na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 21 grudnia 2020 r., sygn. akt XIV K 150/19 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania. UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie XIV K 150/19: 1) uznał oskarżonego J. K. za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art. 148 § 1 k.k. , za które skazał go na karę 14 lat pozbawienia wolności, 2) uznał oskarżonego J. K. za winnego przestępstwa zakwalifikowanego z art.
, za które skazał go na karę 3 miesięcy pozbawienia wolności, 3) na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połączył orzeczone wobec oskarżonego jednostkowe kary pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 14 lat pozbawienia wolności, 4) na podstawie art. 42 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 3 lat, 5) na podstawie art. 43a § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 5.000 zł. Wskazany wyrok zawiera również rozstrzygnięcia w przedmiocie zaliczenia oskarżonemu na poczet orzeczonej kary łącznej okresu rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie oraz kosztów procesu. Od wskazanego wyroku apelację wniósł obrońca oskarżonego, zaskarżając go w punkcie I w całości i zarzucając mu: 1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na błędnym przyjęciu tezy, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim zabójstwa, podczas gdy następstw swoich zachowań oskarżony nie obejmował umyślnością z uwagi na atypowy związek przyczynowo-skutkowy podejmowanych zachowań oraz istniejące tempore criminis ograniczenia w zakresie przewidywania następstw czynu spowodowane utrzymującą się psychozą, 2) obrazę przepisów postępowania w postaci art. 6 k.p.k. w zw. z art. 171 § 1 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 1 EKPCz, poprzez wprowadzenie do materiału dowodowego oświadczeń oskarżonego złożonych wykonującemu czynności procesowe funkcjonariuszowi, podczas nieprotokołowanego przesłuchania pod nieobecność obrońcy, w stanie wyłączającym swobodę wypowiedzi, 3) obrazę przepisów postępowania w postaci art. 7 k.p.k. poprzez uznanie za wiarygodne sprzecznych z pozostałym materiałem dowodowym oraz niespójnych wewnętrznie zeznań świadka K. J. , 4) obrazę przepisów postępowania w postaci art. 74 § 1 k.p.k. poprzez przerzucenie na oskarżonego ciężaru udowodnienia tego, że nie zakładał on w dniu zdarzenia butów z twardą podeszwą, co potwierdzają nagrania z monitoringu, 5) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na bezpodstawnym ustaleniu tego, że J. K. kopał matkę w okolice pleców obutą nogą, powodując złamania żeber, 6) rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, wynikającą z nieuwzględnienia tego, iż oskarżony uzależnił się od środków odurzających, pozostając pod pieczą pokrzywdzonej w wieku 12 lat, braku właściwych do naśladowania wzorców w rodzinie oskarżonego, sytuacji rodzinnej oskarżonego, w tym uzależnienia alkoholowego matki oraz ojca, zadania części obrażeń wskutek podjęcia reakcji obronnej na groźbę użycia noża przez pokrzywdzoną, młodego wieku oskarżonego w chwili czynu, brak działań godzących w newralgiczne dla życia miejsca, uprzedniej niekaralności oskarżonego, 7) rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności, wynikającą z uznania za obciążającą okoliczności pozbawienia życia matki, podczas gdy hipoteza art. 148 § 1 k.k. ani ogólne dyrektywy wymiaru kary nie zaostrzają wymiaru kary względem sprawcy, który popełnił przestępstwo z pokrzywdzeniem osoby najbliższej. W petitum apelacji obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 160 § 1 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. i wymierzenie na tej podstawie kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. i wymierzenie na tej podstawie kary pozbawienia wolności w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Od wskazanego wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku apelację wniósł także oskarżyciel publiczny, zaskarżając