k.c. , postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli wyżej opisane postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta, przy czym ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Umowa stanowiąca podstawę niniejszego sporu zawiera warunki, które nie były indywidualnie negocjowane z powodami. Jej treść została sporządzona w oparciu o wzór, funkcjonujący u poprzednika prawnego pozwanego i znajdujący zastosowanie w szeregu umów tego samego rodzaju. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że część jej postanowień – jak wysokość pożyczonej kwoty, okres kredytowania czy przedmiot kredytowania – stanowił wyraz uzgodnień dokonanych przez strony przy jej zawieraniu. Niewątpliwie bowiem sam mechanizm indeksacji, sposób i warunki wypłaty kredytu, możliwość pobierania przez pozwany Bank opłat i prowizji, sposób spłaty kredytu, odwołujący się m. in. do tabeli kursowej został uregulowany w oparciu o wzorzec umowy, funkcjonujący w Banku i nieuzgodniony indywidualnie z powodami, co potwierdził też w swoich zeznaniach świadek P. K.
, jedynie gdy są sformułowane w sposób jednoznaczny, a więc gdy są transparentne. W zakresie transparentności umów zawieranych w walucie obcej wielokrotnie wypowiadał się Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Brak transparentności, w aspekcie materialnym postanowienia umowy może stanowić samoistną przesłankę uzasadniającą uznanie postanowień umowy za abuzywne. Sąd Okręgowy przyjął, że w ustalonym stanie faktycznym kredytobiorcy nie zostali właściwie poinformowani o ryzyku kursowym, pomimo podpisania oświadczeń o świadomości związanej z ryzykiem kursowym i zmiany kursu waluty oraz zmiany wysokości spreadu walutowego. Pozwany jednak nie wykazał, aby przedstawiono powodom symulację płaconych rat w złotych oraz w walucie obcej w sytuacji, kiedy kurs franka nie jest stabilny, tak jak w okresie ostatnich 12 miesięcy. Skupił się natomiast na przedstawieniu pozytywów tej formy kredytu, poprzez wskazanie, iż ten kredyt wiąże się z niższą miesięczną ratą jego spłaty i skutkuje wyższą zdolnością kredytową kredytobiorcy. W żaden sposób nie wykazał, że miało miejsce stosowne zaznajomienie powodów również z negatywną stroną tej formy kredytowania. Ponadto nie wytłumaczono możliwych wahań kursów waluty obcej i progu, kiedy kończy się opłacalność kredytu walutowego w stosunku do złotowego. Brak było również wyjaśnienia ryzyka decydowania się na kredyt w walucie, w której się nie zarabia. Pozwany bank jako profesjonalista, posiadający analityków finansowych nie poinformował klienta zarówno co się stanie z ratą kredytu i pozostałym do spłaty kapitałem, jeżeli nadciągnie kryzys na światowym rynku finansowym oraz co się stanie jeżeli banki zaprzestaną oferowania kredytów „walutowych”, oferując produkt długoterminowy, albowiem umowa miała obowiązywać strony przez bardzo długi okres. W ocenie Sądu a quo, niedostateczna informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej zawarcia umowy kredytowej, a klauzule indeksacyjne zawierające niejednoznaczne i niezrozumiałe dla konsumenta warunki ryzyka kursowego naruszały równowagę kontraktową stron. W ten też sposób bank wykorzystywał swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty przy zawieraniu umowy kredytowej z powodami. Mając powyższe Sąd Okręgowy uznał, że powodowie nie dysponowali odpowiednimi informacjami, tak aby mogli podjąć świadomą decyzję o zawarciu umowy kredytu, w której występuje element ryzyka kursowego. Banki czy doradcy kredytowi współpracujący z bankami informowali o ryzyku zmiany stopy procentowej oraz ryzyku kursowym (jak w niniejszej sprawie), jednak były to informacje podawane w tle bez jednoczesnych faktycznych symulacji ukazujących też negatywne strony tego kredytu. Istotne jest w sprawie również to, że wysokość kursu waluty jak i też spreadu walutowego (różnica między kursem sprzedaży i zakupu waluty obcej) przekłada się na wysokość raty kredytu.. W tym mechanizmie należy więc dostrzec sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta, który nie ma nawet możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i jest zdany wyłącznie na nakazowe decyzje banku. Postanowienie umowy wyrażające kwotę kredytu w walucie waloryzacji należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające w sposób rażący interesy konsumenta z uwagi na przerzucenie na tego ostatniego w całości ryzyka wzrostu kursu waluty w sytuacji faktycznego niedoinformowania konsumenta na etapie zawierania umowy o skutkach ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania kredytobiorcy. Ponadto brak szczegółowych elementów pozwalających również kredytobiorcy na określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej tworzy istotną niejasność co do tego, na ile spread walutowy spełnia wyłącznie funkcję waloryzacyjną, a na ile pozwala również na osiągnięcie przez pozwanego dodatkowego wynagrodzenia, obok np. odsetek kapitałowych czy prowizji. Postanowienia umowy kredytowej odsyłające w przypadku wypłaty jak i spłaty kredytu w innej walucie niż waluta kredytu do tabel kursowych banku, podlegają ocenie w kontekście naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta ( art.
