← Polska

Sad powszechny, III U 561/12

Sygn. akt III U 561/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 maja 2013r. Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Danuta Poniatow

§ 1

KP jest wyjazd na polecenie pracodawcy poza miejscowość, w której znajduje się jego siedziba, lub wyjazd poza stałe miejsce pracy w celu wykonania zadania służbowego, który jest ograniczony zakładanym z góry terminem. Wszystkie te cechy muszą wystąpić łącznie (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 22.02.2008r., sygn. I PK 208/07, LEX 500004). Wykonywanie podróży służbowej wyróżniane jest więc wśród czynności pracowniczych ze względu na jej miejsce, czas i przedmiot. Analiza tego przepisu powinna uwzględniać uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19.11.2008r., sygn. II PZP 11/08, LEX 465385, gdzie Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż przepis ten odnosi się jedynie do zadania służbowego rozumianego jako zdarzenie incydentalne w stosunku do pracy umówionej i wykonywanej zwykle w ramach stosunku pracy. Z art.

§ 1

KP wynika wprost, że podróż służbowa, która jest swoistą konstrukcją prawa pracy, ma charakter incydentalny. Zadanie musi być skonkretyzowane i nie może mieć charakteru generalnego. Nie jest zatem podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowościach, gdy przedmiotem zobowiązania pracownika jest stałe wykonywanie pracy (zadań) w tych miejscowościach. W konsekwencji wykonywaniem zadania służbowego w rozumieniu art.

§ 1

KP nie jest wykonywanie pracy określonego rodzaju, wynikającej z charakteru zatrudnienia. Taka praca bowiem nigdy nie jest incydentalna, ale permanentna. W oparciu o powyższe istotne było zatem ustalenie, jakie było faktyczne miejsce wykonywania pracy przez zainteresowanych. We wszystkich umowach o pracę wskazany został adres G. , ul. (...) , gdzie mieści się tylko biuro firmy odwołującego. W miejscu tym nie były prowadzone żadne prace wykonywane przez jego firmę np. wydobywanie żwiru czy prace remontowo - budowlane. (...) w G. należący do odwołującego znajduje się pod innym adresem ( ul. (...) ). Koniecznym było zatem określenie miejsca wykonywania pracy przez zainteresowanych. Użyta w art.

§ 1

KP wzmianka o stałym miejscu pracy wskazuje bowiem, że za punkt odniesienia należy przyjąć właśnie miejsce wykonywania pracy określone w umowie o pracę zgodnie z art. 29 § 1 pkt 2 KP . W sprawie niniejszej bezspornym było, iż zainteresowani nigdy nie pracowali w miejscu wskazanym w umowach o pracę (przy ul. (...) w G. ). Rozważając powyższą kwestię ponownie należy przywołać stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w uchwale z dnia 09.12.2011r. sygn. II PZP 3/11 (LEX 1070588), gdzie Sąd Najwyższy zajmował się zagadnieniem podróży służbowej pracownika budowlanego. Konkluzje zawarte w tej uchwale zostały poprzedzone bardzo szeroką analizą problematyki podróży służbowej jako takiej, a także konkretnie podróży służbowych pracowników budowlanych, co z uwagi charakter pracy zainteresowanych, miało istotne znaczenie w sprawie niniejszej. Odnośnie pracowników budowlanych Sąd Najwyższy wskazał, iż praca robotnika budowlanego nie polega ze swej istoty na stałym przemieszczaniu się na określonym obszarze geograficznym i nie jest praca mobilną, jak np. praca przedstawiciela handlowego. Praca zainteresowanych nie polegała na stałym przemieszczaniu się, jednak rodzaj prowadzonej przez odwołującego działalności gospodarczej w dużej mierze determinował konieczność wykonywania przez pracowników pracy w różnych miejscach, przy czym nie odbywało się to incydentalnie (okazjonalnie), ale stale i przez dłuższy okres. W przypadku zainteresowanych miejsce wykonywania pracy było „ruchome” (zmienne). Istotą tak zwanego "ruchomego" (zmiennego) miejsca pracy, odróżniającą go od obszarowego miejsca pracy, jest jego punktowość, z tym jednak, że punkt ten może być zmieniany. Zakres możliwych zmian w tym względzie - w uzgodnionych granicach - musi być determinowany rodzajem pracy świadczonej przez pracownika oraz naturą działalności prowadzonej przez pracodawcę i związaną z nią rzeczywistą potrzebą gospodarczą. Ruchome (zmienne) miejsce pracy może na przykład zostać określone wówczas, gdy pracodawca prowadzi budowy lub podobnego rodzaju działalność. Odwołujący prowadzi firmę o bardzo szerokim spektrum działania, zajmując się np. wydobywaniem kruszywa, w tym żwiru. Żwirownie znajdują się na jego nieruchomościach i są usytuowane poza G. – B. są położone ok. 7km od G. , a W. ok. 12 km od G. . Firma odwołującego zajmuje się również wykonywaniem prac budowlanych i remontów dróg. Odwołujący jako teren działania swojej firmy zakreślił dwa województwa: (...) i (...) . Rodzaj wykonywanych przez zainteresowanych prac wynikał z konkretnej potrzeby odwołującego. Jeżeli istniała taka potrzeba wyjeżdżali poza G. do żwirowni i tam pracowali. Podobnie należało ocenić sytuacje związane z wyjazdami do prac zleconych firmie odwołującego w G. , E. czy G. w latach 2009-

