← Polska

Sad powszechny, IV Ka 17/14

Sygn. akt. IV Ka 17/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 lutego 2014 roku Sąd Okręgowy w Bydgoszczy IV Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Piotr Kupcewicz Protokolant st. sekr. sąd. Justyna Bobak przy udziale oskarżyciela ------ po rozpoznaniu w dniu 21 lutego 2014 roku sprawy W. M. obwinionego z art. 61§1 k.w. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego od wyroku Sądu Rejonowego w Szubinie VI Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Nakle nad Notecią z dnia 10 października 2013 roku sygn. akt VI W 305/13 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 30,00 (trzydzieści) złotych tytułem opłaty za II instancję i obciąża go zryczałtowanymi wydatkami postępowania odwoławczego w kwocie 50,00 (pięćdziesiąt) złotych. Sygn. akt IV Ka 17/14 UZASADNIENIE W. M. został obwiniony o to, że w dniu 18 lutego 2013 roku około godziny 9.30 w N. na Osiedlu (...) w miejscu wykonywania prac remontowych budynku Spółdzielni Mieszkaniowej (...) przywłaszczył sobie stanowisko Inspektora Nadzoru Budowlanego z ramienia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) , tj. wykroczenie z art. 61 § 1 k.w. Wyrokiem z dnia 10 października 2013 roku, wydanym w sprawie sygn. akt VI W 305/13, Sąd Rejonowy w Szubinie, VI Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Nakle nad Notecią, uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzuconego mu czynu z tym ustaleniem, że przywłaszczył on sobie wyżej opisane stanowisko przedstawiając się jako Inspektor Nadzoru Budowlanego z ramienia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w rozmowie z pracownikiem wykonującym roboty budowlane, tj. wykroczenia z art. 61 § 1 k.w. i za to na podstawie tego przepisu wymierzył mu grzywnę w kwocie 200 złotych. Wyrok zawiera również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych. Z wyrokiem nie zgodził się obwiniony, którego obrońca w apelacji zarzucił:

  1. naruszenie przepisów postępowania, to jest przepisów: a. art. 7 kpk w zw. z art. 8 kpsw w zw. z art. 410 kpk w zw. z art. 82 § 1 kpsw, przez ich nieprawidłowe zastosowanie, polegające na nieprawidłowej ocenie dowodu z wyjaśnień obwinionego, przez uwzględnienie przy ocenie tego dowodu okoliczności nie wynikających z przeprowadzonych dowodów, to jest prowadzenia przez obwinionego prywatnych śledztw, pozostawania w konflikcie z zarządem Spółdzielni Mieszkaniowej (...) N. , poszukiwania informacji lub nieprawidłowości mających pogrążyć władze Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. ; b. art. 7 kpk w zw. z art. 8 kpsw, przez ich nieprawidłowe zastosowanie, polegające na nieprawidłowej ocenie dowodów z zeznań świadków P. K. , D. K. , T. K. i W. P. , przez uwzględnianie przy ocenie zeznań danego świadka dowolnie wybranych fragmentów zeznań pozostałych świadków a także przez przyznanie im wiary w zakresie, w jakim dowody te są sprzeczne, co stanowi naruszenie zasad prawidłowego rozumowania oraz dyrektywy uwzględniania całokształtu zgromadzonych dowodów; c. art. 410 kpk w zw. z art. 82 § 1 kpsw, przez ich nieprawidłowe zastosowanie, polegające na przyjęciu za podstawę zaskarżonego wyroku okoliczności nie ujawnionych w toku rozprawy, to jest usiłowania obwinionego pozyskania informacji, które miałyby szkodzić członkom Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. , wykazywać ich nadużycia, a także prowadzenia przez obwinionego prywatnych śledztw, d. art. 82 § 2 pkt 1 kpsw, przez jego nieprawidłowe zastosowanie, polegające na nie zawarciu w opisie czynu przypisanego obwinionemu zaskarżonym wyrokiem opisu strony podmiotowej tego czynu; co miało istotny wpływ na treść orzeczenia;
