Sygnatura akt IX U 48/25 UZASADNIENIE Decyzją z 20 listopada 2024 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił R. F. prawa do zasiłku chorobowego za okresy: 9 – 12 października 2020 r., 19 –
§ 2k.s.h.
członkom rady nadzorczej spółki z o.o. przysługuje zwrot koszt związanych z udziałem w pracach rady. Może im także zostać przyznane (umową spółki lub uchwałą wspólników) wynagrodzenie ( art.
§ 1k.s.h.
). Z materiału dowodowego wynikało, że członkowie rady nadzorczej spółki (...) mieli przyznane wynagrodzenie, o jakim mowa w art.
§ 1k.s.h.
Ich funkcja posiadała zatem charakter odpłatny. Otrzymywanego wynagrodzenia nie sposób traktować inaczej niż zarobku. Jego wypłacanie warunkuje zresztą podleganie ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 22 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych . Podejmowanie przez odwołującą się aktywności związanych z byciem członkiem rady nadzorczej spółki (...) z uwagi na odpłatny charakter uczestnictwa w radzie ocenić należy więc jako wykonywanie pracy zarobkowej. W realiach sprawy jednak aktywność ubezpieczonej polegająca na udziale w posiedzeniach rady nie prowadzi do utraty prawa do zasiłku chorobowego. Z art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej nie wynika, czy utrata zasiłku chorobowego warunkowana jest wykonywaniem pracy stanowiącej tytuł ubezpieczenia chorobowego (tej, co do której orzeczona została czasowa niezdolność) czy też każdej innej aktywności zarobkowej. W praktyce zaś stosunkowo często zdarza się, że ubezpieczony ma kilka źródeł dochodu (z reguły jedno podstawowe w postaci zatrudnienia pracowniczego i inne w postaci kolejnej umowy o pracę na część etatu, umów cywilnoprawnych, działalności pozarolniczej czy, jak w tej sprawie, bycia członkiem rady nadzorczej). W orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego prezentowany jest pogląd, iż art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej odnosi się do wykonywania jakiejkolwiek aktywności zarobkowej także innej niż podstawowa stanowiąca tytuł ubezpieczenia (innej niż ta, w związku z którą wystawiono zwolnienie lekarskie). Bez znaczenia pozostają tu: rodzaj pracy, częstotliwość jej wykonywania, jej wymiar czasowy. Taki pogląd prezentuje konsekwentnie Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wyłączając jednak z pojęcia wykonywania pracy zarobkowej incydentalną aktywność ubezpieczonego. Tej ostatniej kwestii dotyczą chociażby wyroki z dnia 15 czerwca 2007r. II UK 223/06 OSNP 2008/15 – 16/231, z dnia 9 października 2006r. II UK 44/06, OSNP 2007/19 – 20/295, z dnia 6 maja 2009r. II UK 359/08 OSNP 2011/1-2/
- Pogląd o skutkującej utratą zasiłku jakiejkolwiek aktywności zarobkowej ubezpieczonego mającego kilka tytułów ubezpieczenia budzi w ocenie sądu orzekającego pewne zastrzeżenia zważywszy na cel zasiłku chorobowego. Zasiłek chorobowy stanowi rekompensatę za czasową niemożność zarobkowania z przyczyny od ubezpieczonego niezależnej - choroby. Wykonywanie przez ubezpieczonego pracy zarobkowej w okresie orzeczonej niezdolności do pracy wskazuje, iż w istocie niemożność taka nie występują. Stąd regulacja art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej. Wysokość zasiłku chorobowego uzależniona jest jednak od wysokości składek na ubezpieczenie chorobowe odprowadzanych za ubezpieczonego. Świadczenie zatem kompensować ma utratę dochodu osiąganego z danego tytułu, a nie dowolnego innego źródła zarobkowania. Oczywiście aktywność zarobkowa na innych polach w okresie zwolnienia lekarskiego stawia w wątpliwość zasadność tegoż zwolnienia, świadcząc o tym, iż w istocie ubezpieczony może pracę wykonywać. Są jednak sytuacje, gdy taką wątpliwość nie występuje. Mają one miejsce wówczas, gdy rodzaj zwykłych aktywności zarobkowych podejmowanych równolegle przez ubezpieczonego różni się istotnie rodzajowo czy czasowo, a schorzenie ubezpieczonego stanowi okresowo przeszkodę do wykonywania tylko jednej aktywności. Tak jest np. w przypadku, gdy wykonywanie jednego tytułu ubezpieczenia wymaga sprawności ruchowej, która z uwagi na uraz kończyny, kręgosłupa jest wykluczona, a zadania wynikające z innego tytułu polegają np. na telefonicznym prowadzeniu sondaży, przedstawianiu oferty handlowej itp. W tej