Sygn. akt I ACa 552/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kawińska-Szwed Sędziowie : SA Mieczysław Brzdąk (spr.) SA Lucyna Świderska-Pilis Protokolant : Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2013 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa W. T. przeciwko M. K. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 2 kwietnia 2013r., sygn. akt II C 398/12, 1) oddala apelację; 2) zasądza od powoda na rzecz pozwanej 2 700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 552/13 UZASADNIENIE Powód w pozwie skierowanym przeciwko T. P. i M. K. domagał się wydania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i zasądzenia kwoty 116.880 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu od T. P. i kwoty 133.120,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu od obojga pozwanych in solidum i zasądzenia kosztów postępowania. Na uzasadnienie swego żądania podał, że pozwanemu T. P. w postępowaniu karnym prowadzonym przez Prokuratora Rejonowego (...) w K. został przedstawiony zarzut oszustwa w wielkich rozmiarach polegającego na podejmowaniu przez pozwanego czynności mających na celu osiągnięcie korzyści majątkowej przez wprowadzenie w błąd co posiadanego doświadczenia oraz uprawnień w zakresie zarządzania instrumentami finansowymi, co do rzeczywistego ryzyka w zakresie obrotu na międzynarodowym rynku wymiany walut tzw. rynku (...) , co do braku możliwości utraty przekazanych mu środków finansowych oraz co do zabezpieczenia przed utratą całości powierzonych środków. Pozwanej M. K. postawiony został zarzut pomocnictwa do oszustwa w wielkich rozmiarach, która miała podejmować czynności mające na celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wyzyskując błąd co do współpracy z (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością a (...) oraz wprowadzając w błąd co do rzeczywistego ryzyka w zakresie obrotu instrumentami finansowymi na rynku (...) , co do braku możliwości utraty przekazanych środków finansowych oraz co do zabezpieczenia przez utratą całości powierzonych środków. Powód wskazał też, że zawarł w 2009 r. z pozwanym T. P. , za pośrednictwem pozwanej M. K. , umowę przekazania kapitału finansowego na poczet inwestycji na rynku (...) . Następnie oprócz przedłużenia umowy na kolejne okresy powód powiększył zainwestowanie środki do łącznej kwoty 250.000 zł. W trakcie wykonywania umowy pozwany T. P. przekazał powodowi łącznie kwotę 116.000 zł tytułem odsetek, jednakże faktycznie nie pochodziły one z wypracowanego zysku, ale z kapitału przekazanego przez inne osoby. Po zakończeniu inwestycji nie został zwrócony przekazany pozwanemu kapitał. Tym samym pozwany odpowiada ex contractu wskutek niewykonania umowy (nie zwrócenia zainwestowanego kapitału) jak i ex delicto – z uwagi na wprowadzenie w błąd i przedstawienie nieprawdziwych informacji oraz prowadzenie działalności maklerskiej bez stosownych uprawnień. Pozwana ponosi natomiast odpowiedzialność „typu deliktowego” wynikającą z podejmowanych czynności, polegających na wprowadzeniu w błąd co od zasad inwestowania kapitału oraz bezpieczeństwa inwestycji, rekomendowania i doprowadzenia do zawarcia takich umów, które spowodowały wyrządzenie powodowi szkody. Wobec stwierdzenia braku podstaw do wydania nakazu zapłaty sprawa została skierowania do trybu zwykłego. W dniu 22 listopada 2012 r. wobec pozwanego T. P. Sąd Okręgowy wydał wyrok częściowy zaoczny. Pozwana M. K. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. Przyznała, że toczy się przeciwko postępowanie karne, jednakże nie przyznała się do postawionych w jego trakcie zarzutów. Potwierdziła również, że miała z powodem kontakt przy zawieraniu przez niego umów z T. P. , ale zakres jej czynności sprowadzał się jedynie do pozyskiwania klientów. Zaprzeczyła aby namawiała powoda do zawarcia tych umów bądź wprowadziła go w błąd lub interpretowała postanowienia tych umów w sposób odmienny niż wynikający ich brzmienia, jak również aby zobowiązywała się do inwestowania pozyskanych środków na rynku (...) . Nie miała także świadomości działania T. P. z zamiarem oszustwa. Ponadto wskazała, że powód sam zabiegał o zawarcie z pozwanym kolejnych umów i z własnej inicjatywy przekazał mu jeszcze 130.000 złotych wobec czego brak jest podstaw do uznania aby to ona nakłoniła powoda do takiego rozporządzenia mieniem. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił powództwo i zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu a swoje rozstrzygnięcie następująco uzasadnił. Pozwana M. K. prowadziła działalność gospodarczą dotyczącą doradztwa finansowego, w ramach której współpracowała ze spółką (...) . Spotykała się z potencjalnymi klientami dokonując analizy finansowej ich potrzeb i oferując produkty (...) , m. in. ubezpieczeń. Z tego też względu w 2009 r. spotkała się z powodem W. T. , który za jej pośrednictwem zawarł dwie umowy z funduszami kapitałowymi. Za pośrednictwem jednego z klientów pozwana poznała także T. P. , który kupił u niej polisą ubezpieczeniową, a w trakcie rozmowy ustalili, że ze względu na rodzaj prowadzonej działalności, w przyszłości mogą nawiązać współpracę. Około pół roku później [pozwany] zadzwonił z informacją, że rozwija działalność inwestycyjną na rynku (...) , o czym chciałby z „nią” porozmawiać. W czasie spotkania stwierdził, że pracuje jeszcze nad formą organizacji prawnej tej działalności wspólnie z M. B. , z tym iż jest to tajemnica handlowa. Po kilku tygodniach zaproponował pozwanej podpisanie umowy o współpracy. Podpisane zostały dwie takie umowy w dn. 1.08.2009 r. i 22.06.2010 r. Ich przedmiotem było nawiązanie współpracy w celu pozyskania klientów na produkty finansowe oferowane przez (...) , pod którą to nazwą działalność prowadził T. P. . Doradca finansowy miał prowadzić sprzedaż pośrednią lub bezpośrednią, za co miał otrzymywać początkowo wynagrodzenie w formie wyższego oprocentowania własnej inwestycji (§ (...) ), a następnie wynagrodzenie prowizyjne zgodnie z tabelą (§ (...) ). Po podpisaniu umowy pozwana zaczęła kontaktować się z potencjalnymi klientami oferując krótkoterminową inwestycję. Dysponowała uzyskanymi od T. P. materiałami (projekt umowy, tabele oprocentowania), które pokazywała klientom, w tym powodowi. Udzielała także wyjaśnień dotyczących inwestycji na podstawie umowy i wskazanego w niej ryzyka inwestycyjnego. Powód po kilku dniach zdecydował się na podpisanie umowy, a czas ten wykorzystał na zapoznanie się w internecie z danymi o rynku (...) . Dowiedział się, że na rynku tym „można zarobić, pod warunkiem, że będzie tam działać osoba z doświadczeniem, która poświęci temu dużo czasu”. Szukał również czegoś o kwalifikacjach P. , jednakże nic nie znalazł. Pierwsza z umów została podpisana w dniu 17.09.2009 r. Powód przekazał środki w wysokości 120.000 zł na okres 6 miesięcy. Miesięczna stopa zwrotu została ustalona i zagwarantowana na poziomie 10% brutto w skali miesiąca, a ryzyko inwestycyjne na poziomie 0,1% w skali miesiąca. Całość kapitału mogła być wraz z zyskiem wypłacona w dowolnym momencie inwestycji ( z miesięcznym okresem zamykania zleceń). Umowa ta została aneksowana w dniu 17.03.2010 r. na kolejne 6 miesięcy. W okresie tym zyski przez T. P. były wypłacane w kwocie 116.880 zł. Pod koniec tego okresu W. T. skontaktował się z pozwaną w celu ustalenia czy istnieje możliwość przedłużenia umowy. (...) po ustaleniu aktualnych warunków z T. P. przekazała tę informację powodowi. Okazało się, że zmieniły się warunki, gdyż