  2. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, że obwiniony w dniu 18 lutego 2013 roku w rozmowie z W. P. powiedział, że jest inspektorem nadzoru budowlanego z ramienia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. , a także na przyjęciu, że obwiniony usiłuje pozyskiwać informacje, które miałyby szkodzić członkom Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. , wykazywać ich nadużycia, oraz na przyjęciu, że obwiniony prowadzi prywatne śledztwa, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia. Stawiając powyższe zarzuty obrońca obwinionego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Powyższą apelację należało uznać za bezzasadną, wobec czego zaskarżony wyrok podlegał utrzymaniu w mocy. Sąd pierwszej instancji w sposób w pełni należyty, kompletny i wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe w sprawie, po czym poczynił jak najbardziej trafne ustalenia faktyczne skutkujące uznaniem sprawstwa obwinionego w zakresie przypisanego mu czynu, po przeprowadzeniu kompleksowej, wnikliwej i gruntownej analizy i oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie organu ad quem , sąd orzekając y w swym kompletnym, rzeczowym, logicznym i w pełni przekonującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czyniącym zadość tym wymogom, jakie zakreśla dlań treść przepisu art. 424 k.p.k., wskazał, na jakich dowodach oparł dokonane ustalenia i z jakich powodów nie uznał dowodów przeciwnych. Z treści uzasadnienia zatem w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały wynika dlaczego zapadł taki właśnie wyrok. Przedstawiona ocena dowodów, jak wspomniano, w żaden sposób nie wykracza poza granice ich swobodnej oceny, uwzględnia wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady logicznego rozumowania, jak najbardziej uprawnienie korzystając z ochrony przewidzianej właśnie treścią przepisu art. 7 k.p.k. Sąd odwoławczy w powyższym zakresie z tą argumentacją, jaka została tamże przywołana, w pełni się utożsamia i się do niej odwołuje, nie dostrzegając zatem konieczności ponownego szczegółowego jej przytaczania. Czyniąc natomiast zadość stosownym wymogom procesowym przewidzianym dla postępowania odwoławczego, należy stwierdzić co następuje: Niniejsza apelacja w gruncie rzeczy jawi się jako wybitnie polemiczna wobec prawidłowych ustaleń sądu orzekającego oraz logicznej i przekonującej argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie dostarczając merytorycznych argumentów tego rodzaju, które pozwalałyby na podzielenie zarzutów sformułowanych w apelacji oraz leżącej u jej podstaw argumentacji, gdzie usiłuje się w sposób właśnie tyleż polemiczny, co jednostronny, a przy tym miejscami uproszczony kwestionować prawidłowość i zasadność zapadłego rozstrzygnięcia. Na wstępie wszelkich dalszych, szczegółowych rozważań czynionych przez organ ad quem , jako zasadne i celowe będzie skonstatować, że pełną aktualność zachowuje ta reguła oceny dowodów, wedle której podstawę czynionych ustaleń faktycznych w określonej sprawie winny stanowić wszystkie dowody zgromadzone w sprawie (art. 410 k.p.k.), w szczególności zaś naturalnie te, które mają określone, istotne znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia, przy czym dowody te winny być postrzegane i oceniane w ich całokształcie i we wzajemnym względem siebie powiązaniu, co w niniejszej sprawie ma szczególne znaczenie, kiedy to całokształt owych dowodów nabiera zgoła odmiennej wymowy, znaczenia i wartości dowodowej, aniżeli wówczas, gdy chcieć je postrzegać w sposób jednostkowy, wybiórczy, w oderwaniu od wspomnianych wzajemnych relacji między nimi. Odnosząc się zatem wprost do treści poszczególnych argumentów i okoliczności przytoczonych w powyższym środku odwoławczym dla wsparcia sformułowanych tamże zarzutów apelacyjnych, stwierdzić należy co następuje: Bezzasadnie skarżący zarzuca sądowi I instancji, iż ten dokonał ustaleń faktycznych, czy też wcześniej oceny dowodów, w szczególności wyjaśnień obwinionego, na podstawieokoliczności nie wynikających z przeprowadzonych dowodów, a dotyczących ogólnie mówiąc negatywnego nastawienia obwinionego do członków zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej (...) i działań podejmowanych w związku z tym. Nie można przyjąć, że okoliczności te są faktami znanymi sądowi z urzędu, w rozumieniu przepisu art. 168 k.p.k., w związku z czym sąd miał obowiązek zwrócić na nie uwagę stronom, poprzez zamieszczenie stosownego wpisu w protokole rozprawy. To, że obwiniony pozostaje w sporze z władzami Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w N. , oczywiście z jednej strony znane