Sygn. akt V AGa 157/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Mariusz Wicki Sędziowie: SA Anna Daniszewska SO del. Leszek Jantowski (spr.) Protokolant: sekr. sądowy Karolina Petruczenko po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2018 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa T. R. przeciwko E. M. i S. M. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w B. z dnia 18 grudnia 2017 r., sygn. akt VIII GC 227/17 I. oddala apelację; II. zasądza od powoda na rzecz pozwanych solidarnie kwotę 8.135,20 zł (osiem tysięcy sto trzydzieści pięć złotych dwadzieścia groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, oddalając wniosek o zwrot kosztów dojazdu w pozostałym zakresie. SSO del. Leszek Jantowski SSA Mariusz Wicki SSA Anna Daniszewska Na oryginale właściwe podpisy. Sygn. akt V AGa 157/18 UZASADNIENIE Powód T. R. domagał się zasądzenia od pozwanych E. M. i S. M. solidarnie kwoty 369.805,55 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty wraz z kosztami procesu. W uzasadnieniu wskazał, że zawarł z pozwanymi w dniu 14 kwietnia 2010 r. umowę o roboty budowalne, której przedmiotem było wykonanie przez powoda stanu surowego budynku Centrum (...) w O. , w terminie do dnia 31 grudnia 2010 r. Wynagrodzenie ustalono jako ryczałtowe – na kwotę 3.320.000,00 zł netto powiększone o podatek VAT, prace dodatkowe miały być rozliczone kosztorysem powykonawczym, po zakończeniu robót. Roboty miały być wykonane z materiałów wykonawcy. Wyjaśnił, że w sumie koszt robót wyniósł 5.584.521,26 zł, na którą to wartość złożyły się kwoty: 738.685,58 zł tytułem zobowiązania za zakupione przez powoda materiały budowlane, 4.362.468,48 zł tytułem zobowiązania za wykonanie robót budowlanych należne podwykonawcom, a także 583.357,20 zł tytułem kosztów wykonania umowy. W ocenie powoda pomimo tego, że w umowie widnieje zapis, że za wykonane prace miał on otrzymać wynagrodzenie ryczałtowe, to w rzeczywistości doszło do zmiany charakteru wynagrodzenia na kosztorysowe. Powód podał, że za roboty budowlane oraz roboty dodatkowe zamawiający zapłacili mu łącznie kwotę 5.314.715,71 zł. Skoro poniósł koszty w łącznej wysokości 5.684.521,26 zł to do uregulowania pozostała kwota 369.805,55 zł, które zapłaty pozwani odmówili. W odpowiedzi na pozew pozwani wnieśli o oddalenie powództwa. Podnieśli zarzut przedawnienia roszczenia, wskazując, że z załączonego do pozwu zestawienia należności wynikało, iż ostatnie z robót budowlanych były wykonane w okresie do grudnia 2011 i ewentualnie w styczniu 2012 r. Zatem roszczenie o zapłatę, nawet gdyby istniało, przedawniłoby się odpowiednio w grudniu 2014 i styczniu 2015 r. Pozwani podkreślili, że bez wpływu na bieg i upływ terminu przedawnienia miało zawezwanie do próby ugodowej, gdyż skuteczne złożenie wniosku w tym przedmiocie nastąpiło dopiero w dniu 28 kwietnia 2015 r., a zatem już po upływie okresu przedawnienia. Z ostrożności procesowej pozwani podnieśli także, że powód uzyskał od nich zapłatę ze wszelkie wykonane roboty. Powód wskazał, że zarzut przedawnienia nie był skuteczny z uwagi na ostateczny termin zakończenia robót ustalony przez strony, a także z uwagi na postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej. Pozwani dodatkowo zwrócili uwagę, że złożony przez powoda wniosek o zawezwanie do próby ugodowej został zwrócony, na skutek nie uzupełnienia braków formalnych, a ponownie uzupełniony wniosek powód złożył dopiero w dniu 28 kwietnia 2015 r. Pozwani podkreślili, że zarówno w umowie załączonej do pozwu, jak i w drugiej – załączonej do pisma przygotowawczego powoda – sposób rozliczania uregulowany został w zbliżony sposób, miało to następować