← Polska

Sad powszechny, VI ACa 578/13

Sygn. akt VI A Ca 578/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA – Teresa Mróz Sędzia SA – Agata Zając (spr.) Sędzia SO del. – Maja Smoderek Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Kędzierska po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2013 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa Z. M.

(1)przeciwko K. Z. o zachowek na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 6 listopada 2012 r., sygn. akt XXV C 1320/09 oddala apelację. Sygn. akt VI ACa 578/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 23 września 2009 r. Z. M.
(1)wniósł o zasądzenie od pozwanego K. Z. kwoty 82 000 zł tytułem zachowku z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności roszczenia. Pozwany K. Z. wniósł o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 6 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo, przejmując na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczoną część opłaty od pozwu. Sąd Okręgowy dokonał następujących ustaleń faktycznych: W dniu 23 kwietnia 2009 r. zmarła D. M. , pozostająca w chwili śmierci w związku małżeńskim z powodem Z. M.
(1). Spadek po D. M. nabył w całości, na podstawie testamentu z dnia 25 sierpnia 2008 r. jej bratanek K. Z. , zgodnie z prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego dla Warszawy – Woli w Warszawie z dnia 24 września 2009 r. sygn. akt II Ns 684/09. Testamentem z 25 sierpnia 2008 r. D. M. wydziedziczyła męża wskazując, że jest on alkoholikiem, nie leczy, awanturował się wielokrotnie, okradał ją, nie łożył na utrzymanie rodziny, w związku z czym żyją w faktycznej separacji, nie świadczy jej żadnej pomocy, nie wiążą ich żadne więzy rodzinne, a jego postępowanie jest rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. D. i Z. M.
(2)zawarli związek małżeński w 1959 r., nie mają wspólnych dzieci, natomiast powód posiada dzieci z innego związku. W 1978 r. małżonkowie M. popadli w ostry konflikt, w rezultacie którego więzi małżeńskie między nimi uległy trwałemu, faktycznemu zanikowi. Małżonkowie nadal mieszkali w tym samym, dwupokojowym mieszkaniu i żadne z nich nie wytoczyło powództwa o rozwód, jednak zajmowali osobne pokoje, robili oddzielne zakupy i płacili rachunki, mieli oddzielne miejsca w lodówce – ostatecznie spadkodawczyni zakupiła dla siebie osobną lodówkę, każde miało w pokoju własny telewizor, a między sobą porozumiewali się poprzez wiadomości pisane na kartkach. Przyczyną pogorszenia się stosunków było nadużywanie alkoholu przez powoda, który po spożyciu alkoholu źle traktował spadkodawczynię, wszczynał kłótnie, a nawet groził jej pozbawieniem życia, spadkodawczyni bała się męża. Spadkodawczyni swoich gości przyjmowała w swoim pokoju, podczas odwiedzin kolegi powoda, B. K. , także wychodziła do swego pokoju, podobnie w czasie odwiedzin wnuka powoda spadkodawczyni nie siadała z nim i mężem przy jednym stole, lecz przebywała w kuchni. Spadkodawczyni z własnych środków finansowała zakup nowego piecyka gazowego, który zamontowała z pomocą brata, powód bowiem, po awarii starego piecyka stwierdził, że takie urządzenie nie jest mu potrzebne. Około 2002 – 2003 r. istotnie pogorszył się stan zdrowia spadkodawczyni, u której stwierdzono nowotwór jelita grubego, spadkodawczyni przeszła trzy zabiegi operacyjne w szpitalu przy ul. (...) , była też poddawana chemioterapii, przeszła też operacje wątroby w szpitalu przy ul. (...) . Od 2004 r. spadkodawczyni potrzebowała pomocy w robieniu zakupów, płaceniu rachunków, drobnych naprawach. Pomoc tę uzyskiwała od sąsiadów – w szczególności P. Ś. , członków rodziny, w tym S. P.
(1)oraz w późniejszym okresie od pozwanego, który dostarczał spadkodawczyni wodę w butelkach. Około 2005 – 2006 r. zdarzyło się, że powód pod wpływem alkoholu leżał na klatce schodowej, blokując wejście do budynku, co spowodowało interwencję straży miejskiej. Powód nie pomagał spadkodawczyni, nie był u niej z wizytą w szpitalu. Spadkodawczyni w okresach, gdy stan jej zdrowia był lepszy, udawała się do szpitala taksówką, poza tym do szpitala zawozili ją, a także dostarczali jej artykułów niezbędnych podczas pobytu w szpitalu pozwany, konkubina brata spadkodawczyni Z. B. i syn jej kuzynki S. P.
