Następnie udzielił odpowiedzi na pytanie, czy umowa po wyłączeniu niedozwolonych postanowień może dalej wiązać strony i być wykonywana. Stwierdził, że brak możliwości przeliczenia rat spłaty w polskich złotych w odniesieniu do kwoty kredytu we frankach szwajcarskich prowadzić może do nieważności umowy. Dalej Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany zawarł z Bankiem umowę kredytu denominowanego. Kredyt denominowany to taki, gdzie kwota kredytu jest wymieniona w umowie kredytowej w walucie CHF, zaś wypłata w złotych polskich następuje wg kursu kupna z Tabeli banku. Spłata kredytu pozwanego miała następować w równych ratach miesięcznych obejmujących kapitał i odsetki, przy czym w miarę spłaty zadłużenia udział odsetek w racie kredytu malał, kapitał wzrastał. Mówi o tym § 10 ust. 6 umowy. Strony ustaliły, że spłata kredytu nastąpi w złotych. Bank przeprowadził denominację prawidłowo zgodnie z treścią umowy kredytu. Wartość początkowa kredytu w dniu 28 czerwca 2006 roku wynosiła 116 340 CHF. W okresie od 28 sierpnia 2006 roku do 5 czerwca 2014 roku pozwany spłacił kwotę rat kapitałowych w wysokości 28 563,57 CHF. Saldo zadłużenia pozwanego z tytułu kredytu we frankach szwajcarskich na dzień 5 czerwca 2014 roku wynosiło 87 776,43 CHF. Kwota ta nie uwzględnia odsetek od kredytu ani odsetek karnych. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu w polskich złotych, na dzień 5 czerwca 2014 roku wynosiło 296 701,89 zł. Po tym dniu pozwany nie dokonywał dalszych wpłat. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu w złotych polskich na dzień 28 grudnia 2015 roku, wg kursu rekomendowanego przez biegłego - odpowiednika kursu sprzedaży NBP (tabela C) w wysokości 3,9634 PLN/CHF wynosiło 347 893,10 zł. Do 28 grudnia 2015 roku pozwany uiścił faktycznie kwoty rat kapitałowych w wysokości 28 563,57 CHF, jak wynika z wyliczeń biegłego nadpłacił w związku z tym kwotę 1967,53 CHF rat kapitałowych. Natomiast w tym samym okresie czasu faktycznie zapłacił 18 678,44 CHF rat odsetkowych. Z wyliczeń biegłego wynika, że powinno to być 20 808,43 CHF. Jak wynika z powyższego nie dopłacił 2129,99 CHF. Saldo zadłużenia na dzień 28 grudnia 2015 roku we frankach szwajcarskich powinno wynosić 89 776,43 CHF. Kursy przeliczania CHF na złote polskie stosowane przez Bank (...) SA były kursami rynkowymi. Nie różniły się znacząco od innych cen walut dostępne na rynku. S. walutowe stanowią element zwiększający poziom ryzyka walutowego kredytobiorcy. Stanowią różnicę pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży walut. Jest to wynagrodzenie dla instytucji pośredniczącej w wymianie walut. Posługując się kursem (...) , pozyskanymi z tabeli C oraz kursem kupna NBP i kursem kupna (...) SA można wskazać, że kwota zapłacona przez pozwanego z tytułu spreadu wynosi 3 291,45 zł. Pozwany W. B. jest dłużnikiem innych osób prawnych i fizycznych. M.in. jest winny (...) Spółce Akcyjnej we W. kwotę 131 519 zł 5 gr. Pozwany posiada również wierzytelność u M. J. , która została zajęta w dniu 17 maja 2016 roku przez Komornika sądowego w A. w związku z egzekucją, prowadzoną przeciwko W. B. , należności w kwocie 240 000 zł i odsetek w kwocie 104 988 zł 49 gr przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w I. . Na nieruchomości stanowiącej własność pozwanego, położonej we W. przy ulicy (...) ustanowiona została hipoteka umowna zwykła na kwotę 116 340 CHF, na podstawie umowy z dnia 7 sierpnia 2006 roku i na wniosek (...) SA odział w T. . Na nieruchomości ustanowiono też hipotekę umowną kaucyjną w kwocie 62 800 CHF, na zabezpieczenie kosztów wyżej wymienionego kredytu i odsetek. Wedle ustaleń Sądu Okręgowego Bank (...) pozyskiwał pożyczki we frankach szwajcarskich. W dniu 25 listopada 2009 roku Zarząd Banku (...) SA podał do wiadomości, że 24 listopada 2009 roku zawarta została z (...) z siedzibą w S. USA umowa pożyczki, na mocy której Bank pozyskał kwotę 120 000 000 CHF, to jest kwotę 327 156 000 zł wg kursu średniego NBP z dnia 24 listopada. Podobną pożyczkę, na kwotę 1 miliarda CHF, Bank pozyskał w dniu 18 lutego 2010 roku. Z kolei 17 marca 2010 roku Bank pożyczył od (...) Co I AB z siedzibą w S. Szwecja kwotę 500 000 000 CHF. 15 września 2010 roku Bank pożyczył kwotę 472 216 000 CHF. 20 września 2010 roku Bank uruchomił linię kredytową o wartości 2 600 000 000 CHF (dwa miliardy sześćset milionów CHF). Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Okręgowy wskazał, że zeznania świadków nie budziły wątpliwości co do ich zgodności z prawdą. Z kolei dokumenty przedstawione przez strony nie były kwestionowane przez powoda. Pozwany zakwestionował wszystkie dokumenty banku, szczególnie wydruki z systemu komputerowego twierdząc, że nie zawierają prawdziwych wiadomości oraz, że nie poddają się weryfikacji. Zdaniem Sądu I instancji nie zakwestionował jednak w sposób skuteczny danych pochodzących z tego systemu, które zostały zweryfikowane przez biegłego i który posłużył się nimi, wydając opinie. Przede wszystkim nie zakwestionował skutecznie informacji dotyczących: wielkość udzielonego kredytu oraz wpłat dokonywanych przez niego z tytułu spłaty. Nie przedstawił Sądowi żadnego dokumentu, który potwierdzałby, że wpłaty dokonywane przez niego były wyższe, a w tym zakresie ciężar dowodu obciążał pozwanego. Sąd Okręgowy podzielił wydaną w sprawie opinię biegłego sądowego. Sąd zwrócił uwagę, że biegły jest fachowcem, wieloletnim biegłym sądowym i naukowcem z tytułem profesora. Sporządził wiele opinii na potrzeby sądów, w tym dotyczących kredytów frankowych. Brak jakichkolwiek podstaw, aby kwestionować jego umiejętności i wiedzę. Zdaniem pozwanego opinia ta jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia, bowiem dotyczy z faktu, który nie ma znaczenia. Zdaniem Sądu I instancji zeznania pozwanego w znacznej części potwierdziły istotne dla rozstrzygnięcia fakty: okoliczności dotyczące zawarcia umowy, w tym dotyczące wiedzy pozwanego co do jej treści i skutków, fakt pobrania przez pozwanego pieniędzy z tytułu umowy kredytu, okoliczności dotyczące spłaty tego kredytu. Sama treść umowy nie była przez strony kwestionowana. Przechodząc do rozważań Sąd I instancji w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutu przedawnienia zgłoszonego przez pozwanego. W ocenie Sądu zarzut ten był nieuzasadniony. Wynikał z błędnej daty wskazanej przez powoda, jako daty wymagalności roszczenia. Powód wskazał, że to 5 czerwca 2014 roku jest datą wymagalności roszczenia. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany otrzymał wypowiedzenie kredytu w dniu 6 maja 2014 roku, a zatem trzydziestodniowy termin wypowiedzenia upłynął we wskazanym wyżej dniu. Na marginesie Sąd wskazał, że biegły ustalił, iż pozwany dokonał ostatniej wpłaty w dniu 23 maja 2014 roku. Kolejnym zarzutem pozwanego był zarzut nieważności całej umowy. Pozwany kwestionował zgodność z przepisami prawa (w dacie zawarcia umowy kredytu) mechanizmu waloryzacji kredytu kursem waluty obcej. Twierdził również, że jego zamiarem było uzyskanie złotych, bowiem tej waluty potrzebował do nabycia nieruchomości i jej remontu. Stwierdził ponadto, że nie rozumiał, że w sytuacji zmiany kursu franka szwajcarskiego zmianie ulegnie również wysokość rat kredytowych. Zdaniem Sądu Okręgowego zarzuty te nie były uzasadnione. Pozwany uzyskał kredyt denominowany w walucie obcej. Jest to kredyt, którego wartość wyrażona została w umowie we frankach szwajcarskich. Innymi słowy Bank umówił się z pozwanym na pożyczenie mu określonej kwoty w walucie obcej, jednak kredyt został uruchomiony, za zgodą obu stron i na wniosek pozwanego, w walucie polskiej. W kredytach denominowanych kredytobiorca zobowiązuje się do dokonywania spłat rat kapitałowo - odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu wg kursu wymiany waluty na dany dzień (najczęściej dzień spłaty). Kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał) stanowiącą określoną równowartość waluty obcej, w zależności od bieżącego kursu wymiany walut, wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami. Sąd Okręgowy przychylił się ze stanowiskiem, zgodnie z którym Kodeks cywilny daje możliwość umownej waloryzacji zobowiązania cywilnego, którego rodzajem jest umowa o kredyt walutowy. Ponadto Prawo bankowe przewiduje umowy kredytowe denominowane lub indeksowane w walutach obcych. Prawo bankowe opisuje wyraźnie zasady dotyczące tego, w jaki sposób i w jakich terminach należy ustalić kursy wymiany walut. Na tej podstawie wyliczana jest kwota kredytu i rata kapitałowo-odsetkowa. Istnienie kredytów walutowych jednoznacznie przewiduje także Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi. Zdaniem Sądu Okręgowego zawarcie umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska nie jest sprzeczne z prawem, a obecnie