oprocentowanie jest trochę niższe, ale można zainwestować większy kapitał. „Podpisał” więc umowę z dn. 17.09.2010 r., zgodnie z którą przekazał kwotę 250.000 zł w celach inwestycyjnych na rynku (...) . Kwartalna stopa zwrotu została ustalona na poziomie 17 % brutto, a ryzyko inwestycyjne na poziomie 0,001% w skali miesiąca. Wypłata kapitału lub jego części mogła nastąpić w trakcie przebiegu inwestycji, jednakże miało się to wiązać z brakiem określonego w umowie zysku . Kolejny raz powód zawarł umowę na identycznych warunkach w dniu 17.12.2010 r. Od tych dwóch ostatnich umów zyski już z zasadzie nie były przekazywane. Na pytania powoda kierowane do pozwanej dlaczego tak się dzieje, [powód] dostał wiadomość od T. P. , że ze względu na zawirowania na rynkach finansowych są pewne opóźnienia, jednakże wypłata nastąpi w późniejszym terminie. Takie wiadomości emailowe pojawiały się po kolejnych interwencjach co miesiąc. W sierpniu 2010 r. zarząd spółki (...) dowiedział się, że jeden ze współpracowników M. K. oferuje usługi prowadzone przez T. P. polegające na inwestowaniu na rynku (...) . Sama spółka nie miała w ofercie tego typu inwestycji, ze względu na wiążące się z tym bardzo duże ryzyko inwestycyjne. Zorganizowane zostało z pozwaną spotkanie, ponieważ stanowiło to działalność konkurencyjną, a dodatkowo mogło wpływać na renomę firmy. Prezes i wiceprezes spółki T. B. i R. B. poinformowali pozwaną o ryzykach tego rodzaju działalności, a także o braku jakiejkolwiek współpracy w tym względzie z T. P. oraz zobowiązali ją do poinformowania osób, w stosunku do których pośredniczyła w zawarciu takich umów, o tym wysokim ryzyku. Przygotowane zostało także stosowne pismo skierowane do pozwanej, jak i oświadczenia jakie miała doręczyć klientom. Pozwana zaprzeczyła aby oświadczenie kierowane do klientów podpisała i im doręczyła. Wyjaśniła, że jako pośrednik pomiędzy stronami, którymi byli T. P. i jego klienci, nie miała ani uprawnień ani możliwości wpływania na treść tej umowy czy kontrolowania jej wykonania. Rozmowę z zarządem spółki (...) zrelacjonowała T. P. , który miał podjąć stosowne kroki. Ona sama konsultowała się z prawnikiem, który wskazał jej, że z żadnej z umów nie wynika aby miała jakieś obowiązki wobec klientów, w związku z czym nie podjęła żadnych kroków. Spółka (...) złożyła w prokuraturze pisemne oświadczenie o braku jakiejkolwiek współpracy z T. P. i czynnościach podjętych wobec M. K. . Ustalił też Sąd Okręgowy, że w stosunku do T. P. i M. K. prowadzone jest przed Sądem Okręgowym w Katowicach postępowanie w sprawie VK 167/12, w którym T. P. oskarżony jest o czyny z art. 286 § 1 kk i art. 171 ust. 1 ustawy prawo bankowe , a M. K. o czyn z art. 286 § 1 kk . Oceniając zasadność żądania pozwu wskazał Sąd Okręgowy, że powód odpowiedzialność pozwanej wywodził z jej zawinionego działania polegającego na przedstawieniu się jako doradca finansowy spółki komandytowo – akcyjnej (...) w T. i zatajeniu okoliczności, że prowadzi samodzielną działalność gospodarczą o profilu zbliżonym do (...) , w ramach której zawarła z pozwanym T. P. umowy zobowiązujące ją do dystrybuowania oferowanych przez niego usług za wynagrodzeniem, co skłaniało ją do ponadprzeciętnego przedstawiania jedynie pozytywnych elementów usług finansowych T. P. oraz zapewnieniu powoda o bezpieczeństwie przekazanych środków i pewności zysku. W wyniku tych właśnie zapewnień W. T. zdecydował się na zawarcie umowy. Działanie polegające na udzieleniu błędnych informacji co do ryzyka inwestycyjnego oraz kwalifikacji i doświadczenia T. P. doprowadziło do utraty zainwestowanego kapitału w wysokości 250.000 złotych. Ponieważ jednak kwotę 116.880 zł powód uzyskał jako „zyski” z przekazanych środków wysokość szkody wywołanej działaniem