Sygn. akt I ACa 746/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jarosław Marek Kamiński Sędziowie : SA Małgorzata Dołęgowska (spr.) SA Elżbieta Bieńkowska Protokolant : Sylwia Radek - Łuksza po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2014 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa M. K. , E. Z. i S. Z.
(1)przeciwko (...) w W. o zapłatę na skutek apelacji powodów od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 4 lipca 2013 r. sygn. akt V GC 130/11 I. oddala apelację; II. zasądza od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za II instancję. UZASADNIENIE S. Z.
(1), E. Z. i M. K. pozwali (...) w W. o zapłatę kwoty 165.288,07 zł jako świadczenia z tytułu zdarzenia losowego będącego przedmiotem ochrony ubezpieczeniowej na mocy łączącej strony umowy oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa na koszt powodów. Wyrokiem z dnia 4.07.2013 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił powództwo i obciążył powodów kosztami procesu. Rozstrzygnięcie to zostało oparte o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną. Powodowie, związani umową spółki cywilnej, wynajmowali parterowy budynek (barak) w O. przy ul. (...) , w którym przechowywali materiały handlowe w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. 15.12.2010r. zawarli z pozwanym umowę ubezpieczenia ( polisa nr (...) ) dla podmiotów gospodarczych. Ochrona ubezpieczeniowa obejmowała m.in. szkody spowodowane pożarem i innymi zdarzeniami losowymi. W dniu 28.12.2010 r. w powyższym budynku wybuchł pożar, w wyniku którego spaleniu uległ znajdujący się w nim towar. Sporne były przyczyny pożaru. W tym zakresie Sąd ustalił, że pożar powstał od nagrzania konstrukcji drewnianej (kalenicy) pomieszczenia, w którym umiejscowiony był piec na opał stały, tzw. koza, od blisko przebiegających rur dymowych tego pieca. Wniosek taki wynika przede wszystkim z opinii biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa T. J.
(1), któremu dał wiarę. Opinia ta w swej konkluzji stwierdza, że pożar powstał od sukcesywnego nagrzewania się konstrukcji stropu. Właściwości fizykochemiczne pożaru, ognia, udowadniają, że około 70% promieniowania cieplnego przemieszcza się drogą konwekcji, tzn. unosi się do góry. Gazy pożarowe mają wysoką temperaturę, w zależności od spalanego materiału. Dlatego też, gdy zaczęła się rozpalać konstrukcja sufitu, co widać na zdjęciu na str. 108 akt KM Policji 2 Ds. 118/11, drewniane żeberko konstrukcji daszka jest zwęglone od spodu, co sugeruje, że pożar zaczął się od dołu, a nie od góry. Następne zdjęcie (nr 4) z akt Policji wskazuje, że dach został przepalony od środka (małe okopcenie nad oknem). Natomiast na zdjęciu nr 9 ze str. 94 akt Policji widać nadpalone części konstrukcji po prawej stronie, co również wskazuje na rozpoczęcie pożaru w tych okolicach. F. . nr 9 w przybliżeniu ze str. 96 akt Policji wskazuje bezpośrednio przy osłonie przewodu kominowego (prawa strona) mocno nadpaloną poprzeczną belkę okna. Biegły ustalił, a rozwinął to szczegółowo słuchany na rozprawie 24.06.2013 r. – że pożar rozpoczął się od nagrzania kalenicy od blisko przebiegających rur dymowych, a nadto ich ostre załamania mogły gromadzić sadzę, która mogła być przyczyną pożaru. Według Sądu, opinii tej nie dyskwalifikuje to, że biegły przebieg dymnic oceniał na podstawie zdjęć policyjnych, gdyż biegli w sprawach cywilnych odpowiednią dokumentację zawsze dostają z dużą zwłoką po zdarzeniach będących przedmiotem ochrony ubezpieczeniowej. Ale o przebiegu dymnic, usytuowaniu pieca, sposobie wyprowadzenia komina zeznali także wszyscy świadkowie słuchani na tę okoliczność, wskazując jak piec był zamontowany. Biegły w opinii przytoczył normy zabezpieczenia konstrukcji drewnianej przed dymnicami, a one nie były spełnione. Biegły wykluczył też, że pożar mógł powstać na skutek zwarcia instalacji elektrycznej. Wskazał jedynie, że, o ile pożar wywołało zwarcie to tylko dlatego, że łącznie z kalenicą od pieca nagrzewały się przewody elektryczne, topiła ich izolacja i to mogło też wywołać pożar. Świadek K. Z.
(1)potwierdziła, że pożar powstał na strychu, nad małym pomieszczeniem, w którym był piec. Świadkowie K. S. i J. R. potwierdzili natomiast usytuowanie pieca i rur dymowych, ale ich opinia, że pożar nie powstał od pieca, nie może mieć znaczenia w sprawie. Zeznania świadka J. C. , który nie był w stanie określić źródła ognia, niewiele wniosły do sprawy. Natomiast świadek S. P.
