← Polska

Sad powszechny, X C 816/24

Sygn. akt X C 816/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 czerwca 2025 r. Sąd Rejonowy w Toruniu X Wydział Cywilny w składzie: Przewodnicząca: Asesor sądowy Anna Bindas-Smoderek Protokola

§ 2k.c.

, w myśl którego, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o jej naprawienie ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zgodnie z art. 2 ustawy nowelizującej, tj. ustawy z 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) przedłużony termin przedawnienia stosuje się do roszczeń odszkodowawczych powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych. W świetle powyższego przepisu wobec tego, ze na dzień 10 sierpnia 2007 r. roszczenia uprawnionych w związku ze śmiercią E. K. w dniu 9 października 1997 r. nie uległy przedawnieniu, termin przedawnienia na podstawie ww. przepisu art.

§ 2k.c.

w związku z art. 2 ustawy nowelizującej, uległ przedłużeniu. Wobec tego zgłoszenie przez uprawnionych roszczeń w 2016 r. co do zasady – w świetle art. 819 § 1 i 4 k.c. z - przerwało bieg terminu przedawnienia i zostało złożone przed terminem przedawnienia wynikającym z art. art.

§ 2k.c. Niewątpliwie w okolicznościach tej sprawy zdarzenie komunikacyjne wywołujące szkodę, spowodowane przez M. K.

(1)stanowiło występek. Niemniej według pozwu działanie pozwanych B. S. i G. S. , polegało jedynie na niedopełnieniu obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, a to działanie nie nosiło znamion ani występku ani zbrodni. W sprawie należało odnotować, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lutego 2003 r., V CKN 1664/00 wyraził stanowisko, że jeżeli kierujący pojazdem mechanicznym spowodował szkodę czynem niedozwolonym - będącym przestępstwem, to roszczenie o naprawieniu szkody ulega przedawnieniu z upływem dziesięciu lat (obecnie dwudziestu), licząc od dnia popełnienia przestępstwa. Ten okres przedawnienia nie dotyczy posiadacza pojazdu mechanicznego ponoszącego z kierowcą odpowiedzialność solidarną, jeżeli odpowiada on za własny, a nie cudzy czyn. W uzasadnieniu wyroku nawiązując do treści uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 1996 r., III CZP 58/96 podkreślił, że oparcie roszczenia zwrotnego Funduszu na podstawie art. 518 § 1 pkt 1 k.c. prowadzi do wniosku, że Fundusz spłacając poszkodowanego nabywa zaspokojoną wierzytelność do wysokości dokonanej zapłaty z takim samym ograniczeniem terminu, jaki - po odliczeniu okresu, który do tego czasu upłynął - pozostawał poszkodowanemu do dochodzenia odszkodowania od sprawcy szkody. Wydłużony termin przedawnienia przewidziany w art. 442 § 2 k.c. (obecnie art.

§ 2k.c.

) znajduje tylko zastosowanie do sprawcy szkody, którego czyn kwalifikuje się jako występek w rozumieniu tego przepisu. Odwołując się do konstrukcji deliktowego roszczenia odszkodowawczego uznać należy, że termin przedawnienia przewidziany w obecnie art.

§ 2k.c.

(poprzednio art. 442 § 2 k.c. ) ma zastosowanie do podmiotu niebędącego sprawcą przestępstwa wtedy, gdy bezpośrednio z przepisu wynika, że jedną z przesłanek jego własnej odpowiedzialności deliktowej jest czyn niedozwolony innej osoby, będący przestępstwem. Tożsamość zdarzenia prawnego, powodującego powstanie szkody, skutkuje wówczas tym, że roszczenia odszkodowawcze wobec sprawcy przestępstwa i osoby odpowiedzialnej deliktowo za cudzy czyn przestępczy przedawniają się w jednym wydłużonym terminie. Takiej tożsamości brak, jeżeli źródłem szkody jest delikt własny pozwanego, niebędący jednocześnie jego przestępstwem (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 lutego 2003 r., V CKN 1664/00; z 18 maja 2004 r., IV CK 340/03,; z 20 maja 2005 r., III CK 661/04). W niniejszej sprawie zachodzi właśnie taka sytuacja, skoro M. K.

