Warszawa, dnia 26 lutego 2018 r. Sygn. akt VI Ka 911/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie : Przewodniczący: SSO Zenon Stankiewicz protokolant: p.o. protokolanta sądowego Anna Tarasiuk przy udziale prokuratora Zuzanny Cupryk po rozpoznaniu dnia 26 lutego 2018 r. sprawy D. W. , syna T. i L. , ur. (...) w S. oskarżonego o przestępstwo z art. 178 a § 1 i 4 kk na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonego i obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Otwocku z dnia 28 kwietnia 2017 r. sygn. akt II K 159/15 zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych w postępowaniu odwoławczym, przejmując wydatki na rachunek Skarbu Państwa; zasądza od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Otwocku na rzecz adw. M. K. kwotę 516,60 zł obejmującą wynagrodzenie za obronę z urzędu w II instancji oraz podatek od towarów i usług. Sygn. akt VI Ka 911/17 UZASADNIENIE wyroku Sądu Okręgowego Warszawa Praga w Warszawie z dnia 26 lutego 2018r. Wyrok Sądu Rejonowego w Otwocku z dnia 28 kwietnia 2017r. został zaskarżony przez oskarżonego D. W. oraz jego obrońcę. Apelacje te nie są zasadne. Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie, nie dopuszczając się dowolności w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ocena ta, dokonana z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, nie wykracza poza ramy sędziowskiego uznania, nakreślone w art. 7 kpk . Zarzuty obu środków odwoławczych sprowadzają się w sposób oczywisty do polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu, wyczerpująco uargumentowanymi w uzasadnieniu orzeczenia. W istocie, argumentacja obu skarżących sprowadza się w sferze dowodowej do zarzutu nieuprawnionego dania wiary świadkom B. B. i Ł. M.
(1), a nie oskarżonemu oraz jego synowi D. i S. C. . Implikuje to potrzebę ustalenia, czy rozumowanie Sądu orzekającego mieści się w granicach sędziowskiej swobody ocen wynikającej z treści art. 7 k.p.k. Wedle utrwalonego w orzecznictwie poglądu, zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. nie może ograniczać się do wskazania wadliwości sędziowskiego przekonania o wiarygodności jednych, a niewiarygodności innych źródeł czy środków dowodowych, lecz powinien wykazywać konkretne błędy w samym sposobie dochodzenia do określonych ocen, przemawiające w zasadniczy sposób przeciwko dokonanemu rozstrzygnięciu. W grę może wchodzić np. pominięcie istotnych środków dowodowych, niedostrzeżenie ważnych rozbieżności, uchylenie się od oceny wewnętrznych czy wzajemnych sprzeczności (por. postanowienie SN z dnia 14 lutego 2007 r., II KK 397/06, Lex nr 445853). Na tego rodzaju uchybienia skarżący nie wskazują, w szczególności nie sposób przeceniać tu negatywnego, zdaniem oskarżonego, nastawienia do niego przez jednego z funkcjonariuszy Policji – świadka B. B. . Niewątpliwie był on znany świadkowi z uwagi na nader liczną karalność sądową - jak tenże zeznaje, dwukrotnie uprzednio zatrzymywał go za przewinienia podobne. Nie sposób jednak wywodzić stąd zamiaru celowego, nacechowanego złą wolą obciążenia oskarżonego zarzutem przestępstwa nie popełnionego. W krytycznym momencie świadkowi temu towarzyszył drugi z funkcjonariuszy – Ł. M.
(1), co do którego oskarżony nie wysuwa zarzutu nieobiektywizmu. Zeznał on zaś, że zobaczył oskarżonego kierującego pojazdem, co było powodem interwencji. Po zatrzymaniu, zza kierownicy wysiadł oskarżony, który oświadczył, że znów go złapali , nie kwestionując prowadzenia (k. 23 akt sprawy). Z tego właśnie powodu świadek odstąpił od sprawdzenia stanu trzeźwości pozostałych mężczyzn. Obaj funkcjonariusze byli świadomi, że oskarżonemu towarzyszy dwóch mężczyzn; nie sposób zatem w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania dopuszczać, by w takiej sytuacji podjęli próbę fałszywego oskarżenia. Nie można też mówić o możliwości omyłki co do osoby: kierujący pojazdem B. B. rozpoznał oskarżonego jako kierowcę nadjeżdżającego z naprzeciwka samochodu w momencie, w którym pojazdy te zrównały się ze sobą, po czym, mając świadomość ciążącego na nim zakazu, wyłącznie z tego powodu, zawrócił pojazd by dokonać zatrzymania. Obrońca oskarżonego nie wskazuje na okoliczności dezawuujące wiarygodność obu funkcjonariuszy. Stosowny zarzut apelacji zawiera stwierdzenie, że ich zeznania zawierają rozbieżności i nie są logiczne , by w uzasadnieniu środka odwoławczego poprzestać na dosłownym przytoczeniu owego sformułowania, bez jakiejkolwiek próby wykazania na czym opiera ów pogląd. Lektura akt sprawy dowodzi zaś, że obie te depozycje są spójne i konsekwentne. Odróżnia to je od zeznania syna oskarżonego, który w toku postępowania przygotowawczego utrzymywał, że zatrzymanie nastąpiło w O. na ul. (...) podczas przerwy na papierosa, by – w zgodzie już ze stanowiskiem ojca oraz S. C. – oświadczyć na rozprawie, że doszło do tego w lesie, gdzie zatrzymali się w celu załatwienia potrzeby fizjologicznej (k. 31v, 192). Odmowa wiarygodności zaprezentowanej przez oskarżonego linii obrony implikowana jest w sposób oczywisty obdarzeniem tym walorem przeciwstawnych depozycji funkcjonariuszy Policji, którzy dokonali zatrzymania. Wywód Sądu orzekającego w tym przedmiocie jest jasny, logiczny i zgodny z zasadami doświadczenia życiowego, podlega więc ochronie prawa procesowego. Nietrafny jest również i alternatywny zarzut apelacji obrońcy, jakoby Sąd Rejonowy wymierzył oskarżonemu karę rażąco surową, przekraczającą stopień zawinienia. Nie powtarzając treści wywodu uzasadnienia w tym przedmiocie, który Sąd odwoławczy w pełni podziela, wystarczy tylko wskazać na nader liczną ilość skazań oskarżonego, w tym również za występki podobne do stanowiącego przedmiot niniejszego postępowania (k.303-304). Bezskuteczność uprzednio wymierzanych kar pozbawienia wolności nakazuje potraktować oskarżonego jako przestępcę o znacznym stopniu zdemoralizowania, co przemawia za trafnością orzeczonej wobec niego represji, zarówno w zakresie kary pozbawienia wolności, jak i zakazu prowadzenia pojazdów. Nie sposób bowiem w tym kontekście pominąć jego wypowiedzi do zatrzymującego go funkcjonariusza Policji, że i tak będzie jeździł, bo musi dojeżdżać jakoś do pracy (k. 23). Należało zatem zaskarżony wyrok utrzymać w mocy. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych postępowania odwoławczego uzasadnione jest ustaloną przez Sąd Rejonowy trudną sytuacją majątkową oskarżonego.