(1), który jako prywatny ekspert powodów oglądał pogorzelisko dopiero w marcu roku następnego, potwierdził najsilniejsze nadpalenie kalenicy, choć jego zdaniem pożar nie powstał od pieca. Przesłuchani w charakterze strony S. Z.
(1)i E. Z. potwierdzili umiejscowienie pieca i rur oraz to ( E. Z. ), że elementy konstrukcyjne drewniane były oddzielone od pomieszczenia płytą gipsowo-kartonową, zaś instalacja elektryczna była prowadzona po belkach konstrukcyjnych. Reasumując, w ocenie Sądu, dowody z osobnych źródeł dowodowych można podsumować tak, że potwierdziły one sposób usytuowania pieca i rur dymowych oraz konstrukcję sufitu. Ustalenie przyczyn pożaru wymagało wiadomości specjalnych. Mimo zatem, że w polskim systemie procesowym fakty można wykazywać wszystkimi dowodami, opinia biegłego ma szczególny walor dowodowy. Dlatego Sąd w ustaleniach co do przyczyn pożaru oparł się na tym dowodzie. Podkreślił, że opinia ta jest zgodna z opinią biegłego W. B.
(1)sporządzoną na użytek postępowania karnego (akta 2 Ds. 118/11 k. 123). W tych okolicznościach Sąd zważył, że powództwo nie było uzasadnione, ponieważ w oparciu o paragraf 13 ogólnych warunków ubezpieczenia podmiotów gospodarczych (...) , wiążących strony w związku z podpisaną przez nie umową ubezpieczenia, ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe na skutek nieprzestrzegania obowiązujących przepisów, w szczególności o ochronie przeciwpożarowej. Tymczasem z opinii biegłego jasno wynika, iż tych zasad nie przestrzegano. Konstrukcja dachu nie była odizolowana od pieca i rur tynkiem na siatce o grubości co najmniej 25 mm, lecz jedynie płytą gipsowo-kartonową o grubości 12 mm; ponadto istniał związek przyczynowy miedzy promieniowaniem cieplnym pieca i powstaniem pożaru. Powództwo podlegało więc oddaleniu. O kosztach postępowania Sąd orzekł zaś na mocy art. 98 k.p.c. Powodowie wnieśli apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie prawa procesowego, to jest: - art. 233 § 1 k.p.c. przez nieprawidłową ocenę zgromadzonych dowodów, w szczególności zeznań świadków i opinii biegłego T. J. , - art. 217 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z 278 § 1 k.p.c. przez nieprawidłowe zastosowanie, polegające na oddaleniu złożonego na rozprawie w dniu 24.06.2013 r. wniosku powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu pożarnictwa na okoliczność przyczyny powstania pożaru. Wniósł o dopuszczenie nowych dowodów, których możliwość powołania powstała dopiero po zamknięciu rozprawy przed Sądem Okręgowym, to jest: opinii prywatnej inż. pożarnictwa S. P.
(1)i opinii prywatnej mgr inż. pożarnictwa A. S.
(1). Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę tego orzeczenia przez zasadzenie świadczenia zgodnie z żądaniem pozwu i obciążenie pozwanego kosztami procesu za obie instancje. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie była uzasadniona. Sąd Apelacyjny nie podzielił dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów w postaci zeznań świadków i z przesłuchania stron, jako „potwierdzających sposób usytuowania pieca, rur dymowych oraz konstrukcji sufitu”, gdyż okoliczności te były sporne, a treść tych dowodów odbiegała od treści opinii biegłego T. J.
(1), której Sąd ostatecznie dał wiarę i oparł na niej swoje ustalenia faktyczne. Tym niemniej, uchybienia te na gruncie art. 233 § 1 k.p.c. , nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy. Świadkowie K. Z.
(1)(k. 128-129), J. R. (k. 130v) oraz powodowie S. Z.
(1)(k. 228-229) i E. Z. (k. 229v) twierdzili, że rura dymowa nie przechodziła przez strop, lecz uchodziła przez otwór okienny położony 40 cm pod stropem, zabezpieczony płytą gipsowo - kartonową. K. Z.