), ponieważ nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Tym samym wbrew stanowisku pozwanego, należało uznać je za abuzywne. W ocenie Sądu Okręgowego, wynika to z mechanizmu klauzul indeksacyjnych wpisanych w treść umowy kredytowej przez pozwanego. Postanowienia te nie określają jednoznacznie świadczenia powodów jako kredytobiorców i banku jako kredytodawcy. Wyżej wskazany sposób ustalania i przeliczania przez bank salda kredytowego nie pozwala w istocie na określenie wysokości świadczenia, którego spłaty mieli dokonać powodowie. Dla celów rozliczania zobowiązania jest ona inna niż kwota wypłacona w rzeczywistości. Niejednoznaczne są też postanowienia umowy określające sposób rozliczenia dokonywanych spłat, nie jest to bowiem możliwe bez decyzji banku i pozostaje w wyłącznej jego gestii. Dla rozliczeń świadczeń stron przyjmowano kursy kupna i sprzedaży określane w Tabeli kursów walut ustalanej przez bank, przy czym nie określono sposobu ustalania tych kursów, bo nie określono sposobu ustalania marży. Stanowi to naruszenie zasady równości stron umowy. Przy takim określeniu sposobu ustalania kursu bazowego i wysokości spreadu walutowego, tylko od banku zależała ich wysokość i powodowie nie mieli na to żadnego wpływu ani przy zawieraniu umowy ani przy jej wykonywaniu. Taka regulacja jest zupełnie nieprzejrzysta i nie uwzględnia interesów kredytobiorców, skoro klauzula indeksacyjna została określona jedynie dla rozliczania wypłat i spłat kredytu, wypłaconego i spłacanego w złotych polskich. Wyjaśnienia podawane przez pozwanego w żaden sposób nie zobrazowały kwestii braku zapisów, które w jakikolwiek sposób ograniczałyby stronę pozwaną w ustalaniu kursów, brak jest ram w jakich pozwany winien poruszać się przy ustalaniu kursu, nie ma również wskazanej metodologii jego wyznaczania oraz przepisów ograniczających możliwość zmiany metodologii ustalania kursów. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na najnowsze orzecznictwo TSUE w zakresie stosowania przez banki tabel kursowych. W wyroku z dnia 18 listopada 2021r., sygn. C-212/20 Trybunał stwierdził jednoznacznie, że postanowienia dotyczące indeksacji zamieszczone w umowie kredytu muszą określać zrozumiałą i obiektywną metodę ustalania kursu waluty po to, aby na jej podstawie konsument mógł samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący danego dnia. W niniejszej sprawie pozwany przedłożył wprawdzie Regulamin ustalania kursu kupna/sprzedaży (...) Banku (...) S.A. pochodzący z marca 2003 r., jednakże trzeba mieć na uwadze, że był on dokumentem wewnętrznym banku, którego nie ujawniano klientom, więc powodowie nie mieli nawet możliwości zapoznania się z nim. Nadto w Regulaminie tym zawarte były instrukcje dotyczące stosowania lub ustalania tabeli kursów walutowych banku, wskazujące na czynniki, którymi będzie się kierował ustalając kursy kupna i sprzedaży walut. Jednak z treści tych zapisów konsument nie wie jednak, w jaki sposób winien weryfikować bieżące kursy wymiany walut, wahania podaży i popytu czy jakiej jednostki stan bilansu płatniczego i handlowego winien obserwować. Podobnie, kredytobiorca