Sygn. akt I ACa 1613/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 marca 2014 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: Prezes SA Andrzej Niedużak (spr.) Sędziowie: SSA Ewa Głowacka SSA Anna Guzińska Protokolant: Katarzyna Rzepecka po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2014 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa P. R. przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 9 września 2013 r. sygn. akt I C 192/12
- oddala obie apelacje;
- znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego. UZASADNIENIE P. R. domagała się zasądzenia na jej rzecz od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego kwoty 350.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 2 grudnia 2010 r., ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość oraz zwrotu kosztów procesu. Żądania te powódka wywodziła ze zdarzenia z dnia 1 lutego 2010 r., kiedy to idąc drogą w miejscowości M. , została potrącona przez nieustaloną osobę prowadzącą pojazd mechaniczny. Kwoty 350.000 zł powódka domagała się z tytułu zadośćuczynienia. Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa wskazując, że wypłacone w toku postępowania likwidacyjnego kwoty zaspokajają uzasadnione roszczenia powódki w całości. Strona pozwana wypłaciła P. R. kwotę 42.500 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 12.574,68 zł tytułem odszkodowania przyjmując, że powódka przyczyniła się do powstania szkody w 50%. Sąd Okręgowy w Opolu wyrokiem z dnia 9 września 2013 r. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 202.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 2 grudnia 2010 r., ustalił odpowiedzialność strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku komunikacyjnego, któremu uległa powódka, oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu. Czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd Okręgowy oparł się na dowodach zgromadzonych w toku postępowania karnego przeprowadzonego przez prokuratora oraz w toku postępowania likwidacyjnego. Sąd przeprowadził dowody z opinii biegłych lekarzy z zakresu neurologii, otolaryngologii i opinii biegłej psycholog oraz zeznań świadków. Oceniając zgromadzony materiał dowodowy, Sąd uznał, że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia będzie 350.000 zł. Kwotę tę Sąd pomniejszył o 30% uznając, że w takim stopniu powódka przyczyniła się do powstania szkody oraz o kwotę 42.500 zł wypłaconego już świadczenia. Sąd uwzględnił także żądanie ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość wskazując, iż możliwość pogorszenia stanu zdrowia powódki o dalsze skutki wypadku przewidują w swych opiniach biegli. Sąd podkreślił też zasadność żądania odsetek ustawowych od dnia 2 grudnia 2010 r. w sytuacji, gdy wezwanie strony pozwanej o zapłatę doręczono stronie w dniu 22 lipca 2010 r. Apelacje od wyroku Sądu pierwszej instancji złożyły obie strony. Powódka kwestionowała aby przyczyniła się do powstania szkody, zarzucała błędną wykładnię art. 362 k.c. i wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie na jej rzecz dalszej kwoty 105.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 2 grudnia 2010 r. Strona pozwana zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego do wysokości 130.000 zł zasądzonej kwoty oraz w zakresie przyjętego terminu wymagalności roszczenia i podniosła następujące zarzuty apelacyjne:
- naruszenie prawa procesowego, tj. art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez błędne oddalenie wniosku Strony pozwanej o powołanie opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych na okoliczność ustalenia przebiegu i przyczyn wypadku z dnia 01.02.2010 r., naruszenia przez Powódkę przepisów regulujących ruch drogowy, prawidłowości taktyki poruszania się Powódki, w tym czy Powódka była zobowiązana do ustąpienia z drogi przed nadjeżdżającym pojazdem, czy Powódka była widoczna dla pojazdu, czy przy zachowaniu administracyjnych ograniczeń prędkości w miejscu zdarzenia niezidentyfikowany sprawca miał możliwość podjęcia skutecznych manewrów obronnych, podczas gdy dowód ten dotyczył okoliczności mających dla sprawy istotne znaczenie, a sporna okoliczność nie została dostatecznie jeszcze wyjaśniona,
- naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego: a. w sposób niewszechstronny i nielogiczny polegający na tym, że Sąd nadał zbyt małe znaczenie zachowaniu Powódki, podczas gdy jej postępowanie polegające na poruszaniu się w porze nocnej, przy złych warunkach atmosferycznych, prawą stroną jezdni, pomimo faktu, że w miejscu po którym szła Powódka znajdował się chodnik przeznaczony dla ruchu pieszych i tym samym nieprzestrzeganiu zasad ostrożności, stanowiły istotną przyczynę zaistnienia wypadku, uzasadniającą uznanie, że Powódka przyczyniła się do powstania szkody w stopniu wynoszącym co najmniej 50%, b. w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania i ustalenie, że należne Powódce zadośćuczynienie winno wynosić łącznie 350.000 zł, pomimo, że według opinii powołanych w sprawie biegłych obecnie Powódka jest samodzielna, zmiany stawu kolanowego prawego nie powodują ograniczeń w życiu zawodowym lub towarzyskim, z punktu widzenia ortopedycznego brak jest wskazań do przyjmowania leków, środków medycznych i higienicznych oraz brak wskazań do rehabilitacji. Powódka pomimo uszkodzeń słuchu, również jest w stanie porozumiewać się samodzielnie,
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uwzględnienie przez Sąd przyczynienia się przez Powódkę do wypadku jedynie w 30%, podczas gdy w sprawie zachodzą podstawy do ustalenia, iż Powódka przyczyniła się do powstania szkody w stopniu wynoszącym co najmniej 50%,