(1), kierujący pojazdem, spowodował wypadek, przy czym jego zachowanie należało zakwalifikować jako występek, a odpowiedzialność wynikała z art. 415 k.c. Pozwani B. S. i G. S. byli natomiast posiadaczami pojazdu ich odpowiedzialność wynika z art. 436 § 1 k.c. w związku z art. 435 k.c. Pozwani według powoda mieli dopuścić się przy tym deliktu cywilnego który polegał na tym, że nie posiadali w dacie zdarzenia obowiązującego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ( § 4 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów ). Jednocześnie omówione powyżej ustalenia faktyczne dokonane w sprawie nie dają podstaw do przyjęcia tezy, że pozwani mieliby odpowiadać za cudzy czyn, którego sprawcą był M. K.
(2). Przeciwnie, przy przyjęciu braku posiadania przez nich ubezpieczenia OC ponosili by oni odpowiedzialność za czyn własny. Stosownie przy tym do treści art. 441 § 1 k.c. odpowiedzialność pozwanych i sprawcy zdarzenia jest solidarna. Zobowiązania te podlegają ogólnym regułom określonym w art. 366 i nast. k.c. , modyfikacje zaś zawarte w art. 441 § 2 i 3 k.c. dotyczą roszczeń regresowych. Z tych ogólnych reguł rządzących zobowiązaniami solidarnymi, a w szczególności z art. 368 k.c. wynika, że zobowiązanie może być solidarne, chociażby każdy z dłużników był zobowiązany w sposób odmienny. Ta odmienność może się przejawiać w tym, że odpowiadają oni na różnych podstawach prawnych oraz mogą świadczyć w różnych miejscach lub terminach, zobowiązania jednych są warunkowe lub terminowe, a drugich bezwarunkowe lub bezterminowe, jednym przysługują określone zarzuty wobec wierzyciela, a innym nie itp. Jednym z tych przejawów odmienności mogą być różne okresy przedawnienia roszczenia z art. 442 k.c. W tym stanie rzeczy jeżeli kierujący pojazdem mechanicznym spowodował szkodę czynem niedozwolonym będącym przestępstwem, to roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem dwudziestu lat licząc od dnia popełnienia przestępstwa. Ten okres przedawnienia nie dotyczy jednak posiadacza pojazdu ponoszącego z kierowcą odpowiedzialność solidarną, jeśli nie jest to odpowiedzialność za cudzy czyn. Sumując, Sąd uznał, że roszczenia zgłoszone w 2016 r. przez uprawnionych D. , A. i K. K. zostały zgłoszone po upływie terminu przedawnienia wobec dłużników solidarnych ze sprawcą szkody tj. pozwanymi B. i G. S. . Jednocześnie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny winien spełnić świadczenie wobec tego, że roszczenia przeciwko sprawcy szkody nie uległy wówczas przedawnieniu. Zdaniem Sądu w świetle ww. okoliczności dochodzenie roszczenia w sprawie nie jest również zasadne w świetle art. 5 k.c. Zgodnie z tym przepisem nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Przez zasady współżycia społecznego, o których mowa w art. 5 k.c. , należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania w stosunkach społecznych. Zastosowanie art. 5 k.c. wymaga wszechstronnej oceny całokształtu szczególnych okoliczności rozpatrywanego wypadku w ścisłym powiązaniu z konkretnym stanem faktycznym. Nie można powoływać się ogólnie na nieokreślone zasady współżycia, lecz należy konkretnie wskazać, jaka z przyjętych w społeczeństwie zasad współżycia społecznego doznałaby naruszenia w konkretnej sytuacji Przy ustalaniu ich znaczenia można więc odwoływać się do takich powszechnie używanych i znanych pojęć, jak „zasady słuszności”, „zasady