oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG; 3) art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 65 k.c. ; 4) art. 358 § 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 25.09.2003 r. w związku z art 3 . ust 3 w zw. z art. 9 prawa dewizowego ; 5) art
w zw. z art. 58 § 1 k.c. Pozwany w odpowiedzi na apelacją wniósł o jej oddalenie i orzeczenie o kosztach postępowania według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje. Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie, skutkując zmianą zaskarżonego orzeczenia i uwzględnieniem żądania głównego pozwu. Przypomnieć na wstępie należy ugruntowaną w judykaturze regułę, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29.10.1998 r., II UKN 282/98). Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia. Służyć to ma także czytelności uzasadnienia i wywodu Sądu odwoławczego. W polskim systemie procesu cywilnego sąd odwoławczy pełni obecnie rolę drugiej instancji merytorycznej. Postępowanie apelacyjne - chociaż jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym - zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że sąd drugiej instancji ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, a zarazem ciąży na nim obowiązek wnikliwego rozpatrzenia przedstawionej w apelacji sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13.04.2000 r., III CKN 812/98; postanowienie Sądu Najwyższego z 4.10.2002 r., III CZP 62/02). Sąd Apelacyjny pominął, w oparciu o art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. , wniosek dowodowy powodów o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny rachunkowości finansowej uznając ten dowód za nieistotny i nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że treść zaświadczeń wystawionych przez pozwany bank jest wystarczająca do określenia wysokości roszczenia powodów w przedmiotowej sprawie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, na podstawie zebranych w sprawie dowodów Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny przyjął podzielił i przyjął za własne, ze zmianami i uzupełnieniami wskazanymi poniżej, jednocześnie jednak Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny prawej skutków zawarcia w umowie klauzul abuzywnych. Rozpoczynając od omówienia ustaleń faktycznych, Sąd Apelacyjny wskazuje, że w jego ocenie umowa zawarta pomiędzy stronami była umową kredytu denominowanego, w którym rzeczywistą walutą kredytu jest PLN, a waluta CHF stanowi tylko walutę waloryzacji, a nie umową kredytu walutowego (jak przyjął Sąd Okręgowy). Sąd Apelacyjny uznał także, wbrew odmiennej ocenie Sądu Okręgowego, że powodowie nie zostali prawidłowo poinformowani o ryzyku kursowym oraz nie zaakceptowali, w sposób świadomy, nieograniczonego ryzyka wzrostu kursu CHF, co zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia. Wyjaśnienia w tym miejscu wymaga, że wprawdzie przepis art. 69 ust. 3 pr. bank. nie zawiera definicji, jednakże doktryna i orzecznictwo posługują się od dawna pojęciami: kredytu indeksowanego, denominowanego i walutowego. W kredycie walutowym sensu stricte wysokość kredytu w umowie jest wyrażona w walucie obcej i wypłacona zostaje także w walucie obcej. Kredyt „denominowany” oznacza kredyt wyrażony w walucie obcej (np. CHF) ale wypłacony (uruchomiony) w PLN. W tym drugim przypadku kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). Z kolei kredyt indeksowany kursem waluty obcej to kredyt wyrażony w walucie polskiej (PLN), przy czym na dzień uruchomienia kredytu kwota kapitału kredytu (lub jej część – transza) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. (zob. więcej, A. Grebieniow, K. Osajda, Kredyty walutowe. Węzłowe zagadnienia. Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Materiały Naukowe , Tom VII, Warszawa 2019, s.14-16 i tam powołane orzecznictwo, zob. także wyroki Sądu Najwyższego z 7.11.2019 r. IV CSK 13/19, z 30.09.2020 r. I CSK 556/18). Zgodnie z ustaleniami faktycznymi Sądu Okręgowego kwota kredytu została wypłacona w PLN po kursie kupna dewiz ustalonym przez Bank. (dowody: zaświadczenie banku z 13.08.2019 r. k. 51v-52, zlecenia wypłaty k. 243-246, potwierdzenia złożenia dyspozycji przelewu k. 248-252) Powodowie spłacali kredyt przeważnie w PLN, sporadycznie należności regulowali w CHF. Od 24.07.2009 r. do 12.08.2019 r. wpłacili na rzecz Banku kwotę: 23.563,51 CHF, zaliczoną na poczet odsetek umownych, 0,41 CHF zaliczone na poczet odsetek karnych oraz 36.090,75 CHF na poczet spłaty kredytu. Wpłaty dokonane w walucie