← Polska

Sad powszechny, VIII Pa 195/25

Sygnatura akt VIII Pa 195/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 czerwca 2025 r. w sprawie o sygn. akt X P (...) /24 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Spo

§ 2k.p.c.

, poprzez pominięcie dowodu z korespondencji mailowej powoda złożonej do akt sprawy wraz z pismem pełnomocnika pozwanego z dnia 30 kwietnia 2025 r. bez wydawania w tym zakresie postanowienia; 4. naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art.

§ 1pkt 3) k.p.c.

w zw. z art. 278 k.p.c. , poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegającego na oddaleniu wniosku dowodowego strony pozwanej w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji czasu pracy złożonego w odpowiedzi na pozew i konsekwentnie podtrzymywanego w toku postępowania, podczas gdy nie istniały przesłanki określone w powołanych przepisach,

  1. naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 322 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki do jego zastosowania i zasądzenie odpowiedniej sumy według oceny Sądu I instancji;
  2. naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 322 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie na rzecz powoda wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych z pominięciem rozważania wszystkich okoliczności sprawy;
  3. naruszenie przepisów prawa materialnego mającego istotny wpływ na treść orzeczenia, a to art. 151 § 1 k.p. , poprzez wadliwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych i należy mu się z tego tytułu wynagrodzenie, mimo braku polecenia ze strony pracodawcy i mimo braku zgody pracodawcy co do ewentualnej pracy ponad wymiar czasu pracy, jak również z pominięciem okoliczności wypłacania na rzecz powoda zryczałtowanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w sytuacji pełnienia zastępstw oraz premii uzależnionych od osiągnięcia określonego wyniku;
  4. naruszenie przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 109 § 2 k.p.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą przesłanki do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności minimalnego wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika;
  5. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 415 w zw. z art. 361 § 2 k.c. , poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodzą podstawy do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów wydania prywatnej opinii biegłego w wysokości 400,00 zł, podczas gdy strona powoda nie wykazała, by taki wydatek został faktycznie poniesiony i by w związku z poniesieniem tego wydatku doszło do uszczerbku majątku po stronie powoda. W konsekwencji wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Ewentualnie wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za II instancję. Ponadto wniesiono o uzupełnienie postępowania dowodowego poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z: I. opinii biegłego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji pracy i zobowiązanie biegłego do udzielenia odpowiedzi na następujące pytania:  czy ilość zadań przewidzianych do wykonania na stanowisku zajmowanym przez powoda w okresie objętym sporem przy uwzględnieniu charakteru pracy wykonywanej na stanowisku kierownika ds. sprzedaży i relacji z klientem i organizacji systemu czasu pracy oraz przy dołożeniu przez pracownika należytej staranności była możliwa do zrealizowania w czasie średnio 8 godzin pracy dziennie (40 godzin pracy