  1. Zainteresowani wiedzieli, że ich praca będzie obywała się tam, gdzie odwołujący będzie prowadził prace budowlano – remontowe. Bezspornym było, iż w latach 2009-2011 firma odwołującego brała udział w 3 projektach remontowo – budowlanych, które były realizowane poza G. . Odwołujący sam zgłosił swój akces do ich realizacji. Stanowisko odwołującego, iż następowało to na poziomie podwykonawcy nie ma znaczenia. Obszar działalności gospodarczej przedsiębiorstwa odwołującego obejmuje takie właśnie prace i nie można przypisywać szczególnego znaczenia faktowi poszukiwania i znajdowania kontrahentów także poza obszarem zlokalizowanym w najbliższym sąsiedztwie. E. , G. i G. znajdują się w obszarze działalności odwołującego, natomiast specyfika branży budowlanej ma to do siebie, że sukcesywnie ulegają zmianie miejsca, w których realizowane są inwestycje. Gdy jedna budowa zostanie zakończona przez przedsiębiorcę budowlanego, zachodzi gospodarcza konieczność rozpoczęcia nowej inwestycji, która na ogół będzie prowadzona w innym miejscu (miejscowości). Konieczność prowadzenia działalności poza G. nie stanowi szczególnej, nadzwyczajnej okoliczności, wymagającej delegowania pracowników do wykonywania standardowych zadań służbowych. Zainteresowani do pracy w G. , E. czy G. jeździli, jak do miejsca pracy., W tym zakresie należy wskazać na bardzo pobieżne i lapidarne zeznania zainteresowanych oraz samego odwołującego, którzy skupiali się na potwierdzeniu wersji odwołującego. W sposób wymijający przedstawiali okoliczności związane z pracami przy zleceniach w G. , E. i G. w latach 2009-
  2. Z wyjaśnień tych wynika jednak, że zainteresowani wykonywani prace fizyczne o charakterze budowlanym, remontowym czy porządkowym (wycinanie drzew). Z wyjaśnień zainteresowanych nie wynika w jaki sposób faktycznie przebiegały te wyjazdy. Polecenia otrzymywali ustnie i nie istniały żadne potwierdzenia poleceń wyjazdu służbowego. Dokumentacja przedstawiona w tym zakresie była szczątkowa i budziła zastrzeżenia co do rzetelności. Sąd nie miał wątpliwości, iż odwołujący wypłacał zainteresowanym koszty podróży, zgodnie z wyliczeniami. Zainteresowani nie zgłaszali w tym zakresie zastrzeżeń. Brak dokumentów polecenia wyjazdu służbowego nie stanowił o tym, że taki wyjazd nie miał miejsca. Forma pisemna miała znaczenie jedynie dla celów dowodowych. Sami zainteresowani w sposób niewiarygodny przedstawiali okoliczności związane z wyjazdami, wręcz unikali podawania jakichkolwiek szczegółów związanych z tymi zdarzeniami. Sąd nie dał wiary ich wyjaśnieniom, iż w momencie przyjścia do pracy pracownik dowiadywał się, że wyjeżdża na kilka dni lub cały tydzień do pracy np. w E. . Podróż służbowa, jak już wcześniej wyjaśniono, jest wyjazdem o charakterze incydentalnym i jest wyjazdem oznaczonym w czasie. Wyjazdy nie posiadały oznaczenia daty początkowej i końcowej. Analiza i zestawienie dni pracy każdego z zainteresowanych pod kątem ilości dni pracy poza G. a dniami pracy „na miejscu” wskazuje na wyraźną dysproporcję, gdyż zainteresowani więcej czasu przebywali poza G. , wykonując prace przy inwestycjach w G. , G. czy E. . Niektórzy pracownicy poza G. pozostawali właściwie przez cały okres zatrudnienia. W tym zakresie warto posłużyć się przykładem S. J. , który od kwietnia do października 2011r. przez cały czas był rzekomo w podróży służbowej. Za niewiarygodne należało uznać stanowisko odwołującego i zainteresowanych, że na początku każdego tygodnia S. J. stawiając się rano do pracy dowiadywał się, iż znowu wyjeżdża do pracy w E. na cały (kolejny) tydzień. W trakcie składania zeznań odwołujący oraz zainteresowani bagatelizowali te okoliczności. Wbrew ich stanowisku, o podróży służbowej nie stanowi takie zatytułowanie wyjazdu pracownika przez pracodawcę i pokrycie przez pracodawcę kosztów podróży i noclegu pracownika w trakcie jej trwania. Pracownik jest w podróży służbowej nie dlatego, że otrzymuje diety, lecz dlatego że diety przysługują mu ze względu na konieczność pokrycia zwiększonych kosztów wyżywienia, kosztów przejazdów, noclegów, dojazdów oraz innych udokumentowanych kosztów związanych z odbywaniem podróży. Odnośnie pokrywania kosztów wyjazdów przez odwołującego, który przyjął dzienną stawkę 57,50, należy wskazać na kolejną rozbieżność dotyczącą wypłat za pojedyncze dni. Tu można przytoczyć choćby przykład A. P. i T. R.