i podobnych sytuacjach ubezpieczony, będąc niezdolnym do pracy w ramach jednego zatrudnienia, pozostaje nadal zdolny do innej aktywności zarobkowej, której zakres nie wpływa w żaden sposób na powrót do zdrowia nie kolidując z procesem leczniczym (nie stanowi zatem wykorzystywania zwolnienia niezgodnie z jego celem, o jakim to wykorzystywaniu obok wykonywania pracy zarobkowej mowa w art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej). Problem ten dostrzegł sam prawodawca, który dokonał zmiany regulacji art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej (zmiana wejdzie w życie 13 kwietnia 2026r.) W nowelizacji dopuszczono możliwość wykonywania w okresie zwolnienia czynności incydentalnych, których podjęcie wymagają istotne okoliczności, nadto zaś w przypadku kilku tytułów ubezpieczonej możliwość odstąpienia od zasady wystawienia zaświadczeń o niezdolności do pracy dla każdego z tych tytułów pomijanie tego, w ramach którego praca zarobkowa może być wykonywana z uwagi na jej rodzaj. Aktywność zarobkowa ubezpieczonej z tytułu zatrudnienia pracowniczego i bycia członkiem rady nadzorczej była aktywnością umysłową, niezdolność do pracy zatem co do zasady dotyczyć mogła obu tytułów. W okresach, za które organ żąda zwrotu świadczeń, R. F. nie wykonywała jednak (a przynajmniej organ tego nie wykazał) obowiązków członka rady w pełnym zakresie (np. analizy dokumentów), a ograniczyła się do udziału w posiedzeniach rady nadzorczej, przy czym z powodu choroby był to udział w trybie zdalnym. Wprawdzie żaden z przesłuchanych w sprawie z inicjatywy ubezpieczonej świadków nie potrafił potwierdzić z pewnością takiego jej udziału w tych konkretnych posiedzeniach, jednak wszyscy oni przyznawali, że były sytuacje, gdy ze względów chorobowych ubezpieczona uczestniczyła w posiedzeniach rady w takim właśnie trybie. Zeznania te nie budziły wątpliwości sądu. Świadkowie nie mieli interesu w określonym wyniku tego sporu, nadto, gdyby mieli zeznawać nieprawdę, to raczej wskazywaliby na zdalny udział ubezpieczonej w konkretnych posiedzeniach. Niemożność udzielenia pewnych odpowiedzi nie dziwi zważywszy na upływ czasu pomiędzy posiedzeniami a zeznawaniem świadków i kwestie będące przedmiotem zainteresowania sądu (nie będące jakimiś nadzwyczaj ważkimi z perspektywy świadków, a zatem zapadającymi w ich pamięć). W tych warunkach zdaniem sądu uznać należy, że zeznania te w dostatecznym stopniu potwierdzają słowa ubezpieczonej o zdalnym udziale w posiedzeniach rady. Dodatkowo w przypadku posiedzenia z 2023r. na taki zdalny udział wskazuje wiadomość tekstowa wysłana przez ubezpieczoną do przewodniczącej rady zawierająca informację w tym zakresie (k. 29) Przyjęcie, że ubezpieczona stawiła się na posiedzeniach osobiście w siedzibie spółki, nie może nastąpić tylko na podstawie protokołów posiedzeń z jej podpisami, w których to protokołach jako data sporządzenia widnieje data posiedzenia. Z zeznań świadków – członkiń zarządu spółki (...) bowiem wynika, że protokoły nie zawsze były sporządzane i podpisywane (podobnie jak uchwały) w dniach posiedzeń (pozostali świadkowie nie wypowiadali się w tej kwestii, zeznawali bowiem na wcześniejszym etapie postępowania niż ten, gdy kwestia ta została podniesiona). Jak już wskazano, sąd nie miał podstaw do odmówienia wiary zeznaniom wskazanych świadków. W tożsamy sposób kwestie tę przedstawiała w swoim przesłuchaniu ubezpieczona. Choć udział R. F. nie warunkował możliwości odbycia posiedzeń i podjęcia uchwał, to stanowił wyraz jej dbałości o sprawy spółki. Jako jedyny prawnik (radca prawny) w radzie powinna ona czuwać nad przestrzeganiem kwestii prawnych i reagować na bieżąco w razie potrzeby np. w razie wątpliwości co do umów zawieranych przez spółkę). Ubezpieczona, jak wskazała, czuła się zobowiązana do obecności podczas posiedzeń także dlatego, by uniknąć zarzutu, że otrzymuje wynagrodzenie „za nic”. Odwoływała się tu do poczucia presji związanej z jej nazwiskiem. W pojawiających się w medialnej przestrzeni informacjach o posadach osób związanych z politykami i niewykonywania przez te osoby obowiązków przypisanych do tych posad argument taki wydaje się zrozumiały. Jak wynika z przesłuchania ubezpieczonej, swoją aktywność na posiedzeniach ograniczyła