← Polska

Sad powszechny, IX P 11/23

Sygnatura akt IX P 11/23 UZASADNIENIE Pozwem z 11 stycznia 2023 r. skierowanym przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (...) K. S. domagał się zapłaty tytułem dodatku za pracę w p

§ 2k.p.

Zgodnie z ww. przepisami praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie: 1) konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii, 2) szczególnych potrzeb pracodawcy. Za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości: 1) 100 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:

  1. a)w nocy,
  2. b)w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
  3. c)w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy, 2) 50 % wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1. Dodatek w wysokości określonej w § 1 pkt 1 przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1. Jak stanowi art. 151 2 §1-3 k.p. w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca, na pisemny wniosek pracownika, może mu udzielić w tym samym wymiarze czasu wolnego od pracy, udzielenie czasu wolnego może nastąpić także bez takiego wniosku i w takim przypadku pracodawca udziela czasu wolnego od pracy, najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego, w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych godzin nadliczbowych, co nie może spowodować obniżenia wynagrodzenia pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy. W ww. przypadkach pracownikowi nie przysługuje dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych. Praca w godzinach nadliczbowych może wystąpić w razie zaistnienia szczególnych potrzeb pracodawcy, co daje mu uprawnienie do wydania pracownikowi polecenia pracy w godzinach nadliczbowych. Przepisy nie formułują szczególnych wymogów formalnych wobec polecenia pracy w godzinach nadliczbowych - może być ono dokonane zarówno w formie pisemnej, jak i ustnej, a nawet w jakikolwiek inny sposób, przez każde zachowanie się przełożonego, ujawniające w dostateczny sposób jego wolę, na co powołał się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 lutego 1976r. (sygn. akt I (...) 58/75, PiZS 1977, nr 6, s. 66). W szczególności jako polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych może być traktowany brak sprzeciwu przełożonego na wykonywanie w jego obecności przez pracownika obowiązków. Pogląd ten wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 1998r., (sygn. akt I PKN 122/98, OSNAPiUS 1999, nr 10, poz. 343). Do świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, pomimo braku wyraźnego polecenia ze strony pracodawcy, dochodzi przede wszystkim wówczas, gdy pracodawca akceptuje fakt świadczenia pracy poza ustalonymi godzinami pracy. Możliwa jest również sytuacja, gdy podjęcie pracy w godzinach nadliczbowych nie będzie poprzedzone żadną formą polecenia lub akceptacji ze strony podmiotu zatrudniającego. Konieczność wykonywania pracy nadliczbowej ma w tym przypadku wynikać z obiektywnych warunków pracy, które wykonanie zleconych zadań w normalnych godzinach pracy czynią niemożliwym. Podobnie należy ocenić wykonywanie pracy, która nie mieści się w zakresie pracy danego pracownika, lecz której podjęcie jest uzasadnione niespodziewanymi okolicznościami mogącymi zagrażać interesowi pracodawcy. Wyraźnie stwierdził to Sąd Najwyższy, podkreślając, że przepisy nie uzależniają przyznania wynagrodzenia za godziny nadliczbowe (w tym konkretnym przypadku za pracę podczas delegacji służbowej) od warunku, aby praca w tych godzinach została wyraźnie zlecona pracownikowi przez przełożonego. Praca nadliczbowa zachowuje swój charakter, jeśli jest wykonywana za zgodą lub wiedzą przełożonego albo też - nawet bez tej zgody i wiedzy - jeżeli konieczność świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych wynika z obiektywnych warunków pracy, niepozwalających pracownikowi na wykonywanie zleconych mu zadań w ustawowej normie czasu pracy (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1978r., I PRN 91/78). W myśl z kolei art. 151 8 § 1 k.p. pracownikowi wykonującemu pracę w porze nocnej przysługuje dodatek do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Rekompensata za pracę nocną polega na wypłacie dodatku do wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w porze nocnej w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dodatek ma charakter niezależny od przysługujących pracownikowi innych świadczeń, czyli wynagrodzenia za pracę oraz ewentualnego dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. W niniejszej sprawie Sąd winien w pierwszej kolejności rozstrzygnąć charakter prawny oraz ważność umów zlecenia zawartych przez powoda z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. . Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wskazuje, że umowy zlecenia zostały zawarte jedynie dla pozoru, aby pod pretekstem rozliczania tych fikcyjnych umów wypłacać powodowi wynagrodzenie za godziny pracy przepracowane w pozwanej spółce ponad normę czasu pracy oraz w porze nocnej, lecz bez dodatku za tę pracę. Z przesłuchania powoda i zeznań świadków T. M. i T. S. wynika, że zasadą było w przypadku pracowników pozwanej zawieranie równolegle do umowy o pracę umów zlecenia z inną spółką. Praca wykonywana przez nich (w tym powoda) w ramach umowy o pracę z pozwaną spółką i umowy zlecenia z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. miała przy tym taki sam charakter. Obie umowy dotyczyły tych samych rodzajowo czynności. Pomimo formalnego zatrudnienia w ramach dwóch różnych stosunków prawnych, zatrudnionym nie były jednak rozdzielane zadania do wykonania w ramach każdej umowy, a świadczyli oni cały czas tę samą pracę. Nie było tak, że w określonych dniach, godzinach czy w określonych rejonach pracownik wykonywał zadania w ramach jednej umowy, a w/na innych w ramach drugiej. Przez cały czas praca wykonywana była w tym samym charakterze, w tym samym umundurowaniu i przy użyciu tego samego sprzętu. W czasie danej służby członkowie patrolu poruszali się tym samym pojazdem. W dniach kolejnych służb stawiali się w tym samym punkcie, pobierali z tych samych magazynów wyposażenie oraz samochód. Sąd nie miał podstaw do odmówienia wiary zeznaniom ww. świadków, jak i powoda. Sama okoliczność wymiany broni nie może być uznana za przesądzającą o zmianie charakteru świadczonej pracy ani o wykonywaniu jej na rzecz dwóch odrębnych podmiotów. W świetle zgromadzonego materiału i pozostałych ustalonych okoliczności sama procedura związana z wydawaniem i wymianą broni stanowi jedynie element techniczno - organizacyjny wykonywania obowiązków służbowych i nie może być traktowana jako okoliczność decydująca o wykonywaniu pracy na rzecz różnych spółek. Dokonane ustalenia co do sposobu świadczenia pracy przez powoda (i innych pracowników) nakazują uznanie, iż rozdział pracy był tylko formalny – poprzez podpisanie dwóch różnych umów. W praktyce jednak nie zostały wyodrębnione czynności pracownicze świadczone na rzecz pozwanej w ramach umowy o pracę od wykonywanych w ramach umów zlecania podpisanych z innym podmiotem. Przez cały czas K. S. wykonywał te same obowiązki takie jak wynikające z umowy o pracę (charakterystyczne dla stanowiska pracownika ochrony). Formalne rozdzielenie pracy – w istocie wykonywanej na rzecz pracodawcy – na różne umowy stanowiło obejście prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, zmierzające do zmniejszenia kosztów zatrudniania pracowników. Podpisanie przez powiązany z pozwaną podmiot umowy zlecenia z powodem ukierunkowane było na czerpanie przez pracodawcę korzyści z pracy powoda bez konieczności wypłacania mu dodatków wynikających z kodeksu pracy za pracę w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej i ich pochodnych we właściwej wysokości oraz przy zmniejszeniu odprowadzanych składek. Umowa zlecenia, w istocie pozorna, pozostawała więc nieważna ( art. 83 § 1 k.c. , art. 58 § 1 k.c. ). Jak już wskazywano, spółki, z którymi powód miał podpisane umowy, są powiązane kapitałowo i osobowo. W ich interesie finansowym było zlecanie sobie wzajemnie czynności w ramach podwykonawstwa czy kształtowania zatrudnienia pracowników ochrony tak jak miało to miejsce w tej sprawie. Zatrudnianie jednej osoby formalnie na podstawie kilku umów przez powiązane spółki powoduje istotne oszczędności. Po pierwsze unika się wypłacania dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych i zmniejsza obciążenie składkowe, po drugie nie zachodzi konieczność zwiększenia składu osobowego w związku z ustawowymi ograniczeniami godzin nadliczbowych przypadających na jednego pracownika. O pozorności umowy zlecenia w tej sprawie świadczy dodatkowo to, że w sposób mało konkretny określa ona zadania zleceniodawcy i właściwie pokrywają się one z obowiązkami powoda wykonywanymi w ramach stosunku pracy. Sądowi z urzędu znane są też przypadki podobnych rodzajowo spraw toczących się w tutejszym Sądzie. W sprawach tych dotyczących spółek zajmujących się ochroną mienia został ujawniony mechanizm działania tego typu spółek, polegający na fikcyjnym zawieraniu umów cywilnoprawnych przez pracowników zatrudnionych w jednej z tych spółek przez drugą z tych spółek w celu ominięcia przepisów dotyczących przepisów o wynagradzaniu za pracę w godzinach nadliczbowych, nocnych i konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne od całości wynagrodzenia wypłacanego w ramach umowy zlecenia osobom, które oprócz umowy zlecenia mają zawarte umowy o pracę. Spółki te, ewidentnie powiązane ze sobą w różny sposób, mające często siedzibę pod tym samym adresem, podobnych udziałowców i skład organów (w różnych konfiguracjach), współdziałają ze sobą by osiągnąć ten cel. Takie ewidentne powiązania, jak wskazano wyżej, występują także w niniejszej sprawie. Podobny stan faktyczny był już przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 15 września 2006 r., I PK 80/06 (OSNP 2007 nr 23-24, poz. 343) Sąd Najwyższy