po zakończeniu poszczególnych etapów robót. W obu przypadkach wymagalność roszczeń była zależna od wykonania danego etapu, a nie od umówionego terminu w jakim miało nastąpić zakończenie prac. Wyjaśnili, że na każdym etapie prowadzonych prac powód dokonywał ich rozliczenia i wystawiał fakturę, do której do której załącznikami był protokół odbioru potwierdzający zakres wykonanych prac, także dodatkowych. Każda z nich została rozliczona i do chwili wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, powód nie zgłaszał żadnych uwag dotyczących rozliczenia wykonanych robót. Natomiast w marcu 2013 r. powód wykonał, jednakże w oparciu o odrębną umowę, fundament pod zbiornik kriogeniczny, a i te prace również zostały rozliczone. Nie były one elementem budowy szpitala, wykonywano je w oparciu o odrębne pozwolenie na budowę uzyskane na początku roku 2013. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2017 r. Sąd Okręgowy w B. : I. oddalił powództwo; II.zasądził od powoda solidarnie na rzecz pozwanych kwotę 10 817 zł (dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; III.nieuiszczone koszty sądowe przejął na rachunek Skarbu Państwa. Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach: W dniu 14 kwietnia 2010 r. powód T. R. , prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Budowlane (...) – T. R. , zawarł z pozwanymi - E. M. i S. M. , wspólnikami spółki cywilnej (...) s.c. (...) (następnie (...) s.c. ), umowę o roboty budowalne, której przedmiotem było wykonanie przez powoda stanu surowego budynku Centrum (...) w O. , przy ul. (...) . Termin rozpoczęcia robót określono w § 2 umowy na 14 kwietnia 2010 r., zaś ich zakończenia na dzień 31 grudnia 2010 r. Wynagrodzenie ustalono w § 3 umowy jako ryczałtowe – na kwotę 3.320.000 zł netto, tj. powiększone o podatek VAT. Przewidziano jednocześnie, że prace dodatkowe zostaną rozliczone kosztorysem powykonawczym, po zakończeniu robót. Strony ustaliły także – w § 3 pkt 1 umowy – że roboty wykonane będą z materiałów wykonawcy. Strony przewidziały w § 6 ust. 1, iż rozliczenie za wykonany przedmiot umowy nastąpi w terminie 7 dni po zakończeniu poszczególnych etapów robót. Wynagrodzenie miało być płatne przelewem na konto wykonawcy. Ponadto w § 11 umowy przewidziano, że zmiana postanowień umowy wymaga formy pisemnej w formie aneksu. Termin zakończenia robót zmieniono w aneksie nr (...) z dnia 31 grudnia 2010 r., uzależniając go od zakończenia prac związanych z układaniem instalacji elektrycznej, ogrzewania podłogowego, wodno-kanalizacyjnych oraz pozostałych prac mających bezpośredni wpływ na roboty objęte umową. Wartość umowną robót strony ostatecznie określiły w aneksie nr (...) na kwotę 3.331.465,65 zł netto, tj. powiększone o podatek VAT. Powód w okresie od maja 2010 r. do dnia 12 grudnia 2011 r. dokonał zakupu materiałów budowlanych, na łączną kwotę 738.685,58 zł. Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że zobowiązania powoda za usługi wykonane na jego rzecz przez inne podmioty oraz wynagrodzenia należne zatrudnionym przez niego podwykonawcom wyniosły w okresie od maja 2010 r. do dnia 30 grudnia 2011 r. łącznie kwotę 4.362.468,48 zł. Wartość wynagrodzeń wypłaconych przez powoda jego pracownikom w okresie od maja 2010 r. do grudnia 2011 r. wyniosła łącznie kwotę 583.367,20 zł. Łącznie z tytułu robót objętych zawartą pomiędzy stronami umową dnia 14 kwietnia 2010 r. oraz uzgodnionych przez strony prac dodatkowych powód w okresie od dnia 22 maja 2010 r. do dnia 30 grudnia 2011 r. wystawił pozwanym faktury VAT na łączną kwotę 5.314.715,71 zł (ostatnia z nich nr (...) z terminem zapłaty do dnia 6 stycznia 2012 r.). W przypadku faktur wystawionych