, a w konsekwencji nie wiąże powodów z mocy prawa. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
w razie uznania postanowienia umownego za abuzywne umowa wiąże konsumenta w pozostałym zakresie Stosownie do § 3 tego przepisu, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Status stron umowy deweloperskiej nie budził wątpliwości. Powodowie zawarli tę umowę jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. , zaś pozwany działał jako przedsiębiorca. Kwestionowane postanowienie zostało zawarte we wzorcu umowy sporządzonym przez pozwanego i nie stanowiło przedmiotu indywidualnych uzgodnień z powodami. Powodowie wyrazili wprawdzie zgodę na § 5 ust. 2 umowy deweloperskiej w brzmieniu proponowanym przez pozwanego, jednak – jak ustalono - gdyby nie wyrazili zgody na wszystkie postanowienia umowy deweloperskiej, do jej zawarcia w ogóle by nie doszło. Powód zeznał, że poza ceną nie było możliwości negocjacji zapisów umowy. Pozwany – powołując się na to, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie – powinien wykazać, że konsumenci mieli rzeczywisty wpływ na jego treść. Z rzeczywistym wpływem nie jest równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia (tak trafnie Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, Legalis nr 1882640). Również sama teoretyczna możliwość zgłoszenia uwag do projektu umowy nie może być uznana za wystarczającą. W ocenie Sądu rzeczywisty wpływ powodów na treść umowy nie został wykazany. W ocenie Sądu kwestionowane postanowienie umowne dotyczyło głównego świadczenia stron w rozumieniu art.
2 k.c. W świetle art. 535 § 1 in fine k.c. regulującego umowę sprzedaży podstawowym obowiązkiem kupującego jest zapłata ceny w zamian za przeniesienie własności do rzeczy przez sprzedawcę. Umowa sprzedaży jest umową odpłatną, więc zapłata ceny stanowi świadczenie wzajemne strony kontraktu, będące jednocześnie elementem przedmiotowo istotnym umowy nazwanej. Brak zastrzeżenia zapłaty ceny uniemożliwiałby zakwalifikowanie umowy jako umowy sprzedaży. Przepis art. 536 § 1 k.c. stanowi, że cenę można określić przez wskazanie podstaw do jej ustalenia – i to także wówczas gdy w umowie została ona wyrażona jednocześnie określoną kwotą. Cena sprzedaży lokalu powodów została wymieniona w § 1 ust. 16 lit. (a) umowy deweloperskiej zarówno jako globalna kwota brutto, jak też jako cena za 1 m 2 lokalu. W umowie tej została ponadto podana projektowana powierzchnia użytkowa lokalu ( § 1 ust. 14 ), przy czym w jej § 4 ust. 7 wskazano, że ostatecznie zostanie ona ustalona w obmiarze powykonawczym. Sposób jej liczenia, który został wskazany w § 5 ust. 2 umowy, niewątpliwie odnosi się zatem do jednego z dwóch elementów składowych koniecznych do ustalenia ceny w sposób wynikowy. Mimo że kwestionowane postanowienie umowne dotyczyło głównego świadczenia stron, jego ocena pod kątem abuzywności była możliwa z uwagi na jego sformułowanie w sposób niejednoznaczny. Sąd podzielił stanowisko powodów, że postanowienie to jawi się jako wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony odwołuje się ono do sposobu obliczenia powierzchni użytkowej lokalu na podstawie normy PN-ISO 9836 oraz w nawiązaniu do ówcześnie obowiązującego rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, a z drugiej wskazuje – niezgodnie z powyższą normą i rozporządzeniem - że do powierzchni tej wlicza się m. in. powierzchnie zajęte przez ścianki działowe niebędące elementem konstrukcji i niezawierające szachtów instalacyjnych. W tym miejscu wskazać należy, że zagadnienie, czy powierzchnia znajdująca się pod wewnętrznymi ścianami działowymi spełnia kryteria niezbędne, aby zaliczyć ją do powierzchni użytkowej, było przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie w sprawie o sygn. akt IV Ca 1735/
, zaś wobec brzmienia § 2 powołanego przepisu strony pozostają związane umową w pozostałym zakresie. Wbrew stanowisku pozwanego, wyeliminowanie spornej klauzuli z umowy nie będzie skutkować brakiem możliwości ustalenia mechanizmu pomiaru powierzchni użytkowej lokalu, co miałoby prowadzić do niemożności ustalenia wysokości należnej mu ceny. Artykuł 22 ust. 1 pkt 14 obowiązującej w dacie zawarcia przez strony umowy deweloperskiej ustawy z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nakazywał wskazanie w umowie deweloperskiej sposobu pomiaru powierzchni lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, brak tego elementu nie powoduje jednak bezwzględnej nieważności umowy, a jedynie rodzi po stronie nabywcy uprawnienie do odstąpienia od niej na zasadach określonych w art. 29 ust. 1 pkt 1i ust. 2 powołanej ustawy. Sposób pomiaru powierzchni użytkowej lokalu pozostaje jednak możliwy do określenia, wynika bowiem z powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Powyższe zapatrywanie jest zgodne ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 14 marca 2019 r., C-118/17, podkreślił że przepis art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. (Tylko) jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z 3 października 2019 r., C-260/18, przyjęto że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Podkreślił, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, iż zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Wykluczył ponadto, aby sąd krajowy mógł wypełnić luki w umowie, spowodowane usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyraził stanowczy pogląd, że nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych. Taka sytuacja nie zaistniała jednak w rozpoznawanym przypadku. Wobec wyeliminowania stosownego postanowienia z umowy (w całości, a nie tylko w części zaczynającej się słowami „a zatem”, jak błędnie wywodzi pozwany) w jego miejsce weszły bowiem regulacje rozporządzenia z 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, co spełnia postulat przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia nieuczciwego warunku umownego. Również analizując omawianą kwestię na gruncie prawa polskiego, należy stwierdzić, że sankcja bezskuteczności względnej z art. 385