(1)zeznała także, że, że w dniu zdarzenia piecyk w pomieszczeniu pod stryszkiem pracował tylko rankiem, a następnie, jeszcze przez wybuchem pożaru, został wygaszony. W ocenie Sądu Apelacyjnego zeznania w powyższym zakresie nie są wiarygodne, gdyż przeczy im treść informacji ze zdarzenia nr (...)- (...) sporządzona przez J. C. bezpośrednio po akcji gaśniczej w dniu 28.12.2010 r. Wynika z niej, że działania straży pożarnej polegały na „wygaszeniu pieca na paliwo stałe, znajdującego się w pomieszczeniach produkcyjnych” oraz „wygaszeniu i rozbiórce drugiego pieca na paliwo stałe, znajdującego się w części magazynowej od strony rampy hurtowni” (k. 23 akt dochodzenia (...) w O. RSD S300/10). Ponadto, przeczy im treść protokołu oględzin miejsca zdarzenia z dnia 28.12.2010 r. sporządzonego przez biegłego W. B. w obecności S. Z. , w którym odnotowano, że „Od pieca w kierunku okna prowadzi metaliczna rura do odprowadzania spalin. Rura ta przechodziła przez drewniany strop i wyprowadzona była na zewnątrz przez okno. W okolicy pieca znajdują się nadpalone elementy drewniane. Największe wypalenia widoczne są w okolicach przewodu dymowego. (…) Po wejściu na poddasze widoczne są wypalenia w elementach drewnianych stropu i konstrukcji dachu. Wypalenia te mają głębokość 0,5 cm. Najintensywniejsze wypalenia znajdują się w okolicach okna usytuowanego w północno – wschodniej części budynku przy omawianym wcześniej piecu. Pozostała część użytkowego poddasza jest silnie okopcona i zalana wodą (…). Na zewnątrz budynku funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej, uczestniczący w akcji, wyniósł część osłony przewodu dymowego wykonaną z folii aluminiowej, siatki stalowej i wełny mineralnej. Osłona ta znajdowała się w części stropowej. Widoczne są na niej ślady oddziaływania wysokiej temperatury. W elementach przewodu dymowego, który znajduje się na zewnątrz budynku brak jest sadzy, przewód jest czysty”. (k. 13v-14 w/w akt (...) ). W trakcie oględzin sporządzono też dokumentację zdjęciową. W oparciu o powyższe, biegły W. B. w opinii opracowanej na potrzeby sprawy karnej i dopuszczonej przez Sąd Apelacyjny z urzędu w trybie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. , zajął stanowisko, że przewód dymowy przechodził przez nieprawidłowo zabezpieczony strop, co było bezpośrednią przyczyną pożaru (opinia pisemna W. B. k. 91-99 w/w akt (...) oraz dowód z przesłuchania biegłego W. B. k. 123-124 tychże akt (...) ). W ocenie Sądu odwoławczego, bazowanie w tych okolicznościach na zeznaniach stron i świadków, które wobec powyższego, budzą uzasadnione wątpliwości, nie może czynić prywatnych opinii specjalistów z zakresu pożarnictwa wiarygodnymi. Istotnym jest bezsporny fakt, że ani biegły S. P.
(1), ani biegły A. S.
(1)nie byli obecni w miejscu zdarzenia w dniu pożaru, ani wkrótce po nim. Pierwszy miejsce to obejrzał S. P. w dniu 10.03.2011 r. Zeznając przed Sądem w charakterze świadka, wskazał, że na tę datę rury dymowe były już zdjęte w małym pomieszczeniu, a sufit częściowo wyremontowany. Przyznał też, że w tym miejscu, gdzie był strop nad małym pomieszczeniem, nie można było stwierdzić, czy był on zabezpieczony płytą gipsowo – kartonową, jak podawali powodowie i zeznający w charakterze świadków ich pracownicy. Znamiennym jest przy tym niekonsekwencja świadka S. P. , który opierając się przede wszystkim na twierdzeniach S. Z. , zeznał, że strop nie mógłby się rozpalić ze względu na wyizolowanie, zaś wypalenie dachu świadczy o tym, że musiała istnieć inna przyczyna pożaru. Dalej wskazał też, że podstawę do przyjęcia, że sufit był wyizolowany, zaś rura dymowa nie przychodziła przez strop, stanowił sposób instalacji znajdującego się w tym budynku drugiego pieca na paliwo stałe, położonego w innej jego części. Zgodnie z informacjami posiadanymi przez świadka, oba te piece montował ten sam wykonawca z (...) (zeznania S. P. k. 128-129). Zarówno przytoczone wyżej zeznania świadka S. P. , jak i sporządzona przez niego analogicznej treści opinia przedstawiona przez powodów na etapie postępowania apelacyjnego, podobnie jak i zbieżna z nią opinia A. S. , nie przekonują Sądu Apelacyjnego. W świetle, przede wszystkim wykonanej tuż po zdarzeniu i uwzględniającej m.in. informację straży pożarnej ze zdarzenia, opinii W. B. , w/w opinie prywatne ( art. 245 k.p.c. ) opierają się głównie na hipotezach bazujących na stanowisku powodów co do przebiegu przewodów dymowych, nie znajdujących potwierdzenia w dokumentacji z montażu i konserwacji, użytkowania pieca wykonanych wbrew stanowisku świadka S. P. , nie