obowiązujące brzmienie art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w ust. 2 pkt 4a wyraźnie wskazuje na taką możliwość określając, że umowa taka powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie, którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego , co nastąpiło na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) było bowiem utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad. Tak więc możliwe było zdaniem Sądu Okręgowego zawarcie ważnej umowy o kredyt denominowany w walucie obcej także przed wskazaną zmianą prawa bankowego . Dalej Sąd Okręgowy zważył, że kredyty walutowe znajdują swoje oparcie w art. 358 1 § 2 k.c. , który przewiduje umowną waloryzację. Strony umowy mają możliwość ustalenia waloryzacji kredytu za pomocą miernika wyrażonego w walucie obcej. Zdaniem Sądu Okręgowego jest dopuszczalne zaciąganie zobowiązania w walucie obcej, z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata jej spłata kredytu będzie dokonywana w pieniądzu krajowym. Zastrzeżenie takie dotyczy bowiem wyłącznie sposobu wykonywania zobowiązania, przez co nie powoduje zmiany waluty wierzytelności. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na poczynione ustalenia, z których wynika, że pozwany był świadomy treści umowy. Celem pozwanego było uzyskanie taniego kredytu, co spowodowało, że uzyskał kredyt najtańszy z możliwych w danym czasie, czyli kredyt denominowany we frankach szwajcarskich. Świadomy był również ryzyka związanego z tym kredytem, a wynikającego z możliwej zmiany kursu franka. Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom pozwanego, że nie zdawał sobie sprawy z takiego ryzyka. W tej sprawie nie tylko zeznania świadków potwierdzają, że pozwany był szczegółowo informowany zarówno o „istnieniu ryzyka walutowego” jak i o „ryzyku walutowym”. Przedstawiono pozwanemu możliwe skale tego ryzyka, wyjaśniono znaczenie klauzuli przeliczeniowej w prosty sposób. Zdaniem Sądu I instancji był on w stanie, w oparciu o informacje przedstawione przez Bank, oszacować na podstawie jednoznacznego i zrozumiałego kryterium - wzrostu kursu franka - wypływające z umowy konsekwencje ekonomiczne. Potwierdza to również treść umowy, w której wyraźnie na to wskazano oraz treść załącznika, w którym określono skutki zawarcia umowy w sytuacji, gdy kurs franka osiągnie poziom, do którego nigdy nie doszło, pomimo że ten kurs wzrósł znacznie. W. B. jest przedsiębiorcą prowadzącym własną działalność gospodarczą, zawierającym umowy o charakterze gospodarczym i opiewające na znaczne kwoty. Dysponował wielkimi kwotami pieniędzy i dokonywał zakupów o wartości dziesiątek tysięcy złotych. Znał wartość każdego pieniądza, nie tylko złotych polskich. Nie ulegała dla Sądu wątpliwości, że pozwany rozumiał, że kurs waluty może ulec zmianie, tym bardziej, że w ciągu jego życia dochodziło do tego wielokrotnie, a często nawet zmiany te były bardzo znaczące. W ocenie Sądu Okręgowego nie budzi wątpliwości, że żadna ze stron tego postępowania nie przewidywała, iż kurs franka ulegnie radykalnej zmianie. Strony liczyły, że kurs ten będzie utrzymywany na poziomie stabilnym polityką Konfederacji Szwajcarskiej. To jednak przekonanie pozostaje bez znaczenia dla ważności umowy, w dodatku dotyczyło ono obu stron tego postępowania. Podkreślić należy, że także obowiązujące przepisy Prawa bankowego przewidują, że jednym z elementów umowy kredytowej w przypadku umów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska są szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo -odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Takie zasady w Umowie i Regulaminie, w tej sprawie zostały określone. Wynika z tego wyraźnie, że prawo dopuszczało i dopuszcza kredyty denominowane/indeksowane do waluty innej niż waluta polska a takie rozwiązanie może stanowić element umowy i tym samym nie pozbawia takiej umowy charakteru umowy kredytu. Sąd Okręgowy podkreślił, że istnienie kredytów walutowych jednoznacznie przewiduje także Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi. Zgodnie zaś z art. 69 ust. 1 prawa bankowego bank przez umowę kredytu zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu. Z kolei z ust. 2 pkt 2 z cytowanego przepisu wynika, że umowa kredytu powinna określać kwotę i walutę kredytu. Taka była też treść umowy zawartej przez strony. Sąd Okręgowy w tym zakresie odwołał się do poglądów judykatury