roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jego naprawienia. Zatem pozwany skutecznie podniósł zarzut przedawnienia roszczenia dotyczącego naruszenia dobra osobistego powoda przed 13 października 2010 r. Nie mogła bowiem odnieść skutku argumentacja powoda, jakoby dopiero później dowiedział się o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody, skoro powszechnie wiadomo, że sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i organizacja systemu wykonywania kar izolacyjnych stanowią przejawy funkcjonowania państwa. Zatem odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę w związku z osadzeniem skazanego ponosić będzie Skarb Państwa, niezależnie od tego, jaką z jego jednostek organizacyjnych wskaże pokrzywdzony, zwłaszcza że ostatecznie to sąd orzekający czuwa nad zapewnieniem reprezentacji Skarbu Państwa przez właściwą jednostkę. Sąd Okręgowy nie dostrzegł też podstaw do uznania, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego ( art. 5 k.c. ). Aby można było przyjąć, że danej czynności nie da się pogodzić z zasadami współżycia społecznego, musi zostać w szczególności wykazane, że bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczenia była usprawiedliwiona wyjątkowymi okolicznościami. Istotne znaczenie dla oceny zarzutu przedawnienia z punktu widzenia zasad współżycia społecznego może mieć zwłaszcza czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia. Powód nie wykazał, by zaistniały owe nadzwyczajne okoliczności, tym bardziej, że złożył on pozew kilka lat po przedawnieniu się części roszczenia. Wobec tego, bez konieczności czynienia ustaleń faktycznych, oddaleniu podlegało roszczenie o zadośćuczynienie związane z warunkami pobytu powoda w Areszcie Śledczym w (...) oraz – częściowo – w Zakładzie Karnym w (...) (obejmując pobyt powoda do 13 października 2010 r.). W sprawie dotyczącej roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych sąd bada przede wszystkim, czy doszło do naruszenia określonych dóbr. Oznacza to, że powód powinien w pierwszej kolejności wskazać, jakie jego dobro (dobra) i jakim działaniem pozwanego zostało naruszone. W dalszej kolejności sąd bada, czy wskazane dobro jest dobrem osobistym, czy rzeczywiście zostało naruszone określonym zachowaniem pozwanego, czy zachowanie to nosi znamiona zachowania bezprawnego oraz czy nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. W sprawie o naruszenie dobra osobistego rzeczą powoda dochodzącego ochrony jest zatem wykazanie, że doszło do naruszenia dobra osobistego, a rzeczą pozwanego, że naruszenie nie było bezprawne. Na powodzie, w myśl art. 6 k.c. , spoczywał więc ciężar udowodnienia, że odbywał karę pozbawienia wolności w warunkach przeludnienia, w celach mieszkalnych, w których na jednego skazanego przypadało mniej niż 3 m 2 powierzchni, przy nieodpowiednich warunkach bytowych i sanitarnych. Odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie art. 448 k.c. za krzywdę wyrządzoną tym naruszeniem nie zależy od winy tego podmiotu lub oznaczonego funkcjonariusza jednostki organizacyjnej, z którą związane jest roszczenie kierowane do Skarbu Państwa. Powód źródła naruszenia jego dóbr osobistych upatrywał w dwóch okolicznościach: przebywania w przeludnionych celach o niezapewnionym standardzie bytowo-sanitarnym oraz w naruszeniu jego nietykalności osobistej przez funkcjonariusza Służby Więziennej. Odnosząc się do pierwszej z nich, Sąd Okręgowy wskazał na art. 110 § 2 k.k.w. , zgodnie z którym powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na jednego skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m 2 . Z art. 209 k.k.w. wynika, że regułę tę stosuje się także do tymczasowo aresztowanych w aresztach śledczych. Jeżeli chodzi o przebywanie powoda w