wyrok na niekorzyść oskarżonego w części dotyczącej orzeczenia o karze jednostkowej wymierzonej za czyn z art. 148 § 1 k.k. i w konsekwencji o karze łącznej. Zarzucił mu rażącą niewspółmierność kary jednostkowej orzeczonej za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. oraz kary łącznej pozbawienia wolności, której wymierzenie nie uwzględnia w sposób właściwy stopnia zawinienia oskarżonego i szczególnie wysokiej społecznej szkodliwości czynu popełnionych przez oskarżonego czynów, w konsekwencji czego orzeczona kara jednostkowa za czyn z art. 148 § 1 k.k. i kara łączna nie realizuje w stosunku do niego celów zapobiegawczych i wychowawczych, ani też potrzeb w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W petitum apelacji oskarżyciel wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez rozwiązanie orzeczenia o karze łącznej, orzeczenie wobec oskarżonego za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. kary 25 lat pozbawienia wolności, orzeczenie pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat oraz nawiązki w wysokości 100.000 zł na rzecz pokrzywdzonego K. K. , a także orzeczenie kary łącznej w wymiarze 25 lat pozbawienia wolności i utrzymanie wyroku w mocy w niezaskarżonym zakresie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Zarzuty podniesione w apelacji obrońcy oskarżonego należało uznać za niezasadne w przeważającej większości. Sąd Apelacyjny działając z urzędu uznał jednak, że zaskarżony wyrok opiera się na wadliwym rozumieniu art. 31 § 3 k.k. , co spowodowało, że utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, konsekwencją czego było jego uchylenie na mocy art. 440 k.p.k. Na wstępie należy przypomnieć, że Sąd Okręgowy w oparciu o opinię sądowo-psychiatryczno-psychologiczną ustalił, iż J. K. jest uzależniony od środków psychoaktywnych – w postaci uzależnienia mieszanego z dominującym uzależnieniem od THC, z towarzyszącymi epizodami egzogennej psychozy paranoidalnej. W ocenie biegłych u oskarżonego występowały zaburzenia psychiczne wpływające w sposób dominujący na jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Zachowanie J. K. , w szczególności gwałtowność i nieadekwatność zachowania agresywnego w stosunku do matki, były spowodowane zaburzeniami myślenia i zachowaniami o charakterze zaburzeń psychotycznych, spowodowanych wieloletnim przyjmowaniem substancji psychoaktywnych i niesystematycznym leczeniem. Jednocześnie oskarżony, mając sprawny intelekt i wiedzę dotyczącą problemu uzależnienia wynikającą z poprzednich pobytów w szpitalach i ośrodkach odwykowych, mógł i powinien przewidzieć skutki przyjmowania narkotyków i przerwania leczenia. W konsekwencji Sąd przyjął, iż oskarżony w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów miał zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem, jednak zachodzą wobec niego warunki określone w art. 31 § 3 k.k. Biegli psychiatrzy nie mieli wątpliwości, że zarówno zachowanie oskarżonego tempore criminis i później, wskazujące na znaczne zaburzenia funkcjonowania psychicznego, jak i relacjonowane przez niego dolegliwości, dają podstawę do wniosku, że w okresie objętym zarzutem działał on w stanie psychozy. Za fundamentalną przyczynę występowania tych zaburzeń biegli uznali systematyczne przyjmowanie przez oskarżonego środków odurzających. Pomimo jednak leczenia w szpitalach psychiatrycznych i ośrodkach terapeutycznych, oskarżony kontynuował przyjmowanie narkotyków i to mając świadomość, że takie zachowanie jest szkodliwe dla jego zdrowia i niebezpieczne. Oskarżony dokonując czynu działał w stanie psychozy i miał zniesioną poczytalność, ale w ocenie biegłych to zniesienie poczytalności było spowodowane jego świadomym wyborem, jakim jest przyjmowanie środków psychoaktywnych (uzupełniająca opinia ustna – k. 2032). Kluczowe znaczenie dla oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku ma wykładnia przepisu art. 31 § 3 k.k. Nie ulega przy tym wątpliwości, że