tygodniowo)?;  w przypadku negatywnej odpowiedzi na poprzednie pytanie, jaka ilość pracy w godzinach nadliczbowych dziennie pozwoliłaby na zrealizowanie wszystkich zadań powierzonych kierownikowi ds. sprzedaży i relacji z klientem i czy wymagałoby to świadczenia pracy również w soboty, niedziele i święta, a jeżeli tak, to w jakiej ilości?; II. wiadomości e-mail otrzymywanych oraz wysyłanych przez powoda w okresie objętym sporem, celem wykazania faktu godzin w jakich powód otrzymywał wiadomości służbowe oraz ich treści, a także częstotliwości wysyłania przez powoda wiadomości mailowych; III. wiadomości e-mail kierowanych do powoda z platformy L. , celem wykazania faktu aktywności fizycznej podejmowanej przez powoda w okresie objętym sporem i powiadomień ze wspomnianej aplikacji podsumowujących tydzień kalendarzowy i zsumowany czas aktywności fizycznej podejmowanej przez powoda; IV. zestawienia danych pochodzących z aplikacji biznesowych pozwanej spółki (My G. , My F. , My K. , C. , V. , (...) , G. (...) , G. ) celem wykazania dat i godzin ich obsługiwania przez powoda w okresie objętym roszczeniem, jak również liczby i częstotliwości podejmowanych aktywności służbowych. W odpowiedzi na apelację pełnomocnik powoda m.in. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej, o pominięcie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opracowania rzekomych danych z aplikacji firmowych jako spóźnionego i niedopuszczalnego w postępowaniu apelacyjnym, nieprzydatnego do wykazania faktu, który nie został przez pozwaną nawet wyraźnie oznaczony, a także z uwagi na jego niekompletność oraz o zasądzenie na rzecz powoda od pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według tej samej podstawy stawki, jaką przyjął w swoim wyroku Sąd I instancji. W piśmie procesowym z dnia 21 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda m.in. podtrzymał wniosek o pominięcie „dowodów” złożonych przez pozwaną w apelacji, co do których pozwana była zobowiązana do ich przedstawienia już w I instancji. Natomiast, w przypadku gdyby z jakichś względów, Sąd II instancji nie uwzględnił wniosku o pominięcie tego materiału, wniósł - na zasadzie równości stron - o przesłuchanie w postępowaniu apelacyjnym ponownie wszystkich świadków dla wykazania braku wiarygodności, wybiórczości i nieautentyczności przedstawionego przez pozwaną materiału, jak ma to miejsce w tych postępowaniach przed Sądami Rejonowymi, gdzie pozwana materiał ten przedstawia. W piśmie procesowym z dnia 26 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik pozwanej m.in. odniósł się do twierdzeń pełnomocnika powoda, załączył dane z aplikacji biznesowych, z których korzystał powód (na nośniku DVD), wnosząc o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nich zgodnie z tezą dowodową wyrażoną w apelacji, a także przedstawił obszerną analizę danych złożonych do akt sprawy z wyszczególnieniem najważniejszych okoliczności z nich wynikających, wskazując na błędy znajdujące się w przedłożonej w toku trwania I instancji opinii kadrowo-płacowej. W piśmie procesowym z dnia 27 stycznia 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda wniósł o pominięcie, na zasadzie art. 381 k.p.c. , kolejnych wniosków dowodowych pozwanej złożonych na płycie DVD oraz twierdzeń pozwanej z tym związanych jako skrajnie spóźnionych, szczególnie w świetle przebiegu rozprawy przed Sądem I instancji w dniu 10 lutego 2025 r., ewentualnie o pominięcie tych materiałów na zasadzie art.