i przyjął, że Bank udzielił pozwanemu na jego wniosek kredytu we frankach szwajcarskich. Udostępnił kredytobiorcy określoną sumę franków, które zostały przewalutowane wg kursu kupna franka szwajcarskiego. Pozwany zobowiązał się spłacić tę sumę. Tym samym zdaniem Sądu Okręgowego umowa zawarta przez strony w dniu 7 sierpnia 2006 roku jest umową kredytu denominowanego. Zawiera ona jednak abuzywną klauzulę indeksacyjną, lecz nie stanowi ona o istocie umowy. Pozwany wskazywał na istnienie w umowie niedozwolonych postanowień, zezwalającym Bankowi na przeliczanie rat przy użyciu Tabel kursowych, prowadzonych i ustalonych jednostronnie przez Bank, na które nie miał żadnego wpływu. Zarzucił Bankowi zmianę wysokości oprocentowania na podstawie nieprecyzyjnych i niedających się zweryfikować zasad. Pozwany zarzucał także, że w umowie brak jakichkolwiek zasad, określających przeliczanie rat. Te zarzuty Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione. Stosowanie Tabeli kursowej przy przeliczaniu wartości rat kredytu zostało potwierdzone treścią umowy i zeznaniami świadków. Świadkowie szczegółowo określić sposób, w jaki dokonywał tego Bank. W ten sposób zdaniem Sądu I instancji Bank jednostronnie wpływał na koszt kredytu. Sąd Okręgowy odwoła się do dominującego poglądu w orzecznictwie, zgodnie z którym klauzule waloryzacyjne nie określają głównych świadczeń stron, w związku z czym z mocy art.
podlegają ocenie, czy nie kształtują praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. W przedmiotowej sprawie bezsporne było zdaniem Sądu, że klauzule waloryzacyjne nie zostały indywidualnie uzgodnione z pozwanym. Zdaniem Sądu Okręgowego klauzula waloryzacyjna odwołująca się do kursu franka szwajcarskiego obowiązującego w kredytującym Banku, publikowanego w Tabeli kursów walut, który to kurs ustalany był według uznania Banku i według niejasnych kryteriów, wpływała na prawa i obowiązki pozwanego W. B. w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszała jego interesy. W ocenie Sądu bez wpływu na to pozostaje późniejsza od daty zawarcia umowy tzw. ustawa antyspreadowa, co do okresu po wejściu w życie tej ustawy. Stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności z dobrymi obyczajami dokonuje się bowiem według stanu w chwili zawarcia umowy. Skutkiem uznania klauzuli waloryzacyjnej za niedozwolone postanowienie umowne jest to, że zgodnie z art.
postanowienie takie nie wiąże konsumenta. Sąd Okręgowy odwołał się do definicji ustawowej konsumenta z art. 22 1 k.c. Rozważając, czy bez klauzuli waloryzacyjnej umowa może dalej obowiązywać w sytuacji, gdy brak jest w niej postanowień umownych dotyczących tego, w jaki sposób należy przeliczyć kwotę kredytu we frankach szwajcarskich na złote polskie Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska judykatury, w którym stwierdzono, że dopuszcza się możliwość stosownego wypełnienia luk w umowie, przez zastąpienie pominiętego nieuczciwego warunku umowy przepisem o charakterze dyspozytywnym, nawet przy braku możliwości zastosowania wprost odpowiedniego przepisu prawa pozytywnego. Sąd Okręgowy odwołał się do treści art. 358 k.c. i zwrócił uwagę, że zastosowanie tego przepisu jednak nie jest możliwe, z uwagi na fakt, że przepis ten w kształcie regulujący możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej i określającym wartość waluty obcej wg kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 roku, a więc już po zawarciu przez strony umowy. Zdaniem Sądu I instancji możliwe są inne rozwiązania: poszukiwanie w umowie postanowienia aprobowanego przez obie strony, wskazującego sposób przeliczenia waluty kredytu na złote polskie bądź zastosowanie per analogiam art. 41 prawa wekslowego . W ocenie Sądu Okręgowego możliwe jest w sprawie zastosowanie obu rozwiązań. W załączniku nr 3 do umowy kredytu hipotecznego kredytobiorca wyraził zgodę na objęcie ubezpieczeniem części kredytu i do pokrycia kosztów ubezpieczenia przeliczonych na złote wg średniego kursu waluty kredytu obowiązującego w NBP w dniu poprzedzającym dzień podpisania umowy kredytu (k. 131 akt). Ponadto w oświadczeniu o poddaniu się egzekucji (k. 136 akt) pozwany wyraził zgodę na ustalenie równowartości jego zadłużenia w złotych polskich, według średniego kursu NBP dla waluty kredytu w dniu wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego. Skoro strony zgodnie przyjęły te postanowienia