ostateczne rozstrzygnięcie, czy zachodzą określone w nim warunki, należy do Sądu orzekającego, a nie do biegłych. Z treści art. 31 § 3 k.k. wynika, że wykluczenie możliwości stosowania wobec sprawców w stanie nietrzeźwości lub innego odurzenia przepisów art. 31 § 1 i 2 k.k. uzależnione zostało od kumulatywnego spełnienia trzech warunków: 1) sprawca musi się wprawić w stan nietrzeźwości lub odurzenia, tj. musi uczynić to sam, dobrowolnie i umyślnie, 2) nietrzeźwość lub inne odurzenie muszą spowodować w konsekwencji ich psychologicznych następstw stan faktycznej niepoczytalności lub niepoczytalności ograniczonej oraz 3) następstwa te sprawca musi przewidzieć lub co najmniej móc przewidzieć. Z powyższego wynika, że przepis art. 31 § 3 k.k. wyłącza stosowanie przepisów art. 31 § 1 i 2 k.k. do sprawców znajdujących się w czasie czynu w stanie odurzenia np. alkoholowego lub narkotycznego (zob. M. Budyn-Kulik (w:) M. Mozgawa (red.), Kodeks karny. Komentarz , Warszawa 2015, t. 15 do art. 31). Wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia musi zatem wyprzedzać popełnienie czynu zabronionego. Istotne też jest, aby to wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia doprowadziło do niepoczytalności lub ograniczenia poczytalności. W konsekwencji między wprawieniem się w taki stan a niepoczytalnością lub ograniczeniem poczytalności musi zachodzić związek przyczynowy (zob. J. Lachowski (w:) V. Konarska-Wrzosek (red.), Kodeks karny. Komentarz , Warszawa 2020, t. 10 do art. 31). Z treści art. 31 § 1 k.k. wynika jednoznaczny wniosek, że wyłączenie lub ograniczenie poczytalności musi być spowodowane stanem nietrzeźwości lub odurzenia. Jeśli idzie o sprawców uzależnionych, to przyjmuje się, że przepis art. 31 § 3 k.k. nie ma zastosowania w przypadkach chorób psychicznych związanych z używaniem alkoholu oraz chorób psychicznych związanych z narkomanią, takich jak dypsomania, delirium tremens, omamica alkoholowa, paranoja alkoholiczna, choroba Korsakowa (zob. wyrok SA w Katowicach z dnia 5 kwietnia 2007 r., II AKa 30/07, LEX nr 312473). Przepis ten nie ma również zastosowania w wypadku popełnienia przestępstwa w stanie psychozy alkoholowej. Psychoza taka powinna bowiem być traktowana tak jak każda inna choroba psychiczna, a więc powinna pociągnąć za sobą z reguły uznanie sprawcy za niepoczytalnego (zob. J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz , Warszawa 1987, t. 1, s. 125). W piśmiennictwie słusznie zauważa się też, że stan uzależnienia wywołujący objawy psychopatologiczne powoduje, iż sprawca może wprawdzie przewidzieć wystąpienie stanu odurzenia, lecz nie może powstrzymać się od przyjęcia środka odurzającego, co w konsekwencji wyłącza możliwość zastosowania art. 31 § 3 k.k. i rodzi potrzebę oceny sytuacji na podstawie przepisów § 1 i § 2 art. 31 k.k. (zob. A. Muszyńska, Z problematyki poczytalności sprawców uzależnionych od środków odurzających , Nowa kodyfikacja prawa karnego, t. VI, Wrocław 2000, s. 70-71; A. Zoll (w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz , Warszawa 2016, t. 50 do art. 31). Przewlekłe zatrucia środkami odurzającymi mogą prowadzić do trwałych zmian psychoorganicznych i wywoływać zaburzenia psychiczne. Powikłania wynikające z używania środków odurzających i uzależnienia od nich mogą uaktywnić procesy psychotyczne, które istniały już wcześniej. Wówczas przy ocenie poczytalności uwzględnia się wpływ podstawowej choroby i dodatkowo wpływ uzależnienia, co może prowadzić do stwierdzenia niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w znacznym stopniu (A. Muszyńska, Z problematyki poczytalności… , s. 71-72). Z powyższego wynika, że zastosowanie przepisu art. 31 § 3 k.k. będzie wyłączone, jeżeli przyczyna niepoczytalności tkwić będzie w stanie chorobowym, nawet jeśli takie zaburzenia psychiczne są konsekwencją używania przez sprawcę w przeszłości alkoholu lub narkotyków. Z powyższego wynika, że dla zastosowania przepisu art. 