpieczeniu grzejników, innych śladów przestępstwa i ewentualnym ustaleniu sprawców kradzieży, którzy wedle ich wiedzy mogli znajdować się jeszcze w pobliżu miejsca kradzieży. Sąd uznał, że zeznania wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków zasługiwały na wiarę. Sąd nie dopatrzył się w tych zeznaniach okoliczności tego rodzaju, które świadczyłyby o ich niewiarygodności lub też niweczyły ustalenia faktyczne poczynione w sprawie. Zeznania wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków zazębiały się i nie były sprzeczne wewnętrznie. Po zliczeniu żeberek w grzejnikach, zarejestrowanych na zdjęciach na miejscu zdarzenia, dało się ustalić precyzyjnie, iż miały one kolejno: sześć żeberek, osiem żeberek, dziesięć żeberek, jedenaście żeberek i dwa grzejniki po dwanaście żeberek. Na tej podstawie, przy uwzględnieniu opinii biegłego sądowego (vide k. 250 – 251), Sąd był w stanie określić realną wartość szkody poniesionej przez pokrzywdzonego K. B. . Zgodnie z załączoną do akt sprawy opinią zabrane przedmioty miały jedynie wartość złomową i wynosiła ona około 290,50 złotych. W świetle tejże opinii wyniesione grzejniki nie miały już żadnej wartości w nowoczesnym budownictwie. A uśredniona wartość jednego żeberka w skupie złomu wynosiła 6 kg x 0,75 zł = 4,5 zł, a zaworu 0,2 kg x 12,50 zł = 2,50 zł. Odnośnie opinii sądowej sporządzonej w sprawie przez biegłego G. S. , należy podkreślić, iż, w ocenie Sądu nie budziła ona żadnych zastrzeżeń. Była ona jasna i pełna. Wnioski końcowe zawarte w opinii oparte zostały na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i cenników z 2017 r., a ponadto spełniała ona podstawowe wymogi prawa procesowego. Ponadto, żadna ze stron postępowania karnego nie zgłosiła zastrzeżeń do wydanej opinii. Na tej podstawie i po analizie zgromadzonych w sprawie dowodów, Sąd doszedł do przekonania, że oskarżony K. P.
(1)w postępowaniu przygotowawczym i sądowym szczerze oraz szczegółowo opisał mechanizm popełnionego czynu. Dodatkowo wyraził chęć ugodowego załatwienia sprawy z pokrzywdzonym. Następnie zaś nie wywiązał się z warunków zawartej ugody. Nie mniej żaden dowód przeprowadzony w sprawie nie przeczył podawanej przez niego wersji zdarzenia. Sam pokrzywdzony K. B. , w treści swoich zeznań również nie był w stanie jednoznacznie określić wysokości poniesionej szkody, z uwagi na fakt, iż w budynku bywał sporadycznie, a biurowiec był już wcześniej obiektem różnego rodzaju dewastacji i kradzieży. K. P.
(2)zabezpieczył z kolei wyniesione przez sprawców przedmioty. Na tej podstawie Sąd ustalił w sprawie ponad wszelką wątpliwość, że K. P.
(1)w dniu 02 stycznia 2017 roku przy ulicy (...) w P. , działając wspólnie i w porozumieniu z ustaloną osobą, po uprzednim wejściu przez otwarte okienko piwniczne do wnętrza budynku zabrał w celu przywłaszczenia 6 grzejników żeliwnych, które miały odpowiednio: sześć żeberek, osiem żeberek, dziesięć żeberek, jedenaście żeberek i dwa grzejniki po dwanaście żeberek łącznej wartości około 265,50 złotych oraz 10 używanych zaworów mosiężnych o wartości około 25 złotych, zabierając mienie o łącznej wartości około 290,50 złotych na szkodę K. B. , a więc dopuścił się popełnienia czynu stanowiącego wykroczenie z art. 119 § 1 kw, a nie jak to zostało określone w akcie oskarżenia przestępstwa z art. 279 § 1 kk w zb. z art. 288 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk . W sprawie bowiem brak było dowodów potwierdzających, iż oskarżony prócz zaboru wskazanych wyżej przedmiotów, wyczerpał ustawowe znamiona czynu określonego w art. 288 § 1 kk , skoro nie ustalono, aby to on dokonał uszkodzenia mienia w postaci instalacji elektrycznej, telekomunikacyjnej, drzwi wewnętrznych oraz podwieszanych sufitów, powodując tym samym zniszczenia wartości 15.000 złotych. Wobec ustalenia, że sprawcy do budynku dostali poprzez otwarte okienko i nie byli zmuszeniu przy tym do pokonywania jakichkolwiek zabezpieczeń, nie wypełnili również przy swoim czynie znamienia „włamania” z art. 279 § 1 kk , stąd też przypisać można było oskarżonemu odpowiedzialność jedynie za kradzież rzeczy w wysokości ok. 290,50 zł, co odpowiada znamionom wykroczenia z art. 119 § 1 kw. Zgodnie bowiem z art. 119 § 1 kw kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza ¼ minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Strona przedmiotowa wykroczenia z art. 119 § 1 kw polega na tym, że sprawca dokonuje zaboru (wyjmuje rzecz spod władztwa pokrzywdzonego). Czyn kradzieży określony w art. 119 kw zawiera konstrukcję tzw. czynu przepołowionego. Polega ono na tym, iż czyn stanowi wykroczenie, o ile wartość wyrządzonej szkody nie przekracza ¼ minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli wartość wyrządzonej szkody przekracza ¼ minimalnego wynagrodzenia, wówczas czyn stanowi przestępstwo kradzieży ( art. 278 k.k. ). Przedmiotem wykroczenia stypizowanego w art. 119 § 1 kw jest cudza rzecz ruchoma, której wartość, jak wskazano, nie przekracza ¼ minimalnego wynagrodzenia za pracę. Stosownie do treści rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 września 2016 r., obowiązującego w chwili popełnienia wykroczenia, w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2017 r. ( Dz. U. z 2016 r., poz. 1456) wysokość minimalnego wynagrodzenia w 2017 r. wynosiła 2.000 zł, tym samym ¼ wskazanej wyżej kwoty wynosiła więc 500,00 zł. Z tego względu, z uwagi na wartość skradzionych przez oskarżonego rzeczy o łącznej wartości 290,50 zł, zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona wykroczenia z art. 119 §1 kw. Wykroczenie kradzieży opisane w art. 119 § 1 kw ma charakter umyślny i może być popełnione jedynie z zamiarem kierunkowym. Nie ulega wątpliwości, że oskarżony K. P.
