Sygn. akt VGC 792/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 października 2024r. Sąd Rejonowy Toruniu – V Wydział Gospodarczy w składzie: przewodniczący: SSR Maciej J. Naworski protokolant:
§ 1k.p.c.
), a jeżeli potrzeba ich powołania wynikła później, w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym zaistniała ( art.
§ 1k.p.c.
).
- W tym miejscu należy poświęcić uwagę pojęciu dokumentu. Przepis art. 77 3 k.c. stanowi, że dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią. Zgodnie z communis opinio takie znaczenie ma termin dokument także na gruncie ustawy procesowej. Dowód z dokumentu obejmującego tekst znanego autora, przeprowadza się zgodnie z przepisami Oddziału 2, Działu 2, Tytułu VI, Księgi pierwszej, Części pierwszej kodeksu postępowania cywilnego ( art. 243 1 k.p.c. ). Dowód z innych dokumentów, w tym zapisów obrazów i dźwięków, sąd przeprowadza stosując odpowiednio przepisy o dowodzie z oględzin oraz o dowodzie z dokumentów ( art. 308 k.p.c. ). Powołanie dowodu z dokumentu powoduje konieczność złożenia w sądzie jego oryginału; w świetle art. 129 § 1 k.p.c. powinno to nastąpić najpóźniej na rozprawie, a na żądanie przeciwnika, we wcześniejszej dacie. W myśl art. 129 § 2 k.p.c. dopuszczalne jest też po-służenie się odpisem dokumentu poświadczonym za zgodność z oryginałem przez notariusza albo fachowego pełnomocnika strony. T. non datur . Powyższa regulacja, zarówno w świetle argumentum a rubrica jak i zasady lege non distinguente , dotyczy wszystkich dokumentów w rozumieniu art. art. 77 3 k.c. W konsekwencji inne odpisy niż wykonane przez notariusza albo działającego za stronę zawodowego zastępcy procesowego a w tym kserokopie, fotokopie i wszelkie inne możliwe do pomyślenia odwzorowania nie stanowią ani dokumentu, ani jego odpisu i są pozbawione znaczenia dowodowego. Uznanie ich za podstawę ustaleń faktycznych może, na zasadzie skrótu myślowego, stanowić wyłącznie brak zaprzeczenia przez przeciwnika składającej je strony, faktom, które mają wykazać. Wówczas jednak chodzi o okoliczności przyznane ( art. 229 k.p.c. ) albo niezaprzeczone ( art. 230 k.p.c. ). Konieczna jest dodatkowa uwaga dotycząca dokumentów elektronicznych. Dokumenty tego typu funkcjonują w oryginale wyłącznie w środowisku cyfrowym a nadanie im postaci materialnej, w szczególności polegające na wydrukowaniu, pozbawia je elektronicznego charakteru i czyni jedynie kopią. Jej status jest identyczny jak każdej kopii tradycyjnego dokumentu. Przeprowadzenie dowodu z dokumentu elektronicznego wymaga zatem złożenia do akt sprawy nośnika cyfrowego, na którym jest utrwalony dokument, a ewentualnie, poświadczonego za zgodność z oryginałem ( przez notariusza albo pełnomocnika procesowego ) wydruku. Nie podlega przy tym kwestii, że niepoświadczona kopia dokumentu niezależnie od jego charakteru, nie może go zastąpić i nie jest środkiem dowodowym innego typu, któremu poświęcono art. 309 k.p.c. Jest bowiem tylko kopią i z tego względu nie ma mocy dowodowej. Odmienne zapatrywanie nie nadaje się do akceptacji w świetle obowiązującego prawa. Prowadzi bowiem do obejścia przepisów o sposobie przeprowadzania dowodów. Artykuł 309 k.p.c. , co expressis verbis wynika z jego treści, dotyczy „innych środków dowodowych”, a zatem takich, których nie obejmuje hipoteza żadnego ze wcześniejszych przepisów. Kodeks postępowania cywilnego obszernie jednak reguluje kwestię dowodu z dokumentów. Dokumentem, z którego sąd przeprowadza dowód jest zaś oryginał albo odpis wykonany w myśl art. 129 § 2 k.p.c. Inne odpisy nie mają zatem znaczenia i nie stanowią dowodu.
