VI Ka 467/17 UZASADNIENIE Wyrokiem Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 30.01.2017 r. R. M. został uznany za winnego tego, iż w okresie od 17.12.2012 r. do 18.02.2013 r. w G. , w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jako prezes spółki z ograniczoną odpowiedzialnością P.U.H.P. (...) , doprowadził firmę (...) do niekorzystnego rozporządzania mieniem w łącznej kwocie 27.170,70 zł, po uprzednim wprowadzeniu w błąd M. M.
(1)co do możliwości zapłaty za zlecone i wykonane usługi, tj. przestępstwa z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 12 kk i za to na mocy art. 286 § 1 kk i art. 33 § 2 kk skazany został na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności i karę grzywny w wysokości 60 stawek dziennych po 20 zł każda. Na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk w brzmieniu sprzed 1 lipca 2015r. w zw. z art. 4 § 1 kk wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 2 lata. Na podstawie art. 627 kpk i art. 2 ust. 1 pkt 2 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23.06.1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki w kwocie 70 zł i wymierzono mu opłatę w wysokości 360 zł. Apelację od tego wyroku wywiodła obrońca oskarżonego, która zaskarżyła orzeczenie w całości zarzucając mu: 1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż: - oskarżony działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził firmę (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 27.170,70 zł po uprzednim wprowadzeniu w błąd co do kondycji (...) sp. z o.o. i możliwości zapłaty za zlecone i wykonane usługi, podczas gdy oskarżony nie zlecał wykonania usługi, nie miał żadnego kontaktu z M. M.
(1)i nie rozmawiał z nim na temat kondycji finansowej spółki (...) , a tym samym oskarżony nie mógł wprowadzić M. M.
(1)w błąd co do kondycji finansowej spółki oraz możliwości zapłaty za wykonane usługi, - oskarżony doprowadził firmę (...) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 27.170,70 zł, podczas gdy faktury wystawione przez M. M.
(1)zostały zakwestionowane przez spółkę (...) , a tym samym wierzytelność pokrzywdzonego była wierzytelnością sporną o czym świadczą pisma kierowane przez (...) do M. M.
(1), - oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim kierunkowym doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, albowiem w chwili zlecenia usług nie miał intencji dokonania zapłaty za zlecone i wykonane usługi, podczas gdy z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że R. M. nie miał wiedzy w zakresie wszystkich usług wykonywanych przez firmę pokrzywdzonego, daty wykonania tych usług, nie dokonywał płatności za przedmiotowe usługi, a jego zamiarem nie było niedokonanie zapłaty na rzecz pokrzywdzonego, - oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim kierunkowym doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, albowiem w chwili zlecenia usługi nie miał intencji dokonania zapłaty za zlecone i wykonane usługi, podczas gdy z zeznań E. M. jednoznacznie wynika, że on był osobą decyzyjną w zakresie zapłaty za wykonane przez pokrzywdzonego usługi i to on zdecydował o braku płatności na rzecz M. M.
(1)z powodu uszkodzenia przez pracownika firmy powłoki dachu hali sportowej, - kondycja (...) spółki (...) była niekorzystna, a tym samym spółka nie posiadała środków na zapłatę za wykonane przez pokrzywdzonego usługi, podczas gdy z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że spółka nie utraciła płynności finansowej, realizowała duże inwestycje, a jej majątek znacznie przekraczał wartość zobowiązań, w tym zobowiązań wobec ZUS i Urzędu Skarbowego; 2) obrazę przepisów prawa procesowego, a to: - art. 424 § 1 i 2 kpk poprzez brak pełnej i spójnej analizy zebranych w sprawie dowodów, w szczególności poprzez odstąpienie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia od wskazania podstawy dowodowej poczynionych ustaleń faktycznych, ograniczenie się w tym zakresie do zbiorczego zestawienia wszystkich dowodów zebranych w sprawie, - art. 7 kpk w zw. z art. 4 kpk i art. 410 kpk poprzez odstąpienie od kodeksowej zasady swobodnej oceny dowodów, która jednoznacznie wyklucza arbitralność sądu w zakresie oceny materiału dowodowego i orzekanie przez sąd pierwszej instancji na zasadzie niedozwolonej dowolności, w szczególności poprzez odstąpienie od pełnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań przesłuchiwanych w sprawie świadków, które przeczyły wyjaśnieniom oskarżonego z jednoczesnym pominięciem tej części zeznań, która korespondowała z wyjaśnieniami oskarżonego, jak również zdeprecjonowanie wyjaśnień oskarżonego w zakresie w jakim wskazywał on, że nie miał wiedzy o niezapłaconych fakturach, że wierzytelności te były sporne, a także, iż podjął działania zmierzające do wyjaśnienia zasadności dochodzonych przez M. M.