uczciwego obrotu”, „zasady uczciwości” czy „lojalności”. Klauzula generalna musi być jednak wypełniona konkretną treścią, odnoszącą się do okoliczności sprawy rozpoznawanej przez sąd. W ocenie Sądu obecnie dochodzenie przez stronę powodową roszczenie wobec pozwanych nie zasługuje na ochronę prawną w świetle art. 5 k.c. O ile powód w treści pozwu wskazywał, że od 2016 r. dokonywał weryfikacji czy pozwani posiadali ważne ubezpieczenie pojazdu mechanicznego, to niemniej ww. czynności sprowadzały się do kilkunastu zapytań w 2017 r., a następnie w 2020 r. Jednocześnie według akt sprawy pozwani zostali wezwani do zapłaty w 2023 r. po raz pierwszy w toku postępowania likwidacyjnego. W 2021 r. powód kierował bowiem wezwania na nieaktualny adres pozwanych (por. k. 118). Czynności powoda w ustaleniu istnienia umowy ubezpieczenia nie były zatem w żaden sposób zintensyfikowane, a upływ czasu od daty zgłoszenia roszczeń przez uprawnionych w 2016 r. spowodował, że w toku niniejszego procesu, pozwani zostali w istocie pozbawieni możliwości obrony. Takie zachowanie w świetle zasad pewności obrotu, w tym zasad prowadzenia działalności gospodarczej, a także lojalności wobec dłużnika nie może zasługiwać na ochronę prawną. Za zgodne z doświadczeniem życiowym należy bowiem uznać, że pozwani nie przechowywali dokumentacji w związku z zamkniętą działalnością gospodarczą, którą zakończyli w 1999 r. Co istotne powód nie wykazał aby mieli ku temu jakiekolwiek podstawy w związku z przedmiotowym zdarzeniem z października 1997 r., skoro pierwsze wezwania w związku z brakiem przedmiotowego ubezpieczenia otrzymali dopiero w 2023 r. Wobec znacznego upływu czasu w sprawie nie było możliwe przesłuchanie świadków jak chociażby sprawcy zdarzenia – na fakt, czy w dacie zdarzenia posiadał przy sobie przedmiotowy dokument ubezpieczenia. Podobnie w sprawie możliwe było przesłuchanie jedynie poszkodowanego M. W. , który również z uwagi na upływ czasu nie posiadał dokumentów związanych ze szkodą. Warto przy tym wskazać, że stosownie przy tym do treści art. 110 ust. 2 ustawy w uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, Fundusz może odstąpić od dochodzenia zwrotu części lub całości świadczenia albo udzielić ulgi w jego spłacie. Obecna sytuacja materialna i majątkowa pozwanych, którzy są emerytami, utrzymują się z niskich świadczeń, nie mają majątku a jednocześnie posiadają zobowiązania, podlegające egzekucji komorniczej wskazuje, że w istocie zasądzenie niniejszego świadczenia nie prowadziłoby do zaspokojenia roszczeń powoda. W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu roszczenie w sprawie nie zasługiwało na uwzględnienie, o czym orzeczono jak w pkt I wyroku. Oddalenie powództwa w całości, przesądza o tym, że wniosek strony powodowej o ich zasądzenie również podlega oddalenie. W sprawie całości koszty procesu poniosła strona przegrywająca. Jednocześnie w sprawie nie było kosztów które poniosła pozwana i które należałoby na jej rzecz zasądzić albowiem pozwani występowali w sprawie bez profesjonalnego pełnomocnika, a w toku procesu nie ponieśli żadnych wydatków. W tym stanie rzeczy w pkt II wyroku jedynie porządkowo wyrzeczono, że koszty procesu w całości ponosi Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny z siedzibą w W. . Asesor sądowy Anna Bindas-Smoderek

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.