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie, iż Sąd na gruncie tego przepisu zobowiązany jest przyznać sumę odpowiednią do zaistniałej szkody, z czym stoi w sprzeczności rozstrzygnięcie Sądu I instancji w niniejszej sprawie, gdyż zasądzona Powódce kwota jest rażąco wygórowana przez co winna podlegać zmianie w toku kontroli instancyjnej,
- naruszenie prawa materialnego art. 481 § 1 k.c. poprzez jego zastosowanie i zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia od dnia 01.12.2010 r. do dnia zapłaty, na ten dzień Strona pozwana miała możliwość wypłaty należnego zadośćuczynienia,
- naruszenie prawa materialnego art. 445 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i pominięcie, iż zasądzenie zadośćuczynienia oraz ustalenie jego wysokości stanowi fakultatywne uprawnienie Sądu i nie jest wymagalne przed datą jego zasądzenia. Wnioski apelacyjne zmierzały do zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w zaskarżonej części lub też uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Na podstawie art. 380 k.p.c. , strona pozwana wniosła o rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny postanowienia Sądu pierwszej instancji oddalającego wniosek dowodowy pozwanego Funduszu o przeprowadzanie dowodu z opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków na okoliczność ustalenia przebiegu zdarzenia i wykazania, że powódka przyczyniła się do powstania szkody w 50%. W odpowiedzi na apelację strony pozwanej, powódka domagała się oddalenia tej apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Złożony w apelacji strony pozwanej wniosek o rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji o oddaleniu wniosku dowodowego jest dopuszczalny, bowiem strona zgłosiła we właściwym czasie zastrzeżenie do protokołu rozprawy w sposób przewidziany w art. 162 k.p.c. Dopuszczalność formalna zgłoszenia wniosku dowodowego nie uchyla obowiązku sądu drugiej instancji oceny tego wniosku pod kątem przydatności dla ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ( art. 227 k.p.c. ). Zdaniem Sądu Apelacyjnego wnioskowana opinia biegłego nie dostarczy informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Katalog dowodów o przebiegu zdarzenia jest ściśle określony i nie ma racjonalnych podstaw aby przypuszczać, że ulegnie poszerzeniu. W takiej sytuacji przebieg zdarzenia wynikający z przygotowanej symulacji pozostanie tylko jedną z hipotez. Jej moc dowodowa nie może być większa niż wiedza wynikająca z faktów ustalonych w sposób pewny i ich oceny wedle kryteriów przewidzianych w art. 233 k.c. Dlatego Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku o uzupełnienie postępowania dowodowego w postępowaniu apelacyjnym., a zarzuty naruszenia art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 k.p.c. uznał za nietrafne. Nie zasługują na akceptację zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. prezentowane w apelacji w łączności z zarzutami naruszenia prawa materialnego, a to art. 362 k.c. i art. 445 § 1 k.c. Analiza treści zarzutów naruszenia wymienionych przepisów prawa materialnego prowadzi do wniosku, że w istocie strona pozwana kwestionuje ocenę dowodów prowadzącą do określenia wysokości należnego powódce zadośćuczynienia pieniężnego oraz wielkości przyczynienia powódki do powstania szkody. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji dokonał właściwych ocen i nie przekroczył granic swobody i uznaniowości wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Należy podzielić pogląd, że poruszanie się prawym pasem drogi jest poważnym naruszeniem zasad obowiązujących pieszego w ruchu drogowym. Ma to szczególne znaczenie w trudnych warunkach atmosferycznych i przy ograniczonej widoczności. Nie można jednak tracić z pola widzenia faktu, że ścisłe przestrzeganie zasad obowiązujących w ruchu drogowym z większą jeszcze intensywnością obowiązuje prowadzącego pojazd mechaniczny. Zasady ostrożności i ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu obligują do takiego sposobu kontynuowania jazdy, aby móc uniknąć przeszkody mogącej się pojawić na drodze. Nie ma równowagi w skali i intensywności naruszenia obowiązujących zasad przez powódkę i przez nieznanego sprawcę wypadku, za którego strona pozwana odpowiada. Po stronie kierującego pojazdem mechanicznym zawinienie i zakres naruszonych obowiązków ostrożnościowych są jednoznacznie większe. Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 481 § 1 k.c. i 445 § 1 k.c. przy ustalaniu daty wymagalności roszczenia. W świetle utrwalonej judykatury nie budzi wątpliwości, że wymagalność świadczenia z tytułu zadośćuczynienia nie jest związana z datą wyrokowania w sprawie o zadośćuczynienie za krzywdę. Drastyczne skutki wypadku, jakiemu uległa powódka były znane już bezpośrednio po zdarzeniu. Podmiot profesjonalny jakim jest strona pozwana z łatwością był w stanie ocenić przybliżony wymiar należnego zadośćuczynienia. Trzeba podkreślić, że powódka zażądała wypłaty należnych jej świadczeń w lipcu 2010 r., to jest około pół roku po zdarzeniu, a odsetki ustawowe zostały zasądzone od 2 grudnia 2010 r., a zatem po upływie ponad czterech miesięcy, który to czas trzeba uznać za wystarczający dla ustalenia odpowiedzialności zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Z przyczyn naprowadzonych powyżej Sąd Apelacyjny uznał apelacje obu stron za bezzasadne oddalając je w całości ( art. 385 k.p.c. ). Wynik postępowania apelacyjnego uzasadnia wzajemne zniesienie kosztów tego postępowania na podstawie art. 100 k.p.c. MR-K