(1)roszczeń; - art. 5 § 2 kpk poprzez rozstrzygnięcie na niekorzyść oskarżonego nie dających się usunąć istotnych wątpliwości dotyczących zarzucanego mu czynu, a w szczególności w zakresie zamiaru bezpośredniego oskarżonego doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W oparciu o podniesione zarzuty obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Apelacja nie była zasadna. Wbrew jej wywodom sąd rejonowy nie popełnił błędu w ustaleniach faktycznych, który mógł mieć wpływ na treść orzeczenia, ani też nie naruszył przepisów postępowania określonych w art. 4 kpk , art. 5 § 2 kpk , art. 7 kpk , art. 410 kpk i art. 424 § 1 i 2 kpk . Przeciwnie, podstawę wyroku stanowił całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, a wszystkie przeprowadzone dowody ocenione zostały obiektywnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowana oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd wskazał jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Pisemne motywy wyroku nie wskazują, aby sąd powziął wątpliwości, o których mowa w art. 5 § 2 kpk , a zatem zarzut obrazy tego przepisu również był chybiony. Bezspornym było, iż R. M. jako prezes zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością P.U.H.P. (...) był odpowiedzialny za realizację inwestycji budowlanej w K. . Budowa miała być finansowana z kredytu udzielonego przez (...) , który jednak nie został uruchomiony. W tej sytuacji środki finansowe na opłacenie podwykonawców pochodziły z majątku spółki oraz bezpośrednich wpłat dokonywanych przez E. M. (k. 268-269). Umowy z podwykonawcami, w tym z pokrzywdzonym M. M.
(1), zawierane były przez dyrektora zakładu (...) w formie zleceń wysyłanych drogą elektroniczną bądź telefonicznie. W. P. działał w imieniu i na rzecz (...) , za zgodą i wiedzą prezesa R. M. . Zatem rzeczywistym zleceniodawcą był oskarżony, natomiast W. P. był jedynie wykonawcą jego poleceń. Wynika to wprost z relacji W. P. , który zeznał: „Ja miałem pracownika od spraw inwestycji, on ściągał oferty, które przyszły i na tej podstawie wybraliśmy ofertę o najniższej cenie i miała parametry dźwigów, które mogły montować dach. To była firma (...) . Ja podjąłem taką decyzję z zarządem spółki węglowej po konsultacji. Informowałem prezesa czyli wtedy R. M. , że taką firmę trzeba zatrudnić i kopia tego pisma, zlecenia trafiały do zarządu firmy”, „Wszelkie konsultacje dokonywałem z prezesem R. M. . Prezes dał mi upoważnienie do działania w jego imieniu” (k.250 - verte). Z relacjami W. P. korespondowały zeznania głównej księgowej B. K. : „Wszystkie dokumenty, które przechodziły przez prezesa spółki, on rozdzielał do księgowania, następnie były deklaracje sporządzane, on podpisywał i on decydował o wszystkich płatnościach, wynagrodzeniach”, „O płatnościach za dane faktury i wynagrodzeniach decydował tylko i wyłącznie prezes”, „Każda faktura, która wpływała do firmy, przechodziła przez ręce prezesa R. M. , ponieważ on rozdzielał pocztę” (k. 390 - verte). Nie było więc tak jak twierdzi obrońca, że oskarżony nie miał wiedzy w zakresie usług wykonywanych przez firmę pokrzywdzonego na rzecz (...) , a zapłata za usługi przy realizacji inwestycji w K. leżała poza jego gestią, pomimo tego, iż był on prezesem spółki (...) . Odmienne w tej kwestii wyjaśnienia oskarżonego należało uznać za wyraz przyjętej przez niego linii obrony zmierzającej do uniknięcia odpowiedzialności karnej. W. P. i B. K. byli świadkami obiektywnymi, nie mieli jakichkolwiek powodów, aby składać fałszywe zeznania i przedstawiać nieprawdziwy obraz działalności oskarżonego w zakresie realizacji inwestycji w K. . Z zeznań W. P. wynika jednoznacznie, że wszelkich konsultacji związanych z usługami dźwigowymi wykonywanymi przez firmę pokrzywdzonego na rzecz (...) dokonywał z prezesem spółki R. M. , a nie z E. M. . Fakt, iż zlecenia zostały wystawione przez W. P. , nie zmienia oceny, iż stronami umowy były spółka (...) reprezentowana przez prezesa R. M. oraz przedsiębiorstwo (...) – W. P. jako dyrektor zakładu realizacji inwestycji działał bowiem w imieniu i na rzecz (...) , a treść wydawanych przez niego zleceń była w pełni skonsultowana i ostatecznie zaaprobowana przez oskarżonego. W. P. nie miał przy tym, w przeciwieństwie do oskarżonego, wiedzy na temat kondycji (...) spółki (...) , a zatem pozbawiony był możliwości oceny, czy zobowiązania zaciągnięte przez spółkę będą zrealizowane w terminie wynikającym z umowy. Oskarżony tymczasem zdawał sobie sprawę z tego, iż nie będzie w stanie zapłacić M. M.
