Sygn. akt I ACa 432/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 stycznia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Bożena Wiklak Sędziowie: SA Krystyna Golinowska (spr.) SO (del.) Joanna Składowska Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Olejniczak po rozpoznaniu w dniu 10 stycznia 2019 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa Ł. G. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 8 lutego 2018 r. sygn. akt I C 366/14 1. oddala apelację; 2. zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Ł. G. kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt I ACa 432/18 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 lutego 2018 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu zasądził od Towarzystwa (...) SA w W. na rzecz Ł. G. kwotę 103000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 21 maja 2014 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 3617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt 1.), nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 8 402, 34 zł tytułem brakujących kosztów procesu (pkt 2.) oraz zwrócić pozwanemu nadpłaconą część zaliczki na koszty opinii w kwocie 1 864,74 zł. Powyższe rozstrzygnięcie zostało poprzedzone ustaleniem przez Sąd Okręgowy, że w dniu 29 czerwca 2013 r. powód był uczestnikiem wypadku drogowego na terenie Niemiec, gdzie przebywał w odwiedzinach u swojej narzeczonej, która tam pracowała. Powód razem ze swoim znajomym B. J. pojechał odwiedzić jego kolegę P. N. . Spotkanie nie trwało długo. Po krótkiej rozmowie P. N. zaproponował przejażdżkę samochodem marki A. R. . Powód nie wiedział, że P. N. spożywał alkohol, nie wyczuł od niego również zapachu alkoholu. Z uwagi na bardzo szybką jazdę pasażerowie strofowali go, jednak mimo ich próśb nie zwolnił i po krótkim czasie, po przebyciu około 1,5 km spowodował wypadek na zakręcie drogi. Na skutek utraty panowania nad samochodem zjechał na przeciwległy pas ruchu, zderzając się z prawidłowo jadącym z naprzeciwka samochodem marki V. (...) . W trakcie zdarzenia powód nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. W wyniku wypadku obaj pasażerowie doznali ciężkich obrażeń ciała, natomiast kierowca P. N. zginął na miejscu. Ł. G. został przetransportowany z miejsca zdarzenia do szpitala w H. , gdzie do 19 lipca 2013 r. przebywał na oddziale intensywnej terapii, a następnie na oddziale neurologicznym. W dniu 10 lipca 2013 r. powoda ekstubowano, ale wymagał żywienia za pomocą sondy żołądkowej. Zdiagnozowano u niego niedowład lewostronny i brak kontaktu słownego oraz zespół psychoorganiczny. W dniu 24 lipca 2013 r. został wypisany ze szpitala z rozpoznaniem zespołu mnogich urazów ciała, w tym: pourazowego krwiaka podtwardówkowego po stronie prawej, stanu po dekompresji chirurgicznej z kraniotomią, reimplantacji kości czaszki, krwawienia podtwardówkowego, pourazowego obrzęku mózgu, stłuczenia płuc, pęknięcia śledziony, pęknięcia wątroby, drobnego wysięku osierdziowego, stanu po sepsie gronkowcowej i stanu po porażennej niedrożności jelit. Obrażenia ciała wymagały dwukrotnej trepanacji. Po powrocie do Polski, w okresie od 31 lipca do 11 września 2013 r. powód przebywał na oddziale rehabilitacyjnym szpitala w S. . W późniejszym czasie leczył się w poradni okulistycznej, zdrowia psychicznego i neurologicznej. W dniu 20 stycznia 2014 r. powód został zaliczony do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności do 31 stycznia 2015 r. Dalej Sąd ustalił, że z punktu widzenia chirurgicznego powód doznał 27 % uszczerbku na zdrowiu, w tym w związku z urazami powłok głowy 12 %, złamaniem mostka 10 % oraz uszkodzeniem wątroby 5 %. Złamanie mostka powodowało u niego dolegliwości bólowe, które mogły trwać około 6 - 8 