przez (...) , lecz przez pracownika powoda J. R. , bez zgody właściciela budynku (§ 11 umowy najmu z dnia 1.07.2004 r. k. 13) i bez poddawania nadzorowi w zakresie użytkowania ze strony służb kominiarskich, zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 i § 34 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 07.06.2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. z 2010 r., Nr 109, poz. 719 ze zm.) i § 265 ust. 3 i § 266 ust. 2 i 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12.04.2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r., Nr 75, poz. 690 ze zm.), co było bezsporne. Wobec posiadanego przez powodów interesu w pozytywnym dla nich rozstrzygnięciu sprawy i braku jakiejkolwiek dokumentacji technicznej (wbrew treści art. 63 Prawa budowlanego ) zamontowanego na zlecenie S. Z. pieca, brak jest podstaw, by kwestionować opinię biegłego W. B. oraz wykonaną w niniejszym postępowaniu cywilnym opinię biegłego T. J. , mimo pewnych niedociągnięć i nieścisłości, które pojawiły się u ostatniego z nich w ustnym opiniowaniu i wyjaśnianiu zagadnień podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 24.06.2013 r. W kwestii forsowanej przez powodów wersji, jakoby przyczyną pożaru było zwarcie wadliwej, przeciążonej instalacji elektrycznej, należy wskazać, że wbrew stanowisku zarówno S. P. , jak i A. S. , przedstawiona przez K. Z. i przyjęta przez nich chronologia zdarzeń, kiedy to świadek najpierw poczuła swąd spalenizny i poprosiła pracowników, by sprawdzili skąd dochodzi, a następnie, gdy ci niczego niepokojącego nie zauważyli i wszyscy przystąpili do dalszej pracy, zaczęły migotać światła i ostatecznie zgasły po tym jak wyskoczył bezpiecznik, z doświadczenia życiowego wynika, że mogła też oznaczać zwarcie na skutek pożaru, którego przyczyna nie tkwiła w instalacji elektrycznej. Zwarcie w instalacji, jako samoistna i główna przyczyna pożaru w dniu 28.12.2010 r. nie została całkowicie odrzucona przez biegłego W. B. , ale w jego ocenie, wobec stwierdzonego przebiegu przewodu dymowego przez nieprawidłowo zabezpieczony drewniany strop, nie było to prawdopodobne. Biegły T. J. wręcz odrzucał taką możliwość. W ocenie Sądu Apelacyjnego, aktualnie, gdy brak jest dowodów w postaci elementów instalacji elektrycznej, które można by poddać stosowym badaniom laboratoryjnym, jak wskazali biegli W. B. i T. J. , ustalenie zwarcia, jako przyczyny pożaru jest niemożliwe. Tymczasem to na stronie powodowej ciążył obowiązek wykazania zaistnienia wypadku ubezpieczeniowego, z którego wynikła szkoda podlegająca kompensacie przez pozwanego, zgodnie z umową. Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny nie podzielił drugiego z zarzutów apelacyjnych o sprzecznym z art. 217 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oddaleniu przez Sąd Okręgowy wniosku powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu pożarnictwa w celu ponownego zbadania przyczyny pożaru. W ocenie Sądu, zebrany w sprawie i przeanalizowany powyżej w kontekście zarzutów apelacyjnych, materiał dowodowy, pozwalał ustalić zaistniałe w niej fakty w sposób wiarygodny. Prowadzenie dowodu na okoliczność przyczyn wypadku, w sytuacji, gdy aktualnie nie jest możliwe pozyskanie nowych, bezpośrednich źródeł dowodowych, np. w postaci oględzin miejsca zdarzenia, czy zbadania instalacji elektrycznej, która została usunięta, jest zbędne i prowadzi jedynie do przewlekłości postępowania. Tymczasem dowody, na których oparł się Sąd Apelacyjny weryfikując orzeczenie Sądu Okręgowego, w postaci protokołu oględzin z dnia 28.12.2010 r., którego treści obecny przy tej czynności S. Z.
(1)nie kwestionował (nie wnosił też uwag do czynionych przez biegłego spostrzeżeń, które były na bieżąco odnotowywane), dokumentacji zdjęciowej i ostatecznie opinii biegłego W. B. sporządzonej na ich podstawie, miały charakter bezpośredni i dlatego najbardziej wiarygodny. Reasumując, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w sprawie zaistniała przesłanka określona w § 13 pkt 1 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia do umowy zawartej przez strony w dniu 15.12.2010 r., to jest zaistnienie pożaru, a wraz z nim szkody wskutek nieprzestrzegania przez ubezpieczonych obowiązujących przepisów o ochronie przeciwpożarowej (powołanych powyżej), co uzasadniało uchylenie się przez pozwanego od wypłaty umówionego świadczenia i obligowało Sąd do oddalenia powództwa na mocy art. 805 § 1 k.c. Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji na mocy art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.