na podstawie tak sformułowanych kryteriów nie wie, jakie wskaźniki z jakiego okresu pozwany będzie brał pod uwagę kształtując własne tabele kursów oraz jaki konkretnie wpływ będzie miał spadek lub wzrost danego wskaźnika. Dodatkowo potencjalna częstotliwość dokonywania przez pozwanego modyfikacji jest dowolna, a konsument nie ma żadnego wpływu i możliwości reakcji na takie działanie banku. Określone przez pozwanego kryteria mają zatem jedynie charakter pozorny, w żaden sposób niemożliwy do zweryfikowania i pozostawiający pozwanemu w zasadzie nieograniczony luz decyzyjny. Rodzi to zatem uzasadnione ryzyko, że wspomniane kryteria mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej, ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. W konsekwencji wysokość kursów ustalanych przez pozwanego może zostać ukształtowana na znacznie wyższym lub niższym poziomie niż średnie wartości na rynku walutowym i w konsekwencji zabezpieczać jedynie interesy pozwanego. Takie nietransparentne postanowienia, które uprawniają pozwanego do jednostronnego ustalenia kursów walut, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Co do zaś przedłożonej decyzji z dnia 11 grudnia 2009 r. w sprawie zasad ustalania Tabeli Walutowej Produktów (...) to pochodziła ona z okresu po podpisaniu przez powodów umowy z poprzednikiem prawnym pozwanego, a oceny postanowień dokonuje się przecież na moment zawarcia umowy. Oceny, czy postanowienia umowy kredytowej są sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy znacząco naruszają interesy konsumenta, należy dokonać na datę zawarcia umowy, co wynika z art. 385 2 k.c. . Ne ma w tym względzie znaczenia sam sposób późniejszego wykonania umowy, to jest iż pozwany bank dawał kredytobiorcom możliwość spłaty rat kredytowych bezpośrednio w walucie obcej poprzez podpisanie, np. stosownego aneksu. W ocenie Sądu aquo, istotą klauzuli abuzywnej jest określenie wysokości świadczenia powodów wyrażonego w złotych do wartości obcej waluty, dokonane w oparciu o dane dostępne wyłącznie bankowi, co więcej - dane przetwarzane przez bank w oparciu o mechanizm przez ten bank ustalony. Ustalenie to ma charakter całkowicie jednostronny, na który to proces konsument nie ma żadnego wpływu. Jeśli zatem u podstaw zmiany notowań waluty tkwią procesy ekonomiczne w Polsce i na rynku światowym, na które bank nie ma wpływu, to jednak ostatecznie to bankowi sporna umowa pozostawia końcowe ustalenie wysokości spreadu. Przedstawianie tej kwestii w innym świetle jest nieuprawnione i dąży tylko do przedstawienia faktów w sposób taki, aby uznać roszczenie powódki za nieuzasadnione. Pozwany kładzie nacisk na całkowitą poprawność zawartej umowy bagatelizując okoliczność, że w żaden sposób nie ponosi ryzyka zmiany kursu (...) . Jednak zdaniem Sądu Okręgowego, pozwany jako profesjonalista, zatrudniający fachowców, winien w swoich założeniach przyjąć możliwość zaistnienia wariantu jaki ma obecnie miejsce.. Z uwagi na znaczne przekroczenie braku opłacalności przedmiotowego kredytu dla powodów umowa powinna zawierać mechanizmy, które w takiej sytuacji rozkładają ryzyko na obie