(2), którego spadkodawczyni wskazała także jako osobę, którą należy powiadomić w razie jej śmierci. W 2008 r. spadkodawczyni zamówiła wykonanie nagrobka do grobu członków swojej rodziny, w którym też chciała być w przyszłości pochowana, koszt wykonania nagrobka spadkodawczyni opłaciła za pośrednictwem S. P.
(2). W 2009 r. spadkodawczyni po raz ostatni została przyjęta do szpitala, pogotowie ratunkowe wezwał pozwany, którego spadkodawczyni powiadomiła, że źle się czuje, mimo iż przebywała w mieszkaniu razem z powodem. W trakcie pobytu spadkodawczyni w szpitalu do jej mieszkania udał się S. P.
(2)aby zabrać dla spadkodawczyni perukę, powód pytał go gdzie przebywa żona, nie odwiedził jej jednak w szpitalu. Po kilkudniowym leczeniu spadkodawczyni została wypisana ze szpitala, jednak z uwagi na niezdolność spadkodawczyni do samodzielnej egzystencji jej brat z pozwany pobrali skierowanie do hospicjum, którym spadkodawczyni przebywała przez 6 tygodni aż do śmierci. Brat spadkodawczyni i pozwany powiadomili powoda o pobycie żony w hospicjum, powód nie odwiedził spadkodawczyni. O śmierci żony powód dowiedział się w związku z koniecznością wyrażenia zgody na kremacje jej zwłok, powód uczestniczył w pogrzebie, którego koszty pokrył brat spadkodawczyni H. Z. . W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powód należy do kręgu osób uprawnionych do zachowku po D. M. . Przywołując treść art. 1008 k.c. Sąd Okręgowy dokonał wykładni przepisu art. 1008 pkt 3 k.c. uznając, że do najbardziej typowych przykładów niedopełniania obowiązków rodzinnych, mającego charakter uporczywy z nastawieniem psychicznym wyrażającym się w złej woli, należy: uchylanie się od zaspokajania obowiązku alimentacyjnego, brak osobistej troski czy zainteresowania chorym spadkodawcą, zerwanie kontaktów. Sąd Okręgowy wskazał, że na powodzie, jako mężu spadkodawczyni, ciążył względem niej obowiązek pomocy, zwłaszcza w chorobie, a także obowiązek współdziałania dla dobra założonej rodziny, z obowiązków tych jednak powód się nie wywiązywał. Zdaniem Sądu Okręgowego zachowanie powoda, polegające na nadużywaniu alkoholu, wszczynaniu kłótni i grożeniu spadkodawczyni doprowadziło do kilkudziesięcioletniej, trwającej do śmierci spadkodawczyni, faktycznej separacji małżonków, brak też podstaw do uznania, że powód podjął jakąkolwiek próbę przywrócenia prawidłowych relacji z żoną, a przeciwnie, powód utrudniał egzystencję spadkodawczyni i funkcjonowanie gospodarstwa domowego, nie zgadzając się na współfinansowanie wymiany niedziałającego piecyka gazowego. Sąd Okręgowy wskazał też, że mimo trwającej przez 6-7 lat przed śmiercią ciężkiej choroby nowotworowej spadkodawczyni powód całkowicie ignorował jej potrzeby, a zwłaszcza nie udzielał spadkodawczyni pomocy w czynnościach życia codziennego (zakupy, płacenie bieżących należności) ani nie wspierał jej w procesie leczenia, wobec czego spadkodawczyni musiała korzystać z pomocy dalszych członków rodziny, a nawet osób obcych. Zdaniem Sądu Okręgowego zarzuty spadkodawczyni pod adresem powoda, przytoczone w jej testamencie jako podstawa wydziedziczenia, okazały się prawdziwe i odpowiadały jednej z dopuszczalnych podstaw wydziedziczenia polegającej na uporczywym niedopełnianiu przez powoda obowiązków rodzinnych wobec spadkodawczyni. Ponieważ w ocenie Sądu Okręgowego dokonane przez spadkodawczynię wydziedziczenie powoda jest skuteczne, powodowi nie przysługuje roszczenie o zachowek. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając błędy w ustaleniu stanu faktycznego oraz sprzeczność tych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym, a przez to przyjęcie, że nastąpiło skuteczne wydziedziczenie powoda przez spadkodawczynię. Wskazując na powyższe pod wniósł o zmianę wyroku przez uwzględnienie powództwa, a także o powołanie opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego w celu dokonania wyceny majątku spadkowego lub o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu apelacji powód wskazał, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił jego stanu zdrowia i wieku, błędnie przyjął, że powód nadużywał alkoholu i że w 1978 r. między powodem a jego żoną nastąpił ostry konflikt, podczas gdy zdaniem powoda małżonkowie do końca żyli zgodnie, oczekując na uroczystość wręczenia medalu za długotrwałe, zgodne pożycie małżeńskie. W ocenie powoda Sąd Okręgowy z góry założył, że jego świadkowie są mało wiarygodni, uznając za wiarygodne zeznania świadków pozwanego, zaś dokonana przez Sąd analiza faktów i dowodów uwzględniała jedynie te fragmenty zeznań świadków, które były korzystne dla pozwanego. Powód tymczasem wykazał, że każdy świadek ze strony pozwanego był zainteresowany finansowo i aktywnie uczestniczył w rozgrabianiu majątku po spadkodawczyni. