Sygn. akt IV Ka 191/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 kwietnia 2018 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie: Przewodniczący: SSO Mariusz Górski Protokolant: Magdalena Telesz przy udziale Zuzanny Waneckiej – Kalisz Prokuratora Prokuratury Rejonowej. Del. do Okręgowej, po rozpoznaniu w dniu 20 kwietnia 2018 r. sprawy:
- S. C. syna E. i D. z domu R. urodzonego (...) w miejscowości K. oskarżonego z art. 158 § 1 kk i art 157 § 1 kk w zw. z art 11 § 2 kk ,
- J. K. syna B. i Z. z domu K. urodzonego (...) w miejscowości N. oskarżonego z art. 158 § 1 kk i art 157 § 1 kk w zw. z art 11 § 2 kk , art. 157 § 1 kk na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonych i ich obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Kłodzku z dnia 15 grudnia 2017 r. sygnatura akt II K 673/16 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sygn. akt IV Ka 191/18 UZASADNIENIE S. C. i J. K. oskarżeni zostali o to, że w dniu 17 stycznia 2016 r. w N. , woj. (...) , działając wspólnie i w porozumieniu, dokonali pobicia M. G. narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub następstwa skutku określonego w art. 156 § 1 kk lub art. 157 § 1 kk , w ten sposób, że zadawali mu uderzenia rękoma po głowie, karku i ramionach czym spowodowali obrażenia ciała w postaci stłuczenia głowy, rany okolicy prawej małżowiny usznej, obrzęku twarzy i otarcia skóry palca V-go lewej dłoni skutkujących rozstrojem zdrowia na czas krótszy niż dni siedem, to jest o przestępstwo z art 158 § 1 kk o art. 157 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk . Nadto J. K. o to że w dniu 17 stycznia 2016 r. w N. , woj. (...) , uderzeniem głową w twarz M. G. spowodował u wymienionego pokrzywdzonego złamanie kości nosa i skrzywienie przegrody nosowej, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała na czas dłuższy niż dni siedem to jest o czyn z art. 157 § 1 kk Zaskarżonym wyrokiem, na podstawie art. 66 § 1 i 2 kk i art. 67 § 1 kk postępowanie karne wobec S. C. i J. K. warunkowo umarzono na okres próby wynoszący po 2 (dwa) lata, przyjmując, że obrażenia opisane w punkcie II części wstępnej wyroku naruszyły czynności narządów ciała na okres krótszy niż siedem dni i czyn ten stanowi przestępstwo z art. 157 § 2 kk . Na podstawie art. 67 § 3 kk nałożono na S. C. obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przez zapłatę kwoty 2.000 (dwa tysiące) złotych na rzecz pokrzywdzonego M. G. . Na podstawie art. 67 § 3 kk nałożono na J. K. obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przez zapłatę kwoty 3.000 (trzy tysiące) złotych na rzecz pokrzywdzonego M. G. . Wyrok powyższy zaskarżyli oskarżeni oraz ich obrońca, I tak z treści apelacji oskarżonych wynikają zarzuty obrazy prawa procesowego (w tym tzw. bezwzględne uchybienia), które miały wpływ na treść orzeczenia, a także zarzut obrazy art 25 kk i art 26 kk z uwagi na ich niezastosowanie. W efekcie apelujący ci wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i odstąpienie od wymierzenia kary. Z kolei obrońca oskarżonych zaskarżonemu wyrokowi postawił zarzuty: 1) mającej wpływ na treść zaskarżonego wyroku obrazy przepisów postępowania, a mianowicie: - w pierwszej kolejności art. 66 § 1 k.k. poprzez uznanie, że okoliczności popełnienia zarzuconego oskarżonym przestępstwa nie budzą wątpliwości, co jest warunkiem sine qua non zastosowania instytucji warunkowego umorzenia postępowania, podczas gdy w świetle przedstawionych niżej zarzutów brak było podstaw