do dnia 25 czerwca 2011 r., załącznikami w każdym przypadku były częściowe protokoły odbioru (ostatni z nich dotyczący robót wykonanych do dnia 24 czerwca 2011 r.). Za objęte powyższymi fakturami roboty budowlane oraz za roboty dodatkowe pozwani zapłacili powodowi łącznie kwotę 5.314.715,71 zł. We wniosku z dnia 29 grudnia 2014 r. powód zwrócił się do Sądu Rejonowego w B. o zawezwanie pozwanych do próby ugodowej w sprawie o zapłatę kwoty 369.805,55 zł tytułem należności za wykonanie robót budowalnych w oparciu o umowę z dnia 14 kwietnia 2010 r. – dochodzonej obecnie w niniejszej sprawie. Zarządzeniem Przewodniczącego z dnia 30 marca 2015 r. zarządzony został zwrot przedmiotowego wniosku, po bezskutecznym upływie terminu do jego uzupełnienia. Powód zaś, po uzupełnieniu braków, wniósł w piśmie z dnia 20 kwietnia 2015 r. - nadanym na poczcie w dniu 23 kwietnia 2015 r. - o rozpatrzenie przedmiotowego wniosku pod nowym numerem. Na wyznaczonym w dniu 28 sierpnia 2015 r. posiedzeniu strony nie zawarły ugody. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów prywatnych złożonych przez strony, których autentyczność i wiarygodność nie była przez strony kwestionowana, a także na podstawie dokumentów z akt sprawy sygn. akt VIII GCo 143/15, które były istotne dla ustalenia, czy nastąpiło przerwanie biegu przedawnienia. Przechodząc do rozważań Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Między stronami nie było sporu co do charakteru stosunku prawnego, z którego powód wywodził swoje roszczenie, a którym miała być umowa o roboty budowlane ( art. 647 k.c. i nast.). Powód jako okoliczności uzasadniające roszczenie dochodzone z tytułu reszty wynagrodzenia za wykonane na rzecz pozwanych roboty budowlane wskazał fakt poniesienia wydatków w kwocie 5.684.521,26 zł, obejmujących koszt zakupionych materiałów budowlanych, usług oraz wynagrodzeń należnych jego podwykonawcom, a wreszcie także wynagrodzeń należnych jego pracownikom, w sytuacji gdy od pozwanych otrzymał kwotę 5.314.715,71 zł. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył podniesiony przez pozwanych zarzut przedawnienia. Odwołał się do treści art.117 k.c. oraz art. 118 k.c. , podkreślając, iż termin przedawniania roszczenia powoda jako związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosił trzy lata. Sąd wskazał, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie ( art. 120 § 1 k.c. ). Odwołując się do judykatury i doktryny Sąd wskazał, że pomimo braku ustawowej definicji przez wymagalność należy rozumieć stan, w którym wierzyciel ma prawną możliwość żądania zaspokojenia mającej mu przysługiwać wierzytelności, albo też, iż jest to ostatni dzień, w którym dłużnik może spełnić świadczenie w sposób zgodny z treścią zobowiązania. Co do zasady wymagalność łączona jest z terminem spełnienia świadczenia. W przypadku zobowiązań o charakterze terminowym wierzytelność staje się wymagalna, jeśli nadszedł termin świadczenia, skoro od tej daty wierzyciel może domagać się spełnienia świadczenia. W przypadku natomiast zobowiązań bezterminowych, w których termin spełnienia świadczenia nadchodzi dopiero z momentem wezwania ( art. 455 k.c. ), gdy wezwanie nie następuje, dochodzi do swoistego „wymuszenia” początku wymagalności na zasadach określonych w 120 § 1 zd. 2 k.c. W ten sposób realizowana jest rola przedawnienia, stabilizująca stosunki prawne i gwarantująca ich pewność, poprzez wyeliminowanie czynnika subiektywnego, który powinien decydować o terminie spełnienia świadczenia, nie zaś o dacie, od której przedawnienie rozpocznie swój bieg. Pozostawienie określenia tego momentu wyłącznie woli wierzyciela, bez jakiegokolwiek ograniczenia w