umowne, to przy konieczności pominięcia niedozwolonej klauzuli waloryzacyjnej, w miejsce tych klauzul posługujących się kursy z obowiązującym w kredytu wiążącym w banku, należy zastosować kurs średni NBP. Takie wyliczenie, na wniosek powoda zostało przedstawione przez biegłego, Sąd miał wobec tego możliwości wzięcia pod uwagę takiego rozstrzygnięcia. Możliwe jest również zastosowanie per analogiam art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 roku prawo wekslowe , który przewiduje, że jeżeli weksel wystawiono na walutę, która nie jest walutą miejsca płatności, sumą wekslową można zapłacić w walucie krajowej podług jej wartości w dniu płatności. Na gruncie tego przepisu przyjmuje się zgodnie, że miarodajny jest kurs średni waluty ustalony przez NBP. Zdaniem Sądu obowiązkiem w takim przypadku jest zastosowanie warunków umowy lub prawa, które doprowadzi do wypełnienia w ramach umowy luki wywołanej przez stwierdzenie abuzywności, zachowując istotę zobowiązania stron. Zarówno postanowienia umowy jak i art. 41 zdanie pierwsze prawa wekslowego odwołują się do kursu średniego waluty ustalanego przez NBP. Tabela C NBP prezentuje średnie kursy kupna i sprzedaży trzynastu walut, w tym CHF. Sąd Okręgowy odwołał się do treści art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c. i w konsekwencji określił wysokość długu pozwanego na podstawie opinii biegłego. Zgodnie z tą opinią w dniu 6 maja 2014 roku dług pozwanego wobec powoda wynosił 87 776,43 CHF. Wartość tego długu biegły określił wg wskazanej tabeli C. Od tej kwoty, zgodnie z treścią umowy Bank miał prawo należy liczyć dalsze odsetki umowne i odsetki karne za opóźnienie. Sąd ustalił termin doręczenia pozwanemu wypowiedzenia na dzień 6 maja 2014 roku. Umowa zawarta przez strony zgodnie z terminem określonym w piśmie z 15 kwietnia 2014 roku przestała obowiązywać 30 dni od tej daty. Sąd uznał, że zasadne jest w tym zakresie żądania odsetek umownych liczonych za okres od 7 maja 2014 roku do 8 czerwca 2014 roku w kwocie 105,47 CHF. Umowa przestała wiązać strony w dniu 8 czerwca 2014 roku, wobec tego od tej daty uzasadnione było naliczanie dalszych odsetek karnych, liczonych od 9 czerwca 2014 roku do 27 grudnia 2015 roku w kwocie 13 343,12 CHF. Zgodnie z art. 481 k.c. , jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W tej sprawie odsetki za opóźnienie oznaczono w umowie. Zgodnie z treścią paragrafu § 2 1 cytowanego przepisu maksymalna wysokość odsetek za opóźnienie nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (odsetki maksymalne za opóźnienie). Zgodnie natomiast z § 2 2 , jeżeli wysokość odsetek za opóźnienie przekracza wysokość odsetek maksymalnych za opóźnienie, należą się odsetki maksymalne za opóźnienie. Powód określił wysokość kwoty dochodzonej z tego tytułu zgodnie z wyżej wskazanymi przepisami. Pozwany w toku procesu nie zgłosił jakiegokolwiek zarzutu, co do sposobu określenia wysokości odsetek. Na podstawie art. 481 § 2 3 postanowienia umowne nie mogą wyłączać ani ograniczać przepisów o odsetkach maksymalnych za opóźnienie, także w przypadku dokonania wyboru prawa obcego. W takim przypadku stosuje się przepisy ustawy. Łącznie daje to do zapłaty kwotę 101 228,02 CHF. Pozwany dokonywał spłat świadczenia nienależnego powodowi, tzw. spreadu. Kwotę tę ustalił biegły w swojej opinii, wynosiła ona po przeliczeniu na złote 3 291,45 zł (k. 1742 - 1743) w opinii. Zdaniem Sądu powyższą kwotę należało odjąć od żądania powoda. Odsetki powinny być określone jednolicie za cały okres umowy. Sąd przeliczył powyższą kwotę wg kursu średniego franka (sprzedaży NBP) z 5 czerwca 2014 roku, który wynosił wówczas 3,4228 zł. Kwota ta po przeliczeniu daje 961,62 CHF. Po jej odjęciu od ustalonej wcześniej wartości pozostała do zapłaty kwota 100 266,40 CHF. Dalej Sąd Okręgowy odwołał się do treści art. 354 § 1 k.c. i podkreślił, że pozwany dokonał świadomie wyboru kredytu i jego warunków, które to w chwili zawierania umowy były niewątpliwie dla niego korzystne. Dopiero z perspektywy czasu ocenił, że kredyt nie był dla niego korzystny tak jak się tego spodziewał, co było jednak wynikiem wzrostu kursu franka szwajcarskiego, a nie było wynikiem naruszenia dobrych obyczajów przy zawieraniu umowy kredytu. Sąd podkreślił przy tym, że zgodnie z § 12 umowy obie strony mogły dokonać zmiany jej warunków, w tym dokonać tzw. przewalutowania. Nie istnieje w stosunkach