(1)w terminie za usługi wykonane przez jego firmę na rzecz (...) . Wiedział, iż (...) jednocześnie realizował kilka innych dużych inwestycji na terenie całego kraju, które to przedsięwzięcia wymagały znacznych nakładów finansowych, natomiast kredyt na budowę hali sportowej w K. został wstrzymany. Budowa hali sportowej w K. miała być finansowana z kredytu udzielonego przez (...) – środki z tego kredytu nie były jednak dla (...) dostępne, co spowodowało, że wynagrodzenia dla podwykonawców pochodziły ze środków własnych spółki oraz z majątku E. M. . Gdyby pokrzywdzony M. M.
(1)wiedział, że spółka nie może wykorzystać kredytu przyznanego na realizację inwestycji w K. i znał trudną sytuację finansową spółki z pewnością nie zawarłby z (...) umowy o świadczenie usług dźwigowych z 14 – dniowym terminem płatności od wystawienia faktury. Zatajając przed pokrzywdzonym te fakty oskarżony wprowadził go w błąd co do zamiaru zapłaty za wykonane usługi w terminie, co w efekcie doprowadziło pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem poprzez wykonanie zleconych usług. O tym, iż sytuacja finansowa spółki (...) była bardzo trudna przekonują jej liczne nieuregulowane zobowiązania wobec innych podmiotów gospodarczych, a także zadłużeniu wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Urzędu Skarbowego. Z pisma ZUS Oddział w Z. z dnia 22.11.2013 r. (k. 39) wynika, iż spółka (...) posiadała zaległości płatnicze za okres od maja 2012 do października 2013 w kwocie 107.342,81 zł – z tytułu ubezpieczeń społecznych, w kwocie 27.967,03 zł – z tytułu ubezpieczeń zdrowotnych i w kwocie 7.044,40 zł z tytułu składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zaległości podatkowe wynosiły odpowiednio – 117.093 zł (podatek PIT), 6.161 zł zryczałtowany podatek dochodowy z innych źródeł PPR), 9.806,60 zł (podatek VAT) – k. 49-51. Łączna kwota należności głównych wynikających z nakazów zapłaty wydanych przeciwko spółce w latach 2011 – 2012 przekroczyła 160.000 zł (k.62-63, k. 118, k. 153, k. 159). Równolegle toczyły się kolejne postępowania o zapłatę – m.in. w dniu 3.06.2013 r. wydany został nakaz zapłaty kwoty 111.646,60 na rzecz (...) sp. z o.o. z odsetkami od dnia 29.12.2012r. (k.73). Wobec spółki jednocześnie toczyło się ponad 20 postępowań egzekucyjnych, które jedynie w części okazały się skuteczne (k. 63-64, k. 70-72, k. 117-118). Skala nieuregulowanych zobowiązań dowodzi, iż sytuacja finansowa spółki na przełomie 2012 i 2013r. była bardzo zła. Oceny tej nie może zmienić treść opinii biegłego z zakresu finansów M. P. wydanej w sprawie o ogłoszenie upadłości spółki. Przeciwnie, sam fakt toczącego się postępowania w wydziale gospodarczym do spraw upadłościowych i naprawczych wskazuje na niekorzystną sytuację finansową spółki. We wnioskach końcowych opinii biegły stwierdził, że spółka generuje stratę bilansową, jej wskaźniki płynności finansowej są poniżej oczekiwań i w przypadku braku działań zmierzających do zwiększenia rentowności dłużnik może utracić płynność w najbliższym czasie (k. 270-276). W kwestii kondycji finansowej (...) znamienne były zeznania kierownika budowy w K. W. S. oraz księgowej zatrudnionej w spółce (...) , które korespondowały z danymi wynikającymi z dokumentów znajdujących się w aktach. B. K. stwierdziła m. in.: „Wiem, że ta sytuacja finansowa w okresie od grudnia 2012r. do lutego 2013 r. się psuła i nie były regulowane zobowiązania podatkowe, jak również wynagrodzenia. Myślę, iż