czasie, prowadziłoby do sytuacji, w której strony pozostawałyby przez dziesiątki lat w niepewności co do swej sytuacji prawnej, której to sytuacji nie można akceptować. Przenosząc te rozważania na grunt przedmiotowej sprawy Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie określenie w § 6 ust. 1 umowy z dnia 14 kwietnia 2010 r., iż rozliczenie za wykonany przedmiot umowy nastąpi w terminie 7 dni po zakończeniu poszczególnych etapów robót nie było równoznaczne z umownym określeniem terminu wymagalności roszczeń powoda o zapłatę wynagrodzenia za poszczególne etapy wykonanych prac. Ustalono, że strony w toku wykonywania ww. umowy rozliczały się na podstawie dokonywanych odbiorów poszczególnych etapów robót, potwierdzonych protokołami podpisanymi przez inspektora nadzoru i kierownika budowy (por. przedłożone przez powoda protokoły : z dnia 24 czerwca 2011 r. - k. 428 i 431 akt ; z dnia 2 czerwca 2011 r. – k. 434 akt ; z dnia 25 maja 2011 r. – k. 437 i 440 akt ; z dnia 30 kwietnia 2011 r. – k. 444 akt ; z dnia 31 marca 2011 r. – k. 447 akt ; z dnia 31 marca 2011 r. – k. 450 akt ; z dnia 28 lutego 2011 r. [wpisano błędnie 28.02.2010 r.]– k. 455 i 457 akt ; z dnia 20 stycznia 2011 r. – k. 461, 462 i 463 akt ; z dnia 22 grudnia 2010 r. – k. 468 i 470 akt ; z dnia 22 listopada 2010 r. – k. 474 i 476 akt ; z dnia 19 października 2010 r. – k. 480 akt ; z dnia 19 sierpnia 2010 r. – k. 482, 484 i 490 akt ; z dnia 21 sierpnia 2010 r. – k. 448 akt ; z dnia 23 sierpnia 2010 r. – k. 494 i 496 akt ; z dnia 20 lipca 2010 r. – k. 500, 502 i 504 akt ; z dnia 21 czerwca 2010 r. – k. 508, 510 i 512 akt i z dnia 21 maja 2010 r. – k. 517 i 519 akt ). W oparciu o powyższe protokoły powód wystawiał następnie pozwanym faktury VAT stwierdzające obowiązek zapłaty należności wynikających z protokołów odbiorów. W fakturach tych powód każdorazowo określał termin zapłaty w postaci daty dziennej – począwszy od dnia 28 maja 2010 r. w przypadku pierwszej faktury nr (...) z dnia 22 maja 2010 r. ( k. 515 akt ), aż do dnia 6 stycznia 2012 r. w przypadku ostatniej ze złożonych przez powoda faktur nr (...) z dnia 30 grudnia 2011 r. ( k. 417 akt ). Wskazany w powyższych fakturach termin zapłaty wyznaczał jednocześnie w każdym z przypadków termin wymagalności poszczególnych świadczeń częściowych. Spełniało to wymóg wezwania dłużnika do zapłaty w myśl art. 455 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005 r., IV CK 28/05, LEX nr 180911). Wszystkie faktury przedłożone przez powoda wraz z pozwem, co do których sporządzono wymienione wyżej protokoły odbioru, zostały przez pozwanych zapłacone bez zastrzeżeń, co było okolicznością bezsporną między stronami. Sam powód wskazał w pozwie, iż otrzymał od pozwanych łącznie kwotę 5.314.715,71 zł ( zob. k. 5 akt ), która pokrywała się z sumą należności wynikających z ww. faktur, zgodnie zaś z postanowieniem § 3 pkt 1 ww. umowy roboty wykonane miały być z materiałów wykonawcy ( k. 12 akt ). Niezależnie od oceny zasadności zarzutu przedawnienia, w ocenie Sądu brak jest podstaw do uznania, aby powodowi należały się także inne jeszcze należności z tytułu wynagrodzenia – odpowiadające wartości kosztów poniesionych przez niego tytułem zakupu materiałów i usług oraz wynagrodzeń dla podwykonawców i pracowników – które nie zostały stwierdzone w sposób przyjmowany przez strony w rozliczeniu poszczególnych etapów robót. Powód nie przedłożył bowiem ani zaakceptowanych przez pozwanych innych protokołów odbiorów częściowych wykonanych prac, ani nawet faktur VAT wystawionych pozwanym w tym zakresie. Nawet jednak przy założeniu, że powód mógłby domagać się tytułem wynagrodzenia za wykonane roboty kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy wartością prac zafakturowanych, a wynikającą z sumy poniesionych kosztów - niewątpliwie rozliczenie z tego tytułu musiałoby także następować wraz z każdym kolejnym etapem prac. Skoro zaś dokumenty mające uzasadniać takie roszczenie – potwierdzające fakt poniesienia przez powoda określonych kosztów – odnoszą się najdalej do okresu obejmującego koniec roku 2011 (kiedy to wystawiona została również ostatnia faktura częściowa nr (...) z dnia 30 grudnia 2011 r. . k. 417 akt ), to ewentualne roszczenia z tego tytułu z pewnością uległyby już przedawnieniu. W ocenie Sądu nic nie stało bowiem na przeszkodzie, aby powód mógł się domagać stosownego rozliczenia z tego tytułu już z końcem grudnia 2011, bądź też najpóźniej na początku stycznia roku 2012. Trzyletni termin przedawnienia roszczeń z tego tytułu ( art. 118 k.c. ) upłynąłby zatem w tym przypadku nie później niż na przełomie roku 2014 i 2015. Niezależnie od powyższego w ocenie Sądu Okręgowego słuszny jest pogląd, że obowiązek zapłaty wynikający z umowy cywilnoprawnej nie powinien być uzależniony od wystawienia faktury przez wierzyciela, gdyż faktura jest jedynie rodzajem rachunku zawierającego dane dokonanej transakcji. Bez znaczenia dla określenia początku biegu przedawnienia jest również umownie określony termin zakończenia realizacji prac, skoro w przypadku roszczeń wynikających z umowy o roboty budowlane podlegają one ogólnej normie art. 120 k.c. , w myśl której istotne jest określenie wymagalności, bądź też najwcześniejszej daty w której roszczenie mogło stać się wymagalne gdyby uprawniony podjął odpowiednie w tym celu czynności. Zważyć też trzeba, że w rozpoznawanej sprawie nie mógł przerywać biegu terminu przedawnienia wniosek powoda skierowany przeciwko pozwanym o zawezwanie do próby ugodowej. Zawezwanie takie przerywa bieg terminu przedawnienia na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. co do wierzytelności w zawezwaniu tym precyzyjnie określonej zarówno co do przedmiotu, jak i wysokości, jednak dla osiągnięcia tego skutku konieczne jest skuteczne złożenie wniosku we właściwym czasie. Tymczasem w niniejszej sprawie wniosek powoda o zawezwanie do próby ugodowej złożony pierwotnie w grudniu 2014 r. został zwrócony – co nastąpiło zarządzeniem Przewodniczącego z dnia 30 marca 2015 r. ( k. 377 akt VIII GCo 143/15 ), a w myśl art. 130 § 2 zd. 2 k.p.c. pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. Pismem z dnia 20 kwietnia 2015 r. powód (jako wzywający) uzupełniając braki tego wniosku zwrócił się o nadanie mu biegu ( k. 379-380 akt VIII GCo 143/15 ), dopiero zatem w dacie wniesienia tego pisma – co nastąpiło poprzez nadanie go na poczcie w dniu 23 kwietnia 2015 r. ( art. 165 § 2 k.p.c. ) powód skutecznie wystąpił przeciwko pozwanym z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. Pominięciu podlegały natomiast twierdzenia oraz wnioski dowodowe powoda zgłoszone w piśmie przygotowawczym z dnia 17 listopada 2017 r. jako dotyczące okoliczności, które nie były istotne dla rozstrzygnięcia, a ponadto spóźnione ( art. 217 § 2 i 3 i art. 227 k.p.c. a contrario ). W ocenie Sądu I instancji nie miała żadnego znaczenia w sprawie kwestia terminu zakończenia prac, odmiennie uregulowana w odrębnie podpisanej pomiędzy stronami - chociaż dotyczącej tego samego przedmiotu - umowie przedłożonej przez powoda dopiero przy powyższym piśmie ( zob. k. 612-614 akt ). Umowa ta nie stanowiła zresztą wskazanej w pozwie podstawy faktycznej żądania, chociaż także i według niej wymagalność roszczeń była zależna od wykonania danego etapu (§ 7 ww. umowy – k. 613 akt ). Okoliczność, że powód wykonywał dla pozwanych inne