Sygn. akt. IV Ka 451/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 lipca 2014 roku Sąd Okręgowy w Bydgoszczy IV Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Włodzimierz Hilla - sprawozdawca Sędziowie SO Roger Michalczyk SR del. do SO Łukasz Bem Protokolant sekr. sądowy Dominika Marcinkowska przy udziale Antoniny Kasprowicz - CzerwińskiejProkuratora Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2014 roku sprawy K. B. oskarżonego z art. 284§2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. , art. 284§2 k.k. na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Szubinie VI Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Nakle nad Notecią z dnia 13 lutego 2014 roku sygn. akt VI K 78/13 zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że czyn przypisany oskarżonemu w pkt. 6 kwalifikuje w zw. z art. 12 kk ; utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałej części, uznając apelację obrońcy za oczywiście bezzasadną; wymierza oskarżonemu opłatę w wysokości 300,00 (trzysta) złotych za II instancję i obciąża go wydatkami poniesionymi przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym w kwocie 70 (siedemdziesiąt) złotych. IV Ka 451/14 UZASADNIENIE K. B. został oskarżony o to, że: I. w okresie od 15 września 2011 r. do 15 listopada 2011 r. w N. n/ N. w sklepie (...) przy ul. (...) , działając wspólnie i w porozumieniu (z W. D. , co do którego wyrok sądu pierwszej instancji uprawomocnił się – uwaga SO), w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, z góry powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu, przywłaszczyli powierzoną W. D. , jako kierownikowi salonu i K. B. młodszemu kasjerowi rzecz ruchomą w postaci pieniędzy w ten sposób, że zabrali z kasy sklepu pieniądze stanowiące utarg w łącznej kwocie 40.000 zł co wynika z dokumentów (...) o numerach (...) z 15 września 2011 r., (...) z 5 listopada 2011 r., wypełnionych przez W. D. oraz dokumentów (...) (...) z 14 października 2011 r. i (...) z 15 listopada 2011 r. wypełnionych przez K. B. , wszystkie opiewające na kwoty po 10.000 zł, czym działali na szkodę (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. M. , tj. o czyn z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. ; II. 28 listopada 2011 r. w N. n/ N. w sklepie (...) przy ul. (...) przywłaszczyli powierzoną W. D. jako kierownikowi salonu i K. B. młodszemu kasjerowi rzecz ruchomą w postaci pieniędzy, w ten sposób, że pobrali od G. J. zaliczkę w kwocie 1.000 zł, czego nie ujawnili w dokumentacji sklepu (...) dotyczącej zaciągniętego przez G. J. kredytu o numerze (...) oraz fakturze VAT o numerze (...) a ponadto na wskazanej fakturze i jej kopii drukowanej z konta firmowego K. B. W. D. podpisał się za K. B. , tj. o czyn z art. 284 § 2 k.k. Sąd Rejonowy w Nakle n/Noteciąwyrokiem z 13 lutego 2014 r. (sygn. akt VI K 78/13) orzekł, że:
- (numeracja wg części dyspozytywnej wyroku – uwaga SO) uznał oskarżonego za winnego czynu zarzucanego mu w pkt. I. aktu oskarżenia, tj. występku z art. 284 § 2 k.k. i za to, na podstawie cyt. przepisu ustawy, skazał go na karę roku pozbawienia wolności i na podstawie art. 33 § 2 k.k. wymierzył mu grzywnę w wysokości 120 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł;
- uznał oskarżonego za winnego czynu zarzucanego mu w pkt. II. aktu oskarżenia, z tym ustaleniem, że działał wspólnie i w porozumieniu z W. D. , w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, tj. występku z art. 284 § 2 k.k. i za to, na mocy cyt. przepisu ustawy, skazał go na karę 3 miesięcy pozbawienia wolności, a na podstawie art. 33 § 2 k.k. , wymierzył mu grzywnę w wysokości 30 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł;