§ 1pkt 3) k.p.c.

Jednocześnie wobec zakwestionowania przez pozwaną na 3 dni robocze przed wyznaczoną rozprawą apelacyjną, opinii biegłej sądowej H. J. z postępowania przez Sądem I instancji, wniósł o pominięcie tych twierdzeń jako spóźnionych, a także bezzasadnych w świetle sumarycznej prawidłowości dochodzonych przez powoda kwot na podstawie art. 322 k.p.c. Na potwierdzenie powyższego pełnomocnik powoda przedstawił dodatkową opinię dr. O. E. , która przy ponownym przeliczeniu wynagrodzenia powoda wskazuje na wyższą wartość wynagrodzenia za pracę niż dochodziła go strona powodowa w I instancji. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 28 stycznia 2026 r. pełnomocnik strony pozwanej podtrzymał apelację i zgłoszone wnioski dowodowe wywiedzione w apelacji i w kolejnych pismach. Natomiast pełnomocnik powoda wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce, ponadto - po zamknięciu rozprawy - wniósł o zwrot kosztów podróży związanych ze stawiennictwem na rozprawie, zobowiązując się do przedłożenia zestawienia w tym zakresie. W piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2026 r. (data wpływu) pełnomocnik powoda wniósł o przyznanie kwoty 202,20 zł tytułem koszów podróży na trasie (...) oraz 120,00 tytułem noclegu. Ponadto pełnomocnik podtrzymał wniosek o zasądzenie na rzecz strony powodowej kosztów zastępstwa procesowego według stawki podwójnej. Jednocześnie, z najdalej idącej ostrożności procesowej, gdyby Sąd uwzględnił częściowo apelację względem zarzutów podniesionych w piśmie złożonym na 3 dni robocze przed rozprawą - wniósł o zasądzenie pełnej stawki kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje na rzecz powoda, albowiem tego rodzaju zastrzeżenia strona pozwana była zobowiązana przez Sąd - rozważyć w zakreślonym jej terminie w I instancji, czego nie uczyniła. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jako bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji wydał trafne orzeczenie znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa. Badając niniejszą sprawę, Sąd II instancji nie dopatrzył się, wbrew przeciwnym twierdzeniom apelanta, aby w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wystąpiły uchybienia skutkujące koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku w postulowanym przez stronę skarżącą kierunku, ani też Sąd Okręgowy nie znajduje jakichkolwiek podstaw by uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Wskazać także należy w tym miejscu, że nie jest bezwzględnym warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez Sąd II instancji odniesienie się oddzielnie do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji, albowiem wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie oznacza konieczności odrębnego omówienia przez sąd odwoławczy w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za całkowicie wystarczające uznać należy odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. postanowienie SN z 23 lutego 2017 r., I CSK 578/16, Legalis nr 1577914). W wyniku przeprowadzonej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy stwierdził, że aprobuje w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i przyjmuje je za własne, co oznacza, że z mocy art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. zbędne jest ich ponowne przywoływanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 24.02.2021 r., III USK P 33/21, C. ) . Uwzględniając sformułowane przez powoda zarzuty apelacyjne i powołaną na ich uzasadnienie argumentację, wskazać należy, że sąd drugiej instancji jako sąd apelacyjny, ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek rozważenia na nowo całokształtu okoliczności oraz ich własnej swobodnej i samodzielnej oceny, przy czym może także uwzględnić cały materiał zgromadzony w sprawie bez względu na to, czy sąd pierwszej instancji wykorzystał go w wydanym przez siebie orzeczeniu. Mając na uwadze powyższe, po samodzielnym zapoznaniu się z całą zawartością akt sprawy oraz pisemnymi motywami zaskarżonego wyroku, Sąd II instancji doszedł do przekonania, że w realiach badanej sprawy Sąd Rejonowy przede wszystkim prawidłowo ustalił stan faktyczny w zakresie istotnym dla przedmiotu zaskarżonego rozstrzygnięcia, którego dotyczy złożona apelacja. Należy w tym miejscu podkreślić, że wbrew zarzutom apelacyjnym, Sąd I instancji po wyczerpującym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, wyprowadził logiczne wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego, na podstawie którego bezbłędnie odtworzył pełne spektrum istotnych dla tego rozstrzygnięcia okoliczności, których dopiero całościowa analiza pozwoliła temu Sądowi w sposób obiektywny, z uwzględnieniem słusznych interesów prawnych każdej za stron sporu, na dokonanie właściwej oceny jurydycznej zasadności żądania powoda dotyczącego przyznania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie objętym pozwem. Podkreślić należy, że prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy cywilnej uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych: przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób zgodny z przepisami procedury cywilnej oraz dokonania wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu, zaś rozstrzygnięcie sądu winno znajdować swoje oparcie w przepisach prawa materialnego, odpowiednio zastosowanych ustalonej podstawy faktycznej. Celem kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia jest zbadanie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał przedstawionym założeniom. Przeprowadzona przez Sąd II instancji kontrola zaskarżonego wyroku prowadzi zaś do wniosku, że Sąd a quo uczynił zadość powyższym wymogom, albowiem przeprowadził postępowanie dowodowe w pełnym zakresie i bezbłędnie wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności dla zaskarżonego rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, dokonując oceny racjonalnej i wszechstronnej. Przechodząc do zarzutów podniesionych w apelacji, w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył zarzuty prawa procesowego, ponieważ ocena zasadności naruszenia prawa materialnego może być dokonana dopiero po stwierdzeniu, że ustalenia stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia zostały dokonane zgodnie z przepisami prawa procesowego. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, LEX nr 55169; I PK 164/05, M.P. Pr. 2006, nr 10, poz. 541, z 26 lipca 2007 r., V CSK 240/07, LEX nr 515708) . W najistotniejszych dla przedmiotu sporu elementach, do których Sąd II instancji odniesie się poniżej, podstawa faktyczna wyroku znajduje swoje uzasadnienie w treści przeprowadzonych w sprawie dowodów, które Sąd meriti, wbrew przeciwnym wywodom apelacji, właściwie ocenił i powołał, odtwarzając poszczególne fakty. W wyniku kontroli instancyjnej Sąd Odwoławczy stwierdza, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnego z zarzucanych mu uchybień procesowych dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , art.