prace jeszcze w marcu 2013 r. nie mógł przesądzać o jego zasadności, skoro należność z faktury nr (...) dotyczącej tych prac ( k. 615 akt ) nie była objęta żądaniem pozwu, a ponadto nie zaprzeczył on, że została przez pozwanych uregulowana. Z tych też względów nie mógł zostać uwzględniony wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. Z. , skoro miałby on jedynie potwierdzić fakt wykonywania, zakres i sposób rozliczenia prac, za które należność nie stanowiła przedmiotu procesu. Przedmiotem żądania pozwu w istocie rzeczy nie była należność za wykonanie prac dodatkowych – co do których strony w obu umowach przewidywały odrębne rozliczenie ( zob. k. 12, 16 i 614 akt ) – lecz jedynie różnica pomiędzy poniesionymi przez powoda kosztami związanymi z realizacją umowy, a wartością otrzymanego wynagrodzenia. Tymczasem wynagrodzenie ryczałtowe uregulowane w art. 632 k.c. , stosowanym w drodze analogii do umowy o roboty budowlane, zostało ukształtowane jako świadczenie niepodlegające zmianie, co oznacza, że przyjmujący zamówienie (wykonawca) w zasadzie nie może domagać się jego podwyższenia, poza przypadkiem szczególnym nadzwyczajnej zmiany stosunków i grożącej wykonawcy rażącej straty. Strony decydując się na wynagrodzenie ryczałtowe zasadniczo muszą jednak liczyć się z jego bezwzględnym i sztywnym charakterem. Wobec skutecznego podniesienia przez pozwanych zarzutu przedawnienia Sąd uznał za zbędne wyjaśnianie, jaka była wzajemna relacja dwóch przedłożonych przez powoda umów, wskazują, że prima facie dotyczyły one tego samego przedmiotu prac ; w przypadku żadnej z nich nie załączono dokumentów określających szczegółowy ich zakres, tj. projektu, przedmiaru robót, czy też harmonogramu rzeczowo-finansowego oraz oferty; przedłożono jedynie kosztorys ofertowy na kwotę 3.320.000,05 zł , odpowiadający kwocie wynagrodzenia ryczałtowego netto wskazanego pierwotnie w umowie załączonej do pozwu w kwocie 3.320.000 zł. Na marginesie Sąd Okręgowy zauważył, że bezsporna wartość otrzymanego przez powoda wynagrodzenia za wykonane prace w kwocie 5.314.715,71 zł niemal dokładnie odpowiada wynagrodzeniu ryczałtowemu określonemu w drugiej z powołanych umów, to jest kwocie 5.314.715,61 zł ( k. 612 akt ). Za bezzasadne Sąd Okręgowy uznał twierdzenia powoda o rzekomej zmianie wynagrodzenia ryczałtowego na kosztorysowe, skoro miałby o tym świadczyć wyłącznie podpis pozwanego złożony pod tabelą elementów scalonych datowaną na dzień 14 kwietnia 2010 r. ( k. 521 akt ). Po pierwsze miała być ona sporządzona w tej samej dacie, w której strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe (i to zarówno według umowy załączonej do pozwu i późniejszych aneksów do niej – k. 12, 16, 18, 19 akt , jak i według umowy przedłożonej przy piśmie przygotowawczym z dnia 17 listopada 2017 r. – k. 612 akt ), po drugie w tym dokumencie wskazana została kwota 3.320.000 zł, odpowiadająca wartości wprost wskazanej jako ryczałtowa w umowie załączonej do pozwu – k. 12 akt ). Mając na uwadze przytoczone okoliczności Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art. 647 k.c. a contrario . O kosztach procesu orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. Na koszty należne z tego tytułu pozwanemu złożyły się : koszty zastępstwa procesowego w kwocie 10.800 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach sądowych w postaci opłaty od pozwu, której powód, zwolniony od kosztów, nie miał obowiązku uiścić stanowił przepis art. 113 ust. 1 a contrario ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 623 ze zm.). Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania, to jest:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.