, poprzez błędną wykładnię, a konsekwencji zasądzenie odszkodowania przekraczającego wysokość poniesionej szkody , b. art. 822 § 1 k.c. i art.
, poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie za uzasadnione nadmiernych kosztów najmu pojazdu zastępczego, które mogły być znacznie ograniczone bez żadnego uszczerbku dla poszkodowanego, gdyby zdecydował się skorzystać z oferty pozwanej, c. art. 354 k.c. , art. 362 k.c. , art. 361 § 2 k.c. , art. 805 k.c. oraz art.
w zw. z art. 5 k.c. , poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uzacnienie, że: - nieskorzystanie przez poszkodowanego z oferty pozwanego bez uzasadnionej przyczyny i najem pojazdu zastępczego po stawce dużo wyższej w porównaniu z akceptowana przez ubezpieczyciela, nie stanowi przyczynienia się poszkodowanego do zwiększenia rozmiaru szkody, - zachowanie się poszkodowanego przyczyniające się do powiększenia szkody, takie jak wstrzymanie się z decyzja o podjęciu naprawy do czasu wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, mieszczą się w zakresie normalnych następstw szkody i obciążają pozwanego, -bezzasadne twierdzenie, że napraw powinna zostać rozpoczęta od daty wypłaty odszkodowania, a nie od daty przesłania kosztorysu, podczas gdy w przypadku szkody częściowej nie istnieje zależność miedzy datą wypłaty odszkodowania, a możliwym terminem rozpoczęcia naprawy ; d. art. 361 § 1 k.c. w z art. 826 § 1 k.c. w zw. z art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez błędną wykładnie i nieuwzględnienie przez Sąd I instancji, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynika, a ewentualna szkoda wynikająca z decyzji poszkodowanego bądź warsztatu naprawczego o wstrzymaniu się z naprawą do czasu otrzymania odszkodowania nie stanowi normalnego następstwa i nie powinna obciążać pozwanego. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddaleni powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie jest zasadna. Wbrew zarzutom skarżącego podniesionym apelacji, Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego, znajdujący pełne oparcie w zebranym spawie materiale dowodowym oraz trafnie określił konsekwencje prawne z nich wynikające. Ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd I instancji, Sąd Okręgowy przyjmuje za własne bez konieczności ponownego ich przytaczania. W szczególności, nie znajdują żadnego uzasadnienia zarzuty naruszenie proceder cywilnej tj. art.233 § 1 oraz art. 233§ 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 278 k.p.c. W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji dokonał oceny materiału dowodowego bez przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonej dyspozycją art. 233 k.p.c. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji jest swobodna, lecz na pewno nie dowolna, nie jest sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, czy doświadczenia życiowego. Zdaniem Sądu Okręgowego brak jest także podstaw do kwestionowania wniosków wynikających z przeprowadzonego dowodu z opinii biegłego sądowego. Dokonując ustalenia stanu faktycznego, Sąd I instancji wskazał, że B. P.
, jak równia art. 354 k.c. oraz art. 362 k.c. nie znajduje żadnego uzasadnienia. Nie sposób także zgodzić się ze skarżącym i w tym zakresie, że przed wypłatą przyznanego odszkodowania, poszkodowany miał obowiązek zlecić naprawę uszkodzonego pojazdu. Sąd Okręgowy w pełni podziela pogląd Sądu I instancji w tym zakresie, że wypłata odszkodowania – a nie przekazanie kosztorysu, umożliwiał poszkodowanym przystąpienie do likwidacji szkody. Jak wynika z materiału dowodowego, postępowanie likwidacyjne w odniesieniu do roszczenia o zwrot kosztów naprawy zostało przeprowadzone i zakończone wypłaceniem kwoty 10.356,87 zł w dniu 24 stycznia 2017 r. Poszkodowana już w dniu 25 stycznia 2017 r. przekazała pojazd do warsztatu naprawczego, a przedsiębiorca mógł przystąpić do zamówienia niezbędnych części oraz przystąpić do naprawy. Jedna z części (reflektor) musiała zostać sprowadzona z terytorium W. , co wymagało oczekiwania przez 5-7 dni roboczych. Proces naprawy technologicznej obejmował 2 dni robocze, zaś okres naprawy lakierniczej (w tym sieciowania lakieru) dodatkowo 2 dni robocze. Oznacza to, że proces naprawy – po zgromadzeniu wszystkich części (w tym reflektora) – mógł rozpocząć się najwcześniej w dniu 1 lutego 2017 r. i trwać do dnia 7 lutego 2017 r. (z wyłączeniem dni weekendów od 28 do 29 stycznia 2017 r. oraz od 4 do 5 lutego 2017 r.) . Zatem okres trwania najmu mógł wynosić zasadnie 30 dni, choć biegły – po uwzględnieniu czasu niezbędnego na zamówienie reflektora i ukończenie prac lakierniczych – uznał, że okres ten mógł wynosić do 29 dni. Biegły nie sprecyzował jednak, czy okres ten obejmuje wyłącznie dni robocze, czy też całe tygodnie z uwzględnieniem weekendów. Uwzględniając całokształt okoliczności sprawy, w tym przebieg likwidacji szkody w zakresie kosztów naprawy pojazdu oraz przebieg samej naprawy pojazdu, uznać należało, iż najem pojazdu zastępczego mógł obejmować okres od dnia 9 stycznia do dnia 7 lutego 2017 r. Tym samym, w ocenie Sądu Okręgowego, nie znajdują żadnego uzasadnienia zarzuty naruszenia para materialnego w zakresie art. 361§ 1 k.c. zw. z art. 826 § 1 k.c. w zw. z art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych Mając na wadze powyższe, Sąd Okręgowy oddalił apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. .
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.