przeludnionych celach, Sąd Okręgowy uznał twierdzenia przedstawiane przez niego w tym względzie, zresztą skąpe i ogólnikowe, za niewykazane. Pozwany złożył do akt szczegółową dokumentację, z której wynika, że powód każdorazowo przebywał w celi o metrażu w zapewnionym przez polskie prawo standardzie (3 m 2 ). Powód nie kwestionował zresztą przedstawionych dowodów. Nie można więc mówić, że doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, nawet jeżeli w subiektywnym odczuciu powoda zbyt mała była przestrzeń zagwarantowana mu w jednostkach penitencjarnych, gdyż przekraczała minimalną powierzchnię celi mieszkalnej przypadającej na jedną osobę. Ocena dobra osobistego, a w konsekwencji także jego naruszenia, powinna być dokonana według kryteriów obiektywnych. Granicę roszczeń służących ochronie dóbr osobistych wyznaczają nie subiektywne odczucia danego podmiotu, lecz ramy wytyczone przez obowiązujący porządek prawny. Jeżeli chodzi o zorganizowanie przez pozwanego odpowiednich warunków bytowo-sanitarnych, powód sformułował kilka zastrzeżeń związanych z warunkami panującymi w jednostkach penitencjarnych, w których był izolowany. Ustawodawca określił wymogi, jakim powinny odpowiadać cele mieszkalne. Uczynił to jednak na dużym poziomie ogólności, bliższym raczej ustanowieniu dyrektywy niż ścisłych, mierzalnych standardów. Wskazał on bowiem w art. 110 § 2 k.k.w. , że cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy. W orzecznictwie podkreśla się, że osoba odbywająca karę pozbawienia wolności musi mieć świadomość, że odbywanie kary pozbawienia wolności połączone jest z pewnymi naturalnymi niedogodnościami. Jak się wskazuje, o naruszeniu dobra osobistego w postaci godności osadzonego w zakładzie karnym nie można mówić w przypadku pewnych uciążliwości lub niedogodności związanych z samym pobytem w takim zakładzie, polegających np. na niższym od oczekiwanego standardzie celi mieszkalnej lub urządzeń sanitarnych. Wymogi, jakim muszą odpowiadać cele mieszkalne, zostały w pewnej mierze sprecyzowane rozporządzeniami wykonawczymi. Zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności (Dz. U. Nr 152, poz. 1493), cela mieszkalna powinna być wyposażona w łóżko dla każdego skazanego, odpowiednią do liczby skazanych ilość stołów, szafek i taboretów oraz środków do utrzymania czystości w celi, a niezbędne urządzenia sanitarne sytuuje się w sposób zapewniający ich niekrępujące użytkowanie. Mając to na uwadze, Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że warunki bytowe zapewnione w jednostkach penitencjarnych w (...) , (...) , (...) i (...) odpowiadały standardom wyznaczonym powołanymi przepisami. Dostateczny dopływ powietrza do cel zapewniany był przez wentylację, której sprawności nie kwestionowały kolejne przeglądy kominiarskie. Możliwe było również otwieranie okien przy doraźnej potrzebie. Oświetlenie także było należyte. Do cel wpadało światło słoneczne, przy czym zainstalowanie blend zasadniczo temu nie przeszkadzało. Rozwiązanie takie, służące próbie odseparowania osadzonych od świata zewnętrznego, motywowane było zresztą potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania karnego ( art. 207 k.k.w. ). W celach oraz wydzielonych kącikach sanitarnych dostępne było oświetlenie sztuczne. Wprawdzie było ono (pomijając kąciki sanitarne) włączane z zewnątrz przez funkcjonariusza jednostki penitencjarnej, ale następowało to na długi czas (16 godzin) w ciągu doby. Ograniczenia te wywoływały u powoda dolegliwości, które wiązały się w sposób naturalny z pozbawieniem wolności. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dało również podstaw do uznania, by cele mieszkalne były wyposażone nieodpowiednio. Powód miał sprzęt kwaterunkowy zapewniający osobne miejsce do spania i spełniający standardy wytyczone przywołanym wcześniej przepisem rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności . Co więcej, umeblowanie celi mieszkalnej było wymieniane na bieżąco, jeżeli wymagał tego jego stan. Powód nie sprecyzował na czym polegało niezapewnienie intymności podczas korzystania przez niego i innych współosadzonych z kącików sanitarnych. Gdy usytuowane były w celach mieszkalnych, były odgrodzone od pozostałej części celi ścianą i zamykanymi drzwiami. Wyposażone zostały w umywalki z bieżącą wodą, sedesy, miski, szczotki, a osadzonym wydawano środki chemiczne dla zachowania czystości. Trudno zatem uznać, że nie były zachowane odpowiednie warunki higieny ( art. 110 § 2 k.k.w. ). Zatem zorganizowane przez pozwanego warunki sanitarno-bytowe, jakkolwiek subiektywnie mogły wywoływać negatywne odczucia, były legalne i mieściły się w kategorii wykonywania kary pozbawienia wolności z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego ( art. 4 § 1 k.k.w. ). Powód ostatecznie, podczas przesłuchania, stwierdził, że nie ma zastrzeżeń do warunków w Areszcie Śledczym w (...) . Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie uzasadniało także twierdzeń powoda, zgodnie z którymi miałby się zarazić świerzbem wskutek wydania mu brudnej pościeli. Samo stwierdzenie tej choroby u powoda, gdy przebywał w Zakładzie Karnym w (...) , nie było wystarczające do ustalenia związku przyczynowego między postępowaniem pozwanego i chorobą, tym bardziej że chodzi o schorzenie nawracające. Powód nie zaoferował żadnego dowodu wskazującego na związek między warunkami w jednostkach penitencjarnych a wystąpieniem choroby. Nie można przy tym nie zwrócić uwagi na fakt, że zakłady karne oraz areszty śledcze, w których był osadzony, korzystały z usług deratyzacji i dezynfekcji. Ponadto w Zakładzie Karnym w (...) , w którym powód miał się zarazić, oferowana była osadzonym należyta opieka zdrowotna, z której powód zresztą korzystał, w efekcie jednak odmawiając zaleconego leczenia. Reasumując swe rozważania dotyczące przebywaniu przez powoda w przeludnionych, niespełniających bytowo-higienicznych standardów celach, Sąd Okręgowy stwierdził, że powództwo o zadośćuczynienie w zakresie, w jakim oparte było na tej podstawie faktycznej, nie znalazło oparcia w zebranym materiale faktycznym i podlegało oddaleniu. W dniu 21 czerwca 2013 r. doszło jednak do bezprawnego naruszenia godności powoda przez uderzenie go w twarz przez funkcjonariusza Służby Więziennej. Zachowanie funkcjonariusza miało miejsce podczas i w związku z wykonywanymi przez niego czynnościami służbowymi, co uzasadniało przypisanie pozwanemu odpowiedzialności w myśl przytoczonych wcześniej przepisów. Pozwany nie wykazał, że zastosowanie przemocy fizycznej realizowało ustawowe uprawnienia funkcjonariusza (np. do zastosowania przymusu fizycznego, co byłoby zresztą wątpliwe z uwagi na wymierzenie ciosu w okolice twarzy) lub wiązało się z nadzwyczajnymi okolicznościami usprawiedliwiającymi tego rodzaju działanie. Zachowanie, o jakie chodzi, naruszyło nietykalność osobistą powoda oraz obiektywnie i subiektywnie godziło w jego godność. Jeżeli idzie o wysokość należnego zadośćuczynienia, z art. 448 k.c. wynika, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać zadośćuczynienie w „odpowiedniej sumie”. Sąd powinien uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Powód, co wynika z jego przesłuchania, domagał się zadośćuczynienia w kwocie 75.000 zł za naruszenie jego nietykalności przez funkcjonariusza Służby Więziennej. Sąd Okręgowy uznał to roszczenie jednak za rażąco wygórowane. Podkreślił, że zdarzenie miało charakter jednokrotny, krótkotrwały. Poza otarciem naskórka policzka, nie zakończyło się dla powoda żadnymi negatywnymi