nie eliminuje zawarcie przez strony bez zastrzeżeń umowy przeniesienia własności lokalu o powierzchni użytkowej obejmującej powierzchnię zajętą przez ściany działowe. Nie sposób przyjąć, że powodowie - zawierając tę umowę - potwierdzili swoją świadomość, że całość ceny sprzedaży była należna pozwanemu. W utrwalonym orzecznictwie wyjaśniono już, że tylko świadomy i wyraźny oraz wyrażony w sposób wolny sprzeciw konsumenta może wyłączyć bezskuteczność niedozwolonego postanowienia, tym samym przywracając mu moc obowiązującą ze skutkiem wstecznym (por. uchwały Sądu Najwyższego: z 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17, OSNC 2019, nr 3, poz. 26, str. 39; z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021 nr 9, poz. 56, str. 1; wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018 nr 7 - 8, poz. 79, str. 105). Powodowie takiego sprzeciwu nie wyrazili. W związku z powyższym należało przyjąć, że świadczenie powodów odpowiadające różnicy pomiędzy ceną obliczoną według przyjętej przez pozwanego powierzchni użytkowej lokalu i ceną obliczoną według powierzchni ustalonej zgodnie z Polską Normą PN-ISO 9836: 1997 miało charakter nienależny. Zostało bowiem spełnione w wykonaniu czynności prawnej, która okazała się w tej części nieważna ( art. 410 § 2 k.c. in fine). Z mocy art. 410 § 1 k.c. sytuacja taka stanowi szczególny przypadek bezpodstawnego wzbogacenia, gdzie uzyskanie korzyści następuje przez zachowanie zubożonego mające charakter świadczenia. Tym samym pozwany w myśl art. 405 k.c. jest zobowiązany zwrócić pozwanym wspomnianą wyżej różnicę w cenie wynoszącą 25 655,76 zł (2,85 m 2 x 9 002,02 zł). W § 4 ust. 7 umowy deweloperskiej pozwany zobowiązał się zwrócić powodom ewentualną różnicę pomiędzy uiszczoną ceną sprzedaży a kwotą wynikającą z przeliczenia poszczególnych składników cenotwórczych w oparciu o obmiar powykonawczy, w terminie 14 dni od poinformowania powodów o wynikach pomiarów. Powodowie uzyskali dostęp do rozliczenia zawierającego informację o wynikach pomiarów 8 marca 2021 r. Od 23 marca 2021 r. pozwany pozostawał zatem w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. Od tego dnia zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie w myśl art. 481 § 1 i 2 k.c. (punkt I sentencji wyroku). O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. , obciążając nimi pozwanego w całości jako przegrywającego sprawę. Koszty poniesione przez powodów objęły opłatę sądową od pozwu w kwocie 1 283 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3 600 zł, ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od zasądzonych kosztów procesu przyznano odsetki ustawowe za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (punkt II sentencji wyroku). Sąd nie znalazł podstaw do przyznania powodom kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 5 110,86 zł, zgodnie ze spisem kosztów przedłożonym na rozprawie (k. 468). Powodowie wnieśli o zasądzenie kwoty 1 510,86 zł (ponad kwotę 3 600 zł wynikającą z ww. rozporządzenia), wskazując, że jest to 15% kwoty głównej dochodzonego roszczenia wraz z odsetkami. Jak wynika z § 4 ust. 1 lit. c) umowy łączącej powodów i ich pełnomocnika (k. 469-471), powodowie zobowiązali się do uiszczenia wynagrodzenia uzależnionego od wyniku sprawy w wysokości 15% kwoty głównej wraz z odsetkami, przy czym kwota ta ma być płatna pod warunkiem wygrania sprawy oraz wyegzekwowania od przeciwnika należności zasądzonych wyrokiem sądu lub dobrowolnej zapłaty przez przeciwnika, w terminie 7 dni od wpływu środków z tego tytułu na rachunek bankowy klienta. Zdaniem Sądu, brak jest podstaw do obciążania pozwanego tą kwotą. Po pierwsze, ten zapis umowny ma moc obowiązującą tylko między stronami umowy (powodami i ich pełnomocnikiem). Po drugie, nie zostały spełnione warunki wymagalności tego wynagrodzenia. Postępowanie nie zostało prawomocnie zakończone. Pozwany nie spełnił świadczenia i nie zostało ono wyegzekwowane. Sąd nie znalazł podstaw do określenia wynagrodzenia pełnomocnika powodów w wysokości wyższej niż stawka minimalna. Niewątpliwie niniejsza sprawa była zawiła pod względem prawnym, a powodowie przedstawiali swoje stanowisko w sposób obszerny. Sąd miał jednak na uwadze, że przed tut. Sądem toczyły się lub nadal toczą sprawy, które są niemal identyczne pod względem faktycznym oraz tożsame pod względem prawnym, a które prowadzi przeciwko pozwanemu ten sam pełnomocnik. Prezentowane w nich stanowisko i argumenty są takie same. Niniejsza sprawa jest już kolejną z nich. Zdaniem Sądu, sprawa ta nie wymagała zatem takiego nakładu pracy, jak pierwsza sprawa tego rodzaju. Na podstawie art. 83 ust. 1 w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2005 nr 167 poz. 1398 z późn. zm.) w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. nakazano pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie kwotę 797,61 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa i obejmujących część wynagrodzenia biegłego za sporządzenie opinii w niniejszej sprawie (punkt III sentencji wyroku). Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji wyroku. ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) Warszawa, dnia 6 lutego 2025 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.