pan R. M. miał wiedzę co do stanu finansowego spółki” (k. 390 - verte). W. S. zeznał z kolei, iż: „Firma nie płaciła podwykonawcom, ale też hurtownikom materiałów budowlanych”, „Na budowie w K. były trzy firmy, które były i zeszły. Jedna firma była miesiąc, robiła wykopy i zeszła, bo nie podpisał W. dalej umowy. Potem weszła firma (...) z Z. , pracowała 3 miesiące i też nie została wypłacona i zeszła” (k.375 - verte). Zeznania wymienionych świadków obrazują kłopoty finansowe spółki i sposób działania oskarżonego w zaistniałej sytuacji – nie mogąc wywiązać się z zaciągniętych wobec kontrahentów zobowiązań, zatrudniał on kolejnych podwykonawców, którym również nie płacił za wykonane usługi, czego efektem były wydawane przez sądy nakazy zapłaty i toczące się z wniosków wierzycieli postępowania egzekucyjne. Oskarżony w sposób świadomy stosował taką strategię w prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej – jak to ujął w swoich wyjaśnieniach „część należności była rozliczana w formie egzekucji komorniczych” (k. 240 verte). Postępowanie R. M. było swoistym sposobem kredytowania inwestycji prowadzonej w K. . Oskarżony wiedział, że realizacja kredytu z (...) , który miał być przeznaczony na sfinansowanie budowy hali sportowej, została wstrzymana (k. 240 - verte). Pomimo tego, wiedząc, że nie posiada wystarczających środków finansowych na pokrycie swoich zobowiązań, zdecydował się na kontynuowanie budowy i zawieranie kolejnych umów z podwykonawcami, wśród których znajdowała się firma pokrzywdzonego M. M.
(1). Podnoszony przez obronę zarzut rzekomej „sporności” roszczeń pokrzywdzonego wobec (...) był nietrafny. W istocie bowiem roszczenia te sporne nie były. Usługi dźwigowe wykonane przez przedsiębiorstwo pokrzywdzonego zostały potwierdzone przez kierownika budowy W. S. , brygadzistę A. C. oraz dozorcę budowy (k. 5, k. 8, k. 11). Nikt z przedstawicieli (...) , w tym oskarżony, nie zgłaszał jakichkolwiek zastrzeżeń co do jakości i rzetelności wykonanych robót (zeznania W. P. – k. 250 verte). Twierdzenia świadka E. M. (k. 379 - verte), jakoby na terenie budowy w K. doszło do katastrofy budowlanej z winy operatora dźwigu należącego do firmy (...) , były całkowicie niewiarygodne. Faktu tego nie potwierdzili bowiem ani kierownik budowy W. S. , ani dyrektor zakładu (...) , który nadzorował prace. Nie może ulegać wątpliwości, że gdyby miała miejsce katastrofa budowlana w trakcie wykonywania robót przez firmę pokrzywdzonego, to zarówno W. P. , jak i W. S. wiedzieliby o tym. Jak wynika z pisma z dnia 20.05.2013 r. R. M. wystąpił do pokrzywdzonego jedynie z zastrzeżeniami dotyczącymi omyłkowo wystawionej faktury nr (...) , pozostałych faktur nadesłanych przez pokrzywdzonego nie kwestionował. Nie zgłaszał też uwag co do jakości wykonanych robót (k. 101). Brak było zatem podstaw do przyjęcia, że należności wynikające z faktur o nr (...) były sporne (k. 4, k. 7, k. 10). Dopiero w dniu 21.01.2016 r., a zatem już po wszczęciu postępowania karnego, oskarżony zakwestionował również należność wynikającą z faktury o nr (...) r. Faktura ta obejmowała jedynie przejazd z bazy firmy (...) na teren budowy w K. . Do zleconych prac dźwigowych nie doszło z uwagi na nieprzygotowanie frontu robót – plac budowy był zamknięty, a przybycie dźwigu zostało potwierdzone przez dozorcę (k. 11). Twierdzenia oskarżonego, że usługa wynikająca z tej faktury nie była zamawiana, nie zasługiwały na uwzględnienie. Z zeznań M. M.