- na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 i 2 k.k. w miejsce orzeczonych kar jednostkowych wymierzył oskarżonemu karę łączną roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 120 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na 10 zł;
- na podstawie art. 69 § 1 k.k. i art. 70 § 1 pkt 1 k.k. wykonanie orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawieszono oskarżonemu na okres próby lat trzech;
- na podstawie art. 46 § 1 k.k. zobowiązano oskarżonych do solidarnego naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego (...) sp. z o.o. M. kwoty 40.000 zł. Niniejszy wyrok zawiera nadto rozstrzygnięcia kosztów sądowych w sprawie. Powyższy wyrok został zaskarżony w trybie apelacji przez prokuratora oraz przez obrońcę oskarżonego. Prokurator w swym środku odwoławczym, zaskarżył powyższy wyrok w całości, na niekorzyść oskarżonego, i powołując się na podstawę odwoławczą określoną w art. 438 pkt 1 k.p.k. wyrokowi temu zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 12 k.k. poprzez jego niezastosowanie w pkt. 6 wyroku i przyjęcie, że czyn zarzucony oskarżonemu w pkt. I. wypełnia jedynie znamiona występku z art. 284 § 2 k.k. , podczas gdy należało go zakwalifikować jako czyn z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. W konkluzji oskarżyciel domagał się zmiany zaskarżonego wyroku w powyższym kierunku i zakresie, wnosząc o utrzymanie wyroku w pozostałym zakresie. Obrońca oskarżonego , powołując się na podstawy odwoławcze przewidziane w art. 438 pkt. 2 i 3 k.p.k. , wyrokowi temu zarzuciła:
- obrazę przepisów postępowania, mogącą mieć wpływ na treść wyroku, polegającą na uchybieniu art. 410 k.p.k. i art. 7 k.p.k. poprzez oparcie rozstrzygnięcia o karze tylko na wybranych okolicznościach, a także poprzez sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego ocenę zebranego materiału dowodowego;
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, że łańcuch poszlak wykluczył wszelkie inne wersje zdarzeń niż ta przyjęta przez Sąd. W konkluzji apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Równocześnie, „z ostrożności procesowej” autorka apelacji wniosła także o zmianę wyroku w pkt. 10 i orzeczenie wobec oskarżonych obowiązku naprawienia szkody w częściach równych, tj. po 20.000 zł. Sąd Okręgowy zważył co następuje : Powyższą apelację należało uznać bezzasadną w stopniu oczywistym, w rozumieniu treści przepisu art. 457 § 2 k.p.k. , natomiast na uwzględnienie zasługiwała apelacja prokuratora. W ocenie sądu odwoławczego, sąd pierwszej instancji w sposób w pełni należyty, kompletny i wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe, po czym poczynił jak najbardziej trafne ustalenia faktyczne skutkujące uznaniem sprawstwa oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu, po przeprowadzeniu kompleksowej, wnikliwej i gruntownej analizy i oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie organu ad quem , sąd orzekając y w swym kompletnym i w pełni przekonującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czyniącym zadość tym wymogom, jakie zakreśla dlań treść przepisu art. 424 k.p.k. , wskazał, na jakich dowodach oparł dokonane ustalenia i z jakich powodów nie uznał dowodów przeciwnych. Z treści uzasadnienia, zatem w sposób jednoznaczny, jasny i zrozumiały wynika dlaczego zapadł taki właśnie wyrok , a przedstawiona ocena dowodów, jak wspomniano, żadną miarą