stwierdził, że rozdzielenie czynności służących przygotowaniu i poprowadzeniu audycji radiowej, a zatem czynności składających się na to samo zadanie dziennikarskie, pomiędzy umowę o pracę (za najniższym możliwym wynagrodzeniem za pracę) i umowę prawa cywilnego (za wynagrodzeniem, które nie obciążało pracodawcy dodatkowymi kosztami pracy) może sugerować zamiar obejścia prawa […]. Podobnie zamiar obejścia prawa może sugerować rozdzielenie wykonywanej przez powódkę jednorodnej pracy na dwa podmioty odbierające świadczenie – z jednej strony (...) Spółkę z o.o., której jedynym udziałowcem i prezesem zarządu był […] M. K. ., z drugiej strony M. K. jako osobę fizyczną. Ponadto, w dalszej części uzasadnienia Sąd Najwyższy odniósł się do kwestii występowania różnych podmiotów jako strony umowy o pracę i strony umowy prawa cywilnego: faktycznie istniała tożsamość podmiotowa po stronie pracodawcy i zamawiającego dzieło, a obydwie umowy – umowa o pracę i umowa o dzieło – w istocie składały się na jeden stosunek pracy, zaś rozbicie więzi łączącej powódkę z faktycznym pracodawcą na dwa podmioty i dwa różne stosunki prawne (pracy i prawa cywilnego) miało służyć obejściu prawa. W uzasadnieniu do tego samego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał na konsekwencje obejścia prawa: w takim zakresie zawarte przez strony uzgodnienia – niezależnie od ewentualnej woli stron wyrażonej w nadanej im formie umów cywilnoprawnych – są w sferze prawa pracy nieważne z mocy art. 18 § 2 k.p. , na podstawie którego w miejsce postanowień nieważnych umów cywilnoprawnych stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy ( art. 22 §

(1)k.p. ). Natomiast w sferze prawa cywilnego zawarte przez pracodawcę umowy prawa cywilnego na wykonywanie przez pracowników poza czasem pracy tych samych rodzajowo czynności, co objęte stosunkami pracy, są również nieważne z mocy art. 58 § 1 k.c. jako czynności prawne sprzeczne z ustawą. Pozorne umowy cywilnoprawne są nieważne ( art. 83 k.c. ), a skoro praca była faktycznie wykonywana, świadczenie pozostaje ex lege objęte kontraktami pracowniczymi, które automatycznie rodzą obowiązek opłacania składek na pracownicze ubezpieczenie społeczne z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze pracowników przy wykonywaniu tej samej rodzajowo pracy zawodowej. Kontynuując, Sąd Najwyższy stwierdza w odniesieniu do wcześniejszych orzeczeń, że nie jest możliwe wykonywanie tych samych zadań i obowiązków pracowniczych częściowo na podstawie umowy o pracę, a częściowo na podstawie umowy o dzieło. Także w wyroku z dnia 30 czerwca 2000 r. (sygn. akt II UKN 523/99), dotyczącym już jednak jedynie zawierania dodatkowych umów cywilnych z pracodawcą, Sąd Najwyższy wskazał, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju, co objęte stosunkiem pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych oraz przepisów dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne. Ponadto warto przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015r. II PK 282/14, LEX nr (...) , M.P.Pr. (...) /599-603, wydane w stanie faktycznym zbliżonym do niniejszego, w którym Sąd ten wskazał, iż czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy, bowiem art. 22 k.p. w §

§ 1

1 obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. Zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (w sprawie o bardzo zbliżonym stanie faktycznym) z dnia 5 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt II PK 50/13 (OSNP 2014/9/129) „zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania w sytuacji, gdy nie jest realizowana, a więc nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy, obowiązki zleceniobiorcy, a praca o której mowa w umowie zlecenia (jej przedmiot) jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. W takim przypadku nie ma potrzeby weryfikowania umowy zlecenia zawartej z odrębnym podmiotem z punktu widzenia jej skuteczności (ważności). Zdaniem Sądu Najwyższego, przyjęty stan faktyczny sprawy daje prawo zaprezentowania poglądu, że umowy zlecenia de facto nie były w ogóle wykonywane, przeto nie ma ani potrzeby ani możliwości weryfikowania ich z punktu widzenia ich skuteczności. Nie chodzi tu o przypisanie spółkom zależnym od pozwanej chęci obejścia prawa, czy zawierania pozornych kontraktów, bowiem to nie te podmioty miały cel ekonomiczny w takim obejściu prawa czy fikcyjnym kształtowaniu wzajemnych relacji między pracownikami i pozwanym, lecz o ocenę stanu faktycznego, w którym de facto praca była wykonywana pod kierunkiem i na zlecenie pozwanego, przez niego była oceniana co do ilości i sumowana. Pełnił on stale funkcje kierownicze i nadzorcze wobec pracujących. Kwestią natomiast techniczno-organizacyjną było "papierowe" przypisywanie tej pracy spółkom zależnym wówczas, gdy jej ilość przekraczała normalny czas pracy. Wtedy właśnie - ex post - dochodziło do obciążania ową pracą spółki zależnej, w czym pracownicy nie uczestniczyli czynnie i