następstwami zdrowotnymi, nawet przemijającymi. Wobec tego krzywda miała charakter w zasadzie cierpienia psychicznego. Biorąc to pod uwagę, Sąd Okręgowy uznał zadośćuczynienie w kwocie 1.000 zł za odpowiednie, oddalając w pozostałej części powództwo o zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dobra osobistego powoda, o którym teraz była mowa. O odsetkach za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. Termin spełnienia świadczenia, jakim jest zadośćuczynienie, nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania. Zgodnie z art. 455 k.c. , staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania, przy czym takim wezwaniem może być również pismo procesowe (pozew). Pozwany opóźnia się ze spełnieniem świadczenia od 20 listopada 2013 r., to jest od następnego dnia po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Rozstrzygnięcie o kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu Sąd Okręgowy umotywował treścią § 2 ust. 1 i 3, § 11 ust. 1 pkt 25, § 19 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity w Dz. U. z 2013 r., poz. 461 z późn. zm.). O kosztach procesu orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. , wskazując na złą sytuacją majątkową powoda i jego subiektywne przekonaniem o zasadności powództwa. W apelacji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie oddalonego powództwa oraz zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania. Po pierwsze, art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. To zaś poprzez: a) nieuwzględnienie wykazanych przez powoda okoliczności rzeczywistego poczucia krzywdy w związku z uderzeniem go w twarz w Zakładzie Karnym w (...) przez funkcjonariusza Służby Więziennej, b) nieuwzględnienie wykazanych przez powoda okoliczności dotyczących pogorszenia stanu jego zdrowia w jednostkach penitencjarnych, w których przebywał, to jest stanów depresyjnych, zaburzeń widzenia i choroby skóry oraz używania wulgaryzmów wobec niego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej i szykanowania go, c) uznanie, że dowód z jego przesłuchania jest niewiarygodny w zakresie, w jakim wskazał na nienależyte oświetlenie cel mieszkalnych, ich zapluskwienie i zagrzybienie oraz brudne kąciki sanitarne, d) uznaniu, że dokumenty sporządzone przez pozwanego są wiarygodne. Po drugie, art. 227 k.p.c. przez nieuwzględnienie wniosku pozwanego i nieuzasadnione dopuszczenie dowodu z umowy z 2 października 2012 r. zawartej przez pozwanego (Zakład Karny w (...) ) ze wspólnikami spółki cywilnej (...) , protokołu nr (...) z okresowej kontroli kominowej, protokołu z 17 lipca 2013 r. z inspekcji sanitarnej w Zakładzie Karnym w (...) oraz protokołów sanitarnych z pozostałych jednostek penitencjarnych, mimo że nie dotyczyły okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Po trzecie, art. 231 k.p.c. przez przyjęcie błędnego domniemania faktycznego, że choroba skóry (łupież pstry) oraz inne dolegliwości powoda nie wystąpiły podczas pobytu powoda w Zakładzie Karnym w (...) lub Areszcie Śledczym w (...) , skoro te schorzenia zostały zdiagnozowane w tych jednostkach penitencjarnych. Po czwarte, art. 328 k.p.c. przez niewskazanie przyczyn, dla których Sąd Okręgowy odmówił wiarygodności zeznaniom powoda oraz dlaczego dowody wnioskowane przez powoda zostały ocenione jedynie na korzyść pozwanego, z pominięciem okoliczności niekorzystnych dla tej strony procesu i potwierdzających stanowisko powoda. Po piąte, nie odnosząc tego zarzutu do naruszenia konkretnego przepisu, zarzucił sprzeczność z zebranym w sprawie materiałem dowodowym ustalenia, że w całym czasie pobytu powoda w jednostkach penitencjarnych warunki bytowe w nich nie naruszały godności powoda i że w celach mieszkalnych, w których przebywał powierzchnia na osadzonych nie była mniejsza niż 3 m 2 . Ponadto zarzucił naruszenie prawa materialnego. Po pierwsze, art. 23 i art. 24 w związku z art. 117 § 2 i art. 442