nie wykracza poza granice ich swobodnej oceny, uwzględnia wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady logicznego rozumowania, jak najbardziej uprawnienie korzystając z ochrony przewidzianej właśnie treścią przepisu art. 7 k.p.k. Sąd odwoławczy w powyższym zakresie z tą argumentacją, jaka została tamże przywołana, w pełni się utożsamia i się do niej odwołuje , nie dostrzegając zatem konieczności ponownego szczegółowego jej przytaczania. Apelacja obrońcy oskarżonego jawi się jako oczywiście bezzasadna, nacechowana wyłącznie polemiką względem ustaleń sądu orzekającego oraz logicznej i w pełni przekonującej argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie dostarczając argumentów tego rodzaju, które mogłyby skłaniać do podzielenia sformułowanych tam zarzutów. Na wstępie wszelkich dalszych, szczegółowych rozważań czynionych przez organ ad quem , nie będzie od rzeczy skonstatować i to, że pełną aktualność zachowuje ta reguła oceny dowodów, wedle której podstawę czynionych ustaleń faktycznych w określonej sprawie winny stanowić wszystkie dowody zgromadzone w sprawie ( art. 410 k.p.k. ), w szczególności zaś naturalnie te, które mają określone, istotne znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia, przy czym dowody te winny być postrzegane i oceniane w ich całokształcie i we wzajemnym względem siebie powiązaniu , kiedy to nabierają one zgoła odmiennej wymowy, znaczenia i wartości dowodowej, aniżeli wówczas, gdy chcieć je postrzegać w sposób jednostkowy, wybiórczy, w oderwaniu od wspomnianych wzajemnych relacji między nimi, jak próbuje to miejscami czynić autorka rzeczonej apelacji. W taki też sposób analizie i ocenie poddano treść dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, a w konsekwencji argumentację sądu pierwszej instancji, postrzeganą – na etapie postępowania odwoławczego – przez pryzmat tych zarzutów apelacyjnych, jakie sformułowano w przedmiotowej apelacji obrońcy oskarżonego. Sąd ad quem nie znajduje żadnych podstaw do podzielenia tego zarzutu obrony, jaki wiąże się z podniesionym sposobem argumentowania przez sąd orzekający „w sprzeczności z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego”, mającej skutkować dokonaniem błędnych ustaleń faktycznych w sprawie. Tymczasem - w ocenie sądu odwoławczego - stan rzeczy przedstawia się zgoła przeciwnie . To argumentację oraz optykę widzenia i oceny dowodów prezentowaną przez stronę apelującą należy uznać tyleż za zupełnie oderwaną od całokształtu dowodów zgromadzonych w sprawie, postrzeganych i ocenianych właśnie przez pryzmat ich wzajemnej koherencji, wymowy i wartości dowodowej, co także za nielogiczną i oderwaną od elementarnych wskazań doświadczenia życiowego . Jakżeszinaczej aniżeli gołosłowną polemiką nie nazwać wszelkich tych supozycji, jakie apelująca kieruje w stronę wszelkich innych hipotetycznych wersji wydarzeń, czy też rzekomych potencjalnych sprawców owego czynu, wyłącznie dlatego, że zupełnie teoretycznie, acz równocześnie w całkowitym oderwaniu od wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie, miałoby to być możliwe, przy całkowitym nieposzanowaniu tych reguł i zasad oceny dowodów, jakie statuowane są treścią przepisu art. 7 k.p.k. Tymczasem treść i wymowa wszystkich dowodów obciążających oskarżonego jest taka, jaką ustalił właśnie Sąd Rejonowy i zaprezentował w swym obszernym, szczegółowym, logicznym i w pełni przekonującym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jakżesz znamienne przecież jest, że mamy do czynienia wyłącznie z rzeczonymi czterema