o czym nie wiedzieli, w momencie zawierania obok umowy o pracę umów zlecenia ze spółkami zależnymi od pozwanego. Nigdy jednak nie zostały one wypełnione konkretnymi zleceniami (poleceniami). Następcze rozliczanie pracy nie wskazuje na fakt pierwotnego uruchomienia stosunku zlecenia w sytuacji, gdy ta sama praca jest już organizowana i wykonywana na rzecz innego podmiotu. De facto wszystkie czynności kierownicze, zależność co do czasu, miejsca i sposobu wykonania pracy następowały w ramach więzi między pozwaną Spółką i pracownikami. Taka zaś więź musi być oceniona jako stosunek pracy, skoro pracownik stale wykonuje tę samą pracę - dozorowanie - i jest ona mu zlecana przy jednakowej organizacji pracy przez kierownika zmiany, który prace nadzoruje. Faktyczny zatem układ stosunków zatrudnienia powstały na kanwie niniejszego sporu wskazuje, że praca stale była wykonywana na rzecz jednego pracodawcy, tj. pozwanego, a zawarte umowy zlecenia nie zostały wypełnione konkretną treścią. Ich charakter pozostał ramowy, A. casum umowy zlecenia były zatem nie tyle pozorne, co uśpione. Nie jest bowiem tak, że zawarta umowa zlecenia rodzi trwały stosunek obligacyjny przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana; nie są realizowane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy obowiązki zleceniobiorcy, a praca, o której mowa w umowie zlecenia, przedmiot tej pracy, jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. Rozłożenie w takim stanie faktycznym kwestii zapłaty wynagrodzenia na dwa podmioty nie zmienia faktu, że zawsze chodzi o jeden stosunek pracy” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 kwietnia 2014 r., I PK 241/13, LEX nr 1455193, M.P.Pr. 2014/6/315-317, M.P.Pr. 2014/6/315 oraz w wyroku z dnia 13 marca 2014r., I PK 157/13, LEX nr 14962). Nadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 czerwca 2008 r. (I PK 311/07 OSNP 2009 nr 19-20, poz. 258) podniósł, że „czynności formalnie wykonywane na rzecz innego niż pracodawca podmiotu są wykonywaniem pracy na rzecz tego pracodawcy bowiem art. 22 k.p. w §

§ 1

1 obejmuje także sytuację, w której praca odpowiadająca cechom stosunku pracy została objęta formalnie umową wiążącą jej wykonawcę z innym podmiotem niż pracodawca, na którego rzecz praca ta faktycznie była wykonywana. Z punktu widzenia art. 22 §

§ 11 k.p.

istotne jest bowiem jedynie to, czy faktycznie była ona świadczona w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. ” (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 lipca 2015 r., II PK 282/14, LEX nr (...) , M.P.Pr. 2015/11/599-603). W konsekwencji przyjąć należy, iż czas pracy przepracowany przez S. T.

(1)w ramach zakwestionowanej umowy zlecenia w istocie stanowi nadal realizację łączącego go z pozwaną spółką (...) Sp. z o.o. ww. stosunku pracy i przekroczenie nominalnego czasu pracy w każdym okresie rozliczeniowym stanowi o pracy w godzinach nadliczbowych. Powód bowiem będąc jednocześnie związany umową o pracę z pozwaną spółką (...) i umową zlecenia z innym podmiotem powiązanym - W. W. , na podstawie tych umów wykonywał jednakowy rodzaj czynności w tym samym miejscu z formalnym tylko (i następczym) rozdzieleniem czasu pracy i czasu świadczenia usług. Dodatkowo, codzienne czynności wykonywane były pod jednym kierownictwem, w tym samym umundurowaniu, z tymi samymi współpracownikami. Za Sądem Najwyższym należy przyjąć, iż zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju - co objęte stosunkami pracy - stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy byli doraźnie zainteresowani wykonywaniem tego zatrudnienia w ramach umów cywilnoprawnych (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1994 r., I PZP 13/94, OSNAPiUS 1994 Nr 3, poz. 39 oraz wyrok z dnia 30 czerwca 2000 r., II UKN 523/99, OSNAPiUS 2002 Nr 4, poz. 179). „Świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę poza normalnym czasem pracy pracowników, na podstawie kolejnej umowy o pracę lub umów cywilnoprawnych (zlecenia, o dzieło), jest bowiem kontynuowaniem stosunku pracy w godzinach nadliczbowych. Zawieranie takich umów stanowi obejście przepisów o czasie pracy, przy czym nie ma tu znaczenia wola pracownika i pracodawcy. Praca nadliczbowa jest możliwa jedynie wówczas, gdy wprost dopuszczają ją przepisy ustawy, i to w granicach ustalonych tymi przepisami” (wyrok SA w Lublinie z dnia 17 sierpnia 2006 r., III APa 24/06, OSA 2007/7/12, por. też. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2015 r., II PK 282/14, LEX 1771522). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela ww. wywody Sądu Najwyższego. W pełni uprawnione w świetle okoliczności niniejszej sprawy pozostaje twierdzenie, że zawarcie umowy cywilnoprawnej przez powoda nastąpiło jedynie w celu obejścia przepisów dotyczących wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych i nocnych i uniknięcia konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. W efekcie należało uznać zawartą umowę cywilnoprawną za nieważną w świetle art. 58 § 1 k.c. W związku z uznaniem, iż całokształt pracy wykonywanej przez powoda stanowił pracę w ramach stosunku pracy, a nie wykonanie umowy cywilnoprawnej, uznanej, na podstawie art. 58 k.c. , za nieważną, pracodawca jest zobowiązany do uiszczenia na rzecz powoda dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, a także wyrównać pochodne tych składników, tj. wypłacone mu wynagrodzenie chorobowe. Do wyliczenia tych świadczeń konieczne było jednak ustalenie stawki wynagrodzenia powoda, bowiem i to stanowiło okoliczność sporną. Sąd ustalając wysokość stawki godzinowej wynagrodzenia powoda miał na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym oświadczenia powoda oraz zeznania świadków T. S. oraz T. M. . Przede wszystkim z relacji tych osób jednoznacznie wynikało, że pracowników z grupy interwencyjnej obowiązywała tylko jedna stawka za każdą przepracowaną godzinę. Takie warunki pracy zostały przedstawione powodowi przy podejmowaniu zatrudnienia i były powszechne wśród wszystkich pracowników. Zasadą było różnicowanie stawki w zależności od tego, czy pracownik grupy interwencyjnej świadczył pracę jako kierowca czy jako załogant; praca w charakterze kierowcy była wynagradzana dodatkowo – stawka wzrastała o 50 groszy netto. W niniejszej sprawie na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że zarówno powód, jak i pozostali świadkowie przedstawili jednolitą wersję dotyczącą mechanizmu ustalania wynagrodzenia. Powód K. S. zeznał, że „(…) na stawkę godzinową, na jaką się umawiałem z kierownikiem, to było 13 zł netto. Miałem prawo jazdy. Jeździłem jako kierowca. To była różnica 50 gr.” (k. 147), „umawiałem się na 13 zł netto za godzinę (…)Jak byłem kierowcą to w grafiku to było na czerwono. Wtedy stawka była o 0,50 zł wyższa za godzinę. Patrole były zawsze dwuosobowe” (k.254v.). Przedstawione zasady potwierdził świadek T. S. „nie pamiętam ile wynosiła stawka godzinowa, chyba 13 zł. Był groszowy dodatek za to, że ktoś był kierowcą. Dodatek był godzinny” (k.145). Brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że zeznania te zostały skutecznie podważone jedynie z uwagi na rozbieżność dotyczącą wysokości stawki wskazaną przez świadka T. M. . Sam fakt, że świadek wskazał stawkę o złotówkę mniejszą niż powód i drugi ze świadków nie przekreśla wiarygodności jego zeznań. Ta drobna nieścisłość wynika prawdopodobnie z upływu czasu. Sąd ocenił ją przez pryzmat całokształtu zeznań świadka, który wypowiadał się w sposób zgodny i konsekwentny co do zasad kształtowania wynagrodzenia w pozwanej spółce. Sąd zwrócił uwagę, że okres sporny w niniejszej sprawie obejmuje dość krótki okres od stycznia do września 2020 r. (z wyłączeniem lutego 2020 r.) co przemawia za wnioskiem, że wskazywana stawka (13,00/13,50 zł) w tym okresie miała charakter stabilny i niezmienny. Ocenione jako wiarygodne zeznania powoda, wskazującego w sposób pewny i konsekwentny (w obu postępowaniach) na wysokość obowiązującej go stawki wynagrodzenia, potwierdzone zeznaniami świadka T. S. i częściowo zeznaniami świadka T. M. pozwoliły na miarodajne ustalenia faktyczne w tym zakresie. Jednocześnie Sąd przyjął na potrzeby wyliczeń dokonywanych biegłego, że stawka godzinowa wynagrodzenia powoda wynosiła 13,25 zł netto stanowiąca średnią stawek 13,00 zł i 13,50 zł. Ustalenie to wynika z okoliczności, że w spornym okresie powód wykonywał pracę zarówno kierowcy jaki i załoganta i pracował według stawki 13,00 zł netto, jak i 13,50 zł netto za godzinę, przy czym liczba przepracowanych służb przy każdej z tych stawek była podobna. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje bowiem, że powód odbył po pięć służb wynagradzanych według każdej z wymienionych stawek. W tych okolicznościach przyjęcie średniej arytmetycznej obu stawek najpełniej oddaje rzeczywistą wysokość wynagrodzenia normalnie uzyskiwanego przez powoda w okresie objętym sporem. Sąd ustalając wysokość stawki nie doliczył do niej kwoty wynikającej z umów zlecenia. Tutaj należy przywołać trafne postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 2022 r. (III PSK 238/21), zgodnie z którym „w przypadku zawarcia umów o pracę, a także zawarcia z tym samym pracodawcą w celu obejścia ustawy umów zlecenia, przy obliczaniu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w myśl art. 151 1 § 3 k .p wynagrodzenie zasadnicze z umowy o pracę, stanowiące podstawę obliczania dodatku mogłoby być podwyższone o wynagrodzenie z umów zlecenia, gdyby czynności wynikające z umów zlecenia były wykonywane w tym samym czasie, co obowiązki na podstawie umów o pracę. W sytuacji natomiast, gdy czynności z umów zlecenia dotyczyły obowiązków pracowniczych wyłącznie przekraczających dobowe lub przeciętne tygodniowe normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, podstawę obliczenia dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych powinno stanowić wynagrodzenie pracownika wynikające