(1), którzy w dniu 8 czerwca 2009r. byli poza G. . W rozliczeniu zainteresowanym wypłacono za ten dzień pełną stawkę, czyli 57,50zł, na którą przecież oprócz diety, składał się również ryczałt za nocleg. Trudno dać wiarę odwołującemu i zainteresowanym, iż jednodniowy wyjazd wymagał noclegu. Okoliczność ta dodatkowo potwierdza, iż stawka ta stanowiła rekompensatę za wykonywanie pracy poza miejscem zamieszkania zainteresowanych, a nie za podróż służbową. Takie pojedyncze dni pracy poza G. nie były rzadkością, tak jak i pełne miesiące. Należy również podkreślić, że odwołujący tylko wyjazdy do realizacji tych projektów wiązał z podróżami służbowymi, natomiast wyjazdy pracowników do położonych poza G. żwirowni, nie traktował jako delegacji. Rozbieżności w tym zakresie wskazują na dowolne traktowanie instytucji podróży służbowej przez odwołującego. Ze względu na przedmiot podróży służbowej istotne jest to, że pracownik ma wykonać czynności pracownicze wyznaczone do zrealizowania w poleceniu pracodawcy, które nie powinny należeć do zwykłych, umówionych czynności pracowniczych. Sytuacja ta jest niewątpliwie skutkiem niedoprecyzowania miejsca pracy zainteresowanych w umowach o pracę. Wychodząc z tego założenia, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 09.12.2011r. sygn. II PZP 3/11 stwierdził, że pracownik przedsiębiorstwa budowlanego realizującego inwestycje w różnych miejscowościach może mieć w umowie o pracę określone miejsce wykonywania pracy ( art. 29 § 1 pkt 2 KP ) jako miejsce, gdzie pracodawca prowadzi budowy lub innego rodzaju stałe prace, ewentualnie ze wskazaniem, na jakim obszarze. Wówczas to miejsce spośród określonych w umowie o pracę, w którym przez dłuższy czas, systematycznie pracownik świadczy pracę, jest każdorazowo jego stałym miejscem pracy w rozumieniu art.

§ 1KP .