PLN przeliczane były na CHF przy zastosowaniu kursu sprzedaży dewiz, określonego w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) SA dla waluty CHF z dnia wpływu środków. Na dzień 25.03.2021 r. suma kapitału niezapadłego wynosiła 86.684,87 CHF. (dowody: zaświadczenie banku z 13.08.2019 r. k. 46, 47, rozliczenie kredytu w okresie od 24.07.2009 r. do 12.08.2019 r. k. 48-50v, k. 53-55v, wyciąg z rachunku kredytu od 24.07.2009 r. do 25.03.2021 r. k. 254-280) Środki z kredytu przeznaczone zostały na budowę systemem gospodarczym nieruchomości (inwestycja w miejscowości K. , gmina (...) ). Sąd Apelacyjny nie miał wobec powyższego wątpliwości, że umowa zawarta pomiędzy stronami jest kredytem denominowanym w ww. znaczeniu. Przechodząc do omówienia kolejnego elementu ustaleń faktycznych, zdaniem Sądu Apelacyjnego, powodowie nie zostali prawidłowo poinformowani o ryzyku kursowym oraz nie zaakceptowali, w sposób świadomy, nieograniczonego ryzyka wzrostu kursu CHF. Na wstępie warto zauważyć, że zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy błędnie uznał, że klauzule spreadowa, kursowa i walutowa stanowią wyodrębnione samodzielne klauzule, które mogą być oceniane osobno. Wprawdzie w aktualnym orzecznictwie TSUE rozróżnia się abuzywność postanowień dotyczących kryteriów przeliczania waluty krajowej na walutę indeksacji (klauzule kursowe, spreadowe), od klauzul ryzyka walutowego, dotyczących obciążenia konsumenta negatywnymi następstwami deprecjacji waluty krajowej, jako kompensata za korzystniejszą stopę procentową (zob.m.in. wyroki z 22.02.2018 r., C-119/17; z 20.09.2018 r., C - 51/17), jednakże nieprawidłowe jest zupełne wyodrębnienie przez Sąd Okręgowy klauzuli ryzyka walutowego od klauzuli spreadowej i dokonanie ich odrębnej oceny. Klauzule te - w ramach przyjętego w umowie mechanizmu denominacji są ze sobą ściśle powiązane, co ma istotne znaczenie z perspektywy oceny, czy określają one główne świadczenia stron, czy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a także w płaszczyźnie możliwości utrzymania umowy w mocy, wobec stwierdzenia abuzywności przynajmniej jednej z tych klauzul. Podział klauzul w sposób, w jaki przyjął Sąd Okręgowy, jest zatem - na gruncie umowy łączącej strony - zabiegiem sztucznym. Klauzula ryzyka walutowego nie może bowiem funkcjonować bez klauzuli kursowej określającej przeliczenie zobowiązań stron celem ustalenia wysokości ich świadczenia. Z kolei klauzula spreadowa nie ma racji bytu w umowie, w której nie zastosowano mechanizmu indeksacji i wynikającej z niego narażenia konsumenta na ryzyko kursowe (klauzula ryzyka kursowego) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20.02.2023 r. II CSKP 809/22). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie można stwierdzić, aby w sprawie doszło do wystarczającego zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, a w rezultacie, aby powodowie zawierając przedmiotową dla sprawy umowę mieli pełną i rzeczywistą świadomość w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której waloryzowany jest kredyt, w tym aby mogli należycie i prawidłowo zrozumieć i ocenić skalę obciążającego ich ryzyka wiążącego się z ewentualnym wzrostem kursu CHF w całym okresie związania stron przedmiotową umową. Podstawy do przeciwnej oceny nie mogły stanowić ani treść oświadczeń podpisanych przez powodów ani zapisy samej umowy kredytowej. Zapisy te niewątpliwe stanowiły powielenie wzorców stosowanych przez pozwanego, od którego podpisania uzależnione pozostawało udzielenie kredytu, a na których treść powodowie nie mieli właściwie wpływu. Treść tych dokumentów w zakresie pouczenia kredytobiorców co do ryzyka kursowego, pozostawała przy tym na tyle ogólna, że w istocie można było w ich oparciu ustalić jedynie, że formalnie powodowie zostali pouczeni o ryzykach związanych z kredytem denominowanym do CHF, nie wynika z nich jednak, aby pouczenie to zawierało wszelkie odpowiednie i wystarczające treści, w tym co do nieograniczonego ryzyka kursowego. Żadne z zapisów tej umowy a w szczególności klauzule denominacyjne nie były także indywidualnie negocjowane z powodami. Jak trafnie zwróciła uwagę prof. Ewa Łętowska (por. Nieuczciwe klauzule w prawie umów konsumenckich, Warszawa 2005, s. 3), to, że coś znalazło się w umowie, nie oznacza jeszcze, że faktycznie chciały tego obie strony. Powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie, że wyrażona przez konsumenta zgoda nie usuwa niedozwolonego charakteru danego zapisu umownego. Przepis art.