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne są prawidłowe i Sąd Apelacyjny ustalenia te w pełni przyjmuje za własne, uznając za bezzasadne podniesione w apelacji zarzuty dotyczące błędu w ustaleniach faktycznych i wadliwości w zakresie dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodów. Dokonując oceny zgromadzonych dowodów Sąd Okręgowy wskazał, że większość świadków, których zeznania były w znacznym stopniu sprzeczne, pozostaje w różnego rodzaju relacjach ze stronami, wobec czego ocenę wiarygodności ich zeznań Sąd oparł na analizie treści zeznań pod kątem ich wewnętrznej sprzeczności oraz zgodności z zeznaniami stron. Sąd Okręgowy szczegółowo odniósł się do zeznań wszystkich świadków, omawiając zauważone sprzeczności w tych zeznaniach i dokładnie analizując ich treść. Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie przekracza granic swobodnej oceny wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c. Zasada swobodnej oceny dowodów określona powyższym przepisem wyraża się w jej ocenie według własnego przekonania Sądu, opartego na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Niewątpliwie wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych środków dowodowych, a mających znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Ocena dokonana przez Sąd I instancji w ocenie Sądu Apelacyjnego odpowiada wszystkim wskazanym wyżej kryteriom, wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Okręgowy przywołane i omówione w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny, a ich ocena nie ogranicza się do tylko niektórych przesłanek, lecz opiera się na zestawieniu treści ich zeznań z pozostałymi, przeciwnymi dowodami naświetlającymi okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odmienny. Przede wszystkim Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazał z jakich przyczyn uznał za niewiarygodne zeznania samego powoda, wskazując głównie na wewnętrzną sprzeczność tych zeznań, jak i sprzeczność z innymi dowodami, uznanymi za wiarygodne. Dokonując oceny dowodów sąd określa, czy środek dowodowy z uwagi na jego cechy indywidualne i okoliczności obiektywne zasługuje na wiarę. Podstawą selekcji dowodów jest zatem ich wiarogodność. Natomiast kryteriami oceny wiarogodności są doświadczenie życiowe, inne źródła wiedzy, poprawność logiczna, prawdopodobieństwo wersji. W orzecznictwie wskazuje się, że "ramy swobodnej oceny dowodów ( art. 233 § 1 k.p.c. ) wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego" (zob. wyrok SN z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, Lex nr 41437, wyrok SA w Szczecinie z dnia 17 września 2008 r., I ACa 1195/06, Lex nr 516569). Zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego Sąd Okręgowy dokonał trafnej oceny dowodów co doprowadziło do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych. W szczególności nie ma podstaw do uznania, że Sąd I instancji na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów; skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000/7-8 poz. 139 i z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, OSNC 2000/10 poz. 189). Jeżeli zatem z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Postawione przez powoda zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych i sprzeczności dokonanych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym oparte są na odmiennej ocenie wiarygodności zeznań świadków przedstawionej przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji, przy czym swoją ocenę powód opiera na stwierdzeniu, że wszyscy świadkowie przesłuchani na wniosek pozwanego byli finansowo zainteresowani i „aktywnie uczestniczący w rozgrabieniu majątku po D. M. ”, zaś, wbrew twierdzeniom powoda, okoliczność ta nie została przez niego w toku postępowania wykazana. Uzasadnienie apelacji opiera się na przedstawieniu przez powoda jego wersji zdarzeń obrazujących przebieg ostatnich lat życia spadkodawczyni, z podkreślaniem, że spadkodawczyni znajdowała się w tym czasie pod silną presją swojej rodziny, która celowo izolowała powoda od informacji o stanie zdrowia i miejscu pobytu D. M. . W ocenie Sądu Apelacyjnego argumenty przedstawione w apelacji nie podważają prawidłowości oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy, ani