strony umowy. Jest rzeczą logiczną, iż taki mechanizm winien zakładać automatyczne wdrożenie ochrony zarówno po stronie powodowej jak i pozwanej. Kurs (...) mógł bowiem również ulec zmianie w drugą i wówczas to dla pozwanego umowa nie byłaby w żadnym stopniu opłacalna. Co więcej, na co pozwany nie zwraca uwagi, ustalenie w ten sposób wartości pieniądza jest źródłem dochodu banku, który nie wynika z istoty umowy kredytu, ani z uregulowań tej umowy dotyczących. Zgodnie bowiem z art. 69 ust. 1 i 2 i art. 110 pr. bank., wynagrodzeniem z tytułu pozostawienia klientowi określonej sumy środków pieniężnych mogą być tylko odsetki i prowizja i opłaty za czynności bankowe. Powyższe przesłanki nakazują uznanie przedmiotowej klauzuli za niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
Nie sposób też podzielić stanowiska pozwanego, że niezgodność klauzul indeksacyjnych z dobrymi obyczajami i z interesem powodów sanowała ustawa z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984; dalej: „ustawa antyspreadowa”). W art. 2 zmieniła ona m.in. ustawę z dnia 20 lipca 2001r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2001 r. Nr 100, poz. 1081). Wprowadziła do niej art. 7b , wedle którego w przypadku umowy o kredyt konsumencki indeksowany kredytobiorca może w walucie obcej dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych. Normę tę należało co prawda stosować do wszystkich umów zawartych przed 26 sierpnia 2011r. (art. 5 ust. 2 ustawy antyspreadowej), zatem także do przedmiotowego zobowiązania, niemniej obowiązywała ona tylko do chwili uchylenia ustawy z dnia 20 lipca 2001r. o kredycie konsumenckim , a więc do 17 grudnia 2011r. W art. 1 pkt 1 lit. a i lit. b ustawa antyspreadowa wprowadziła też zmiany do ustawy - Prawo bankowe art. 69 ust. 2 pkt 4 b i ust. 3 . Zmiany unormowane w art. 69 ust. 2 pkt 4 b powyższej ustawy nakładały obowiązek zawarcia dodatkowych informacji w umowie kredytu. Nie dotyczyły więc ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień kontraktowych. Norma ujęta w art. 69 ust. 3 prawa bankowego rzeczywiście dotyczyła sposobu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Nie miała jednak zastosowania do umów, które, tak jak w przypadku czynności prawnej stron, zostały zawarte do 26 sierpnia 2011r., to jest przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej (art. 4 tej ustawy). Podsumowując, przepisy tzw. ustawy antyspeadowej stwarzały jedynie warunki do określenia na przyszłość sposobów i terminów ustalania kursów wymiany oraz zasad przeliczania, a także zakładały możliwość spłaty bezpośrednio w walucie waloryzacji; w części niespłaconej kredytów zawartych wcześniej miało to nastąpić poprzez zawarcie stosownego aneksu. Same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy 93/13. Podpisywanie aneksów przez kredytobiorców, nie powodowało braku możliwości dokonywania oceny abuzywności postanowień umowy w dacie jej zawarcia. Wobec powyższego powodów nie wiążą te postanowienia umowy, których elementem jest ryzyko kursowe, o którym oni jako konsumenci nie zostali właściwie poinformowani na etapie zawierania umowy ( art.