operacjami dotyczącymi dokumentów (...) generowanych z konta oskarżonych i przez nich podpisanych. Przy czym, w ustalonych okolicznościach w sposób oczywisty niepodobna jest skutecznie powoływać się na te fragmenty opinii biegłego grafometry, w których niektóre z podpisów określane są z jako „mieszczące się w możliwościach graficznych” oskarżonych, czy też są „prawdopodobnie autentycznymi” ich podpisami (k. 213-214, 250, 345-346). Wbrew twierdzeniu obrony, niewiele zmienia w ocenie tych, ale i wszelkich dalszych dowodów, okoliczność, że akurat ten właśnie, jedyny podpis na dowodowym dokumencie (...) z 5.11.2011 r. nakreślony został przez W. D. i w niewyjaśnionych okolicznościach do tego doszło. Zwłaszcza, że ta część materiału dowodowego w sposób tyleż oczywisty co immanentny musi być dostrzegana i oceniana również w zestawieniu z tymi wszystkimi dalszymi fragmentami niniejszej opinii biegłego, z treści której wynika, że podpisy na dowodowej fakturze dotyczącej transakcji zakupu telewizora przez G. J. (k. 157 i 189) zostały niechybnie nakreślone przez W. D. („prawdopodobnie są jego autentycznymi podpisami”), a oskarżony K. B. podpisał się na karcie gwarancyjnej. Tymczasem, z zeznań tego ostatniego wynika, że w sklepie był obsługiwany przez dwóch mężczyzn , z których jednego dokładnie opisał, a który to opis w pełni odpowiadał wizerunkowi właśnie oskarżonego K. B. . Przedstawił także okoliczności tego zdarzenia włącznie z faktem, że jednemu z nich przekazał zaliczkę w kwocie 1.000 zł, którą ów przekazał z kolei rzeczonemu drugiemu z mężczyzn. W sposób oczywisty G. J. obsługiwali obaj współoskarżeni, albowiem wynika to także wprost z treści wyjaśnień samego K. B. . Z treścią tych dowodów natomiast pełną zgodność, a przy tym tożsamą logikę ich oceny, zachowuje kolejny dowód w postaci zeznań kierownika regionalnego firmy – śwd. M. Ł. . Ów z kolei nader jasno, przejrzyście i rzeczowo przedstawił powody, dla których należało przyjąć, że oskarżeni podjęli szereg działań zmierzających do zatajenia faktu wpłacenia zaliczki przez G. J. , wykazując w dokumentach, jakoby cały zakup (telewizora) był kredytowany (por. k. 61-62, 149-150, 519-520). W tych okolicznościach w sposób oczywisty, nie było to rzeczą przypadku. W taką ocenę dowodów wpisuje się także i to kolejne ustalenie, również dostrzegane i podkreślane przez sąd pierwszej instancji, jakie wiąże się z organizowaniem i uczestniczeniem przez obydwóch współoskarżonych w licznych wyjazdach, wyłącznie we dwóch, podczas których korzystali oni z bardzo dobrych, drogich hoteli . W świetle wszystkich dalszych dowodów, w tym także zeznań śwd. M. Ł. , nie wytrzymują krytyki wyjaśnienia oskarżonego K. B. , utrzymującego pozostawanie w przekonaniu, jakoby miało to być „normalne, oficjalne, legalne szkolenia organizowane przez firmę (k. 257). Zwłaszcza, że wyjazdy te nigdy nie wiązały się w ich trakcie w jakimkolwiek zakresie z realizacją tego rodzaju przedsięwzięć. Równocześnie zaś, oczywiste było także dla oskarżonego, że W. D. nie dysponował własnymi środkami, które by im na to mogły pozwalać a i nie było przecież po temu żadnych powodów. Jeśli powyższe zestawić z treścią wszelkich dalszych dowodów, a zwłaszcza zeznań pozostałych pracowników , obrazujących sytuację w sklepie, zakres obowiązków poszczególnych osób, a także ukształtowaną praktykę w tym zakresie, również co do wystawiania i gromadzenia dokumentów, obsługi klientów, a wreszcie sposobu funkcjonowania księgowości, pozwalającego na ukrywanie przez pewien czas wytworzonego przez