cywilnoprawnych w zasadzie problem nieważności kredytów udzielonych przez banki w złotych polskich. Pozwany mógł złożyć taki wniosek w każdym czasie, czego nie uczynił. Zdaniem Sądu, w tego typu transakcje zawsze wpisane jest ryzyko z uwagi na wahania kursów walut, co jednak nie daje podstaw do uznania postanowień umownych za naruszające dobre obyczaje czy też uzasadnione interesy strony. Wobec powyższego Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt 1 (pierwszym) i 2 (drugim) w wyroku z dnia 21 września 2018 roku, mając na względzie treść artykułu 496 k.p.c. Sąd utrzymał nakaz zapłaty w mocy również w zakresie dalszych odsetek, które są odsetkami określonymi w umowie, które jednak nie mogą przekraczać odsetek maksymalnych za opóźnienie, o których mowa w art. 481 k.c. Rozstrzygnięcie o kosztach zawarte w punkcie 3 (trzecim) i 4 (czwartym) dotyczy kosztów niezwiązanych z postępowaniem nakazowym. Na koszty poniesione przez powoda składają się koszty pełnomocnika w wysokości 14 400 zł, określone na podstawie § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Pierwotnie żadna ze stron nie była reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, pełnomocnik powoda zgłosił się po wniesieniu zarzutów. Do zwrotu pozwanemu pozostała również kwota 3000 zł zaliczki na koszty opinii biegłego (k. 1781). Łącznie pozwany powinien zwrócić powodowi kwotę 17 400 zł. Łączne koszty postępowania były wyższe, gdyż obejmowały wydatki na biegłego i wynosił 31 817 zł. Pozwany był zwolniony od kosztów sądowych w całości, dlatego też Sąd Okręgowy nie obciążał go tymi kosztami. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I.błąd w ustaleniach faktycznych polegający na: 1.nieuzasadnionym przyjęciu, że strony zawarły umowę o kredyt walutowy w kwocie 116.340 CHF, podczas gdy w istocie zawarły kredyt złotowy w wysokości faktycznie wypłaconej przez Bank tj. 283.357,70 zł; 2.nieuzasadnionym przyjęciu, że Bank spełnił swoje świadczenie z umowy kredytu w walucie obcej, czyli że postawił do dyspozycji pozwanego określoną w umowie ilość franków szwajcarskich, podczas kiedy pozwanemu faktycznie udostępniono złotówki; 3.pominięciu, że pozwany nie miał możliwości odbioru od powoda przedmiotu kredytu bezpośrednio w walucie jako takiej; 4.nieuwzględnieniu, że ewentualnie dokonywane przez bank przeliczenia, czy wymiana wypłaconych i wpłacanych środków (z CHF na PLN i odwrotnie) odbywało się „poza umową”, nie były to rozliczenia pomiędzy stronami, lecz były to dokonywane przez kredytodawcę wewnętrzne operacji; 5.niczym uzasadnionym przyjęciu, że poprzez zawarcie umowy o charakterze denominowanym, nastąpiło pomiędzy stronami zawarcie umowy kredytu walutowego; 6.błędnym uznaniu, że na pozwanym ciąży obowiązek dokonania z powodem rozliczenia w walucie, podczas kiedy treścią zobowiązania wynikającego z umowy jest dokonanie spłaty w PLN; 7.pominięciu, że nawet po wypowiedzeniu umowy powód wzywał do dokonania rozliczenia w złotówkach nie zaś do zapłaty określonej kwoty w walucie jako takiej; 8.nieuzasadnionym przyjęciu, że zastrzeżony w umowie mechanizm rozliczania kredytu wartością CHF na charakter waloryzacyjny, podczas gdy nie nastąpiły w okolicznościach niniejszej sprawy podstawy do waloryzacji świadczeń stron; 9.pominięciu, że wskazanie w § 4 umowy całkowitego kosztu kredytu jest w istocie puste (hipotetyczne, szacunkowe), albowiem kredyt miał być spłacony w złotówkach, a w chwili zawarcia umowy nie wiadomo było po jakim kursie CHF oraz jak ustalonym nastąpi przeliczenie rat w całym okresie kredytowania. Pozwany nie miał wiec możliwości racjonalnie ocenić, w jakiej wysokości realnie będzie musiał kredyt spłacić; 10.pominięciu, że wskazaną w §4 umowy łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji obciążających pozwanego w związku zawarciem umowy określono w złotówkach na kwotę 8.774,01 zł, przy - czym jest to wskazanie w istocie puste, albowiem jedynie szacunkowe z racji braku wiedzy stron co do kursu CHF, na bazie którego będzie to wyliczone; 11.pominięciu, że wskazane w § 5 umowy informacje o rocznej stopie oprocentowania, jak również rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania są w istocie puste, albowiem w związku z niewiadomym kosztem przeliczeniowym CHF na PLN w całym okresie kredytowania, niemożliwe było określenie rzeczywistego kosztu, jaki pozwany będzie musiał w ponieść tytułem odsetek od