został wprowadzony przez ustawodawcę właśnie celem ingerencji w sytuacje, w których obydwie strony umowy wyraziły zgodę na inkorporowanie do jej treści klauzuli abuzywnej, godzącej w interesy słabszej strony transakcji. W tym kontekście, w przypadku umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami, znaczącego ograniczenia doznaje zasada swobody umów. Oczywistym jest także, iż sama możliwość zapoznania się z postanowieniami umownymi przed zawarciem umowy (trudno byłoby wszak konsumentowi złożyć podpis pod umową, czy też oświadczeniem, gdyby ich wcześniej konsumentowi nie przedłożono) nie oznacza jeszcze, że miał on jakiś realny wpływ na jej treść. W niniejszej sprawie pozwany skorzystał przy zawarciu umowy z wzorca umowy. Pozwany określił treść umowy jednostronnie i z czasowym wyprzedzeniem. Klauzule waloryzacyjne w umowie powodów pochodzą bezpośrednio z wzorca umowy, nie są zindywidualizowane i stanowią powszechnie stosowane przez pozwanego zapisy w umowach podobnych. Istotny jest w tym kontekście pogląd TSUE zawarty w postanowieniu z 10.06.2021 C-198/20 zgodnie, z którym: „ochrona przewidziana w Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz.UE L z 1993 r., Nr 95, s. 29) przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Podobnie już uprzednio w wyroku z 3.09.2015 r., C-110/14, TSUE orzekł, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (podobnie wyrok TSUE oraz z 21.03.2019 r. C-590/17). Oznacza to tyle, że nawet przyjęcie, że stan wiedzy konkretnego konsumenta jest wyższy z jakichkolwiek przyczyn (np. ze względu na wyższe wykształcenie kierunkowe), nie miałoby istotnego znaczenia dla oceny abuzywności zawartych w umowie klauzul abuzywnych. Podkreślenia wymaga, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Jest to tym bardziej istotne, że w latach 2007 – 2008, co jest powszechnie wiadomym, kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie, a CHF był uważany za stabilną walutę. Potwierdza to też powszechność zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub denominowanych do walut obcych w tamtym czasie. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby tak powszechne. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało pełnej informacji o nieograniczonym ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty. Nie może bowiem zostać uznane za wystarczające odebranie od powodów oświadczeń, o standardowej treści, że są świadomi ponoszenia ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić poprzez m.in. wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3.02.2022 r. (II CSKP 415/22) przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Trzeba też zauważyć, że w zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z 21.09.2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27.11.2019 r., II CSK 483/18). Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynika by obowiązek informacyjny został przez bank wykonany w sposób ponadstandardowy (biorąc po uwagę doświadczenie Sądu Apelacyjnego w innych tego typu sprawach, licznie toczących się obecnie przez Sądem Apelacyjnym), dający konsumentom rozeznanie co do istoty zawartej transakcji. Faktem jest, że powodowie - osoby dorosłe i w pełni świadome – mogliby wyrazić zgodę na wynikające z umowy ryzyko związane ze zmiennością kursów walut, jednakże ich decyzja musiałaby zostać poprzedzona udzieleniem pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiąże się ryzyko kursowe. W tym miejscu Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że w wyroku TSUE z 10.06.2021 r. w sprawach połączonych od C-776/19 do C-782/19, pkt 67 i 78 TSUE zauważył, że instytucje finansowe „powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę i wzrost zagranicznej stopy procentowej” (pkt 69-70). Trybunał zaznaczając, że „kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy” (pkt 71), uściślił, że „symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej” (pkt 73). Trybunał wskazał także, że „nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak, że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej” (pkt 74). Ciążący na banku obowiązek informacyjny ma kompensować asymetryczność informacyjną konsumenta. Zrozumienie mechanizmu indeksacji dla przeciętnego odbiorcy było bowiem zbyt trudne, co potwierdza obecny stan wiedzy. Kluczową kwestią obciążającą pozwanego jest więc brak dostatecznej