z jego osobistego zaszeregowania określonego stawką godzinową lub miesięczną w umowach o pracę”. Taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie – umowa zlecenia powoda miała służyć do rozliczania godzin ponadnormatywnych. Zatem wynagrodzenie ze zlecenia nie powinno stanowić podstawy do wyliczania dodatku, jako że nie stanowi „normalnego wynagrodzenia”, o którym mowa w art. 151 1 § 3 k.p. W taki sam sposób orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 kwietnia 2018 r. (II PK 32/17). W rezultacie Sąd przyjął stawkę godzinową ustaloną wolą stron jako podstawę do naliczania dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Czas pracy powoda w niniejszej sprawie obrazowały zapisy w książkach wydania/przyjęcia broni i amunicji. Data i godzina przyjęcia broni wyznaczała początek pracy, zaś data i godzina zdania – koniec pracy. Z danymi z książek broni korespondował grafik służb. Ewidencja czasu pracy prowadzona przez pracodawcę nie odzwierciedlała w pełni stanu faktycznego. W ślad za trafnym stanowiskiem Sądu Najwyższego, wskazać należy, iż w sprawie z powództwa pracownika o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych obowiązuje ogólna reguła procesu, że pracownik powinien udowodnić słuszność swojego żądania, tyle że w razie niewywiązywania się przez pracodawcę z obowiązku rzetelnego prowadzenia ewidencji czasu pracy to pracodawca ponosi niekorzystne dla siebie skutki procesowe, jeżeli pracownik udowodni swoje twierdzenia za pomocą innych środków dowodowych niż ewidencja czasu pracy (tak: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2009 r. w sprawie o sygn. akt I PK 213/08 oraz z dnia 18 kwietnia 2012 r. w sprawie sygn. II PK 197/11 oraz z dnia 1 stycznia 2019 r. w sprawie o sygn. I PK 124/18). Świadkowie i powód wskazywali, że pozwana spółka oczekiwała od pracowników przepracowania w miesiącu minimum 10 służb po 24 godziny. W ocenie Sądu, powód zdołał w toku procesu wykazać zapisami w książkach broni oraz grafikami rzeczywisty czas pracy. W celu ustalenia wysokości należności K. S. z tytułu dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w porze nocnej oraz wyrównania wynagrodzenia urlopowego w spornym okresie Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu wyliczania wynagrodzeń P. D. , uznając dopuszczenie niniejszego dowodu za konieczne ze względu na stopień skomplikowania sprawy. Biegły dokonał ustaleń dotyczących czasu pracy powoda na podstawie poniższych założeń wyartykułowanych w postanowieniu z 31 października 2024 r. (k. 164), a opisanych już powyżej w uzasadnieniu. Zgodnie z regulaminem pracy obowiązującym w okresie objętym sporem, powoda obowiązywał równoważny system czasu pracy, w którym przewidziano możliwość przedłużenia dobowego wymiaru do 24 godzin. Czas pracy nie może przekraczać przeciętnie 40 godzin na tydzień w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym, które odpowiadają kwartałom roku kalendarzowego. W związku z powyższym, za pracę w godzinach nadliczbowych przyjęto pracę przekraczającą przeciętnie 40 godzin na tydzień w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym. Pora nocna obejmowała czas pomiędzy godziną 22:00 a 6:
  1. Obliczeń dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych oraz pracę w porze nocnej dokonano przy założeniu, że stawka wynagrodzenia za 1 godzinę pracy powoda (uśredniona) odpowiadała kwocie 13,25 zł netto za godzinę. Strona powodowa pismem z 4 lutego 2025 r. wniosła zarzuty do opinii (k.195-195v.). K. S. : - po pierwsze podniósł, że biegły nieprawidłowo nie uwzględnił czasu pracy powoda w dniach 22 kwietnia 2020 r., 9 września 2020 r. oraz 11 września 2020 r., w konsekwencji czego dokonane obliczenia dotyczące tych miesięcy w zakresie wysokości dodatku za pracę w porze nocnej oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych pozostają błędnymi; - po drugie zarzucił, że biegły nieprawidłowo określił obowiązujący powoda wymiar czasu pracy w okresie od stycznia do marca 2020 r. na 328 godzin, w sytuacji gdy wymiar czasu pracy prawidłowo ustalony przez biegłego na 504 godziny winien zostać pomniejszony o 184 godziny (w tym 160 godzin w związku ze zwolnieniem lekarskim i urlopem wypoczynkowym powoda przypadającym na cały luty 2020 r. oraz 24 godziny w związku z chorobą powoda w dniach 2,3 oraz 4 marca 2020 r.), wobec czego obowiązujący powoda wymiar czasu pracy w tym okresie winien wynosić 320 godzin, a zatem czas pracy przypadający ponad wymiar 256 godziny, a nie jedynie 248 godzin, co błędnie przyjęte zostało przez biegłego, a w konsekwencji skutkowało ustaleniem dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych w nieprawidłowej wysokości; - po trzecie, zakwestionował pominięcie przez biegłego przy obliczaniu podstawy wymiaru wynagrodzeń chorobowego potencjalnych należnych powodowi świadczeń ze stosunku pracy. Argumentował, że powód nie tylko w okresie objętym niniejszym pozwem świadczył pracę w godzinach nocnych