Sygn. akt IX W 2031/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie Wydział IX Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Wojciech Kottik Protokolant: sekr. sąd. Jolanta Jarmołowicz w obecności oskarżyciela publ. G. S. po rozpoznaniu w dniu 25 lipca 2014 r. sprawy Z. S. syna (...) z domu L. ur. (...) w O. obwinionego o to, że: w dniu 06 maja 2014 r., około godz. 10 10 w O. w (...) nie zachował zwykłych i nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu psa (tj. brak smyczy i kagańca) - tj. o czyn z art. 77 kw ORZEKA I. obwinionego Z. S. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 77 kw skazuje go na karę grzywny w wymiarze 200,- (dwustu) złotych; II. na podstawie art. 624 § 1 kpk w zw. z art. 119 kpw zwalnia obwinionego od zryczałtowanych wydatków postępowania i opłaty. UZASADNIENIE Sąd ustalił, następujący stan faktyczny: W dniu 06 maja 2014 r., strażnicy Straży Miejskiej w O. K. K.
(1)i M. W.
(1)patrolowali w patrolu pieszym rejon S. w O. . Około godziny 10
(10)kiedy znajdowali się w (...) w pobliży zejścia z ul. (...) i mostu przez Ł. spostrzegli siedzącego na ławce mężczyznę obok, którego biegał luzem, bez smyczy i kagańca nieduży pies. Mężczyzna ten był znany strażnikom, bo był przez nich w tym samym miejscu legitymowany półtora miesiąca wcześniej w związku z identycznym wykroczeniem. Po wylegitymowaniu okazało się, że sprawcą tego wykroczenia jest obwiniony Z. S. . Za stwierdzone wykroczenie strażnik zaproponował obwinionemu mandat karny, jednak obwiniony kategorycznie odmówił jego przyjęcia. Kiedy strażnicy po ok. 40 minutach wracali tą samą drogą widzieli, że obwiniony nadal przebywa w tym samym miejscu i jego pies nadal biega luzem (dowód: wyjaśnienia obwinionego k. 19, zeznania świadków M. W. k. 19, K. K. k. 19v; notatka urzędowa k. 3, inform. o karalności k. 5, 8) Obwiniony Z. S. formalnie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jednakże w wyjaśnieniach złożonych na rozprawie bagatelizował swój czyn. Podkreślił, że od tego zdarzenia nie chodzi już do tego parku i wyprowadza psa na smyczy. (k. 19) Sąd zważył, co następuje: Wprawdzie obwiniony formalnie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, jednak analiza jego wyjaśnień prowadzi do wniosku, że de facto kwestionuje on szkodliwość swojego zachowania i wagę naruszonej normy prawnej. Jako niesprzeczne z wyjaśnieniami obwinionego należy ocenić zeznania obojga świadków - strażników miejskich, którzy podkreślali, że była to już ich druga interwencja w stosunku do obwinionego i to w tym samym miejscu. Co podkreślił świadek M. W. również w sporządzonej przez siebie notatce służbowej bezpośrednio po zdarzeniu obwiniony nawet nie miał przy sobie smyczy i po zakończeniu interwencji pozostał w samym miejscu, z tym psem jeszcze przez ponad pół godziny. Sąd uznał, zatem, że zebrany materiał dowodowy pozwala na przypisanie obwinionemu popełnienia zarzucanego mu wykroczenia z art. 77 kw. Obwiniony wyprowadzając psa na spacer w sposób ewidentny nie zachował podstawowych norm bezpieczeństwa dotyczących psów wyprowadzonych w miejsca publiczne. Odpowiedzialność z tego przepisu nie jest uzależniona od wielkości psa i nawet małe psy wyprowadzane w miejsca publiczne muszą mieć zapiętą smycz. Nawet mały pies pozostający poza kontrolą właściciela może być potencjalnym zagrożeniem zarówno dla innych zwierząt jak i np. pojazdów, czy dzieci. Wymierzając obwinionemu karę Sąd miał na uwadze stopień społecznej szkodliwości czynu i cele kary, którym w przedmiotowej sprawie przede wszystkim jest wychowawcze oddziaływanie na obwinionego. Szkodliwość społeczną czynu przypisanego obwinionemu może być oceniana więcej niż znaczna. Obwiniony wyprowadza wprawdzie psa niewielkich rozmiarów, który nie jest agresywny i tylko potencjalnie może stanowić zagrożenie, to jednak czyni to nie po raz pierwszy. Już ok. 1,5 miesiąca wcześniej w tym samym miejscu zostało ujawnione jego identyczne wykroczenie. Mimo, iż wiedział, że w sprawie tej toczy się postępowanie sądowe nie zmienił swojego postępowania i dopuścił się identycznego zachowania. Również jego zachowanie podczas niniejszego postępowania świadczy o lekceważeniu zagrożenia jakie stworzył swoim zachowaniem a jego deklaracje należy traktować jako gołosłowne i złożone tylko na potrzeby tego postępowania. Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności Sąd uznał, że karą współmierną do okoliczności niniejszej sprawy a jednocześnie wypełniająca w pełni cele kary będzie, kara grzywny w wymiarze orzeczonym przez Sąd. Ukarany osiąga dochody, które pozwalają mu na uiszczenie tej kary, która ma stanowić przede wszystkim przestrogę na przyszłość. Należy mieć nadzieję, że obwiniony wyciągnie z tej sprawy i wymierzonej mu kary należyte wnioski i zmieni już na stałe swe nawyki dotyczące wyprowadzania psa. Sąd uznał, że w realiach niniejszej sprawach obciążenie obwinionego kosztami postępowania byłoby nadmiernym ciężarem.