§ 2k.p.c.

, art.

§ 1pkt 3) k.p.c.

w zw. z art. 278 k.p.c. art. 322 k.p.c. , jak również art. 109 § 2 k.p.c. Odnosząc się do powyższego na wstępie przypomnienia wymaga, iż zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Z kolei w świetle art. 328 § 2 k.p.c. , uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00). W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom strony apelującej – prawidłowa. Zarzuty skarżącej sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako taka nie mogą się ostać. Apelująca przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji strona pozwana skutecznie nie wykazała, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Wskazać należy, że w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, dokonał wyczerpujących i szczegółowych ustaleń faktycznych, które w konsekwencji skutkowały wyprowadzeniem logicznie prawidłowych, a przy tym trafnych i niesprzecznych wniosków. Oceniając sumarycznie argumentację strony apelującej stwierdzić trzeba, że apelacja ma w istocie charakter wyłącznie polemiczny - ogranicza się ona bowiem do zaprezentowania w sposób subiektywny własnej wersji i wybiórczej oceny materiału w relacji do ustaleń i oceny dowodów Sądu I instancji, akcentując te okoliczności, które według strony skarżącej wskazują na prawdziwość forsowanego przez nią stanowiska, lecz jednocześnie całkowicie ignorując inne okoliczności, które były przedmiotem całościowej oceny Sądu a quo. Fragmentaryczna ocena materiału dowodowego nie może dać jednak pełnego obrazu spornych okoliczności. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez ten Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła posłużyć do ustalenia, czy powód zasadnie wnosi o przyznanie mu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie objętym sporem. Przede wszystkim wskazać należy, że Sąd I instancji trafnie ustalił, że w weekendy powód był pod telefonem celem wsparcia doradców klientów, otrzymywał zgłoszenia z infolinii centralnej pozwanej dotyczące nowych i aktywnych klientów, doradcy, dzwonili do powoda z pytaniami odnośnie promocji, w celu sprawdzenia, czy dany klient jest na liście, z pytaniami, czy danemu klientowi można udzielić pożyczki ze zniżką, a także z problemami technicznymi. W rezultacie nie było weekendu, aby powód nie musiał nadawać klientom kodów autoryzacyjnych do umów, bądź zwiększać limitów gotówkowych złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej. Natomiast twierdzenia strony pozwanej, iż powyższemu przeczą dane zgromadzone w aplikacjach biznesowych złożonych przez stronę pozwaną wraz z apelacją, należy uznać za całkowicie niezrozumiałe. Przypomnieć w tym miejscu należy, iż strona pozwana w toku trwania postępowania przed Sądem I instancji była zobowiązana do złożenia za okres sporny objęty pozwem wydruków w aplikacji, z których korzystał powód w swojej pracy, wskazujących na czas wykonywania czynności przez powoda (k. 418) - pod rygorem potraktowania, że strona pozwana stawia przeszkody w zakresie przedstawienia dowodów w sprawie w trybie art. 233 k.p.c. Powyższe nie zostało jednak wykonane przez stronę. Co przy tym istotne, pozwana nawet nie wskazywała Sądowi Rejonowemu na trudności w zgromadzeniu tego materiału, ani nie wnosiła o przedłużenie terminu do wykonania zobowiązania. Stwierdzenia zatem wymaga, iż pozwana całkowicie zignorowała zobowiązanie Sądu Rejonowego, bezpodstawnie uznając, że dowody te może przedłożyć dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, wskazując jedynie na trudności w ich uzyskaniu. Niewykonanie przez stronę pozwaną powyższego zobowiązania Sąd Rejonowy, zgodnie z art. 233 § 2 k.p.c. , ocenił negatywnie dla strony, przyjmując, że pozwany nieskutecznie zaprzeczył twierdzeniom powoda, z czym Sąd Okręgowy w pełni się zgadza. Należy mieć bowiem na względzie, iż nieuzasadniona odmowa strony, stwarzająca przeszkodę stawianą przez nią w przeprowadzeniu dopuszczonego dowodu, może być przez Sąd oceniona bardzo negatywnie dla strony odmawiającej przy analizowaniu w sprawie ostatecznego wyniku postępowania dowodowego, przy czym nie można art. 233 § 2 k.p.c. tłumaczyć w ten sposób, że usprawiedliwiona