kredytu; 12.pominięciu, że oświadczenie kredytobiorcy w zakresie akceptacji ryzyka zmiany stopy procentowej kredytu było w istocie nieskuteczne, albowiem niemożliwa była w dacie zawarcia urnowy należyta ocena w tymi zakresie; 13.pominięciu, że przekazana pozwanemu informacja o ryzyku walutowym była w istocie niepewna, albowiem pozwanemu nie przekazano informacji, że kurs kupna-sprzedaży waluty jest przyjmowany przez powoda de facto dowolnie, tzn. kurs ten będzie poddawany nie tylko wpływowi rynkowemu, ale także bieżącej polityce biznesowej powoda; 14.błędnym przyjęciu, że spread walutowy to element ryzyka kredytobiorcy, podczas gdy jego ustalenie na danym poziomie zależy wyłącznie od niczym skrępowanej woli banku, który w zależności od akurat przyjmowanej polityki biznesowej stosuje w tym zakresie taką, bądź inną marżę i zysk; 15.błędnym przyjęciu, ze wypłata oraz spłata kredytu w złotych była elementem ustaleń stron, podczas gdy mechanizm ten został odgórnie narzucony przez bank i nie było po stronie pozwanego możliwości jego modyfikacji 16.pominięciu, że powód w dacie zawarcia umowy nie miał w swojej ofercie kredytów walutowych, tzn. wypłacanych w walucie oraz w walucie następnie obsługiwanych; 17.pominięciu, że transakcja wypłaty kredytu oraz jego spłata następowała w oparciu o dowolnie przyjmowany przez powoda kurs kupna/sprzedaży waluty w danym czasie, a więc jedynie na rzecz powoda zastrzeżono możliwość jednostronnego oraz arbitralnego kształtowania salda kredytu; 18.dowolnym przyjęciu jakoby pozwany miał u powoda założone konto kredytowe we frankach szwajcarskich, podczas gdy posiadał jedynie konto złotówkowe, za pomocy którego obsługiwał swój kredyt, bez możliwości wpłacania waluty jako takiej; 19.błędnym przyjęciu, jakoby pismo powoda z dnia 15 kwietnia 2014 r. stanowiące wypowiedzenie umowy pozwany otrzymał w dniu 6 maja 2014 r. jak również, że pozwany powinien być nim w ogóle związany, w sytuacji kiedy faktycznie oświadczenie to nie dotarto w sposób umożliwiający mu zapoznanie się z jego treścią; 20.błędnym przyjęciu, że w dniu 6 maja 2014 r. nastąpiło wypowiedzenie umowy z zachowaniem 30 - dniowego wypowiedzenia, podczas gdy bank nie złożył skutecznie wymaganego oświadczenia na piśmie; 21.błędnym przyjęciu, że pozwany związany był treścią §16 ust. 1 umowy, w zakresie w jakim przewidziano tam możliwość uznania skuteczności doręczenia oświadczenia banku o wypowiedzeniu umowy także wtedy, kiedy kredytobiorca nie zawiadomił banku o zmianie swojego adresu, a wysłane pismo wróci do nadawcy z adnotacją „adresat nieznany” lub temu podobną, podczas gdy klauzula umowna tej treści zawarta w umowie pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem winna być uznana za abuzywną, i jako taka nie jest dla pozwanego wiążąca; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest:
Sąd Apelacyjny podziela również przywołane przez Sąd I instancji stanowisko judykatury, wedle którego, nawet jeżeli klauzule denominacji walutowej w umowie kredytu denominowanego okazują się abuzywne, kredyt nie traci charakteru denominowanego, zaś skutkiem takiego rozstrzygnięcia powinno być wypełnienie luki poprzez zastosowanie mechanizmu przeliczenia kredytu w sposób korzystny dla konsumenta (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79 i tam powołane orzecznictwo). Alternatywą byłoby bowiem uznanie za nieważną całej umowy, przy czym skarżący pomija, że takie unieważnienie w istocie prowadziłoby do takiego samego skutku jak postawienie pozostałej do spłaty kredytu w stan natychmiastowej wykonalności. Gdyby w takiej sytuacji przyjąć stanowisko skarżącego, że przedmiotem umowy był kredyt, którego przedmiotem była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich, to zachodziłaby konieczność wykazania wysokości zadłużenia przy uwzględnieniu reguł dotyczących udzielania tego typu kredytów, z wszelkimi konsekwencjami dotyczącymi warunków udzielania takich kredytów, w tym oprocentowania. W niniejszej sprawie, na co już wcześniej zwracano uwagę, przedmiotem udzielonego kredytu nie była suma pieniężna wyrażona w złotych polskich. W konsekwencji rozważania dotyczące skutku uznania za abuzywne klauzul denominacji walutowej dokonywane były wyłącznie na płaszczyźnie ocen odnoszących się do kredytu, którego przedmiotem była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej (CHF). Wykładnia systemowa odwołująca się