Miejsce wykonywania pracy określone w umowie o pracę nie może być wskazane zupełnie dowolnie, ale musi odzwierciedlać odpowiadający prawdzie stan rzeczy i być właściwie skorelowane z rodzajem pracy świadczonej przez pracownika oraz rodzajem działalności pracodawcy. Trzeba też uwzględnić, że konieczność zamieszczenia w treści umowy o pracę informacji o miejscu świadczenia pracy ( art. 29 § 1 k.p. ) wynika z obowiązku dostosowania prawa polskiego do dyrektywy Rady 91/533/EWG z dnia 14.10.1991r., zgodnie z którą pracodawca ma obowiązek poinformować pracownika o miejscu pracy, a w przypadku braku stałego lub głównego miejsca pracy o okoliczności, że pracownik jest zatrudniony w różnych miejscach oraz o miejscu siedziby przedsiębiorstwa lub o miejscu zamieszkania pracodawcy ( art. 2 ust. 2 pkt b) . Wreszcie - co szczególnie istotne - nie można pominąć, że podróż służbowa stanowi nietrwałą zmianę miejsca pracy, następującą na polecenie pracodawcy, wobec czego musi mieć ona charakter incydentalny, tymczasowy i krótkotrwały. Dla pracownika podróż służbowa powinna zatem stanowić zjawisko nietypowe, okazjonalne. W kontekście stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy należy zatem podnieść, że miejsce pracy każdego z zainteresowanych wskazane w pisemnych umowach o pracę było niedoprecyzowane. Brak sprzeciwu pracowników może świadczyć o porozumieniu poza zapisem zawartym w umowie, co do miejsca świadczenia pracy. Zapisy w umowach o pracę winny wskazywać ruchome miejsca pracy np. budowy realizowane przez pracodawcę na wskazanym terenie. W tym przypadku określenie obszaru nie oznacza wskazania miejsca pracy, lecz ogranicza obszarowo możliwość wyznaczenia ruchomego (zmiennego) miejsca pracy. W razie takiego umownego określenia miejsca pracy, pracownik przebywa w podróży służbowej wówczas, gdy w celu wykonania krótkotrwałego zadania opuszcza miejscowość stanowiącą jego aktualne, stałe miejsce pracy (miejsce, gdzie realizowana jest budowa, na której świadczy pracę), a także wtedy, gdy pracodawca poleci mu świadczyć pracę (wyznaczy ruchome, zmienne miejsce pracy) poza umówionym obszarem geograficznym. Zainteresowani w spornych okresach nie przebywali w podróżach służbowych, gdyż wykonywali zwykłe obowiązki pracownicze w miejscu pracy. W związku z powyższym, na podstawie art. 477 14 §1 kpc orzeczono, jak w punkcie 1 . O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 98 §1 i 3 kpc oraz §6 pkt 6 w zw. z §11 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Przy zastosowaniu takiej zasadny Sąd posiłkował się stanowiskiem Sądu Najwyższego zawartym w uzasadnieniu wyroku z 28.01.2010r. sygn. II UK 199/09 (LEX 583811), w którym stwierdził, iż regulacja zawarta w § 11 ust. 2 rozporządzenia odnosi się wprost do spraw o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego i zaopatrzenia emerytalnego, a więc zasadniczo do spraw o prawo do tych świadczeń. Wskazane argumenty, przemawiające za odpowiednim stosowaniem § 11 ust. 2 rozporządzenia do wymienionych wyżej spraw nie zachodzą z kolei w przypadku spraw o składki, już choćby z tej przyczyny, że najczęściej stroną odwołującą się jest w nich płatnik składek, w stosunku do którego nie zachodzi konieczność zapewnienia prawa do Sądu poprzez zmniejszenie obciążeń w zakresie kosztów procesu. Dlatego sprawami o najbardziej zbliżonym rodzaju do takich spraw, w rozumieniu § 5 rozporządzenia, są sprawy, o których mowa w § 6, tj. takie, w których o wysokości stawek minimalnych decyduje wartość ich przedmiotu. Dodatkowym argumentem przemawiającym za takim przyjęciem jest również umieszczenie zarówno § 6, jak i § 11, w tym samym Rozdziale 3 rozporządzenia, w którym określono łącznie stawki minimalne w sprawach cywilnych, ze stosunku pracy i ubezpieczeń społecznych. Gdyby zatem przepisy rozporządzenia nie przewidywały możliwości stosowania jego § 6 do spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych, to w § 11 ust. 2 musiałoby znaleźć się stosowne zastrzeżenie, którego jednak nie ma. mt

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.