- Trzeba też poświęcić uwagę problemowi formy czynności prawnej z racji doniosłych skutków jakie rodzi. Forma przesądza bowiem o sposobie dowodzenia twierdzeń na temat czynności prawnej. Do zachowania formy pisemnej wystarcza złożenie własnoręcznego podpisu na dokumencie obejmującym treść oświadczenia woli a do zawarcia umowy, wymiana podpisanych dokumentów ( art. 78 § 1 k.c. ); co oczywiste, strony mogą podpisać jeden dokument. Zasadniczym dowodem zawarcia umowy w formie pisemnej jest zatem podpisany przez strony egzemplarz umowy. Z kolei do zachowania formy elektronicznej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym ( art. 78 1 § 1 k.c. ). Nie trzeba przy tym długiego wywodu, aby stwierdzić, że podobnie jak w przypadku formy pisemnej, do zawarcia umowy w formie elektronicznej konieczna jest wymiany między stronami oświadczeń woli w formie elektronicznej. Mechanizm jest identyczny, a różnica sprowadza się do nośnika oświadczeń. Oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej zostaje natomiast złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią ( art. 61 § 2 k.c. ). W tym miejscu wypada zaznaczyć, że zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. prawo bankowe ( tekst j. Dz. U. z 2024r. poz. 1646, powoływanej dalej jako prawo bankowe ) oświadczenia woli związane z dokonywaniem czynności bankowych mogą być składane w postaci elektronicznej a w myśl art. 7 ust. 2 tej ustawy dokumenty związane z czynnościami bankowymi mogą być sporządzane na informatycznych nośnikach danych, jeżeli dokumenty te będą w sposób należyty utworzone, utrwalone, przekazane, przechowywane i zabezpieczone. Nie powinno podlegać dyskusji, że chodzi o formę elektroniczną w rozumieniu art. 78 1 k.c. Pobieżna lektura wymienionych unormowań może wprawdzie nasuwać wniosek, że prawo bankowe stanowi lex specialis w stosunku do wymienionego ostatnio przepisu kodeksu cywilnego , z uwagi na posłużenie się tej ustawie terminem oświadczenie woli w „postaci” elektronicznej, a nie „formy” elektronicznej czynności prawnej, występującego na gruncie kodeksu, jednak nie jest on uzasadniony. Przemawia przeciwko niemu brzmienie art. 7 ust. 3 prawa bankowego , w którym ex-pressis verbis jest mowa o czynności dokonanej „w formie” określonej w ust. 1 tego przepisu, a więc z użyciem nomenklatury kodeksowej. Względy systemowe przesadzają zaś sprawę i to aż z czterech względów. Po pierwsze, prawo bankowe jest elementem cywilnej gałęzi prawa, dla której kluczowym aktem jest kodeks cywilny . On definiuje elementarne pojęcia w tym zwłaszcza czynności prawnej i jej formy. Przepisy pozakodeksowe powinny być zatem interpretowane w zgodzie z jego treścią. Kodeks reguluje natomiast kwestię dokonywania czynności prawnych w postaci elektronicznej. Po drugie, Kodeks nie zastrzega wymogu formy elektronicznej dla dokonania unormowanych w nim czynności prawnych, wobec czego jest jasne, że przepis art. 78 1 k.c. musi obejmować swoją hipotezą czynności prawne przewidziane w innych ustawach. Po trzecie, nie sposób przypisywać nadmiernej roli wyróżnieniu w art. 7 ust. 1 i 2 prawa bankowego składania oświadczeń woli związanych z dokonywaniem czynności bankowych od sporządzania dokumentów związanych z czynnościami bankowymi. Oświadczenie woli złożone elektronicznie wymaga bowiem nośnika w postaci dokumentu elektronicznego. Poza nośnikiem elektronicznym oświadczenie w postaci elektronicznej ( formie elektronicznej ) nie może przecież występować. Przypomnieć przy tym trzeba, że dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią. Po czwarte wreszcie, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 marca 2020r. w sprawie dokumentów związanych z czynnościami bankowymi, sporządzanych na informatycznych nośnikach danych, wydane na podstawie art. 7 ust. 4 prawa bankowego , nie pozos- tawia zaś wątpliwości, że utworzenie i utrwalenie dokumentu związanego z czynnością bankową następuje przez zapisanie w dokumencie elektronicznym danych związanych