← Polska

Sad powszechny, IV U 483/13

Sygn. akt IV U 483/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 maja 2014 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSR Katarzyna Nawacka Protokolant: st. sekr. sądowy Danuta Zakrzewska po rozpoznaniu w dniu 16 maja 2014 r. w Olsztynie sprawy D. B.

(1)przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. o zasiłek chorobowy na skutek odwołania D. B.
(1)od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. z dnia 10 lipca 2013 r. nr (...) zmienia zaskarżoną decyzję i przyznaje ubezpieczonemu D. B.
(1)prawo do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego za okres od dnia 01 grudnia 2012 r. do dnia 07 stycznia 2013 r. Sygn. akt IV U 483/13 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzją z dnia 10 lipca 2013 roku znak: (...) – na podstawie art. 3, 6 ust. 1 pkt 1 i art. 22 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673) – odmówił D. B.
(1)wypłaty zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego za okres od 01.12.2012r. do 07.01.2013r. W uzasadnieniu decyzji wskazano, iż zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługuje ubezpieczonemu, gdyż z zebranej dokumentacji wynika, że montaż wentylatora o wadze 70 kg na wysokości 6 metrów przez jedną osobę jest niewykonalny. Istnieje potrzeba użycia wózka widłowego oraz pomocy drugiej osoby. Od powyższej decyzji D. B.
(1)wniósł odwołanie do Sądu Rejonowego w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wskazując, iż wnosi o uchylenie tej decyzji i przyznanie mu prawa do zasiłku chorobowego z ubezpieczenia wypadkowego. W uzasadnieniu wskazał, że wypadek z dnia 13.11.2012r. miał miejsce czasie wykonywania przez niego obowiązków pracowniczych, wynikających z zakresu obowiązków zajmowanego stanowiska. Za taki właśnie obowiązek należało uznać wymianę wentylatora komory chłodni. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. w odpowiedzi na odwołanie wskazał, że z akt niniejszej sprawy wynika, że nawet gdyby do wypadku doszło w okolicznościach faktycznych podawanych przez ubezpieczonego, to wypadek byłby wynikiem rażącego niedbalstwa ubezpieczonego, więc na podstawie art. 21 ust. 1 ww. ustawy – zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługiwałby ubezpieczonemu. Zgodnie bowiem z art. 21 ust.1 ustawy z dnia 30.10.2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2002r. Nr 199, poz. 1673) – świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3 , było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Sąd ustalił, co następuje: D. B.
(1)zatrudniony był w (...) sp. z o.o. w O. na stanowisku elektryka do dnia 30.11.2012r. (dowód: bezsporne) W dniu 13.11.2012r. wykonując swoje obowiązki służbowe, pracując na II zmianie, około godziny 16.00 montował wentylator w komorze chłodni. Był to wentylator, który wysunął się z wnęki (komory), znajdującej się ok. 1 metr nad powierzchnią ziemi. W konsekwencji wentylator wisiał na grubym drucie, i należało umieścić go we właściwym miejscu. Awarię wentylatora w dniu zdarzenia zgłosił ubezpieczonemu - mistrz, obsługa komór albo wózkowy. Ubezpieczony był wówczas sam na zmianie, ale w związku z tym, że wentylator ten ważył ok. 40-50 kg i nie był stosunkowo ciężki – ubezpieczony nie wzywał nikogo do pomocy. Zamontował wentylator, który zaczął działać. Podczas podnoszenia wentylatora poczuł ostry ból kręgosłupa. Kolejnego dnia 14.11.2012r. udał się do lekarza, który stwierdził u niego ostry zespół bólowy lędźwiowo-krzyżowy. W okresie od 14.11.2012r. do 07.01.2013r. przebywał na zwolnieniu lekarskim. W dniu 11.12.2012r. lekarz prowadzący skierował go na prześwietlenie kręgosłupa, z którego wynikało, że pogłębiona