do przypisania odpowiedzialności oskarżonym za tenże czyn, 2) dalej zarzucam naruszenie art, 7 w zw. z art. 2 § 1 pkt 1 . § 2 i art. 4 k.p.k . , poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i oparcie ustaleń faktycznych w sprawie w przeważającej części na zeznaniach świadków H. S. , L. S. oraz I. M. , których zeznania zdaniem Sądu I instancji mają podstawowe znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego, albowiem nie są oni zaangażowani w konflikt pomiędzy pokrzywdzonym a oskarżonymi, podczas gdy: - wyżej wymienieni świadkowie są członkami rodziny konkubiny pokrzywdzonego ( I. M. jest matką E. R. , zaś H. S. jest jej ciotką) lub też są emocjonalnie z nią związani ( L. S. jest konkubentem I. M. ), a zatem ich zeznania należy oceniać z dużą dozą ostrożności, - zachodzą rozbieżności pomiędzy zeznaniami świadka I. M. złożonymi w postępowaniu przygotowawczym a tymi złożonymi przed Sądem I instancji albowiem świadek ten początkowo twierdziła, że obserwowała zachowanie uczestników poprzedzające stwierdzone przez Sąd I instancji pobicie, by następnie zeznać przed Sądem, iż obserwowała to zdarzenie dopiero od momentu, gdy jej córka ( E. R. ) krzyknęła „biją M. ", a tym samym nie widziała, kto rozpoczął przedmiotowe zdarzenie, - nadto zeznania świadka I. M. stoją w sprzeczności z zeznaniami samej H. S. , która konsekwentnie wskazywała, że wyżej wskazani świadkowie ( M. , S. , R. )) rozpoczęli obserwacje krytycznego zdarzenia dopiero w momencie szarpania się pokrzywdzonego z oskarżonym, albowiem wcześniej wszyscy siedzieli przy stole i ich niepokój wzbudziły krzyki dochodzące z podwórza, a zatem żaden ze świadków nie widział momentu zainicjowania zdarzenia, - świadek I. M. wskazywała, że widziała przez okno znajdujące się ok. 10 m od miejsca w którym zaparkował samochód S. C. jak tenże oskarżony był bardzo pobudzony po wyjściu z samochodu, miał też grymas na twarzy, co miało wskazywać na agresywną postawę pomimo iż, świadek L. S. wskazywał, że w momencie zdarzenia było ciemno, gdyż było już koło 16:30 (a był 17 stycznia), a także świadek M. wskazała, że nie słyszała by z ust pokrzywdzonego padały wulgarne słowa czy też groźby pod adresem oskarżonego J. K. , pomimo że na taką możliwość wskazali świadkowie L. S. i B. R. , co koresponduje z wersją przedstawioną przez oskarżonego J. K. , której nie dał wiary Sąd I instancji, -naruszenie art. 7 k.k. realizowało się również poprzez błędne przyjęcie, że: to oskarżony S. C. zaatakował pokrzywdzonego uderzając go ręką w twarz, a także przez przyjęcie, że to oskarżeni byli stroną wyłącznie atakującą, zaś pokrzywdzony stroną wyłącznie znoszącą w trakcie całego zajścia pomimo że, co potwierdzają niemalże wszyscy świadkowie, oskarżony C. z pokrzywdzonym wzajemnie się „szarpali" co dodatkowo koresponduje z faktem, iż uszkodzeniu uległa kurtka należąca do oskarżonego C. (vide: akta postępowania przygotowawczego) a nadto, w trakcie zdarzenia pokrzywdzony kierował w stronę oskarżonego K. groźby uszkodzenia ciała, co znajduje potwierdzenie w wersji przedstawionej przez świadka B. R. oraz tej wskazanej przez oskarżonych, - przyjęcie, za wiarygodne zeznań pokrzywdzonego, który podczas przesłuchania przy składaniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wyraźnie wskazał, że został uderzony przez oskarżonego J. K. w czoło, a także w trakcie konsultacji medycznej 19 stycznia 2016r. wskazywał, że odczuwa dolegliwości bólowe wyłącznie w okolicy lewej kości jarzmowej, nie zaś