informacji o ryzyku kursowym związanym z kredytem. Frank szwajcarski nie był nigdy walutą, z którą Polacy mieli w przeszłości najczęściej do czynienia w związku z koniecznością dokonania wymiany waluty, jak to było np. w przypadku dolara amerykańskiego. Informacje o stabilności waluty Szwajcarii (bogatego państwa), tradycyjnie kojarzonego z bezpiecznym i stabilnym systemem bankowym, mogły okazać się przekonujące. Dodatkowo informacja o tym, że kurs CHF jest sztucznie utrzymywany przez Szwajcarski Bank Narodowy nie należała do powszechnie wiadomych. Skuteczna kompensata tego deficytu informacyjnego winna być przez bank osiągana poprzez udzielanie klientom tych samych informacji, które bank posiadał oceniając własne ryzyko walutowe związane z kredytami indeksowanymi. Wahania kursów dla banków mogły dotyczyć tylko skali zysku, ale nie straty. Gdyby pozwany bank przedstawił powodom symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent, przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, trudno uznać, aby rozsądnie oceniający sytuację konsument wyraził zgodę na zaciągnięcie takiego zobowiązania. Gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego – a takich okoliczności w przedmiotowej sprawie nie wykazano. Gdyby pozwany bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorców, będących osobami fizycznymi o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 23.06.2021 r., V ACa 573/20). Warto zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie nastąpił ogromny progres stanu wiedzy wszystkich: kredytobiorców, pracowników banków, prawników zajmujących się tematem kredytów tzw. frankowych w zakresie zagadnień z tymi kredytami związanych. Zmieniło się postrzeganie wspomnianych kredytów w szczególności po tzw. czarnym czwartku (15.01.2015 r.) kiedy to frank szwajcarski względem innych walut nagle silnie się umocnił (od kilku do kilkudziesięciu procent). Nagła zmiana kursów wymiany została wywołana przez decyzję Szwajcarskiego Banku Narodowego, który ogłosił porzucenie polityki obrony minimalnego kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego. Reakcja rynku była natychmiastowa, tym bardziej, że decyzja była zaskoczeniem dla analityków i uczestników rynków finansowych. Z perspektywy lat wiadomo, że decyzja ta doprowadziła do paniki na rynkach co spowodowało z kolei nagłą zmianę kursów poszczególnych par walutowych. Jednakże okoliczność ta nie była do przewidzenia w roku, w którym strony przedmiotowego sporu podpisywały umowę. Właśnie w tym historycznym kontekście widać jak istotne były informacje dotyczące ryzyka kursowego, gdyż o ile nie sposób winić pozwanego za zaistniałą sytuację, łatwo można dostrzec, że całe ryzyko tej sytuacji przerzucone zostało na kredytobiorców. Powodowie nie zostali także poinformowani o przerzuceniu na nich całego ryzyka zmiany kursu waluty. Nie powiadomiono ich więc o rzeczywistych kosztach umowy. Powodowie nie są specjalistami w branży, przewaga profesjonalnego podmiotu, jakim jest bank nie została w tych kwestiach w jakikolwiek sposób zredukowana. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany bank proponując powodom umowę kredytu indeksowanego do CHF winien jako profesjonalista wyjaśnić, czym różnią się tego typu umowy od zwykłych kredytów złotówkowych. Bank powinien mieć na uwadze, że to właśnie na podstawie informacji udzielonej przez bank, konsumenci podejmą decyzję o związaniu się danym typem umowy. Obowiązkiem banku było przedstawienie istoty proponowanej umowy w sposób pełny, tak aby kredytobiorcy nie musieli weryfikować rzetelności informacji banku w innych źródłach. Nie można pomijać także kwestii, że okres, w którym strony zawierały umowę, to czas „boomu kredytowego”, nie tylko popularności, ale też dostępności tego rodzaju kredytu. Powszechność korzystania z określonego rodzaju usług mogła osłabiać czujność konsumentów, którzy zakładali (jak się okazało z perspektywy czasu - błędnie), że skoro wszyscy zawierają tego rodzaju umowy, to muszą one być korzystne. Reasumując ten wątek, Sąd Apelacyjny uznał, że powodowie nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym wynikającym z zawartej umowy i nie zgodzili się świadomie na ponoszenie pełnego ryzyka związanego z umową. Sąd Apelacyjny, podziela pogląd Sądu Okręgowego, że klauzule (waloryzacyjne) kwestionowane w przedmiotowej sprawie są abuzywne (w rozumieniu art.