z czynnością bankową i jego opatrzenie go podpisem elektronicznym; podpis elektroniczny jest zaś kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo innym podpisem elektronicznym jeżeli umowa stron go przewidywała ( § 1, § 2 pkt 1 i § 3 powołanego ro-zporządzenia ). Poprzednio obowiązujące Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 października 2004r. w sprawie sposobu tworzenia, utrwalania, przekazywania, przechowywania i zabezpieczania dokumentów związanych z czynnościami bankowymi, sporządzanych na elektronicznych nośnikach informacji ( Dz. U. Nr 236, poz. 2364 ) wymagało natomiast bezpiecznego podpisu elektronicznego albo innego podpisu elektronicznego zgodnego z umową stron; stan prawny był zatem identyczny. Jest więc jasne, że na gruncie art. 7 ust. 1 prawa bankowego chodzi o wymóg zachowania formy elektronicznej w rozumieniu art. 78 1 k.c. , chyba że umowa stron stanowi inaczej. Z niezrozumiałych względów w piśmiennictwo nie jest jednak zgodne w tym zakresie ( por. opinie zebrane przez (...) Prawo bankowe . Komentarz do przepisów cywilnoprawnych , Warszawa 2020, s. 146 i n. ). Występowanie odmiennych poglądów nie podważa jednak to prawidłowości sformułowanych powyżej wniosków. Konieczna są także dodatkowe uwagi. Prawo bankowego nie wprowadza wymogu zachowania elektronicznej formy czynności bankowych, scil . umowy kredytu, a jedynie ją dopuszcza. Stanowi też w art. 7 ust. 3 , co wydaje się zresztą istotą analizowanej regulacji, że zachowanie formy elektronicznej wyczerpuje wymóg formy pisemnej zastrzeżonej nie tylko dla celów dowodowych ale także ad solemnitatem . Zezwala też stronom umowy na określenie, że akceptują z podanym wyżej skutkiem, inny podpis elektroniczny, niż kwalifikowany. W konsekwencji strony czynności bankowej mogą dokonać jej w każdej formie. Jeżeli jednak wybierają formę elektroniczną i nie wypowiedzą się co do rodzaju wymaganego podpisu, muszą wykorzystać kwalifikowany podpis elektroniczny. Możliwe jest zatem dokonanie czynności bankowej w formie dokumentowej. Do zachowania tej formy czynności prawnej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu, w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie ( art. 77 2 k.c. ); dokumentem, jak już była mowa, jest każdy nośnik informacji umożliwiający ich poznanie ( art. 77 3 k.c. ). Trzeba też pamiętać, że do zawarcia umowy konieczne jest wzajemne złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli. W przypadku formy dokumentowej do zawarcia umowy konieczne jest zatem, podobnie jak w przypadku klasycznej formy pisemnej, przekazanie dokumentów miedzy kontrahentami. Umowa w tej formie zostaje bowiem zawarta dopiero z chwilą, w której tak utrwalone oświadczenia zostaną wymienione między nimi. Oświadczenie woli, którego adresatem jest inna osoba, jest przecież złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią ( art. 61 § 1 k.c. ). Dla porządku wypada stwierdzić, że w formie dokumentowej dochodzą do skutku umowy zawarte za pośrednictwem internetu, w sytuacji, w której strony nie posługują się kwalifikowanym podpisem elektronicznym a nie uzgodniły innego rodzaju podpisu. II. W celu uniknięcia nieporozumień, Sąd zwraca uwagę, że czym innym jest udowodnienie zasadności dochodzonego roszczenia dowodami z dokumentów, czym innym spełnienie wymogów formalnych pozwu w zakresie sprecyzowania żądania. Przepis art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. nakłada na powoda obowiązek jednoznacznego ok-reślenia żądania i przytoczenia okoliczności faktycznych, które je uzasadniają a zatem złożenia oświadczeń co do faktów podlegających weryfikacji albo jako niezaprzeczone, albo z punktu widzenia zaoferowanych dowodów. Jest przy tym jasne, że oświadczenia procesowe muszą być podpisane ( art. 126 § 1 pkt 6 k.p.c. ). Ze względów praktycznych należy dopuścić ujęcie oświadczeń procesowych w załączniku do pisma, zwłaszcza, jeżeli ma obejmować obszerne wyliczenia. Musi mieć być ono jednak podpisane. III.