została lordoza lędźwiowa z niewielką lewostronną skoliozą, niewielkie obniżenie wysokości przestrzeni międzykręgowej L5-S1 oraz podejrzenie niespojenia łuku S1. W dniu 1 marca 2013r. przeszedł badanie rezonansem magnetycznym, w którym stwierdzono – dehydratację krążków międzykręgowych w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, na poziomie L4/L5 tylnej i obustronnie tylko-boczna wypuklina krążka międzykręgowego z niewielkim uciskiem przedniej ściany worka oponowego ze spłyceniem zachyłków bocznych i zwężeniami dolnych odcinków otworów międzykręgowych. W wyniku silnych i uciążliwych bólów kręgosłupa ubezpieczony został w marcu 2013r. skierowany na zabiegi fizjoterapeutyczne. (dowód: zeznania dowołującego k: 51-51v, 53-53v; historia choroby k: 6, 9-18, 31-39) W dniu 14.02.2013r. nie będąc już pracownikiem (...) Sp. z o.o. ubezpieczony zgłosił wypadek. Protokołem nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku – zespół powypadkowy uznał, wypadek za wypadek przy pracy. (dowód: protokół nr (...) k: 7-8) Przed wypadkiem ubezpieczony nie miał problemów zdrowotnych z kręgosłupem. (dowód: zeznania odwołującego k: 51-51v, 53-53v) Biegły neurolog powołany na okoliczność, czy do schorzenia kręgosłupa ubezpieczonego w postaci zespołu bólowego doszło na skutek uprzedniego postępującego procesu chorobowego, czy też przyczyną schorzenia mogły być okoliczności podawane przez ubezpieczonego, które nastąpiły w dniu 13.11.2012r. – wskazał, że w dniu 13.11.2012r. doszło do przeciążenia struktur kręgosłupa, zwłaszcza krążków międzykręgowych, wiązadeł i wtórnego ucisku korzeni nerwów rdzeniowych. To skutkowało wystąpieniem dolegliwości bólowych kręgosłupa i koniecznością wielomiesięcznego leczenia. Zmiany zwyrodnieniowe które najpewniej były obecne – nie dawały objawów klinicznych. I niewątpliwie nadmierny wysiłek – zapoczątkował dolegliwości bólowe, które odwołujący odczuwa. (dowód: opinia k: 68) Sąd zważył, co następuje: Odwołanie D. B.
(1)jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności wskazać wypada, iż organ rentowy nie uznał zdarzenia z dnia 13.11.2012r. za wypadek przy pracy, bowiem w toku postępowania powypadkowego poczynił ustalenia, z których wynikało, że nawet gdyby do wypadku doszło w okolicznościach faktycznych, podawanych przez ubezpieczonego, to wypadek byłby wynikiem rażącego niedbalstwa ubezpieczonego, więc na podstawie art. 21 ust. 1 ww. ustawy – zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługiwałby ubezpieczonemu. W tym stanie rzeczy drobiazgowej analizy wymagał art. 21 ust.1 wskazanej ustawy, który stanowi, iż świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3 było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów, dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Zgodnie z treścią cytowanego przepisu, należało zatem dla stwierdzenia, czy istnieją przesłanki do wyłączenia prawa do świadczenia z tytułu wypadku przy pracy, ustalić w pierwszej kolejności, czy przyczyny wypadku przy pracy leżą wyłącznie po stronie ubezpieczonego. Organ rentowy podnosił bowiem, że montaż wentylatora w komorze chłodniczej nie mógł być wykonywany przez jedną osobę, ponieważ czynność ta była wykonywana na wysokości 6 metrów. W tej sytuacji konieczne jest użycie wózka wysokiego podnoszenia z koszem, co oznacza udział w czynnościach dwóch osób. Poza tym ustalono, że dyrektor nie wydawał skarżącemu polecenia zamontowania przedmiotowego wentylatora. Nie mniej jednak, ustalenia poczynione przez Sąd w toku postępowania sądowego prowadzą do odmiennych wniosków. Po pierwsze jak wynika z zeznań odwołującego, które potwierdził świadek Z. G. – to w dniu wypadku 13.11.2012r. - naprawiał on