). Każde z zakwestionowanych postanowień umownych, które nie były indywidualnie negocjowane z powodami (pochodziły bowiem z wzoru umowy), przyznaje pozwanemu bankowi prawo swobodnego, jednostronnego wpływania na wysokość świadczenia powodów. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał także, że spread walutowy zawarty w wiążącej strony umowie został określony niejednoznacznie i choć określono go w procentach, to zaznaczono, że może on ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia banku. Tym samym po stronie banku powstała wyłączna kompetencja do kształtowania powyższych wskaźników. Zastosowanie takiej konstrukcji zdaniem Sądu I Instancji stanowi naruszenie zasady równości stron umowy i świadczy o wykorzystaniu pozycji dominującej przez bank. Rodzi bowiem uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że ww. postanowienia umowne odnoszące się do samego mechanizmu denominacji i ustalania przez bank kursów walut obcych rażąco naruszają interesy konsumenta. Sąd Okręgowy uznał jednak, że skutkiem powyższej oceny zapisów umownych odnoszących się do przeliczania wartości zobowiązań obu stron wynikających z umowy kredytu za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.
, gdyż przepis ten przewiduje też w § 2, że umowa w pozostałym zakresie obowiązuje nadal. Zdaniem Sądu Okręgowego, okoliczności przedstawione w sprawie nie uzasadniały żądania powodów w postaci stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu. W sytuacji stwierdzenia abuzywności zapisów umowy dotyczących ww. kwestii, w umowie powstaje luka wynikająca z konieczności eliminacji niedozwolonych postanowień. W ocenie Sądu Okręgowego może być ona wypełniona przy zastosowaniu przepisu dyspozytywnego z art. 358 § 2 k.c. , który obowiązywał już w dacie zawarcia kwestionowanej obecnie umowy. Stanowisko wyrażone w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia zdaje się jednak pomijać ewolucję, jaką na gruncie wykładni dyrektywy 93/13 przeszło orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, kształtowane orzecznictwem TSUE. Sąd Apelacyjny przedstawi - w sposób zwięzły - własne stanowisko na tle utrwalonej linii orzecznictwa, przy uwzględnieniu jego głównego trendu, wykluczającego zarówno zastępowanie treści umów kredytowych powiązanych z walutą obcą nieprzyjętymi w niej zapisami, jak i ich uzupełnianie średnim kursem NBP (przy zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. ) – w oparciu, o które Sąd Okręgowy orzekł w przedmiotowej sprawie. Nie ulega też wątpliwości, że podstawą oceny związania stron umową kredytową jest przepis art.