jest sądowi z urzędu, podobnie jak Sądowi Okręgowemu w Bydgoszczy, przejawem tego jest m.in. szereg składanych przez obwinionego zawiadomień o popełnieniu przestępstwa czy wykroczenia przez członków władz spółdzielni. Jednak są to okoliczności tym bardziej znane stronom postępowania, w szczególności obwinionemu, a jak wynika z przeprowadzonych dowodów, również innym osobom (vide: zeznania D. K. ). Nie można więc uznać, że powyższe okoliczności były „typowymi” faktami, znanymi z urzędu, ale faktami znanymi szerszemu kręgowi osób. Z drugiej zaś strony, już dowody przeprowadzone w toku niniejszego postępowania, postępowanie obwinionego w toku tego postępowania wskazywały, że obwiniony jest negatywnie nastawiony do władz spółdzielni i to jego nastawienie miało wpływ na podejmowane przez niego działania. Poza tym trzeba podkreślić, że wbrew twierdzeniu, wynikającemu z apelacji, nie ten negatywny stosunek obwinionego do władz spółdzielni mieszkaniowej miał zasadniczy wpływ na ocenę wiarygodności jego wyjaśnień, ale przede wszystkim zasadnicza sprzeczność tych wyjaśnień z dowodami, którym sąd dał wiarę, w szczególności zeznaniami świadków. Nie ma potrzeby powtarzania tych argumentów, które przytoczył sąd meriti na poparcie słuszności swej oceny wiarygodności wyjaśnień obwinionego, którą sąd odwoławczy w pełni akceptuje i do niej odsyła. Skarżący oczywiście ma prawo z tymi argumentami się nie zgadzać, jednakże by je skutecznie podważyć, musiałby wykazać naruszenie przez sąd meriti zasad, wynikających z treści przepisu art. 7 k.p.k., a tego w apelacji nie czyni. Znaczną część zarzutów i uzasadnienia apelacji skarżący poświęca wykazaniu, że nieprawidłowa, sprzeczna z zasadami wynikającymi z treści przepisu art. 7 k.p.k. była dokonana przez sąd I instancji ocena wiarygodności zeznań świadków P. K. , D. K. , W. P. i T. K. . Sąd Okręgowy tych zastrzeżeń nie podziela. Skarżący przede wszystkim zdaje się pomijać to, że podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały nie zeznania świadka D. K. i nie to, czy był on obecny podczas rozmowy obwinionego ze świadkiem P. , ale to, czy taka rozmowa – obwinionego z W. P. – miała miejsce i jaka była jej treść. Tu zaś należało zwrócić uwagę, że mimo zaprzeczania przez obwinionego, by w ogóle do takiej rozmowy miało dojść, z drugiej strony przyznawał, że rozmawiał z jakimś pracownikiem i temat tej rozmowy pokrywa się częściowo z tym, o czym mówił świadek P. . Ta chwiejność wyjaśnień obwinionego, niekonsekwencja, jest dodatkową okolicznością, podważającą ich wiarygodność. Sąd meriti zwrócił uwagę na niekonsekwencję w zeznaniach świadków, dotyczącą tego, czy świadek D. K. będąc na terenie prowadzonych prac remontowych, zauważył obwinionego rozmawiającego ze świadkiem P. , a nawet podszedł do nich. Sąd Rejonowy odniósł się do tej niekonsekwencji i słusznie uznał, że znajduje ona logiczne wyjaśnienie. Faktycznie przecież gdyby nawet - zakładając hipotetycznie –świadek D. K. nie widział obwinionego rozmawiającego ze świadkiem P. , przez co na rozprawie nic na ten temat nie mógł powiedzieć, to przecież obiektywnym faktem jest to, że złożył on zeznania w toku czynności wyjaśniających (k.7-8), zaś na rozprawie oświadczył, że również takiej okoliczności nie pamięta. Nie można więc wywodzić z zeznań tego świadka, złożonych przed sądem, że nie był obecny podczas rozmowy obwinionego ze świadkiem P. , bo w konsekwencji należałoby również uznać, że nie składał w toku czynności wyjaśniających jakichkolwiek zeznań. Sąd meriti słusznie uznał więc, że zeznania złożone przez tego świadka przed sądem nie są wiarygodne, zaś zgodne z prawdą są zeznania świadka złożone przez niego bezpośrednio po zdarzeniu, co odnosi się również do tych fragmentów zeznań pozostałych świadków, które dotyczą obecności świadka D. K. w czasie zdarzenia. Trzeba podkreślić, że przy ocenie wartości dowodowej zeznań świadka nie jest istotne to, na jakim stadium postępowania zostały one złożone, lecz ważna jest treść tych zeznań w konfrontacji z innymi dowodami, zwłaszcza, że wiarygodność dowodu z zeznań świadka powinna być między innymi oceniana zarówno w kontekście całokształtu relacjonowanych