- W świetle powyższych uwag powództwo podlegało oddaleniu, ponieważ powódka nie wykazała słuszności dochodzonego roszczenia w zasadzie. Nie udowodniła bowiem, że strony łączyła umowa opisana w pozwie. Została bowiem zawarta w formie pisemnej, jednak powódka, z niezrozumiałych zresztą względów, nie złożyła jej ani w oryginale ani nawet w poświadczonym za zgodność z oryginałem odpisie, chociaż pozwana kwestionowała jej legitymację czynną. Powódka posłużyła się kserokopią ( k. 28 – 29 ) i już tylko z tego względu musiała przegrać sprawę. Kserokopia dokumentu w świetle obowiązującego prawa nie ma bowiem żadnej mocy dowodowej. Powódka stwierdził też, że strony dokonywały wielokrotnej zmiany umowy w formie elektronicznej ( k. 262 ). Nie tylko nie złożyła jednak elektronicznego nośnika obejmującego aneksy i podpis pozwanej, lecz nawet poświadczonych za zgodność z oryginałem wydruków ( odpisów ). Do zawarcia umowy w formie elektronicznej konieczne jest zaś złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli w postaci elektronicznej i opatrzenie ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym oraz wprowadzenie ich do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, aby kontrahent mógł zapoznać się z treścią oświadczenia. Z niczego nie wynika natomiast, że pozwana złożyła kwalifikowany podpis elektroniczny pod którymkolwiek z aneksów przysłanych przez powódkę ( k. 42 – 63 ). Powódka nie złożyła też, co jest znamienne, „umowy usług bankowości elektronicznej”, którą miała odszukać ( k. 261 ). Nie wykazała zatem, że strony modyfikowały umowę, którą miały podpisać w 2017r. Nie było też wystarczających dowodów na fakt, że strony zmieniły umowę kredytu w formie dokumentowej. Nie ma bowiem żadnego dowodu, że pozwana składała powó-dce jakiekolwiek oświadczenia woli. Lista (...) i „logów” nie jest podpisana i trudno je w ogóle powiązać z pozwaną ( k. 301 – 310 ); nie ma też danych pozwalających na stwierdzenie, że „ (...) ” to kryptonim pozwanej a numer telefonu „+ (...) ” należy do niej. W rezultacie pozwana miała rację podnosząc zarzut braku dowodu na zaciągnięcie przez nią zobowiązania względem powódki.
- W tej sytuacji zastanawianie się, czy powódka mogła umowę wypowiedzieć i czy to skutecznie uczyniła, nie jest potrzebne. Nie udowodniła bowiem, że umowa została zawarta.
- Na marginesie trzeba odnotować, że powódka nie przeprowadziła dowodu na zasadność roszczenia co do wysokości. Trzeba pamiętać, że dokumenty pochodzące od banków mają w procesie cywilnym walor prywatny i są dowodem na złożenie oświadczenia przez autora ( art. 95 ust. 1a prawa bankowego w związku z art. 245 k.p.c. ). Nie przesądzają natomiast, że opisane w nich zdarzenia miały miejsce. Oświadczenie strony nie jest przecież dowodem na zasadność jej stanowiska niezależnie od tego, czy jest zamieszczone w pozwie, innym piśmie procesowym, czy w dokumencie wytworzonym poza procesem. Co więcej, przepis art. 95 ust. 1 i 1a prawa bankowego określając status dokumentów wytwarzanych przez banki łączą go z oświadczeniami podpisanymi przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banków i opatrzonymi pieczęcią. Z dokumentu sporządzonego w opisany wyżej sposób wynika zaś, że historia rachunku pozwanej kończy się dnia 22 kwietnia 2020r. saldem „0” ( „zero” k. 397; opis rubryk, k. 364 ). Trudno zatem twierdzić, że pozwana jest winna powódce jakiekolwiek sumy, skoro saldo nie jest ujemne. Dokument ten wpłynął zresztą do Sądu ze znacznym opóźnieniem w stosunku do terminu określonego w art.
§ 1k.p.c.
; ma on zaś charakter ustawowy ( art. 164 w zwią-zku z art. 166 § 1 k.p.c. ) a czynność procesowa zdziałana po terminie jest nieskuteczna ( art. 167 k.p.c. ). Ponadto, strony łączyły co najmniej trzy umowy ( rachunku rozliczeniowego, kredytu odnawialnego i bankowości elektronicznej ). Zwraca też uwagę, że w przypadku kredytu odnawialnego każda transakcja rodzi osobne, niezależne, zobowiązanie, do zwrotu kredytu i należności pochodnych. Skoro zaś powódka nie sprecyzowała i nie nazwała konkretnych operacji mających obciążać pozwaną, lecz posłużyła się saldem, pomijając, że wskazującym „zero”, nie może być mowy o dowodzie na wysokość żądania. IV.
- W rezultacie Sąd oddalił powództwo, gdyż actor non probante reus absolvitur .
- Sąd przyznał kuratorowi pozwanej wynagrodzenie minimalnej w stawce wynagrodzeniu fachowego pełnomocnika dodając podatek od towarów i z uwagi na jego status i przeprowadzenie rozprawy ( § 1 ust 2 i 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 marca 2018r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej, Dz. U. poz. 536 ).