w okolicy nosa, by następnie już po dacie stwierdzenia złamania zmienić zeznania i dalej już wskazywać, że został uderzony w nos, - uznanie, że zeznania świadków E. R. i B. R. ( w uzasadnieniu wyroku wskazanych jako E. R. oraz B. R. ) nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem świadkowie Ci nie widzieli samego zdarzenia, a jedynie zachowanie pokrzywdzonego poprzedzające zdarzenie, podczas gdy to właśnie obserwacja świadka E. R. , która spotkała pokrzywdzonego na kilka minut przed zdarzeniem i wskazywała, że pokrzywdzony nerwowo palił papierosa i wyglądał jakby kogoś oczekiwał podważa jego zeznania w zakresie w jakim twierdził, że przed krytycznym zdarzeniem zszedł do piwnicy celem rozpalenia w piecu, a następnie został zaatakowany przez oskarżonego S. C. i tym samym uwiarygadnia wyjaśnienia wskazanego oskarżonego w zakresie, w jakim podaje, że to pokrzywdzony G. był stroną inicjującą przedmiotowe zdarzenie, - uznanie, że zachowanie oskarżonych naraziło pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku z art. 157 § 1 k.k. , stanowiące znamię z art. 158 § 1 k.k. albowiem zadawane mu ciosy koncentrowały się w okolicach jego głowy, podczas gdy: - w ocenie oskarżonych w przypadku, gdy Sąd I instancji przyjął, że u pokrzywdzonego nastąpił wyłącznie skutek w postaci urazów ciała na okres poniżej 7 dni, to brak jest uzasadnienia dla przyjęcia, iż zachowanie oskarżonych stanowiło niebezpieczeństwo nastąpienia skutku z art. 157 § 1 k.k. , a przynajmniej Sąd I instancji winien w tym zakresie swoje stanowisko oprzeć na opinii biegłego, albowiem rozstrzygnięcie powyższej kwestii wymagało wiadomości specjalnych, tym bardziej, że sporządzona przez biegłego medyka sądowego w postępowaniu przygotowawczym opinia (k. 28-29) w świetle ustaleń biegłego laryngologa sporządzonych na potrzeby postępowania sądowego zdezaktualizowała się, a tym samym należy postawić sądowi I instancji w tym zakresie zarzut dowolności poczynionych ustaleń z jednoczesną obrazą przepisu art. 193 § 1 k.p.k. , 3) Wobec powyżej podniesionych zarzutów zasadnym jest również ten dot. błędnego ustalenia stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że w wyniku działań oskarżonych doszło u pokrzywdzonego do złamania kości nosa, podczas gdy żaden ze świadków nie wskazywał by w trakcie zdarzenia lub w krótkiej chwili po jego zakończeniu u pokrzywdzonego wystąpiły objawy wytwórcze towarzyszące złamaniu nosa, takie jak nagły upływ krwi, obrzęk w okolicy nosa itp., zaś pokrzywdzony w dniu 19 stycznia 2016r, (czyli dwa dni po zdarzeniu) podczas wizyty na SOR w K. nie skarżył się na bóle w okolicach nosa a jedynie na te występujące w okolicy lewej kości jarzmowej, nadto Sąd I instancji nie wziął pod uwagę faktu, iż pokrzywdzony samodzielnie odjechał tego dnia samego dnia co same zdarzenie do K. i następnie w okolice S. (woj, (...) ). 4) Jednocześnie stawiam zarzut niewyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności przedmiotowej sprawy, realizujący się przez naruszenie przepisu art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k. poprzez oddalenie wniosku obrońcy o przesłuchanie w charakterze świadka D. K. - tj. lekarza przyjmującego pokrzywdzonego na (...) w K. w dniu krytycznego zdarzenia na okoliczność odczuwanych i sygnalizowanych przez pokrzywdzonego dolegliwości w trakcie przeprowadzanej konsultacji chirurgicznej, podczas gdy wyżej wymieniony świadek w karcie informacyjnej nie wskazywał by pokrzywdzony uskarżał się na bóle w okolice