tygodni. Pęknięcie śledziony przy zachowanym ukrwieniu nie zaburza jej funkcji i samo w sobie nie powoduje uszczerbku na zdrowiu. Natomiast z punktu widzenia neurologicznego doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 5% wobec zdjęcia płata kostnego czaszki z wszczepieniem implantu. Przebyty wypadek nie skutkuje w chwili obecnej istotnymi ograniczeniami w życiu osobistym i społecznym powoda. Rokowania co do stanu jego zdrowia neurologicznego są dobre. Jednakże bezpośrednio po wypadku objawy niedowładu powodowały istotne ograniczenia w jego codziennym życiu, które utrzymywały się do października 2013 r. Obecnie istnieją przeciwskazania do wykonywania przez Ł. G. ciężkiej pracy fizycznej i pracy na wysokości. Po zakończonym leczeniu szpitalnym, poza wykonywaniem ciężkiej pracy fizycznej w czasie do około 1 godziny dziennie w okresie do 6 miesięcy, nie wymagał pomocy ze strony osób trzecich w celu zaspokajania swoich potrzeb życiowych. Krwiak podtwardówkowy, którego doznał powód spowodował zmiany w polu jego widzenia, które nadal się utrzymują i skutkują długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wysokości 25%. Nie powodują jednak szczególnych ograniczeń w codziennym życiu. Ostrość centralna wzroku jest prawidłowa, choć ubytki ograniczają pole widzenia. Z tego powodu nie może on pracować przy maszynach w ruchu, na wysokości ani być zawodowym kierowcą. W efekcie przebytego w wyniku wypadku urazu czaszkowo - mózgowego u powoda doszło do organicznych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym o niewielkim poziomie nasilenia, przejawiających się deficytem w zakresie spostrzegawczości oraz istotnie obniżonym tempem uczenia się wzrokowo - ruchowego, które funkcjonuje na poziomie pogranicza norm i upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim. Widoczne jest u powoda wolniejsze tempo pracy umysłowej, jednakże bez objawów braku koncentracji oraz wzmożona męczliwość. Skutkuje to trwałym uszczerbkiem na zdrowiu w rozmiarze 30 % . W wyniku powyższych urazów powód nie wycofał się z życia społecznego, realizował i realizuje swoje cele, zawarł związek małżeński. W chwili wypadku miał ukończone 24 lata. Przed wypadkiem zwolnił się ze stolarni i zaczął pomagać ojcu w gospodarstwie rolnym, które chciał przejąć i rozwijać. Dalej pracuje u ojca. Po wypadku miał kłopoty ze snem, stał się nerwowy i drażliwy, co wpływało negatywnie na jego relacje z otoczeniem. Przestał uprawiać sport, chodzić na dyskotekę. Ma niewyraźną mowę. Często boli go lewa część ciała. Następnie Sąd meriti ustalił, że z dokumentacji policji niemieckiej wynika, iż w samochodzie A. R. pas kierowcy był zablokowany i nie można go było wyciągnąć, natomiast pas od strony pasażera z przodu był sprawny i można go było całkowicie wyciągnąć. Również lokalizacja, charakter i zakres obrażeń ciała stwierdzonych u powoda po wypadku przemawiają za tym, że w chwili wypadku nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, które będąc przez niego użyte niewątpliwie uchroniłyby go przed doznaniem części urazów, zwłaszcza w okolicy twarzowo - czaszkowej. Zapięcie pasów bezpieczeństwa przez powoda ograniczyłoby w istotny sposób jego przemieszczanie się do przodu i praktycznie uniemożliwiało kontakt jego ciała z elementami deski rozdzielczej, zwłaszcza że prawa część samochodu nie uległa na skutek wypadku istotnym deformacjom. Ponadto na skutek gwałtownego przemieszczania się ciała powoda i uderzenia o deskę rozdzielczą doszło u niego do złamania mostka, stłuczenia płuc oraz pęknięcia wątroby i śledziony. Samochód, którym poruszał się sprawca wypadku był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanej spółce. Powód zgłosił szkodę pozwanemu w listopadzie 2013 r., domagając się zapłaty 120000 zł