subiektywnie odmowa już sama przez się nie może mieć ujemnego wpływu na wynik procesu dla strony odmawiającej (por. wyrok SA w Krakowie z 18.10.2023 r., I AGa 29/22, LEX nr 3761298) . Uwzględniając również piśmiennictwo dotyczące procedury cywilnej m.in. komentarz do k.p.c. pod red. Piaskowska J. Z. ( C. -el.) podkreślić należy, że: " artykuł 233 w § 2, odsyłając do § 1 , nakazuje sądowi ocenić znaczenie odmowy przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkód stawianych przez stronę w przeprowadzeniu dowodu wbrew postanowieniu sądu według tych samych zasad, zgodnie z którymi sąd dokonuje oceny dowodów. Odmowę przedstawienia przez stronę dowodu lub stawiane przez nią przeszkody w jego przeprowadzeniu sąd ocenia według swojego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Stanowi to rozszerzenie granic swobodnej oceny dowodów, ujętej w art. 233 § 1 k.p.c. , i jest wyrazem tego, że ustalenia faktyczne sądu nie tylko mogą być konsekwencją przeprowadzonych dowodów, lecz także mogą wynikać z innych źródeł, w tym zachowań stron w toku postępowania, które w świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki pozwalają na weryfikację prawdziwości twierdzeń faktycznych. Sąd powinien badać wpływ tych zachowań na ustalenia faktyczne według tych samych reguł, które znajdują zastosowanie przy ocenie wiarygodności i mocy dowodów, co powoduje, że § 2 na równi z § 1 , którego stanowi rozwinięcie, jest związany z podstawą faktyczną orzekania”. Zaznaczyć przy tym należy, że strony mają obowiązek współdziałania w postępowaniu, a bezpodstawna odmowa dostarczenia dowodu z dokumentu może prowadzić do negatywnych dla strony konsekwencji. W analizowanym kontekście dodać należy, że wobec treści art. 3 k.p.c. i art. 232 k.p.c. na każdej stronie spoczywa obowiązek aktywności procesowej. Stosownie do art. 3 k.p.c. , strony obowiązane są dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Przepis ten nakłada na strony określone w nim obowiązki o charakterze moralnym, etycznym oraz procesowym i przenosi na strony obowiązek dążenia do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Stosownie zaś do treści art. 232 k.p.c. strony obowiązane są wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Rolą sądu jest zatem jedynie ocena stanowisk i materiału dowodowego zaoferowanego przez strony. W konsekwencji stwierdzenia wymaga, że to właśnie szeroka i prawidłowa ocena dowodów zaoferowanych Sądowi Rejonowemu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego pozwoliła na przyjęcie twierdzeń o permanentnej pracy powoda również w weekendy. Natomiast zachowanie pozwanej związane z przedkładaniem kluczowych dowodów dopiero na etapie postępowania apelacyjnego należy uznać za taktykę procesową zmierzającą jedynie do przedłużenia postępowania. Zaznaczyć należy, że zgodnie z art. 381 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Co istotne, przepis art. 381 k.p.c. nie służy wykrywaniu i zbieraniu nowych okoliczności faktycznych i środków dowodowych, a jedynie otwarciu się możliwości dowodzenia okoliczności wyłącznie faktycznych, wcześniej niemożliwych do wykazania z przyczyn obiektywnych. Występujący w art. 381 k.p.c. zwrot: "potrzeba powołania się na nowe fakty i dowody wynikła później" nie może być pojmowany w ten sposób, że "potrzeba" ich powołania może wynikać jedynie z tego, iż rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji jest dla strony niekorzystne, gdyż takie pojmowanie art. 381 k.p.c. przekreślałoby jego sens i rację istnienia (por. wyrok SA w Łodzi z 17.02.2020 r., I ACa 308/19, LEX nr 3106306 ). W tym zakresie Sąd Okręgowy wypowie się szerzej w dalszej części uzasadnienia. Abstrahując od powyższego zauważenia wymaga, że mając na względzie obszerny materiał dowodowy zgromadzony przez Sąd I instancji, Sąd nie mógłby ustalać godzin pracy powoda w weekendy opierając się jedynie o dane widniejące w aplikacjach, czego oczekiwała strona pozwana. Nieuprawnionym jest też twierdzenie, że Sąd a quo dopuścił się braku wszechstronnego rozważania i dokonania oceny materiału dowodowego z pominięciem istotnej części materiału dowodowego, tj. z zeznań świadków A. Z.