31 § 3 k.k. znaczenie ma przede wszystkim to, czy istnieje związek przyczynowy między wprawieniem się w stan nietrzeźwości lub odurzenia a stanem niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym. Jeżeli tempore criminis sprawca nie znajdował się w stanie nietrzeźwości lub odurzenia nie ma natomiast znaczenia to, że jego stan psychiczny stanowi konsekwencję długotrwałego przyjmowania substancji psychoaktywnych. Treść art. 31 § 3 k.k. nie daje również podstaw do tego, aby uwzględnić fakt, iż sprawca w sposób zawiniony doprowadził, np. z uwagi na przerwanie leczenia odwykowego, do powstania stanu psychicznego, w którym jego poczytalność została wyłączona lub w znacznym stopniu ograniczona. Tak jak w przypadku osoby chorej psychicznie (np. na schizofrenię) nie wpływa na zastosowanie art. 31 § 1 lub 2 k.k. to, że zaniechała ona systematycznego przyjmowania leków i doprowadziła do ponownego wystąpienia ostrych objawów psychotycznych, tak również w przypadku sprawcy uzależnionego od substancji psychoaktywnych nie uzasadnia zastosowania art. 31 § 3 k.k. sam fakt, iż swoją postawą doprowadził do rozwoju psychozy i wyłączenia w ten sposób jego poczytalności. Mając na uwadze powyższe należy w odniesieniu do oskarżonego J. K. dostrzec, że po zatrzymaniu został on przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, co wykazało 0,45 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (k. 832). Z kolei we krwi oskarżonego stwierdzono obecność alkoholu etylowego w stężeniu 0,766 ‰ (k. 901) oraz amfetaminy, jednak o stężeniu 26,8 ng/ml, a więc niższym niż próg dla stanu „po użyciu” (k. 892, 1188-1189). Zgromadzony materiał dowodowy pozwala przyjąć, że oskarżony w chwili czynu znajdował się pod wpływem alkoholu, choć nie sposób ustalić, ile i kiedy wypił. Wprawdzie oskarżony w swoich wyjaśnieniach nie odnosił się w ogóle do spożywania przez siebie alkoholu i narkotyków, jednak w domu pokrzywdzonej ujawniono puszkę po piwie, na której znajdował się materiał genetyczny oskarżonego (k. 533-707, 972-973, 1170-1171, 1269). O tym, że oskarżony znajdował się pod wpływem alkoholu zeznała również M. K. , która jednoznacznie podała, że od oskarżonego czuć było alkohol (k. 1018v). Z drugiej jednak strony P. Z. , pracująca w barze (...) , u której oskarżony był wcześniej, zeznała, że nie wyczuła, aby był on pod wpływem alkoholu (k. 1680). Trudno jednak zakładać, aby oskarżony w czasie między bytnością w barze a dotarciem do M. K. w E. dodatkowo spożył alkohol, skoro chciał on od M. K. pożyczyć pieniądze, a czas podróży z baru do miejsca zamieszkania M. K. nie był długi. Fakt, że P. Z. nie zauważyła, iż oskarżony był pod wpływem alkoholu należy tłumaczyć raczej krótkim z nim kontaktem, ewentualnie obawą przed negatywnymi dla świadka konsekwencjami za niepowstrzymanie oskarżonego przed prowadzeniem pojazdu, bowiem wyraźnie ona w zeznaniach podkreśliła, że gdyby wyczuła, że oskarżony jest pod wpływem alkoholu, zadzwoniłaby na policję (k. 1680). Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, kiedy oskarżony zażył amfetaminę i w jakiej dawce. Biorąc jednak pod uwagę, że oskarżony w okresie poprzedzającym zdarzenie był w trudnej sytuacji materialnej i cierpiał na brak pieniędzy (zeznania R. K. – k. 371, 1687-1688), a bezpośrednio po zdarzeniu próbował je pożyczyć od M. K. (zeznania M. K. – k. 5, 1018v; zeznania M. S. – k. 1310v, 1803), trudno zakładać, iż mógł on bezpośrednio przed zdarzeniem dysponować ilością narkotyków zdolną do wprowadzenia się w stan odurzenia. Nie jest tu wystarczającym oparcie się na zeznaniach świadków, którzy relacjonowali dziwne zachowanie oskarżonego, bowiem mogło ono być wynikiem psychozy, w której się wówczas przynajmniej od kilku dni znajdował. Trzeba tu bowiem mieć na względzie, że 3 września 2018 r., a więc dwa dni przed zdarzeniem, oskarżony wysłał do M. K. wiadomość sms-ową, że ma psychozę, „coś mu się dzieje w głowie” i potrzebuje tabletki (k. 1903). W