tytułem zadośćuczynienia. Pozwany przyjął 80 % przyczynienie się powoda do szkody i wypłacił mu łącznie kwotę 17000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy wskazał, że ustalając stan faktyczny oparł się na niekwestionowanych dowodach z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy oraz opiniach biegłych lekarzy z zakresu psychiatrii, chirurgii, okulistyki i neurologii oraz biegłego psychologa, które uznał za wiarygodne, a także częściowo na podstawie zeznań powoda i świadka D. G. . Sąd I instancji nie dał wiary zeznaniom powoda w części, w jakiej twierdził, że w czasie wypadku miał zapięte pasy bezpieczeństwa. Wskazał, że w tym zakresie są one sprzeczne z dokumentacją policyjną z wypadku, w której wyraźnie wskazano, że pas pasażera był nienaruszony, nieuszkodzony i można go było całkowicie wyciągnąć, co daje podstawę do stwierdzenia, że nie był użyty. Ponadto pozostają w sprzeczności z łączną opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej i biegłego ds. rekonstrukcji wypadków komunikacyjnych, którzy poddali szczegółowej analizie lokalizację, charakter i zakres stwierdzonych u niego po wypadku obrażeń ciała, co doprowadziło do postawienia wniosku, że w chwili wypadku nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, które użyte niewątpliwie uchroniłyby go przed obrażeniami w okolicy twarzowo - czaszkowej. Na podstawie wyżej omówionych ustaleń Sąd Okręgowy uznał żądanie zasądzenia zadośćuczynienia za usprawiedliwione co do zasady, jak i co do wysokości. W pierwszej kolejności podniósł, że zasada odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń nie budziła wątpliwości, o czym świadczy wypłacenie powodowi na etapie postępowania likwidacyjnego zadośćuczynienia w wysokości 17000 zł. Następnie Sąd I instancji odniósł się do podniesionego przez pozwanego zarzutu przyczynienia się powoda do wypadku, z uwagi na niezapięcie przez niego pasów bezpieczeństwa i świadome podróżowanie z pijanym kierowcą. Zauważył, że za przyczynienie uważana jest taka postawa poszkodowanego, która jest współprzyczyną powstania szkody, jeżeli pozostaje ona w normalnym związku przyczynowym z powstaniem lub zwiększeniem szkody, w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Konkludując Sąd meriti uznał, że w ustalonym stanie faktycznym sprawy należało przyjąć, iż powód przyczynił się w 50 % do szkody, z uwagi na niezapięcie pasów bezpieczeństwa. Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstawy do przyjęcia przyczynienia w większym zakresie, które związane byłoby także ze świadomością poruszania się samochodem z pijanym kierowcą. W tym zakresie Sąd I instancji dał wiarę zeznaniom powoda, który w sposób przekonujący wyjaśnił, że nie miał żadnej wiedzy na temat spożywania przez P. N. alkoholu przed zdarzeniem, z którym miał krótki kontakt, nie wyczuł od niego zapachu alkoholu, zaś od momentu ruszenia do momentu wypadku minął krótki czas, co nie pozwoliło mu na zorientowanie się w stanie trzeźwości kierowcy i podjęcie jakichkolwiek działań w celu uniemożliwienia mu kontynuowania jazdy. Przyznanie powodowi zadośćuczynienia jest uzasadnione w świetle przesłanek art. 445 § 1 k.c. , który stanowi, że sąd może przyznać poszkodowanemu w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia obowiązuje zasada miarkowania wyrażająca się w nakazie uwzględnienia wszystkich okoliczności i skutków doznanych krzywd z odniesieniem do warunków określających poziom życia ludzi w pełni sprawnych i aktywnych, panujących w środowisku w jakim żyje powód. Z tych względów, jak podkreślił Sąd meriti, ustalenie wysokości zadośćuczynienia wymaga uwzględnienia wieku poszkodowanego, stopnia cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywności i czasu trwania, nieodwracalności następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwa, oszpecenia), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej oraz innych podobnych czynników. Zauważył też, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego w ostatnich latach akcentowany jest przy tym kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, w związku z czym jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. O wysokości należnego zadośćuczynienia stanowi przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter tej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. Ustalając zakres krzywdy powoda Sąd Okręgowy uwzględnił m.in. rozmiar doznanych przez niego cierpień fizycznych i psychicznych, wysoki 87 % uszczerbek na zdrowiu, jego wiek i skutki, które spowodowały obrażenia doznane w wypadku we wszystkich płaszczyznach jego życia. Stwierdził, że powód w bardzo młodym wieku doznał ciężkich obrażeń ciała, z których część nadal wpływa niekorzystnie na jego funkcjonowanie w niektórych płaszczyznach. Powód nadal odczuwa bóle, ma zniekształconą mowę. Uszkodzenia mózgu i wzroku powodują znaczny dyskomfort w jego życiu. Ma z tego powodu przeciwskazania do wykonywania ciężkich prac, w tym prac na wysokości, na maszynach lub jako kierowca zawodowy. Skutki doznanych obrażeń ciała z całą pewnością znacznie ograniczają możliwość wykonywania w pełnym zakresie również ciężkiej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Z całą pewnością wypadek był dla powoda traumatycznym przeżyciem. Na długi czas utracił on możliwość wykonywania pracy, a przez to źródło dochodu, musiał pozostawać na utrzymaniu rodziców. Pozostałe po wypadku blizny na głowie i twarzy zeszpeciły go, co z całą pewnością dalej wpływa na jego psychikę. Choć ograniczona ruchomość po złamaniu mostka zdaniem biegłego lekarza z zakresu chirurgii już się nie utrzymuje, to występowała ona przez kilka tygodni i nie tylko powodowała ból i cierpienie, ale również zmuszała do korzystania przy niektórych czynnościach dnia codziennego z pomocy osób najbliższych. Ponadto powód nie jest obecnie tak aktywny fizycznie, jak przed wypadkiem, wycofał się także z życia towarzyskiego. Kierując się powyższymi przesłankami, Sąd I instancji doszedł do wniosku, że odpowiednią sumę zadośćuczynienia będzie stanowić kwota 240000 zł, stąd też - wobec spełnienia przez ubezpieczyciela świadczenia na etapie postępowania likwidacyjnego do kwoty 17000 zł oraz wobec uznania, że powód przyczynił się do szkody w 50 %, zasądził na jego rzecz żądaną w pozwie kwotę 103000 zł. Wskazał, że tak ustalona kwota zadośćuczynienia stanowi ekonomicznie odczuwalną wartość, ale jednocześnie utrzymane jest w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie jest również rażąco wygórowane i nie prowadzi do nieuzasadnionego przysporzenia w jego majątku. O odsetkach za opóźnienie w wypłacie należnego zadośćuczynienia Sąd meriti orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 476 k.c. i art. 817 k.c. i art. 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j., Dz. U. z 2016 r., poz. 2060, ze zm.), gdyż pozwany już pod koniec grudnia 2013 r. był w zwłoce, skoro wezwanie do likwidacji szkody otrzymał pod koniec listopada 2013 r., zaś termin jej likwidacji wynosi 30 dni. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd I instancji uzasadnił treścią art. 98 § 1 k.p.c. , zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zaś orzeczenie o brakujących kosztach sądowych treścią art. 113 u.k.s.c. W apelacji od powyższego wyroku pozwany zaskarżył go w części, a mianowicie w zakresie zadośćuczynienia w kwocie 51500 zł oraz orzeczenia o kosztach procesu, zarzucając mu naruszenie: 1. przepisów prawa procesowego, to jest:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.