Przepis ten wskazuje na brak związania konsumenta abuzywnymi postanowieniami umowny. Ustawodawca nie określił jednak skutków braku związania stron umową w przypadku zawarcia w niej klauzul niedozwolonych. Nie ulega przy tym wątpliwości, że regulacja z art.
k.c. jest odrębną od regulacji z art. 58 § 1 i 2 k.c. Jak już wskazano powyżej Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, iż klauzula ryzyka walutowego oraz klauzula kursowa stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny/denominacyjny (waloryzacyjny). Klauzule takie znajdowały się w umowie wiążącej strony. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ze względu na ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego, innymi słowy, wystarczy, że jedna z tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Dodatkowo to, że klauzule dotyczące mechanizmu denominacyjnego określają główne świadczenia umowy kredytu w rozumieniu art. 385
-385 3 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r. V CSK 382/18). Przy czym Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że TSUE wypowiedział się w uzasadnieniu wyroku z 10.06.2021 r., w zakresie oceny zawartego w umowie warunku (na co powoływał się pozwany w odpowiedzi na pozew, k. 638), zgodnie z którym kredytobiorca może spłacać kredyt bezpośrednio w walucie, wskazując, że istnienie w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej innego warunku pozwalającego kredytobiorcy na skorzystanie z opcji przeliczeniowej na uprzednio ustaloną kwotę nie może oznaczać, że warunki dotyczące ryzyka kursowego nabierają z tego powodu charakteru akcesoryjnego (wyrok TSUE w sprawach połączonych od C-776/19 do C-782/19 z 10.06.2019 r.). W ocenie Sądu Apelacyjnego przy ocenie ważności umowy kredytowej nie zachodzi potrzeba odwoływania się do sankcji nieważności bezwzględnej, o jakiej mowa w art. 58 k.c. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z 28.04.2022 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 40/22 o treści: sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.
k.c. W przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy (zob.m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r., III CZP 6/21 oraz wyrok Sądu Najwyższego z 24.10.2018 r., II CSK 632/17). Umowa będzie dotknięta nieważnością, gdy bez abuzywnych postanowień jej obowiązywanie nie jest możliwe w świetle prawa krajowego i nie zaszły przesłanki umożliwiające zastosowanie regulacji zastępczej, a konsument postanowień abuzywnych nie potwierdził, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną (zob.m.in. ww. uchwała Sądu Najwyższego z 7.
Natomiast w punkcie I. ust. 2 wyroku, Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powodów dochodzone w niniejszej sprawie kwoty na postawie art. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. mając na uwadze, że wysokość dokonanych przez powodów wpłat została wykazana wydanym przez pozwanego zaświadczeniem. W tej materii należy przytoczyć uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16.02.2021 r., sygn. akt III CZP 11/20, w której Sąd ten uznał, iż stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłaca kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego, niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Także wyroku z 11.12.2019 r. w sprawie V CSK 382/18 Sąd Najwyższy uznał, że świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego co do zasady podlega zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Ponadto w uchwale z 7.05.2021 r., w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy ( art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. ). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Powyższe stanowisko Sądu Najwyższego Sąd Apelacyjny podziela w całości, bez konieczności powtarzania zawartej w ww. orzeczeniach argumentacji co ma na celu zwięzłość uzasadnienia. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kwot (od dnia następnego po dacie doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej tj. 23.03.2021 r.) orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Odsetki te zasądzono od dnia następnego po dacie doręczenia pozwanemu odpisu pozwu wobec braku w aktach sprawy dowodu doręczenia pozwanemu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej ani rozstrzygnięcia Sądu w tej sprawie. Sąd Apelacyjny wziął także pod uwagę, że dołączony do pozwu protokół posiedzenia Sądu z 5.12.2019 r. nie zawiera ani podpisów, ani dokonanego przez pełnomocnika procesowego potwierdzenia za zgodność z oryginałem, co zdaniem Sądu Apelacyjnego nie pozwalało na uznanie za wykazanego faktu skutecznego wezwania pozwanego do zapłaty przed datą doręczenia pozwu a tym samym skutkowało oddaleniem roszczenia o odsetki w ww. zakresie. Z uwagi na powyższe, biorąc pod uwagę wynik procesu, Sąd Apelacyjny w punkcie II wyroku zmienił również pkt 2 (drugi) zaskarżonego wyroku zasądzając od pozwanego na rzecz powodów kwotę 11.817,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami od tej kwoty od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. , art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. na korzyść powodów. Wysokość tych kosztów, obejmuje koszty zastępstwa procesowego w stawce minimalnej za postępowanie apelacyjne, określono w oparciu § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSA Artur Lesiak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.