). W orzecznictwie TSUE wskazuje się, że od woli konsumenta zależne jest określenie, w jaki sposób ma być wykonywana umowa zawierająca postanowienia abuzywne – o czym szerzej poniżej – inaczej, niż w przypadku umowy nieważnej w rozumieniu art. 58 k.c. Zostało ono także potwierdzone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2020r., III CZP 87/19, OSNC 2021/2/11, i z dnia 7 maja 2021r., III CZP 6/
polegające na jego błędnej wykładni oraz art. 56 k.c. , art. 354 k.c. , art. 358 § 2 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie i błędne przyjęcie, że § 1 ust. 1 i § 7 ust. 2 umowy nie zostały sformułowane jednoznacznie że kwestionowane postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki powodów sprzecznie z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy oraz że abuzywność dotyczy całego § 17 umowy, a nie tylko marży walutowej banku stanowiącej oddzielne zobowiązanie umowne;
bierze się pod uwagę stan istniejący w chwili jej zawarcia ( por. uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 .r, III CZP 19/17, OSNC 2019/1/2) W konsekwencji podzielając stanowisko Sądu Okręgowego co do nieprzydatności tego dowodu Sąd Apelacyjny nie dostrzegł również potrzeby jego przeprowadzania na etapie postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do zakwestionowania prawidłowości zastosowania prawa materialnego przez Sąd Okręgowy. Skarżący podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego kwestionuje w pierwszym rzędzie status powódki jako konsumenta, akcentując późniejszy sposób wykorzystywania lokalu, w szczególności że był on przedmiotem najmu. Skarżący pomija jednak, że decydujące znaczenie ma status kredytobiorców w chwili zawierania umowy, to jest czy wówczas czynność ta pozostawała w związku z ich działalnością gospodarczą lub zawodową. Skoro bowiem zasadniczym elementem tworzącym pojęcie konsumenta jest pozostawanie przez niego w określonej relacji prawnej z przedsiębiorcą, a osoba fizyczna staje się konsumentem na skutek wejścia w stosunek prawny z przedsiębiorcą (por. J. Gudowski, komentarz do art.,. 22 1 k.c. WKP 2021 ), to oczywistym jest, że znaczenie w świetle art. 22 1 k.c. istotny będzie moment dokonywania tej czynności i czy na ówczesny moment czynność ta pozostawała w jakimkolwiek związku z aktywnością zawodową lub gospodarczą osoby fizycznej. Powyższe współgra ze stanowiskiem, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone ( art.
uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 .r, III CZP 19/17, OSNC 2019/1/2) Biorąc pod uwagę, że zawierając umowę powódka wykonywała zawód sędziego a powód był pracownikiem naukowym (...) , to późniejsza zmiana sytuacji zawodowej powódki oraz wykorzystywanie lokalu przez pewien czas na potrzeby prowadzenia kancelarii notarialnej i jego późniejszy najem nie pozbawia jej wstecznie statusu konsumenta. Skarżący formułując zarzuty uchybienia normom art.
, z art. 56 k.c. , art. 354 k.c. , art. 358 § 2 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego neguje stanowisko Sądu a quo, jakoby postanowienia umowy zawierające klauzulę indeksacyjną mogły być analizowane pod kątem jej abuzywności, gdyż jego zdaniem jako odnoszące się do głównych świadczeń stron zostały jednak jego zdaniem sformułowane w sposób jednoznaczny. Skarżący forsuje pogląd, iż skoro kursy kupna i sprzedaży były ustalane zgodnie z § 17 umowy poprzez odniesienie się do tabeli kursów średnich NBP pomniejszanego lub powiększanego o marżę, to zawarte w tym postanowieniu umownym odniesienie do obiektywnego kursu złotego spełnia wymóg transparentności i jednoznaczności mechanizmu indeksacji. Skarżący w tym względzie powołuje się na wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. I C – 19/