tym kontekście kluczowe znaczenie ma ustalenie, jaki wpływ miał stan nietrzeźwości oskarżonego w chwili czynu z punktu widzenia wyłączenia jego poczytalności. Innymi słowy, czy istnieje związek między stwierdzonymi u oskarżonego zaburzeniami psychotycznymi tempore criminis a stanem nietrzeźwości lub stanem odurzenia, a szczególnie czy wyłączenie poczytalności w chwili czynu było wyłącznie skutkiem uzależnienia oskarżonego, czy też miał na to wpływ również jego aktualny wówczas stan nietrzeźwości? W uzupełniającej opinii psychiatryczno-psychologicznej przedstawionej na rozprawie apelacyjnej biegli wskazali, że w przypadku osoby zdrowej stężenie alkoholu we krwi wynoszące 1‰ nie powoduje zniesienia poczytalności. Zdrowy człowiek przy takim stężeniu zachowuje zdolność rozumienia znaczenia swoich czynów i kierowania swoim postępowaniem. W przypadku oskarżonego, który jest uzależniony od środków psychoaktywnych i ma wieloletnie doświadczenie z różnymi takimi środkami nie można mówić o stanie upojenia alkoholowego prostego, gdyż sytuacja kliniczna jest znacznie bardziej złożona. W ocenie biegłych trudno w sposób jednoznaczny określić, czy fakt psychozy był w jakiś znaczący sposób pogłębiany przez spożycie alkoholu, czy też to spożywanie alkoholu wynikało z zaburzeń chorobowych, a więc czy można je traktować jako przejaw zaburzeń zachowania osoby w psychozie. Z uwagi jednak na fakt, że po zatrzymaniu i umieszczeniu w oddziale szpitala psychiatrycznego oskarżony był odcięty od środków psychoaktywnych, a pomimo to niezadawalający stan psychiczny utrzymywał się stosunkowo długo i wymagał intensywnego leczenia, nie można uznać, aby wyłączenie poczytalności było wynikiem stanu nietrzeźwości. Osoba tylko w stanie upojenia alkoholowego następnego dnia co do zasady by wytrzeźwiała i prezentowała się jako osoba zdrowa, a tak w przypadku oskarżonego nie było, bowiem wymagał on długiego leczenia. U oskarżonego miała miejsce psychoza egzogenna, a więc psychoza wynikająca z przyjęcia środków psychoaktywnych. Oskarżony spożywając alkohol i zażywając narkotyki doprowadził do powstania sytuacji, w której psychoza mogła się u niego ujawnić i rozwinąć. W ocenie biegłych czynnikiem wywołującym stan niepoczytalności były jednak zaburzenia psychotyczne, wzmocnione i pogłębione stanem upojenia alkoholowego i ewentualnym stanem po użyciu środków odurzających (protokół rozprawy z 26.10.2021 r.). W orzecznictwie przyjmowane jest stanowisko, że jeśli czyn sprawcy znajduje się w bezpośrednim związku z jego stanem patologicznym, zaostrzonym jedynie przez nadużycie alkoholu, to nie zostaje on wywołany tylko przez wprowadzenie się w stan nietrzeźwości, a w związku z tym przepis art. 31 § 3 k.k. nie znajduje w takim wypadku zastosowania, zaś sprawę badać należy pod kątem przepisu art. 31 § 1 k.k. (zob. wyrok SN z dnia 25 czerwca 1973 r., III KR 111/73, OSNKW 1973, z. 12, poz. 158; wyrok SN z dnia 22 sierpnia 1968, V KRN 442/68, OSNKW 1969, z. 2, poz. 15). Treść art. 31 § 3 k.k. wskazuje, że wyłączenie przywileju nieodpowiedzialności lub możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary jest możliwe jedynie w razie zakłócenia psychicznego spowodowanego tylko odurzeniem się, a nie również odurzeniem się oraz okolicznościami patologicznymi tkwiącymi w psychice sprawcy. Wprawdzie zauważa się, że gdyby bez odurzenia nie zachodziła ograniczona poczytalność, a spowodowana ona została dołączeniem się odurzenia do stanu patologicznego, to mimo wszystko stan ograniczonej poczytalności pozostaje w związku przyczynowym z odurzeniem się (zob. M. Cieślak i in., Psychiatria w procesie karnym , Warszawa 1991, s. 43-44; M. Tarnawski, Zmniejszona poczytalność sprawcy przestępstwa , Warszawa 1976, s. 114-116). Ta ostatnia sytuacja nie ma jednak miejsca w przedmiotowej sprawie. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w sytuacji, gdy patologiczny stan chorobowy spowodował niepoczytalność lub poczytalność zmniejszoną, zaś alkohol lub środki odurzające ten stan co najwyżej zaostrzyły, a przy tym nie były katalizatorem patologicznej reakcji, przepis art. 31 § 3 k.k. nie znajduje zastosowania (zob. M. Tarnawski, Zmniejszona poczytalność… , s. 116). Podkreślić jednocześnie należy, że na gruncie art. 31 § 3 k.k. nie ma znaczenia źródło patologicznego stanu psychicznego. Zastosowanie tego przepisu będzie wyłączone zarówno w przypadku osoby chorej psychicznie, która wprawi się w stan nietrzeźwości lub stan odurzenia, jak i w odniesieniu do osoby uzależnionej, u której rozwinie się psychoza, jeżeli stan niepoczytalności będzie wyłączony z uwagi na zaburzenia psychiczne takiej osoby, a nie jedynie z powodu jej stanu nietrzeźwości lub odurzenia. Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynika jasno, że czynnikiem, który wywołał stan niepoczytalności oskarżonego tempore criminis były zaburzenia psychotyczne w postaci psychozy egzogennej wynikłej ze szkodliwego długoletniego zażywania przez oskarżonego substancji psychoaktywnych i braku odpowiedniego leczenia. Zaburzenia te zostały jedynie wzmocnione i pogłębione stanem nietrzeźwości. Innymi słowy, spożyty przez oskarżonego alkohol nie doprowadził do jego niepoczytalności, bowiem była ona skutkiem występujących u oskarżonego tempore criminis zaburzeń psychotycznych. W świetle opinii sądowo-psychiatrycznej jako realny jawi się wniosek, że stan niepoczytalności u oskarżonego J. K. zaistniałby również wówczas, gdyby przed zdarzeniem nie spożył on alkoholu. W konsekwencji prowadzi to do wniosku, iż na gruncie ustaleń faktycznych leżących u podstaw zaskarżonego wyroku nie został spełniony wynikający z art. 31 § 3 k.k. warunek istnienia związku przyczynowego między wprawieniem się w stan nietrzeźwości a niepoczytalnością oskarżonego. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższa konstatacja musiała prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku w całości. Utrzymanie w mocy wyroku przypisującego oskarżonemu popełnienie przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. i wymierzającego karę 14 lat pozbawienia wolności, w sytuacji, gdy poważnie rysuje się podstawa do zastosowania wobec niego przepisu art. 31 § 1 k.k. , byłoby rażąco niesprawiedliwe w rozumieniu art. 440 k.p.k. Należało przy tym mieć na względzie, że jak wynika z uzupełniającej opinii sądowo-psychiatrycznej, kwestia wyłączenia poczytalności była w równym stopniu aktualna także w odniesieniu do czynu z art.
Pomimo zatem, że wyrok nie został zaskarżony w tym zakresie, należało uznać, iż podlega on uchyleniu w całości. Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż tak zasadnicza zmiana oceny prawnej zarzucanych czynów nie mogła być dokonana w ramach uprawnień reformatoryjnych sądu odwoławczego, tym bardziej, że przeprowadzona przez Sąd Apelacyjny analiza i wynikające z niej wnioski są wynikiem działania przez Sąd z urzędu, a nie efektem zarzutów podniesionych przez skarżących. Wprawdzie wniesiona została apelacja na niekorzyść oskarżonego, jednak ograniczona była ona jedynie co do kwestii kary. Wymogi rzetelnego procesu i prawa do obrony wymagały zatem, aby ewentualne orzeczenie w istotny sposób odbiegające od wydanego wskutek pierwszego rozpoznania sprawy i niosące za sobą poważne dla oskarżonego konsekwencje prawne podlegało możliwości pełnego zaskarżenia w trybie zwyczajnego środka odwoławczego. Sąd Apelacyjny na mocy art. 436 k.p.k. ograniczył rozpoznanie apelacji obrońcy i prokuratora jedynie do wskazanych powyżej – podlegających uwzględnieniu z urzędu – uchybień, bowiem rozpoznanie sprawy w tym zakresie było wystarczające do wydania orzeczenia. Z oczywistych względów bezprzedmiotowe stało się zwłaszcza odnoszenie się do zarzutów niewspółmierności kary, które podniesione zostały w apelacji prokuratora i obrońcy. W tym miejscu należy poprzestać jedynie na krótkim ustosunkowaniu się do niektórych zarzutów podniesionych w apelacji