(1)wynika jednoznacznie, że zlecenie na wykonanie usług dźwigowych w dniu 4.02.2013 r., będące kontynuacją wcześniejszych zleceń przekazane zostało telefonicznie w dniu 1.02.2013 r. (k. 28 - verte). Nie było podstaw do przyjęcia, iż w sytuacji braku zlecenia, M. M.
(1)wysyłałby swojego pracownika wraz z ciężkim sprzętem do odległego o kilkadziesiąt kilometrów placu budowy. Zachowanie takie byłoby całkowicie nieracjonalne z punktu widzenia interesów ekonomicznych pokrzywdzonego. Ujawnione okoliczności sprawy wskazują, że do wstrzymania budowy w K. doszło na skutek braku środków finansowych niezbędnych do kontynuowania inwestycji, o czym oskarżony nie poinformował pokrzywdzonego. Zawarta w apelacji teza, iż R. M. nie mógł wprowadzić M. M.
(1)w błąd co do kondycji finansowej spółki oraz możliwości zapłaty za wykonane usługi albowiem nie rozmawiał z nim i nie zlecał mu wykonania usługi, nie była trafna. Stronami umowy byli M. M.
(1)właściciel przedsiębiorstwa (...) oraz spółka z o.o. (...) , której prezesem był R. M. . Do skutecznego zawarcia umowy nie było konieczne bezpośrednie spotkanie obu mężczyzn i ich rozmowa – istotne części kontraktu, w tym deklaracja o zapłaceniu za usługę w terminie 14 dni od wystawienia faktury, zostały pokrzywdzonemu przekazane – w imieniu oskarżonego – przez W. P. . Elementem wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd było właśnie owo zapewnienie o uiszczeniu zapłaty za usługę we wskazanym w umowie terminie, pomimo braku faktycznych możliwości wywiązania się z tego zobowiązania. M. M.
(2)został zatem wprowadzony przez oskarżonego w błąd co do możliwości płatniczych spółki za pośrednictwem W. P. . Podniesiona w apelacji okoliczność, iż w rzeczywistości za towar i usługi wykonywane przy budowie hali sportowej w K. płacił E. M. i to on zdecydował o niezapłaceniu pokrzywdzonemu za wykonane roboty dźwigowe, nie mogła ekskulpować oskarżonego. Pokrzywdzony nie zawierał przecież umowy z E. M. , ale ze spółką (...) . Nie sposób zakładać, że zdecydowałby się na zawarcie umowy z (...) i wykonanie zleconych usług, gdyby wiedział, że za wykonaną pracę w rzeczywistości ma zapłacić inny podmiot, niż spółka będąca stroną umowy. Podsumowując, stwierdzić należy, że materiał dowodowy zgromadzony w toku niniejszego postępowania pozwalał sądowi rejonowemu na przypisanie oskarżonemu R. M. sprawstwa i winy w zakresie postawionego mu zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 12 kk . Wymierzona oskarżonemu za ten czyn kara 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonywania na okres próby wynoszący 2 lata oraz kara grzywny w wysokości 60 stawek dziennych po 20 zł jest adekwatna do stopnia zawinienia i stopnia społecznej szkodliwości czynu, dlatego również zasługuje na akceptację. Podzielając zatem w pełni ustalenia faktyczno – prawne sądu pierwszej instancji nie znajduje podstaw do uwzględnienia wniosków i zarzutów apelacji zaskarżony wyrok jako słuszny utrzymano mocy. Na podstawie art. 636 § 1 kpk zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w kwocie 20 zł i wymierzono mu opłatę za drugą instancję w kwocie 360 zł.