k.c. , którego istotą jest brak wiedzy powoda o osobie obowiązanej do naprawienia szkody (krzywdy). Podnosząc zarzut przedawnienia, pozwany skorzystał z uprawnienia wynikającego z art. 117 § 2 k.c. , zgodnie z którym po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zasadnie bowiem twierdził, że doszło do przedawnienia roszczenia w zakresie określonym przez siebie, wcześniej wskazanym, skoro roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia ( art.
). W judykaturze wyjaśniono, a Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd, że w art.
idzie o taką informację o osobie odpowiadającej za szkodę, która – obiektywnie oceniając – pozwala z wystarczającą dozą prawdopodobieństwa przypisać konkretnemu podmiotowi sprawstwo czynu niedozwolonego bądź odpowiedzialność za ten czyn. Jeżeli po powstaniu pierwszych podejrzeń co do osoby odpowiadającej za szkodę poszkodowany ma możliwość zdobycia dalszych informacji potwierdzających to podejrzenie, bieg trzyletniego terminu należy liczyć od chwili, w której przy zachowaniu należytej staranności mógł był takie dalsze informacje zdobyć. Trafnie Sąd Okręgowy odwołał się w tym względzie do powszechnej wiedzy, że sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i organizacja systemu wykonywania kar izolacyjnych to przejawy funkcjonowania państwa i że zatem odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę w związku z osadzeniem skazanego ponosić będzie Skarb Państwa, niezależnie od tego, jaką z jego jednostek organizacyjnych wskaże pokrzywdzony, zwłaszcza że ostatecznie to sąd orzekający czuwa nad zapewnieniem reprezentacji Skarbu Państwa przez właściwą jednostkę organizacyjną. Natomiast zarzut naruszenia art. 23 i art. 24 w związku z art. 448 § 1 k.c. jest o tyle zasadny, że zadośćuczynienie za krzywdę wywołaną uderzeniem powoda w twarz przez funkcjonariusza Służby Więziennej w Zakładzie Karnym w (...) zasądzone zostało w kwocie rażąco zaniżonej (1.000 zł), lecz nie w takim stopniu jak chce tego skarżący, który wniósł o podwyższenie zadośćuczynienia z tego tytułu do kwoty 75.000 zł. Sąd Okręgowy nie uwzględnił tego, że do uderzenia powoda w twarz doszło w takich okolicznościach, że nie uszło to uwagi innych osadzonych, a także, że czynu tego dopuścił się funkcjonariusz pozwanego przy wykonywaniu władzy publicznej, mimo że na nim spoczywał obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa powodowi oraz godnych, nieponiżających warunków odbywania kary pozbawienia wolności. To niewątpliwie wpływa na rozmiar cierpień psychicznych powoda w następstwie czynu, o który chodzi, a tym samym na rozmiar krzywdy wywołanej naruszeniem jego godności przez poniżające traktowanie. Krzywda, której doznał, podlegająca naprawieniu przez zadośćuczynienie pieniężne, jest więc większa niż wywołana podobnym czynem, którego dopuściłaby się osoba niesprawująca władzy publicznej i niezobowiązana do dbałości o bezpieczeństwo powoda. Nie prowadzi to jednak do wniosku, że odpowiednią sumą pieniężną tytułem zadośćuczynienia z tego tytułu byłaby kwota 75.000 zł, której powód dochodził, zgłaszając rażąco zawyżone roszczenie. Powód w apelacji odwołuje się do poglądu doktryny, że zadośćuczynienie ma umożliwić pokrzywdzonemu satysfakcję przez np. umożliwienie mu podwyższenia poziomu życia, wyjazdów, lepszych warunków mieszkaniowych, co przez wpływ na samopoczucie pokrzywdzonego pozwoli zniwelować jego poczucie krzywdy. Taki pogląd – sformułowany abstrakcyjnie, w oderwaniu od okoliczności sprawy, w tym od rodzaju naruszonego dobra osobistego i rozmiaru krzywdy – nie może usprawiedliwiać żądania