nosa, nie stwierdził także występowania objawów wytwórczych (jak np. krwawienie w nosa, tkliwość nosa na dotyk) które winny towarzyszyć złamaniu. Zasadnym jest bowiem ustalenie, czy gdyby pokrzywdzony uskarżał się na bóle w okolicy nosa to czy świadek zleciłby wykonanie RTG twarzoczaszki z punktowym zdjęciem kości nosa. 5) Niezależnie od powyższego, z daleko posuniętej ostrożności procesowej stawiam zarzut niewspółmierności zastosowanego środka karnego w postaci zasądzenia na rzecz pokrzywdzonego obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 2000 zł (od oskarżonego S. C. ) i w kwocie 3000 zł ( od oskarżonego J. K. ) podczas gdy: - w świetle powyższych zarzutów przyjąć należy, iż pokrzywdzony nie był jedynie stroną bierną i sam zainicjował zajście z dnia 17 stycznia 2016r., a zatem należałoby oceniać jego zachowanie w kontekście realizacji znamion typu czynu zabronionego stypizowanego w art. 158 § 1 k.k. a nadto Sąd I instancji dysponował wiedzą o szeregu zachowań jakie pokrzywdzony podejmował zarówno przed jak i po krytycznym zdarzeniu w stosunku do oskarżonych jak i członków ich rodzin, w tym kierował groźby pod ich adresem, tarasował im wejście do drzwi domu w którym zamieszkują swoim ciałem, intensywnie się w nich wpatrywał, pozorował zamachiwanie się na nich, kopał ich psa itp. (co jak w wynika z akt sprawy wielokrotnie było zgłaszane na Policję), a tym samym w świetle powyższego nie sposób uznać, by obciążanie oskarżonych koniecznością zapłaty pokrzywdzonemu zadośćuczynienia realizowało cel uwzględnienia prawnie chronionych interesów pokrzywdzonego. Tym samym apelujący obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obu oskarżonych od zarzuconych im czynów, także ze względu na niedające się usunąć wątpliwości co do przebiegu zdarzenia z dnia 17 stycznia 2016r. w tym wystąpienia niebezpieczeństwa spowodowania uszkodzenia ciała w rozumieniu art. 157 § 1 k.k. , które winny być interpretowane na korzyść oskarżonych, ewentualnie uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jedynie w niewielkim stopniu zasługuj na uwzględnienie, lecz kilka trafnie podniesionych zarzutów wraz z uchybieniami stwierdzonymi przez Sąd Okręgowy nakazały uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego jej rozpoznania.
- Wyrok Sądu I instancji jawi się jako „nieczytelny”, czy wręcz niezrozumiały. Dopiero powiązanie jego treści z uzasadnieniem orzeczenia oraz z treścią postanowienia z 1 grudnia 2017 roku (k.266) dotyczącego pouczania stron o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej pozwalają na zrozumienie tego co w istocie Sąd Rejonowy miał na myśli. Tego typu redakcji rozstrzygnięcia nie sposób zaakceptować, ponieważ ma być ona przejrzysta i oczywista nawet bez posiłkowania się właśnie treścią uzasadnienia, czy też protokołów rozpraw. Tymczasem czytając sam punkt I części dyspozytywnej wyroku nie jest wiadomym, czy umorzono warunkowo postępowanie co do dwóch czynów (po przyjęciu, iż drugi z nich wyczerpał znamiona występku z art. 157 § 2, czy też przyjęto, że dotyczy ono całości postępowania sprawców jako jednego działania.
- W sytuacji, gdy Sąd przewidywał możliwość zmiany kwalifikacji prawnej jednego występków z art. 157 § 1 kk na art. 157 § 2 kk , czyli na występek ścigany z oskarżenia prywatnego) należało uzyskać od oskarżyciela publicznego oświadczenie, czy obejmuje taki czyn ściganiem z urzędu (stosowny wniosek w tym zakresie złożyła dopiero prokurator występująca w rozprawie odwoławczej).