(1)oraz H. A. , jak również skrzynek mailowych powoda złożonych do akt sprawy przez pracodawcę na wniosek strony powodowej. Otóż Sąd Okręgowy pragnie zauważyć, że wspomniany dowód z zeznań A. Z.
(1)nie został pominięty, bowiem Sąd I instancji poddał go rzetelnej analizie i odmówił mu wiarygodności w konkretnej, wskazanej części. Temu właśnie służy zasada sędziowskiej swobodnej oceny dowodów. Ponadto Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż zeznania H. A. okazały się nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ świadek rozpoczęła pracę u pozwanej dopiero w 2023 roku, a więc po okresie objętym pozwem, który dotyczy dochodzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od stycznia 2021 r. do grudnia 2022 r. Tym bardziej, że świadek wprost wskazała, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd meriti, że nie posiada wiedzy na temat modelu organizacji pracy obowiązującego w spornym okresie. Co prawda Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku nie odniósł się do przedłożonych przez pozwaną wiadomości e-mail, jednak nie sposób nie zauważyć, że zakres obowiązków powoda był bardzo szeroki, zatem samo wysyłanie i odbieranie wiadomości e - mail nie obrazuje całej jego aktywności zawodowej. Brak jest zatem podstaw by opierać się jedynie na tym dowodzie przy ustalaniu wymiaru czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych w spornym okresie. Chybionym jest również zarzut naruszania przez Sąd I instancji art.

§ 1pkt 3) k.p.c.