oraz w godzinach nadliczbowych nie otrzymując z tego tytułu należnych dodatków (o zasądzenie świadczeń należnych na rzecz powoda za okres od grudnia 2018 r. do 31 grudnia 2019 r. sprawa pozostaje nadal w toku przed Sądem Rejonowym (...) sygn. akt IX (...) ). Wobec tego, w ocenie powoda, również te świadczenia winny zostać uwzględnione przy ustalaniu podstawy wymiaru należnego na rzecz powoda wynagrodzenia chorobowego. Sąd uwzględniając pierwszy i drugi zarzut strony powodowej usunął omyłkę w wyliczeniach biegłego sądowego co do czasu pracy powoda w dniu 22 kwietnia 2020 r. uznając, że praca w tym dniu wynika z książki wydania-przyjęcia broni oraz skorygował wyliczenia za I kwartał 2020 r. poprzez prawidłowe pomniejszenie obowiązującego powoda wymiaru czasu pracy w lutym (160 h) i marcu (24 h). Powyższa korekta została przez biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń ujęta opinii uzupełniającej. Sąd nie podzielił natomiast zarzutu strony powodowej co do podstawy wymiaru wynagrodzenia chorobowego. Biegły na zlecenie Sądu obliczył wynagrodzenie za czas choroby powoda za okres od 1 lutego do 7 lutego 2020 r., 21 do 23 lutego 2020 r., od 25 lutego do 4 marca 2020 r., 13 maja do 26 maja 2020 r. (powód był zdolny do pracy z powodu choroby do 9 czerwca 2020 r., jednakże po 26 maja 2020 r. przysługiwał mu zasiłek chorobowy a nie wynagrodzenie za czas choroby). W celu obliczenia wynagrodzenia chorobowego uwzględniono zasady wynikające z przepisów ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa . Zgodnie z art. 35 przywołanej ustawy, podstawę wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego ubezpieczonemu będącemu pracownikiem stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstała niezdolność do pracy. Jeżeli niezdolność do pracy powstała przed upływem powyższego okresu, podstawę wymiaru zasiłku chorobowego stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia. Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego za jeden dzień niezdolności do pracy stanowi jedna trzydziesta część wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru zasiłku. Podstawę wymiaru zasiłku chorobowego ustala się z uwzględnieniem wynagrodzenia uzyskanego u płatnika składek w okresie nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, w trakcie którego powstała niezdolność do pracy. Podstawy wymiaru zasiłku nie ustala się na nowo, jeżeli między okresami pobierania zasiłków zarówno tego samego rodzaju, jak i innego rodzaju nie było przerwy albo przerwa była krótsza niż miesiąc kalendarzowy (art. 43 ustawy zasiłkowej). Zgodnie z wyżej wymienionymi przepisami podstawę wymiaru zasiłku chorobowego - a tym samym wynagrodzenia za czas choroby może stanowić wyłącznie nagrodzenie wypłacone – uzyskane. Także utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych w tym zakresie potwierdza konieczność ścisłego wykładania przepisów o charakterze ubezpieczeniowym. Stanowią one wyraźnie o wynagrodzeniu wypłaconym. Należy uznać, że jeżeli nie doszło do wypłaty wynagrodzenia, to niezależnie od jego późniejszego zasądzenia przez sąd pracy, nie może ono zostać wliczone do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2010 r., I UK 134/10, LEX nr 677885). W konsekwencji, Sąd stanął na stanowisku, że biegły prawidłowo uwzględnił wyłącznie wynagrodzenie wypłacone w ramach zatrudnienia na umowę o pracę oraz wynagrodzenie wypłacone z tytułu umowy zlecenia. Wynagrodzenie wypłacone w kwietniu 2019 r. biegły słusznie pominął, gdyż powód był nieobecny w pracy z powodu choroby w wymiarze przekraczającym połowę wiązującego wymiaru czasu pracy. Z przytoczonych wyżej względów Sąd nie znalazł podstaw aby modyfikować założenia poczynione dla zleconej biegłemu sądowemu opinii, zgodnie z wnioskiem strony powodowej wyrażonym w piśmie z 4 sierpnia 2025 r. i na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego sądowego z zakresu wyliczania wynagrodzeń. Strona pozwana nie zakwestionowała wyliczeń biegłego. Mając powyższe na względzie Sąd uznał opinię biegłego sądowego P. D. za miarodajną dla rozstrzygnięcia. Opinia odpowiadała w pełni zakreślonej przez Sąd tezie dowodowej, skonstruowanej z uwzględnieniem wykazanych okoliczności faktycznych. W konsekwencji Sąd w pkt I - III zasądził na rzecz powoda kwoty wyliczone przez biegłego tytułem dodatków za pracę w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych oraz wynagrodzenia chorobowego, chyba że kwota, którą za dany miesiąc wyliczył biegły okazała się wyższa niż kwota, której domagał się powód. Sąd, mając na względzie treść art. 321 k.p.c. , nie mógł bowiem wyjść poza żądanie strony powodowej (dotyczyło to żądania dodatku za pracę w porze nocnej w marcu 2020 r. oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych za I oraz II kwartał 2020 r.). Tytułem dodatku za pracę w porze nocnej Sąd zasądził 1.641,20 złotych. Powód Biegły Styczeń 347,20 zł 347,20 PLN Marzec 236 zł 306,80 PLN Kwiecień 148,80 zł 148,80 