wentylator, który znajdował na wysokości 1 metra, nie 6 metrów nad powierzchnią. Poza tym - waga tego urządzenia była mniejsza, niż to podnosił organ rentowy. Jak przyznał świadek Z. G. - to wentylatory te mają ok. 70 cm średnicy, i ważą - może z 50 kg 40 kg. Ubezpieczony przyznał zresztą, że usuwał daną usterkę samodzielnie, ponieważ na drugiej zmianie był sam, a poza tym jak podał to pracowali we dwóch, kiedy naprawiali wentylatory, znajdujące się faktycznie 6 metrów nad ziemią. Ten konkretny wentylator był mały – na wysokości 1 metra, co potwierdził również świadek A. P. . Ubezpieczony przyznał ponadto, że „To nie był tak wielki problem, aby wołać innych ludzi. Maszyniści mają swoją robotę. Najczęściej elektrycy sami to wykonują (…)”. Poza tym ubezpieczony wiedział, że w razie problemów w samodzielnym usunięciu usterki może zgłosić przełożonemu potrzebę udzielenie mu pomocy innej osoby. Jak zeznał świadek Z. G. - to jeżeli praca przerastała możliwości fizyczne ubezpieczonego, to mógł zawsze zadzwonić, że nie może dać rady. Wówczas on jako przełożony zadzwoniłby na maszynownię i wydał polecenie pomocy ubezpieczonemu. Potwierdził to sam ubezpieczony który przyznał, że „ jak by nie dawał rady, to wtedy miał dzwonić do szefa (…)”. Oczywistym jest, że gdyby faktycznie ubezpieczony w danym dniu naprawiał wentylator, znajdujący się 6 metrów nad powierzchnią i o wadze 70- kg to powinien te czynności wykonywać używając w tym celu odpowiedniego środka transportu (np. wózka lub taczki) czy też podnosić te urządzenie z drugą osobą, nie miej jednak w dniu zdarzenia ubezpieczony usuwał usterkę w innym urządzeniu tj. mniejszym i lżejszym, znajdującym się zaledwie 1 metr nad powierzchnią. W odniesieniu natomiast do braku polecenia wykonania naprawy przedmiotowego wentylatora, świadek Z. G. przyznał, że praca na drugiej zmianie jest dyżurem, podczas którego pracownik w razie zgłoszenia jakiś niesprawności musi to usunąć, jeśli potrafi. Przyznał też, że na drugiej zmianie są wykonywane drobne rzeczy naprawcze i on jako przełożony - niekoniecznie o tym wie. Wobec powyższych okoliczności nie sposób uznać, że wypadek z dnia 13.11.2012r. był wynikiem rażącego niedbalstwa ubezpieczonego. Poza tym co istotne organ rentowy kwestionował w ogóle uznanie zdarzenia z dnia 13.11.2012r. za wypadek przy pracy, podczas gdy zespół powypadkowy w protokole nr (...) uznał zdarzenie za wypadek przy pracy i nie stwierdził by wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez poszkodowanego pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, jak również wypadek nie był spowodowany przez poszkodowanego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Sąd w pełni podzielił też stanowisko wyrażone w opracowanej opinii przez biegłego neurologa, który wskazał, że w dniu 13.11.2012r. doszło u odwołującego do przeciążenia struktur kręgosłupa, zwłaszcza krążków międzykręgowych, wiązadeł i wtórnego ucisku korzeni nerwów rdzeniowych. To skutkowało wystąpieniem dolegliwości bólowych kręgosłupa i koniecznością wielomiesięcznego leczenia. Zmiany zwyrodnieniowe jak wskazała biegła, które najpewniej były obecne – nie dawały objawów klinicznych, a niewątpliwie nadmierny wysiłek – zapoczątkował dolegliwości bólowe, które odwołujący odczuwa. Opinia ta była jasna, rzeczowa i wyczerpująca oraz potwierdziła, że do zdarzenia doszło w okolicznościach podawanych przez ubezpieczonego. W tej sytuacji, Sąd na podstawie ww. przepisów i art. 477 14 §2 kpc orzekł jak w pkt I – przyznając odwołującemu zasiłek chorobowy z ubezpieczenia wypadkowego za okres od 01 grudnia 2012r. do 07 stycznia 2013r. S SR Katarzyna Nawacka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.