w zw. z art. 278 k.p.c. , poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na oddaleniu wniosku dowodowego strony pozwanej w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu audytu wewnętrznego i organizacji czasu pracy. Zaznaczyć należy, że Sąd Okręgowy również pominął ten wniosek dowodowy zgłoszony ponownie na etapie postępowania apelacyjnego. W ocenie Sądu II instancji, podobnie jak Sądu meriti, kwestia możliwości wykonania zadań w normowanym czasie pracy należy do sfery ustaleń faktycznych, a zatem do oceny Sądu w świetle zebranego materiału dowodowego. Ustalenie to nie wymaga natomiast wiadomości specjalnych, co czyni zbędnym powoływanie w tym zakresie biegłego. Wskazać również należy, iż przeprowadzenie tego dowodu wyłącznie na podstawie modeli pracy i założeń czasu pracy stworzonych przez pracodawcę miałoby wyłącznie znaczenie teoretyczne i faktycznie prowadziłoby do potwierdzenia tezy stawianej przez pozwaną spółkę. Do ewentualnego przeprowadzenia takiego dowodu koniecznym było przeprowadzenie eksperymentu procesowego polegającego faktycznie na udziale biegłego w normalnym dniu pracy powoda, na jego terenie i z udziałem podległych mu doradców oraz przypisanych klientów. Dopiero wówczas teoretycznie biegły byłby w stanie faktycznie odwzorować dzienny czas pracy powoda. Z oczywistych względów przeprowadzenie takich czynności jest niemożliwe (powód nie jest już pracownikiem). Sąd Okręgowy uznał także, że biegły nie byłby w stanie w sposób miarodajny i obiektywny ustalić czasochłonności realizacji obowiązków służbowych przez powoda, ze względu na znaczne zróżnicowanie czynności podejmowanych przez niego w ramach obowiązków służbowych oraz zmienność uwarunkowań wpływających na ich realizację. Powód uczestniczył w licznych spotkaniach o różnym charakterze i przebiegu, co uniemożliwia przyjęcie jednolitych i stałych ram czasowych ich trwania. Zakres jego obowiązków był szeroki i niemożliwy do ustandaryzowania pod względem czasowym. Czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności, takich jak przygotowanie rozliczeń czy prowadzenie rozmów, mógł ulegać zmianie w zależności od konkretnej sytuacji. W związku z tym biegły nie byłby w stanie precyzyjnie określić, ile czasu było powodowi potrzebne na realizację konkretnych zadań. Wskazać trzeba, że ewentualna opinia biegłego miałaby w tym przypadku jedynie charakter poglądowy, oparty na teoretycznych założeniach i ogólnym modelu stanowiska pracy, a nie na indywidualnych realiach wykonywania obowiązków przez powoda. Tym samym nie stanowiłaby wiarygodnego materiału dowodowego w sprawie. Nadto w ocenie Sądu ustalenie wymiaru czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych przez biegłego byłoby niedopuszczalne. Zlecenie biegłemu analizy zgromadzonych w sprawie dowodów celem ustalenia rzeczywistego czasu pracy powoda skutkowałoby de facto przekazaniem biegłemu prerogatywy i obowiązku sądu do dokonania oceny dowodów w tym zakresie. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 322 k.p.c. , zgodnie z którym jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd I instancji słusznie uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy, po uwzględnieniu wszystkich okoliczności, zachodzą przesłanki do zastosowania tego przepisu i zasądzenia na rzecz powoda odpowiedniej sumy pieniężnej - wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Przede wszystkim zauważyć należy, iż dopuszcza się ustalenie wynagrodzenia należnego za pracę w godzinach nadliczbowych z zastosowaniem art. 322 k.p.c. do ustalenia wersji czasu pracy pracownika i w konsekwencji należnego wynagrodzenia, czyli z uwzględnieniem właściwych norm i przepisów prawa materialnego (por. postanowienie SN z 7.11.2023 r., I PSK 151/22, LEX nr 3623639). Co więcej, dopuszczalne jest zasądzenie przez sąd pracy - także przy zastosowaniu art. 322 k.p.c. - nawet całości dochodzonej przez pracownika należności z tytułu wynagrodzenia za pracę, obliczonej na podstawie sporządzonego przez tego pracownika szczegółowego zestawienia czasu pracy w spornym okresie, zawierającego wyliczenie przepracowanych nadgodzin (w poszczególnych miesiącach, tygodniach i dniach, a nawet poszczególnych godzinach każdego dnia) oraz należnego z tego tytułu wynagrodzenia za każdy miesiąc spornego okresu, jeżeli zastawienie takie znajduje potwierdzenie w całości zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz w ustaleniach faktycznych poczynionych przez sąd na jego podstawie, a pracodawca zgodnie z obowiązującymi w sprawach o wynagrodzenie regułami w zakresie rozkładu ciężaru