, o czym szerzej wypowiedział się Sąd Najwyższy w przywołanym wyżej wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. sygn. akt V CSK 382/ 18 (por. także wyrok SA w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709). Skutkom stwierdzenia abuzywnego charakteru postanowień umownych poświęcona jest między innymi uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21, LEX nr 3170921) ; rozważania zawarte w jej uzasadnieniu nakazują przyjąć, że postanowienie takie jest od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Sąd Najwyższy w przywołanej wyżej uchwale podkreśla, że powoływanie się na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Powodowie stanowczo popierali żądanie stwierdzenia nieważności umowy. Warto w związku z tym wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2021 r. (I ACa 173/21, LEX nr 3219695 ), w którym Sąd ten wypowiedział słuszną uwagę, iż skoro obowiązki informacyjne co do pouczenia konsumenta o skutkach nieważności umowy mają chronić konsumenta, a nie bank, to w takim razie konsument mógłby ewentualnie zaskarżyć wyrok uwzględniający powództwo i w podstawach apelacji wskazać, że sąd nie pouczył go o skutkach upadku umowy, a znając te skutki powód - konsument nie zdecydowałby się skorzystać z przysługującej mu ochrony. Dalej Sąd ten wskazał, że realizacja tego obowiązku nie może polegać na wymaganiu od sądu pouczania strony, która swoim zachowaniem daje jednoznaczne świadectwo, że jest zdeterminowana skorzystać z ochrony prawnej i która zapewnia, że liczy się z konsekwencjami upadku umowy. Obowiązek informacyjny wobec konsumenta należy rozumieć w ten sposób, że sądy powinny udzielać konsumentowi w procesie stosownych informacji, jeżeli na podstawie przebiegu postępowania nabrały wątpliwości, czy konsument zdaje sobie sprawę ze skutków przyszłego orzeczenia uwzględniającego jego powództwo. W rozpoznawanej sprawie Sąd Odwoławczy nie miał wątpliwości, iż powodowie korzystający przez cały tok postępowania z fachowej pomocy prawnej manifestowali swoją wolę stwierdzenia nieważności umowy, tym bardziej że na rozprawie w dniu 11 marca 2021 r. zgodnie oświadczyli, że uważają to za najkorzystniejsze rozwiązanie wobec faktu prawie całkowitej spłaty kredytu. Ponadto na rozprawie w dniu 9 grudnia 2021 r. powódka oświadczył, iż już w dacie udzielania pełnomocnictwa procesowego pełnomocnik informowała o możliwych roszczeniach restytucyjnych banku, w tym o zapłatę wynagrodzenia. Tezy o świadomości powodów istnienia roszczeń restytucyjnych banku nie uchyla fakt akcentowany przez skarżącego w piśmie procesowym fakt, że powodowie w sprawie sygn. akt II C 1745/21 Sądu Okręgowego Warszawa Praga w Warszawie oponują żądaniu pozwanego (powoda w tamtej sprawie) i podnoszą zarzut przedawnienia. Jest to bowiem kwestia przyjętej przez powodów w sprawie II C 1745/21 taktyki procesowej i korzystania ze swoich uprawnień procesowych, tym bardziej że w każdym procesie sądowym strona, niezależnie od słuszności swoich żądań co do zasady, musi je także wykazać co do wysokości. Okoliczność, że powodowie są świadomi możliwych w świetle prawa materialnego roszczeń restytucyjnych banku, na co wskazywali w niniejszym postępowaniu, nie oznacza, że obliguje to ich automatycznie do uznawania żądania pozwu w sprawie wytoczonej przez pozwanego, a taki tok rozumowania zdaje się prezentować skarżący. Prawidłowość zastosowania przez Sąd a quo art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. również nie może budzić wątpliwości, argumentów ku temu dostarczają uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. i 7 maja 2021 r. (III CZP 11/20 i III CZP 6/21). Sąd Najwyższy stwierdza (por. zwłaszcza uchwałę z dnia 7 maja 2021 r.,), że na tle art. 410 § 2 k.c. samo spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia. Nie ma również podstaw do przyjęcia, aby przeszkodą do uwzględnienia powództwa miał być przepis art. 411 pkt 1 k.p.c. – z przepisu tego in fine wynika bowiem, że możliwość żądania zwrotu świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej czynności prawnej istnieje – wbrew regule ogólnej – także wtedy, gdy świadczący wiedział o nieważności zobowiązania. Rozwiązanie takie jest wyrazem konsekwencji ustawodawcy i służy wyłączeniu uznawania „okrężną drogą” skutków nieważnych czynności prawnych. Spełniający świadczenie może żądać jego zwrotu, gdy świadczenie spełniane jest w wykonaniu nieważnej czynności prawnej (z zastrzeżeniem jednakże skutków, jakie dla możliwości zwrotu przedmiotu świadczenia niesie za sobą ewentualne orzeczenie przepadku na podstawie art. 412 k.c. ). W tej sytuacji zwrot następuje jednakże bez względu na wiedzę oraz przekonanie solvensa co do obowiązku spełnienia świadczenia. (por. komentarz do art. 411 k.c, J. Gudowski, WKP 2018, M. Fras. M. Habdas,. WKP 2018). Z kolei co do zarzutu naruszenia art. 411 pkt 4 k.c. , to zgodnie z poglądami doktryny i orzecznictwa, przypadki, w których podstawa świadczenia jest nieważna, nie są objęte zakazem unormowania tego przepisu, co pozwala na zwrot kwot nienależnie wpłaconych. Przepis art. 411 pkt 4 k.c. nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, acz niewymagalnych. Nie może zatem stać na przeszkodzie uwzględnieniu condictio indebiti, sine causa czy ob rem; w takich wypadkach podstawa w ogóle nie powstała, więc brak jest roszczenia, które mogłoby jeszcze nie być wymagalne. Spełniający świadczenie może żądać jego zwrotu, gdy świadczenie spełniane jest w wykonaniu nieważnej czynności prawnej (…). W tej sytuacji zwrot następuje jednakże bez względu na wiedzę oraz przekonanie solvensa co do obowiązku spełnienia świadczenia (por. wyrok SN z dnia 31 sierpnia 2021 r., I NSNc 93/20, LEX nr 3220158. M. Fras, M. Habdas, komentarz do art. 411, t.9, WKP 2018, A. Kidyba, komentarz do art. 411 k. c. t. 19, LEX 2014). Jeśli zaś chodzi podniesiony przez skarżącego zarzut skorzystania z prawa zatrzymania, to Sąd Apelacyjny uważa umowę kredytu za umowę wzajemną (por. wyrok SN z dnia 7 marca 2017 r., II CSK 281/16, LEX nr 2294390, uzasadnienie wyroku z dnia 7 kwietnia 2011r., IV CSK 422/10, LEX nr 1129145, por. wyrok SA w Warszawie z dnia 25 listopada 2020 r., VI ACa 779/19, LEX nr 3145135). Zatem skorzystanie z tego rodzaju zarzutu na podstawie art. 496 k.c. i art. 497 k . jest dopuszczalne w odniesieniu do umowy nieważnej kredytu, na co zresztą zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20. Jednakże zdaniem Sądu Apelacyjnego, przesłanką skuteczności prawa zatrzymania jest wymagalność wierzytelności objętej tym zarzutem - wynika to z istoty instytucji prawa zatrzymania (por. komentarz do art. 461 k.c., J. Gudowski WKP 2018, oraz M. Fras i M. Habdas, WKP 2018). W przypadku wierzytelności bez oznaczonego terminu spełnienia świadczenia i niewynikającego z właściwości zobowiązania, a tak jest w przypadku wierzytelności tytułu świadczenia nienależnego – w ten bowiem sposób należy traktować wierzytelność banku wobec kredytobiorcy po stwierdzeniu nieważności umowy - koniecznym jest wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia ( art. 455 k.c. ). Pozwany nie wystosował do powodów takiego wezwania. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, takiej funkcji nie można przypisać oświadczeniu z dnia 6 lipca 2022 r. o skorzystaniu z prawa zatrzymania skierowanemu bezpośrednio do pozwanych (k. 882 i 885); zresztą sam pozwany nie wskazywał, aby taką właśnie rolę miało ono pełnić, zwłaszcza że zarzut zatrzymania został w nim podniesiony warunkowo (na wypadek uznania przez Sąd Apelacyjny nieważności umowy kredytu). Ponadto Sąd Odwoławczy ma na uwadze pogląd Sądu Najwyższego wyrażony na tle skuteczności potrącenia wzajemnych wierzytelności. Mianowicie Sąd Najwyższy wykluczył, aby przedstawienie wierzytelności do potrącenia mogło zawierać w sobie równocześnie element wezwania dłużnika do zapłaty. Przedstawienie wierzytelności do potrącenia bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, nie jest prawnie skuteczne (por. uzasadnienie wyroku z dnia 16 grudnia 2015 r., IV CSK 141/15, LEX nr 1957325). W ocenie Sądu Odwoławczego, ten sam tok rozumowania należy odnieść do oceny skuteczności zarzutu zatrzymania, jako że instytucja ta, podobnie jak potrącenie, znajduje zastosowanie do rozliczeń w sytuacji, w której dwie strony są wobec siebie wierzycielami. Mając na uwadze całokształt powyższych rozważań Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Na oryginale właściwy podpis.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.