- Zakładając teoretycznie, że ustalania poczynione przez Sąd I instancji są prawidłowe – należy stwierdzić, ze przyjęta koncepcja związana z przyjęciem, iż całość działania obu oskarżonych stanowi jedno przestępstwo jest oczywiście błędne. Jak wynika bowiem z treści uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego (k.273) „znajdujący się w mieszkaniu L. S. postanowił zainterweniować i wyszedł na zewnątrz. Gdy znalazł się przed budynkiem oskarżeni nie atakowali już pokrzywdzonego, L. S. zwrócił im uwagę na niewłaściwe zachowanie, S. C. wycofał się do bramy, a J. K. podszedł i z głowy uderzył M. G. w twarz i ręką w twarz…”. Tym samym choć pierwotne, wspólne sprzeczne z prawem działania sprawców były bardzo zbliżone w czasie do samodzielnego działania J. K. , to jednak nie sposób przyjąć, że stanowiły one jedność. Oczywistym jest (przy założeniu poprawności ustaleń Sądu I instancji), że w momencie przybycia L. S. zakończyło się pierwsze „wspólnie” przestępstwo, zaś J. K. po chwili dopuścił się sam występku przeciwko M. G. . Zauważyć przy tym należy, że tylko na pozór może się wydawać takie rozstrzygnięcie za nie mające większego znaczenia przy warunkowym umorzeniu postępowania. Zwrócić jednak należy uwagę na fakt, że w efekcie S. C. „skazany” został także za to czego się nie dopuścił i czego być może w ogóle nie akceptował. Wadliwości koncepcji Sądu I instancji nie zmienia fakt, że owe samodzielne zachowanie J. K. zakwalifikowano także z art. 157 § 2 kk , a w czym Sąd Rejonowy dopatrywał się uzasadnienia swojej koncepcji. Nie zaistniał tu także eksces ze strony J. K. , bowiem o takim można by mówić jedynie wówczas, gdyby to zachowanie mieściło się w ramach wspólnego występku sprawców. Tu zaś zaistniało całkowicie odrębne przestępstwo.
- Ustalenia Sądu I instancji, są być może poprawne, lecz tego nie sposób jednoznacznie obecnie stwierdzić. Pierwszy zarzut w tym zakresie należy postawić sposobowi przesłuchania świadków, a także oskarżonych, bowiem nie wyjaśniono wszelkich istniejących dotąd sprzeczności, czy też wątpliwości. I tak przesłuchani w postępowaniu przygotowawczym świadkowie oskarżenia – I. M. (k.,12-13) , L. S. (k.15), E. R. (k.18-19) i M. G. (k.2 nie wspominali o obecności w mieszkaniu w czasie incydentu H. S. . Na świadka tego jako obserwatora zdarzenia po raz pierwszy wskazuje pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego w zażaleniu na postanowienie o umorzeniu postępowania (k.135). Tym samym należało wyjaśnić (a nie uczyniono tego) z jakich przyczyn H. S. została wcześniej całkowicie zignorowana, a to czy faktycznie była wówczas w mieszkaniu I. M. , czy też została ona wskazana jedynie niejako dla podbudowania wiarygodności zeznań pozostałych świadków oskarżenia. Nieco inny zarzut należy z kolei postawić sposobowi przesłuchania przez Sąd I instancji D. P. , która w postępowaniu przygotowawczym opisywała atak S. C. na M. G. oraz uderzenie pokrzywdzonego przez J. K. , przy czym dodała, że obaj oskarżeni wspólnie nie bili oskarżyciela posiłkowego. Z kolei przed sądem świadek stwierdziła, iż widziała jedynie szarpanie się „starszego pana” ( J. K. ) i pokrzywdzonego. W konsekwencji należy stwierdzić, iż oświadczenie przez świadka, iż podtrzymuje swe pierwsze zeznania jest wysoce niewystarczające, zwłaszcza w sytuacji, gdy i ta świadek pojawiła się w procesie dopiero po omawianym wyżej zażaleniu pełnomocnika.
- Oczywistym jest, że Sąd może odmówić wiary osobom bliskim dla oskarżonych, lecz może to uczynić wyłącznie w uwagi na niewiarygodność ich zeznań, nie zaś z uwagi np. na pokrewieństwo. Tymczasem w sprawie omawianej ocena wartości „merytorycznej” zeznań świadków obrony jest dość nikła, a na czoło wysuwa się właśnie wskazany fakt pokrewieństwa, czy też bliskiej znajomości. Uczyniono to pomijając okoliczność, że także osoby będące świadkami oskarżenia, są w większości emocjonalnie związani z pokrzywdzonym. Tym samym po ponownym rozpoznaniu sprawy konieczne jest uzasadnienie dlaczego konkretnym dowodom sąd daje wiarę lub jej odmawia z uwagi na treść tychże dowodów, a nie z przyczyn w istocie pozaprocesowych. Z uwagi na powyższe – zdecydowano jak w wyroku.