dowodu ( art. 6 k.c. , art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. ) nie wykaże, że praca w godzinach nadliczbowych nie miała miejsca (lub miała miejsce w innym rozmiarze) albo że przedstawione przez pracownika wyliczenie należnego mu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych sporządzone zostało nierzetelnie (por. wyrok SN z 19.02.2010 r., II PK 217/09, LEX nr 584743) . Sąd Rejonowy w sposób szczegółowy i jasny wyjaśnił, na jakiej podstawie ustalił rzeczywisty wymiar czasu powoda i brak jest podstaw do zbędnego powielania prawidłowej argumentacji tego Sądu w tym zakresie. Jedynie raz jeszcze, za Sądem Rejonowym, podkreślenia wymaga, że pozwana w trakcie postępowania pierwszoinstancyjnego nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń co do metodologii sporządzenia przez powoda opinii kadrowo-płacowej, w tym matematycznych obliczeń, określających wymiar czasu pracy powoda w godzinach nadliczbowych. Na marginesie zaznaczenia również wymaga, że ewidencja czasu pracy pracownika to podstawowy obowiązek pracodawcy. Zwolnienie z prowadzenia ewidencji czasu pracy w przypadku zadaniowego czasu pracy ( art. 149 § 2 k.p. ) nie zwalnia z obowiązku wykazania rzeczywistej wersji czasu pracy pracownika, gdyż formuła zadaniowego czasu pracy nie jest właściwa do stałego przekraczania czasu pracy przez pracownika. Sporny okres nie był krótki i powód stale pracował ponad zwykły czas pracy. W takiej sytuacji normy czasu pracy w systemie zadaniowego czasu pracy były przekraczane, stąd brak ewidencji czasu pracy powoda nie składał się na zwolnienie pozwanego od zapłaty za pełny czas pracy powoda (por. postanowienie SN z 7.11.2023 r., I PSK 151/22, LEX nr 3623639) . Akceptacja powyższego rzutuje na ocenę zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 151 § 1 k.p. W ocenie apelującego Sąd Rejonowy naruszył ten przepis poprzez wadliwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż powód świadczył pracę w godzinach nadliczbowych i należy mu się z tego tytułu wynagrodzenie, mimo braku polecenia ze strony pracodawcy i mimo braku zgody pracodawcy co do ewentualnej pracy ponad wymiar czasu pracy, jak również z pominięciem okoliczności wypłacania na rzecz powoda zryczałtowanego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w sytuacji pełnienia zastępstw oraz premii uzależnionych od osiągnięcia określonego wyniku. Z materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania przed Sądem Rejonowym nie wynika, aby procedura zgłaszania pracy w godzinach nadliczbowych w zakładzie pracy była stosowana. W sposób bezsprzeczny wynika natomiast, że powód regularnie wykonywał swoje obowiązki pracownicze poza obowiązującym go czasem pracy. Poza tym, jak słusznie wyjaśnił Sąd a quo, nie ma przy tym żadnego znaczenia, iż powód nie przedkładał pracodawcy wniosków o zgodę na świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Świadomość podmiotu zarządzającego zakładem pracy, co do świadczenia pracy przez pracowników w wymiarze ponadnormatywnym stanowi wystarczającą przesłankę dla uznania, iż rodzi to po ich stronie roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu, niezależnie od braku stosownych wniosków w tym przedmiocie. Uznaniu za pracę w godzinach nadliczbowych ( art. 151 § 1 pkt 1 k.p. ) pracy, którą pracodawca zlecił pracownikowi i godził się na jej wykonywanie po normalnych godzinach pracy, nie przeszkadza niezachowanie reguł porządkowych wynikających z regulaminu pracy, uzależniającego podjęcie takiej pracy od pisemnego polecenia przełożonych pracownika lub wymagającego późniejszej akceptacji jej wykonania (por. wyrok SN z 10.11.2009 r., II PK 51/09, OSNP 2011, nr 11-12, poz. 150) . Wbrew twierdzeniom pozwanej, spółka niewątpliwie wiedziała o pracy powoda w nadgodzinach i z pełną świadomością tak zorganizowała jego pracę i innych kierowników, że wykonanie tej samej pracy w ramach dopuszczalnego w systemie zadaniowym czasu pracy było faktycznie niemożliwe. Powyższe wiąże się zaś z koniecznością wypłaty powodowi odpowiedniego wynagrodzenia. Co istotne, Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd Rejonowy, nie podziela stanowiska strony pozwanej, jakoby kwoty wypłacone powodowi tytułem premii powinny być uwzględniane przy ocenie zasadności jego roszczenia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Powyższe wynika już samo z wywodów apelacji. Pozwana, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, wskazywała bowiem, że do uznania, by składniki wynagrodzenia, nienazwane f

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.