też trafności poczynionych na podstawie tych dowodów ustaleń faktycznych. Niewątpliwie powód dochodząc należnego mu zachowku wykazał zaistnienie przesłanek z art. 991 k.c. , zaś pozwany, kwestionując zasadność roszczenia, obowiązany był, zgodnie z art. 6 k.c. do wykazania, że powód został pozbawiony prawa do zachowku z uwagi na skuteczne wydziedziczenie przez spadkodawczynię testamentem z 25 sierpnia 2008 r. Skuteczność wydziedziczenia wymaga, zgodnie z treścią art. 1008 i 1009 k.c. , zarówno wskazania przez spadkodawcę w testamencie przyczyny wydziedziczenia, należącej do jednej z przyczyn zawartych w zamkniętym katalogu z art. 1008 k.c. , jak i rzeczywistego istnienia wskazanych przez spadkodawcę okoliczności. Należy przy tym podkreślić, że podstawą do ustalenia przyczyny wydziedziczenia może być tylko treść testamentu, w którym spadkodawca ma obowiązek określić powody swojego rozporządzenia pozbawiającego wydziedziczonego zarówno prawa do spadku, jak i prawa do zachowku. Spadkobierca pozwany w sprawie o zachowek ma zatem obowiązek udowodnienia, że rzeczywiście zaistniały okoliczności wskazane przez spadkodawcę w testamencie, zaś rolą sądu jest także ocena, czy okoliczności te należą do jednej z przesłanek wskazanych w art. 1008 k.c. Nawet bowiem, gdyby w rzeczywistości istniała przyczyny uzasadniająca wydziedziczenie, ale spadkodawca tej przyczyny nie wskazał w testamencie jako podstawy wydziedziczenia, rozrządzenie spadkodawcy w tym zakresie nie byłoby skuteczne. W ocenie Sądu Apelacyjnego dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne dają podstawy do uznania, że wydziedziczenie powoda było skuteczne. Trafnie przede wszystkim Sąd Okręgowy uznał, że wskazane w testamencie powody wydziedziczenia mieszczą się w dyspozycji art. 1008 k.c. Spadkodawczyni wskazała bowiem, że powód „jest alkoholikiem, nie leczy się, awanturował się wielokrotnie, okradał ją, nie łożył na utrzymanie rodziny, w związku z czym żyją w faktycznej separacji, nie świadczy jej żadnej pomocy i nie wiążą ich żadne więzy rodzinne”. Niewątpliwie powyższe okoliczności mogą być uznane za wskazanie przyczyny w postaci dopuszczenia się przez wydziedziczonego uporczywego niedopełniania względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego sam rozpad małżeństwa i pozostawanie małżonków w faktycznej separacji nie może być uznany za zaniedbywanie obowiązków rodzinnych względem spadkodawcy, konieczne jest bowiem wskazanie przez spadkodawcę co było przyczyną rozpadu i dopiero określone zachowania ze strony osoby podlegającej wydziedziczeniu mogą być oceniane w kontekście przesłanek z art. 1008 k.c. Spadkodawczyni wskazała na naganne zachowania powoda będące przyczyną rozpadu więzi między małżonkami, zaś postępowanie dowodowe wykazał, iż przynajmniej niektóre z tych okoliczności – awanturowanie się, nie łożenie na utrzymanie rodziny i nie świadczenie pomocy na rzecz żony – rzeczywiście miały miejsce i niewątpliwie są to zachowania kwalifikowane jako niedopełnianie obowiązków rodzinnych względem spadkodawczyni. Zachowanie uprawnionego uzasadniające wydziedziczenie na podstawie art. 1008 pkt 3 k.c. musi się odnosić do osoby spadkodawcy i dotyczyć niedopełniania obowiązków rodzinnych względem niego – musi to być zachowanie długotrwałe czy wielokrotne, prowadzące do faktycznego zerwania kontaktów rodzinnych i ustania więzi uczuciowej, normalnej w stosunkach rodzinnych (np. wyrok Sądu najwyższego z dnia 7 listopada 2002 r. II CKN 1397/00, LEX nr 75286). Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, na powodzie, pozostającym w związku małżeńskim ze spadkodawczynią, spoczywały obowiązki wynikające z art. 23 k.r.o. , w tym obowiązek wzajemnej pomocy oraz współdziałania dla dobra rodziny. Tymczasem w świetle dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, to naganne zachowanie powoda doprowadziło do kilkudziesięcioletniej, faktycznej separacji małżonków, zaś w ostatnich latach życia spadkodawczyni powód nie podjął próby naprawienia tych stosunków, a nadto nie wspierał spadkodawczyni w jej ciężkiej chorobie, ignorując jej potrzeby, skutkiem czego zmuszona była szukać pomocy zarówno u swoich krewnych, jak i osób obcych. Trafnie zatem Sąd Okręgowy uznał, że wobec skuteczności wydziedziczenia, zgodnie z art. 1008 k.c. , powód został pozbawiony zachowku po D. M. , co w pełni uzasadnia oddalenie powództwa. Mając powyższe na względzie i uznając podniesione w apelacji zarzuty za bezzasadne, na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.