do minimum (inna okoliczność nie wynika z protokołów posiedzeń rady ani zeznań świadków co do tych dwóch konkretnych posiedzeń), co przemawia za przyjęciem aktywności incydentalnej. Warto zauważyć, że udział w posiedzeniach nie był ukierunkowany na uzyskanie zarobku, nie rzutował bowiem na wysokość należnego ubezpieczonej za bycie członkiem rady wynagrodzenia. Skoro ubezpieczona brała udział w posiedzeniach z miejsca zamieszkania, nie naruszała zawartego w zaświadczeniach lekarskich zalecenia o pozostawaniu w domu. Nie wydaje się też, by zakres aktywności wpływał niekorzystnie na czas powrotu do zdrowia. Trudno zatem uznać, by ubezpieczona wykorzystywała zwolnienie niezgodnie z jego celem. Okoliczność taką zresztą winien wykazać organ rentowy, a tego nie uczynił. Ciężar bowiem wykazania negatywnej przesłanki do świadczenia już wypłaconego oraz okoliczności warunkujących obowiązek jego zwrotu spoczywa na organie. W tych warunkach sąd uznał, że incydentalna aktywność ubezpieczonej usprawiedliwiona okolicznościami nie wyłącza jej prawa do zasiłku chorobowego z tytułu zatrudnienia w Urzędzie Miejskim w O. , a tym samym R. F. nie ma obowiązku zwrotu pobranych świadczeń. Wprowadzenie przez ustawodawcę art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej miało na celu pozbawienie prawa do świadczeń osób, które wykorzystują okres orzeczonej niezdolności do pracy na wykonywanie zwykłego lub innego zatrudnienia czy realizację prywatnych celów przeczących chorobie lub mogących pogorszyć stan zdrowia. Regulacja dotyczy osób nieuczciwych – mogących wykonywać i często wykonujących pracę, a jednocześnie dochodzących świadczeń z ubezpieczenia chorobowego mających wszak rekompensować uwarunkowany niemożnością wykonywania zatrudnienia brak dochodu. Wymieniony przepis znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy pobierający zasiłek chorobowy (świadczenie rehabilitacyjne) czasowo – w niektóre dni czy godziny lub stale - wykonuje zatrudnienie w okresie objętym stosownym zaświadczeniem lekarskim albo orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS albo komisji lekarskiej ZUS, co świadomie ukrywa przez organem/płatnikiem składek, co w tej sprawie miejsca nie miało. Za takim przyjęciem przemawia art. 17 ust. 3 ustawy zasiłkowej, w myśl którego skutkujące brakiem prawa do świadczenia okoliczności wymienione m. in. w ust. 1 ustala się w trybie art. 68 ustawy tj. w drodze kontroli wykorzystywania przez ubezpieczonego zwolnień lekarskich. Kontrola taka powinna być z założenia wykonywana w czasie korzystania przez ubezpieczonego ze zwolnień, na co wskazuje § 7 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie szczegółowych zasad i trybu kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy oraz formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich (Dz.U. 1999.65.743) wydanego na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy zasiłkowej przewidujący kontrole w miarę potrzeby, w szczególności w okresach zwiększonej absencji. Organ nie przeprowadził kontroli zgodnej z przepisami rozporządzenia, a po prostu „wyłapał” w systemie niepokrywanie się w ostatnich czterech latach okresów przerw w pracy u różnych płatników. Działanie organu nie było ukierunkowane (o czym świadczy zakres podjętych czynności t.j. jedynie zwrócenie się do płatników o dane co do wykonywania pracy i wypłaconych świadczeń) na rzetelne wyjaśnienie sytuacji ubezpieczonej, a tylko na pozbawienie jej świadczeń. Zdaniem sądu takie działanie organu pozostaje w sprzeczności z art. 7 k.p.a. i 10 § 1 k.p.a. (ubezpieczoną wprawdzie zawiadomiono o czynnościach, de facto jednak nie przeprowadzono kontroli, nie sporządzono także protokołu ustaleń organu i nie umożliwiono wniesienia do niego uwag, choć przewidują to przepisy powołanego wyżej rozporządzenia). W tych warunkach sąd na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję w sposób wskazany w punkcie I wyroku. Wobec zmiany przez organ zaskarżonej decyzji co do zasiłku chorobowego za okres niezdolności do pracy przypadający w październiku 2020 r. konieczne było częściowe umorzenie postępowania na podstawie art. 477 13 § 1 k.p.c. , o czym orzeczono w punkcie II. ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...)