pozwanej wyniosła 133.120 zł. Wskazał Sąd, że zdaniem powoda, na pozwanej jako osobie prowadzącej działalność gospodarczą ciążył obowiązek zachowania szczególnej staranności, w tym sprawdzenia czy prowadzona przez T. P. działalność jest zgodna z prawem i czy posiada on odpowiednie uprawnienia do prowadzenia inwestycji w imieniu osób trzecich, jak również powinna była poinformować o ryzyku związanym z inwestycjami na rynku (...) , w tym możliwością nieosiągnięcia zysku i możliwości utraty kapitału, tym bardziej, że takie informacje uzyskała najpóźniej w sierpniu 2010 r. w rozmowie z zarządem spółki (...) . Tym samym, według Sadu I instancji, powód w myśl zasad wynikających z art. 6 kc zobowiązany był do wykazania, iż działanie pozwanej było zawinione, spowodowało ono szkodę w konkretnej wysokości, a pomiędzy tym działaniem, a szkodą zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Sposób przedstawienia oferty T. P. strony relacjonowały rozbieżnie. Powód wskazywał, że pozwana mówiła o „intratnej lokacie” czy „wisience na torcie” i zapewniała, że jest to bezpieczna inwestycja, gdyż T. P. miał być przez wiele miesięcy sprawdzany przez prawników, co on odczytał jako „prawników (...) . Natomiast pozwana twierdziła, że klienci pochodzili z rekomendacji od poprzednich zadowolonych klientów, na nikogo „nie napierała” aby umowę zawarł, a omawiając inwestycję odwoływała się do postanowień umowy, gdzie było określone ryzyko inwestycyjne. Nie informowała wprawdzie powoda, że produkt ten przedstawia w ramach odrębnej umowy z T. P. ale wynikało to z faktu, iż nie padło takie pytanie. Pomimo tych rozbieżności z zeznań samego powoda wynika, iż pomiędzy przedstawieniem oferty, a podpisaniem umowy upłynęło kilka dni, w czasie których on sam próbował zweryfikować uzyskanie informacje prowadząc poszukiwania na stronach internetowych, przy czym nie znalazł żadnych danych o kwalifikacjach T. P. , co oznacza, że sam podjął decyzję o zawarciu umowy określonej treści. Wbrew stanowisku powoda trudno także „w tym momencie” przyjąć, że pozwana działająca jako pośrednik, którego zadaniem było pozyskanie klientów miała obowiązek sprawdzenia swojego kontrahenta, a przede wszystkim obowiązek informowania potencjalnych klientów o ewentualnym ryzyku innym niż wynikało to z otrzymanych materiałów. W rozumieniu przepisu art. 415 kc aby zachowanie osoby mogło rodzić jej ewentualną odpowiedzialność musi być bezprawne czyli sprzeczne z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego lub dobrymi obyczajami ale także zawinione czyli musi podlegać „na ujemnej ocenie zachowania tego podmiotu, która umożliwia postawienie mu zarzutu podjęcia niewłaściwej decyzji w danej sytuacji”. Według Sądu I instancji pozwanej zarzutu takiego postawić nie można, o czym świadczy okoliczność, iż „produkty” T. P. oferowała nie tylko swoim klientom, ale także swojej rodzinie, gdyż umowy takie zawarła jej siostra i sama pozwana. Potwierdził to także T. P. słuchany w charakterze oskarżonego, który stwierdził, iż M. K. przekazywała klientom wiedzę jaką uzyskała od niego, podobnie jak inni pośrednicy. W ocenie Sądu Okręgowego „nieco inaczej wygląda sytuacja” od chwili, gdy pozwana w sierpniu 2010 r. uzyskała informacje od T. i R. B. o braku jakiejkolwiek współpracy pomiędzy spółką (...) , a pozwanym T. P. oraz na okoliczność bardzo znacznego ryzyka jakim obciążone są transakcje na rynku (...) . Co więcej – pomimo, iż pozwana temu zaprzeczyła – została zobowiązana do powiadomienia klientów, którym produkt ten oferowała o tych okolicznościach. Pomimo tego informacji takich nikomu, w tym powodowi nie przekazała, a wprost przeciwnie pośredniczyła przy zawarciu umowy z dnia 17.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.