do treści art.4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) przemawia za uznaniem, że wolą ustawodawcy było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych, z ewentualną korektą treści zobowiązań stron po wyeliminowaniu klauzul uznanych za abuzywne. Odnosząc się do zagadnienia wypełniania luk będących następstwem wyeliminowania takich klauzul, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela wyrażone w judykaturze stanowisko, że miarodajnym dla ustalenia wysokości zobowiązania może być średni kurs waluty ustalany przez Narodowy Bank Polski poprzez odwołanie się przez analogię np. do treści art.41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (t. jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 160 z późn. zm). Do tego kursu odwołuje się także art.358 § 2 k.c. Jakkolwiek przepis ten w obecnym brzmieniu dopuszczającym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, obowiązuje dopiero od dnia 24 stycznia 2009 r., zaś umowa została zawarta wcześniej - w dniu 7 sierpnia 2006 r., to jednak jej wypowiedzenie miało miejsce już po wejście w życie cytowanego przepisu. Podstawy prawnej uzupełnienia umowy należy doszukiwać się w treści art.56 k.c. , zgodnie z którym czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Niezależnie od tego trafnie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że odwołanie się do takiego kursu zwarte jest również w przedmiotowej umowie. W załączniku nr 3 (k.131) pozwany wyraził bowiem zgodę na objęcie ubezpieczeniem części kredytu i do pokrycia kosztów ubezpieczenia przeliczonych na złote według średniego kursu waluty kredytu obowiązującego w NBP w dniu poprzedzającym dzień podpisania umowy kredytu, zaś w oświadczeniu o poddaniu się egzekucji (k. 136 akt) pozwany wyraził zgodę na ustalenie równowartości jego zadłużenia w złotych polskich, według średniego kursu NBP dla waluty kredytu w dniu wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego zaistniały przesłanki do przeliczenia wysokości zobowiązania pozwanego, przy uwzględnieniu średniego kursu NBP, zarówno w odniesieniu do ustalenia wysokości spłaconego zobowiązania, jak i pozostałego do spłaty. Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie wyżej cytowanych przepisów oraz art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie wyrażonej w art. 102 k.p.c. zasady słuszności. Przepis art. 102 k.p.c. stanowi odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. i ustanawia zasadę słuszności przy orzekaniu o kosztach procesu. Przepis ten nie konkretyzuje pojęcia wypadków szczególnie uzasadnionych. Pozostawia ich kwalifikację, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy, sądowi rozstrzygającemu daną sprawę (por. m.in. postanowienie SN z dnia 20 grudnia 1973 r., II CZ 210/73, LEX nr 7366, postanowienie SN z dnia 6 września 2011r., I PZ 24/11). Do okoliczności branych pod uwagę przez sąd przy ocenie przesłanek zastosowania dyspozycji omawianego przepisu według doktryny zaliczyć można nie tylko te związane z samym przebiegiem postępowania, lecz także dotyczące stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony. Wprawdzie sama sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej nie stanowi podstawy zwolnienia z obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, jednakże nie jest ona bez znaczenia w sytuacji, gdy na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, lecz łącznie z trudną sytuacją ekonomiczną wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego (por. postanowienie SN z dnia 8 grudnia 2011 r., IV CZ 111/11, LEX nr 1119554). Hipoteza przepisu art. 102 k.p.c. odwołująca się do występowania "wypadków szczególnie uzasadnionych", pozostawia sądowi orzekającemu swobodę oceny, czy fakty związane z przebiegiem procesu, jak i dotyczące sytuacji życiowej strony, stanowią podstawę do nieobciążania jej kosztami procesu. W przedmiotowej sprawie Sąd Apelacyjny uznał, że w odniesieniu do pozwanego spełnione zostały przesłanki do zastosowania art. 102 k.p.c. i odstąpienia od kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd miał na uwadze trudną sytuację majątkową pozwanego (k.65-68-69), czego wyrazem było zwolnienie pozwanego od kosztów sądowych w całości ( k.70). Sąd miał także na względzie charakter sprawy oraz subiektywne przekonanie skarżącego o zasadności jego twierdzeń.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.