PLN Maj 104, 00 zł 104 PLN Czerwiec 198,40 zł 198,40 PLN Lipiec 226,40 zł 226,40 PLN Sierpień 286,00 zł 286 PLN Wrzesień 141,60 zł 94,40 PLN SUMA 1.688,40 zł 1.712 PLN Przy uwzględnieniu kwot żądanych przez powoda do zasądzenia z tego tytułu pozostawała łącznie kwota 1.641,20 PLN. Tytułem dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych Sąd zasądził 10.666,73 złotych. Powód biegły I KWARTAŁ 4440,32 zł 4.808,72 PLN II KWARTAŁ 2920,40 zł 4.057,37 PLN III KWARTAŁ 3743,76 zł 3.306,01 PLN SUMA 11 104,48 zł 12.172,10 PLN Przy uwzględnieniu kwot żądanych przez powoda do zasądzenia z tego tytułu pozostawała łącznie kwota 10.666,73 PLN. Tytułem wyrównania wynagrodzenia chorobowego Sąd zasądził na rzecz powoda łącznie kwotę 1.808,07 złotych. Powód Biegły Luty 1.525,75 zł 821,85 PLN H. 359 zł 219,16 PLN Maj 1.256,50 zł 767,06 PLN SUMA 3.141,25 zł 1.808,07 PLN Powództwo oddalono w części dotyczącej dodatku za pracę w porze nocnej we wrześniu 2020 r. (powodowi należał się dodatek w wysokości 94,40 zł, żądanie opiewało na 141,60 zł), dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych za III kwartał 2020 r. (powodowi należał się dodatek w wysokości 3.306,01 zł, żądanie opiewało na 3743,76 zł) oraz wynagrodzenia chorobowego za każdy z miesięcy okresu spornego ponad kwoty ustalone przez biegłego sądowego. Odsetki ustawowe zasadzono na podstawie art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. Z uwagi na trzymiesięczny okres rozliczeniowy należności za poszczególne kwartały winny być wypłacone do 10 - go dnia kolejnego miesiąca kalendarzowego po ostatnim miesiącu kwartału. Zatem pozwana spółka pozostawała w opóźnieniu w wypłacie wynagrodzenia za I kwartał 2020 r. od dnia 11 kwietnia 2020 r., za II kwartał 2020 r. od dnia 11 lipca 2020 r., za III kwartał 2020 r. do dnia 11 października 2020 r. Opóźnienie takie rodzi po stronie powoda prawo do odsetek ustawowych na podstawie art. 481 § 1 k.c. Odsetki od kwot dodatku za pacę w porze nocnej oraz od wynagrodzenia chorobowego (niezależnego od okresów rozliczeniowych) zasądzono od 11 dnia następnego miesiąca względem zaległego (według daty wypłaty wynagrodzenia za dany miesiąc). Oddalono częściowo żądanie zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot wyrównania wynagrodzenia chorobowego za maj 2020 r., ponieważ powód domagał się ich zasądzenia już od 11 maja 2020 r., zamiast od 11 czerwca 2020 r. O kosztach procesu orzeczono na podstawie przepisu art. 100 k.p.c. , zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Powód domagał się w niniejszym procesie 15.934,13 zł (3.141,25 zł +11.104,48 zł +1.688,40 zł). Zasądzono na jego rzecz: 14.116 zł (1.808,07 zł + 10.666,73 zł + 1.641,20 zł). Oznacza to, że powód wygrał proces w 88,5% (14.116 x 100%/15.934,16), a pozwana wygrała go w 11,5 %. Minimalna stawka kosztów zastępstwa z uwagi na treść § 2 pkt 5 i § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów (Dz.U. z 2026 r. poz. 215) to kwota 2.700 zł (3.600 zł x 75%). Koszty zastępstwa procesowego powoda to kwota 2.389,50 zł (88,5% x 2.700). Koszty zastępstwa procesowego pozwanej to kwota 310,50 zł (11,5% x 2.700). Koszty zastępstwa procesowego należne powodowi od pozwanej to zatem kwota 2.079 zł (2.389,50 zł – 310,50 zł), o czym orzeczono w pkt V wyroku. Orzeczenie o odsetkach od kosztów procesu znajduje swoją postawę w treści art. 98 § 1 1 k.p.c. , zgodnie z którym od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. O kosztach sądowych orzeczono w punkcie VI wyroku. Przepis art. 113 § 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2025 r. poz. 1228) stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Powód był zwolniony od ponoszenia kosztów sądowych ( art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ). Na koszty sądowe składała się opłata od pozwu zainicjowanego w niniejszej sprawie w wysokości 796,75 zł po zaokrągleniu 797 zł (liczona jak 5 % od wartości przedmiotu sporu, zgodnie art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ), kwoty poniesione w związku z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń – 550,46 zł (k.187) oraz kwoty poniesione w związku z zwrotem kosztów stawiennictwa świadka T. S. – 100 zł (k.155). Łącznie 1.447,46 zł, a 88,5% tej kwoty, którą Skarbowi Państwa na podstawie art. 113 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych powinna zwrócić strona pozwana to kwota 1.281 zł, o czym orzeczono w punkcie VI. wyroku. Nadając w pkt VII wyrokowi w pkt I rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 2.600 zł, Sąd orzekał na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. , zgodnie z którym, zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Dla uproszczenia rygor nadano do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę we wrześniu 2020 r., tj. za ostatni miesiąc okresu spornego. ZARZĄDZENIE
  2. (...)
  3. (...) ;
  4. (...) ,
  5. (...) . 24.06.2026 r.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.