przezeń okoliczności, jak i na tle innych dowodów ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.05.1978, V KR 78/78, SNKW 1978/12/147, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07.08.1978r. OSNKW 1978/11/133). Słusznie sąd meriti uznał, że zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały zeznania świadka W. P. . To w rozmowie z nim obwiniony użył słów, które należało potraktować jako wyczerpujące znamiona przypisanego mu wykroczenia. Analiza zeznań tego świadka całkowicie mieści się w ramach, zakreślonych treścią przepisu art. 7 k.p.k. i sąd odwoławczy nie znajduje żadnych podstaw do jej odważenia. Trzeba podzielić te poglądy judykatury, w których to podkreśla się, iż prawdę może podawać w procesie każdy człowiek, w każdym stadium postępowania, bo w ocenie dowodów nie to jest istotne, kto i kiedy podaje informacje, ale czy podaje on informacje prawdziwe. Każdy człowiek zasługuje na wiarę, dopóki nie ujawnią się powody, by mu wiary odmówić, bo normalną postawą w zachowaniu ludzi jest udzielanie informacji zgodnych z prawdą, a kłamstwo jest odstępstwem od tej normy wymagającym odpowiedniej motywacji, która winna zostać zdemaskowana na etapie postępowania sądowego, co w konsekwencji powinno zdyskredytować zeznania takiego świadka (KZS 12-91 poz. 17;KZS 2/94 poz. 19; KZS 1/91 poz. 18; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 czerwca 2006 r., AKz 190/06). Zasadnie sąd meriti przyjął, że świadek P. , całkowicie obcy wobec obwinionego, nie miał żadnego powodu, by bezpodstawnie pomawiać go o zachowanie wyczerpujące znamiona wykroczenia. Wbrew zarzutowi zawartemu w apelacji, zaskarżony wyrok zawiera dokładny opis czynu, przypisanego obwinionemu. Jakkolwiek nie zawiera on wskazania wprost, z jakim zamiarem działał obwiniony, to pis czynu zawarty w wyroku nie pozostawia wątpliwości, że obwiniony, który nie jest inspektorem nadzoru budowlanego z ramienia spółdzielni mieszkaniowej (...) i nie miał podstaw by sądzić, że nim jest, działał w zamiarze bezpośrednim. Odnosząc się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych jako podstawy odwoławczej określonej w art. 438 pkt. 3 k.p.k. stwierdzić należy, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, lecz musi wykazywać konkretne uchybienia w zakresie zasad logicznego rozumowania, jakich dopuścił się sąd w ocenie materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego na innych dowodach od tych, na których oparł się Sąd I instancji nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24.03.1975r. II KR 355/74 OSNPG 1975/9/84 i z dnia 22.01.1975r . I KR 197/74 OSNKW 1975/5/58, wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6.02.1992r. II Akr 1/92 OSA 1992/6/41 i z dnia 28.05.1992r. II Akr 134/92 OSA 1992/11/55, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6.10.2000r. II AKa 138/00 Prok. i Pr. 2002/1/28). Skoro więc Sąd Rejonowy dokonał - co omówiono wyżej - prawidłowej oceny dowodów i w oparciu o dowody uznane za wiarygodne dokonał ustaleń faktycznych podnoszenie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych jest niezasadne. Z zeznań świadka P. wynika, że obwiniony przywłaszczył sobie stanowisko Inspektora Nadzoru Budowlanego z ramienia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) , jako taki nawet groził temu świadkowi, nie ma więc żadnych wątpliwości, że ustalenia faktyczne, dokonane głównie w oparciu o zeznania tego świadka, są prawidłowe. Sąd Okręgowy nie znajduje również podstaw do kwestionowania oceny prawnej zachowania obwinionego, szczegółowo przedstawionej w motywacyjnej części wyroku, jak również rodzaju i wysokości orzeczonej grzywny, którą uznać należy za w istocie symboliczną, mającą przede wszystkim uzmysłowić obwinionemu naganność jego postępowania i powstrzymać go od naruszeń prawa w przyszłości – nawet jeśli w jego osobistym przekonaniu, działa on w dobrej sprawie. Mając powyższe na względzie, przy braku okoliczności, które należałoby uwzględnić z urzędu, zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 119 k.p.ow. w zw. z art. 636 § 1 k.w. i art. 3 ust 1 w zw. z art. 21 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.