obrońcy, aby w ten sposób oczyścić pole działania Sądu Okręgowego w postępowaniu ponownym. Częściowo rację ma obrońca odnośnie do kwestii oparcia się przez Sąd Okręgowy na zeznaniach K. J. , relacjonujących spontaniczne wypowiedzi oskarżonego w okresie po zatrzymaniu, prezentowane poza przesłuchaniem w charakterze podejrzanego. Rzecz jednak nie leży tutaj w naruszeniu art. 171 § 7 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. , bowiem co do dopuszczalności wykorzystania takich pozaprocesowych wypowiedzi Sąd Apelacyjny podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w wyroku z dnia 25 kwietnia 2018 r., sygn. akt II AKa 364/16. Nie ulega wątpliwości, że J. K. wypowiedzi te prezentował będąc już pouczonym o prawie do milczenia, a jednocześnie przekazywał informacje, które nie były objęte jego wyjaśnieniami, bowiem odmawiał ich składania. Skarżący ma jednak rację o tyle, że wskazuje na szczególny stan psychiczny J. K. w czasie, gdy te wypowiedzi zrelacjonowane przez K. J. miały paść. W uzupełniającej opinii sądowo-psychiatrycznej przedstawionej na rozprawie apelacyjnej biegli wskazali, że u J. K. stwierdzili psychozę bez zaburzeń świadomości, a zatem miał on zachowany pewien poziom relacji z otoczeniem. Biegli wskazali jednak, że potencjalna wiarygodność zeznań osoby, w takim stanie, w jakim był oskarżony, jest wyraźnie obniżona. Opiniowany był osobą w niepokoju, pobudzoną, z dużym napędem słownym, a więc jego zdolność do milczenia, do racjonalnego podejmowania decyzji co do wypowiedzi, co do treści udzielanych informacji, mogła być zmienna. Psychoza wpływa zaś na kwestę wiarygodności treści zeznań (protokół rozprawy z 26.10.2021 r.). Wynika z tego, że stan psychiczny, w którym znajdował się oskarżony, o ile nie musiał automatycznie wyłączać swobody jego wypowiedzi, to jednak powinien zostać uwzględniony przy ocenie wiarygodności formułowanych wówczas przez oskarżonego wypowiedzi. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają zeznania świadków, którzy relacjonowali zachowanie oskarżonego krótko przed jego zatrzymaniem. Wynika z nich, że oskarżony w odczuciu tych osób zachowywał się dziwnie, mówił chaotycznie, jego wypowiedzi niekiedy nie miały sensu (zeznania M. K. – k. 1018v, 1901; zeznania M. S. – k. 1310v). Z kolei z zeznań policjantów wynika, że podczas zatrzymania J. K. zachowywał się normalnie i był z nim kontakt do momentu otwarcia bagażnika. Od tej chwili kontakt był z nim utrudniony i sprawiał on wrażenie jakby nieobecnego (zeznania T. Ż. – k. 1658; zeznania W. O. – k. 290v, 1681, 1683, 1684). Trzeba też wziąć pod uwagę, że wypowiedzi relacjonowane przez K. J. miały paść w ciągu ok. 50 godzin od momentu zatrzymania, kiedy to wobec oskarżonego nie wdrożono jeszcze żadnego leczenia. Należy zatem zakładać, że stan psychiczny J. K. nie odbiegał wówczas istotnie od stanu, w jakim wiedzieli go świadkowie w dniu 5 września 2018 r., m.in. M. K. i M. S. . W konsekwencji należy z dużą dozą ostrożności podejść do wypowiedzi J. K. , które ten kierował do K. J. . Powyższy wniosek nie oznacza jednak, że skoro zrelacjonowane przez K. J. wypowiedzi oskarżonego mogły nie odzwierciedlać rzeczywistości, a ich treść mogła być wynikiem stanu psychicznego oskarżonego, a więc nie należy opierać na nich ustaleń faktycznych w sprawie, to automatycznie należałoby dojść do odmiennych ustaleń niż poczynione w zaskarżonym wyroku. Oczywistym jest, że w realiach dowodowych przedmiotowej sprawy nie jest możliwe szczegółowe odtworzenie przebiegu całego zdarzenia, wskutek którego życie straciła A. K. . Nie jest to jednak bezwzględnie konieczne dla przyjęcia, iż sprawcą tego czynu jest oskarżony. Zwrócić trzeba bowiem uwagę, że niezwykle istotne znaczenie dla ustalenia podstawowych elementów przebiegu zdarzenia i sprawstwa oskarżonego mają jego wyjaśnienia złożone na rozprawie głównej (k. 2133) w powiązaniu z zeznaniami M. Z. i M. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.