(1)chciał dokonać kradzieży tych rzeczy i szczerze się do tego przyznał w toku postępowania. Odnosząc się wprost do wyjaśnień oskarżonego, należy wskazać, iż nie był on w żaden sposób uprawniony do samowolnego zaboru rzeczy cudzej. Nawet jeśli uznał, że budynek po byłym biurowcu jest opustoszały i niewłaściwie zabezpieczony przed osobami z zewnątrz. Wymierzając oskarżonemu K. P.
(1)karę Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 33 kw. Sąd uznał, że orzeczona kara ograniczenia wolności w wymiarze 1 miesiąca z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin jest karą adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu oraz do stopnia zawinienia oskarżonego. Wymierzając karę w takiej wysokości Sąd kierował się tym, że oskarżony nie pracował na stałe, był osobą zdrową i początkowo sam dobrowolnie, w ramach ustaleń ugody, godził się na wykonywanie darmowej pracy w celu wynagrodzenia pokrzywdzonemu wyrządzonej szkody. Sąd wydając orzeczenie w takim kształcie miał nadzieję, że kara ta skłoni oskarżonego do refleksji nad własnym postępowaniem i zapobiegnie popełnianiu podobnych czynów przez niego w przyszłości. Na podstawie art. 82 § 3 kpw na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności Sąd zaliczył oskarżonemu K. P.
(1)okres zatrzymania w sprawie od dnia 25.01.2017 r. godz. 13:30 do dnia 26.01.2017 r. godz. 15:45 przyjmując, że jeden dzień zatrzymania jest równoważny dwóm dniom kary ograniczenia wolności i karę ograniczenia wolności w wymiarze 4 (czterech) dni uznaje za wykonaną. Z kolei na podstawie art. 230 § 2 kpk w zw. z art. 44 § 5 kpw dowody rzeczowe w postaci dwóch reklamówek, jedna z nadrukiem motywu świąt Bożego Narodzenia a druga z napisem (...) zapisane w księdze przechowywanych przedmiotów tutejszego Sądu pod pozycją 16/17 Sąd zwrócił Prokuraturze Rejonowej w Piszu celem wykorzystania w prowadzonym postępowaniu PR Ds 353.2017 dotyczącym podejrzanego K. H. , którego materiały wyłączono do odrębnego postępowania. Na podstawie § 4 ust. 1 i 3 oraz § 17 ust. 2 pkt 3, § 18 ust. 1 i § 20 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 roku w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. z 2016 roku poz. 1715) Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz r. pr. T. K. Radcy Prawnego w P. opłatę w wysokości 777 złotych za wykonywaną z urzędu obronę oskarżonego K. P.
(1), powiększoną o kwotę 178,71 złotych tytułem podatku VAT od przyznanej opłaty. Na podstawie zaś art. 627 kpk w zw. z art. 119 kpw Sąd zasądził od oskarżonego K. P.
(1)na rzecz oskarżyciela posiłkowego K. B. kwotę 957 złotych tytułem poniesionych przez niego wydatków związanych z ustanowieniem w sprawie jednego pełnomocnika. Na podstawie art. 624 § 1 kpk w związku z art. 119 kpw Sąd zwolnił oskarżonego K. P.
(1)od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych i określił, że ponosi je w całości Skarb Państwa. Orzekając w tym względzie Sąd miał na uwadze, że oskarżony nie miał stałej pracy, utrzymywał się jedynie z pracy dorywczej. Nie bez znaczenia był również fakt powstania pozostałych zobowiązań finansowych wobec oskarżonego, wynikających w związku z wydaniem niniejszego orzeczenia. ZARZĄDZENIE - (...) - (...) - (...) (...)