zadośćuczynienia w rozmiarze dochodzonym w niniejszej sprawie, w oderwaniu od jej konkretnych okoliczności. Nie można przecież nie dostrzegać jednorazowości czynu i braku innych następstw w zakresie ciała powoda niż zadrapanie naskórka, co zresztą prawidłowo akcentował Sąd Okręgowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego odpowiednim zadośćuczynieniem za omawianą teraz krzywdę jest kwota 8.000 zł. Zadośćuczynienie służy wynagrodzeniu cierpień, jakich pokrzywdzony doznał w wyniku czynu niedozwolonego, dlatego jego wysokość jest uzależniona przede wszystkim od stopnia intensywności cierpień, czasu ich trwania oraz rodzaju naruszonego dobra osobistego. Cierpienia psychiczne i fizyczne powoda, choć duże, nie miały takiego natężenia, by uznać, że rozmiar krzywdy jest w tak ogromny, by uzasadniał zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie większej od ostatecznie zasądzonej, żądanej przez skarżącego. Zadośćuczynienie w kwocie 8.000 zł jest adekwatne do naprowadzonych okoliczności sprawy, które odnoszą się do kryteriów rozmiaru zadośćuczynienia, jakie na gruncie art. 448 § 1 k.c. zostały określone w judykaturze. Uwzględnia przy tym rodzaj naruszonego dobra osobistego, którego nie deprecjonuje, w przeciwieństwie do zadośćuczynienia w kwocie 1.000 zł, rażąco zaniżonego. Jednocześnie daje pokrzywdzonemu tego rodzaju satysfakcję, która naprawia doznaną krzywdę, nie jest przecież symboliczne. Reasumując, apelacja tylko w nieznacznej części zasługiwała na uwzględnienie ( art. 386 § 1 k.p.c. ) przez zmianę rozstrzygnięcia o zadośćuczynieniu za krzywdę wywołaną naruszeniem dobra osobistego powoda w postaci godności w następstwie naruszenia jego nietykalności. Ponieważ zmiana ta, w zestawieniu z wartością przedmiotu sporu, jest tego rodzaju że ostatecznie pozwany uległ w nieznacznej części, nie wystąpiła potrzeba zmiany orzeczeń o kosztach postępowania ( art. 100 k.p.c. ). Apelacja w pozostałej części – jako bezzasadna – podlegała natomiast oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono stosownie do art. 102 k.p.c. , mając na uwadze, że powództwo skierowane było przeciwko Skarbowi Państwa ponoszącemu względem powoda odpowiedzialność za uchybienie jego godności wskutek naruszenia jego nietykalności przez funkcjonariusza pozwanego, który nie kwestionował swojej odpowiedzialności co do zasady. W tym zaś, poza sytuacją majątkową powoda, przejawia się szczególnie uzasadniony wypadek, o jakim mowa w art. 102 k.p.c. Nie mogło też umknąć uwagi Sądu drugiej instancji, że obciążenie powoda kosztami postępowania apelacyjnego w istotnej części pozbawiłoby go świadczenia pieniężnego tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. To pozostawałoby z celem postępowania, jakim było naprawienie krzywdy powoda, Ta sama argumentacja przemawiała za zastosowaniem względem powoda przepisu art. 113 ust. 2 u.k.s.c. w odniesieniu do nieuiszczonych kosztów sądowych. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej orzeczono w myśl § 8 pkt 6 w związku z § 16 ust. 1 pkt 2 w związku z § 2 ust. 3, a także w oparciu o § 14 ust. 1 pkt 26 w związku z § 16 ust. 1 pkt 2 w związku z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. poz. 1714). Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powód dochodził skumulowanych przedmiotowo roszczeń o zadośćuczynienie w kwocie 75.000 zł związane z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności oraz o zadośćuczynienie w kwocie 75.000 zł za krzywdę wywołaną naruszeniem jego dobra osobistego naruszeniem jego nietykalności, to jest niezwiązaną z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności. SSA Olga Gornowicz-Owczarek SSA Grzegorz Stojek SSO del. Katarzyna Sznajder.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.