sprawców stanu rzeczy (vide zeznania śwd. M. Ł. ), to wszystkie te dowody w swym całokształcie nie mogły prowadzić do innych wniosków, aniżeli uczynił to sąd orzekający. Konstatacja taka jest uprawniona tym bardziej, że stosownej analizie i ocenie, wedle tożsamych reguł i zasad oceny dowodów, poddano także pozostałe dowody, które miałyby przemawiać na korzyść oskarżonego, a mianowicie zeznań świadków - M. i T. B. , A. K. , a zwłaszcza A. W. ( J. ) – (por. s. 12-13 uzasadnienia). W szczególności zeznania tej ostatniej jawią się jako szczególnie dobitnie nakierowane na poprawienie sytuacji procesowej oskarżonego. Niepodobna bowiem upatrywać wsparcia dla postawy procesowej prezentowanej przez oskarżonego np. w twierdzeniach tego ostatniego świadka, gdzie wymieniona utrzymywała, jakoby W. D. , nie wiedzieć z jakiego powodu (zwłaszcza, że ich późniejsze relacje zdecydowanie się popsuły), miałby akurat jej ujawnić swe wyłączne sprawstwo, a nagranie na nośniku, na którym taka jego deklaracja miała zostać udokumentowana, miałoby zostać „przez przypadek” skasowane ( sic! ). Z powodów wskazanych przez sąd meriti nie może być przy tym mowy o sugerowanym działaniu W. D. z zemsty , w sytuacji kiedy w żadnym momencie nie przejawiał on woli obciążenia odpowiedzialnością K. B. w jakimkolwiek zakresie, podczas gdy ten próbował to czynić (vide s. 8 uzasadnienia). W ocenie dowodów niczego istotnego nie mogą zmienić także te zastrzeżenia i zarzuty obrony, jakie wiążą się z treścią zapisów w protokołach przesłuchania świadków – M. G. i M. W. (s. 3 apelacji), zwłaszcza, że okoliczność ta sama przez się przecież nie może niczego dowodzić, a co najwyżej tego, że to osoba protokołująca, co do samej zasady, de facto, w oparciu o wypowiedzi - zeznania świadka, ich treść „ubiera” w określony styl i formę zapisane w protokole. Innymi słowy, zapisy w protokołach przeważnie nie zawierają dosłownych wypowiedzi świadków, a przynajmniej co do większości relacjonowanych okoliczności są wypadkową także sposobu protokołowania zeznań przez przesłuchującego. W konsekwencji, ze wszystkich tych powodów, jakie przywołano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak i tych zaprezentowanych powyżej , apelację obrońcy oskarżonego należało uznać za oczywiście bezzasadną. Dotyczy to także alternatywnie postulowanej zmiany wyroku polegającej na obciążeniu oskarżonych obowiązkiem naprawienia szkody w częściach równych, jako, że nie było po temu żadnych merytorycznych podstaw, a rozstrzygnięcie takie nie zabezpieczałoby w sposób należyty uzasadnionego interesu pokrzywdzonego. Równocześnie zaś, zaskarżone orzeczenie wymagało zmiany, w uwzględnieniu apelacji oskarżyciela publicznego. Prokurator bowiem, w sposób w pełni zasadny, odnośnie czynu z pkt. I. aktu oskarżenia, zarzucił oskarżonemu działanie w warunkach przepisu art. 12 k.k. Tymczasem Sąd Rejonowy, niechybnie przez przeoczenie, przypisał oskarżonemu ów czyn nie uwzględniając tegoż przepisu w podstawie skazania (pkt 6 wyroku); (w odniesieniu do wspóloskarżonego W. D. , działającego wspólnie i w porozumieniu z K. B. , błędu tego nie popełnił). Uchybienie to wymagało zatem rozstrzygnięcia o charakterze reformatoryjnym w takim właśnie zakresie. W pozostałej części zaskarżony wyrok podlegał utrzymaniu w mocy. O kosztach sądowych związanych z postępowaniem odwoławczym orzeczono po myśli art. 636 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jednol. Dz.U. Nr 48/83, poz. 223 ze zm.), uznając, że brak jest podstaw do zwolnienia oskarżonego od ponoszenia tychże kosztów.