Sygn. akt VIII Ka 1103/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lutego 2013 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku VIII Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący-Sędzia SO Krzysztof Kamiński – spr. Sędziowie: SO Dorota Niewińska Del. SR Beata Maria Wołosik Protokolant: Agnieszka Malewska w obecności prokuratora Małgorzaty Zińczuk, po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 2013 r. sprawy M. K. oskarżonego o czyny z art. 178a§1 k.k. i art. 177§1 k.k. w zw. z art. 178§1 k.k. na skutek apelacji prokuratora od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 31 października 2012 r. (sygn. akt III K 1680/11): I. Zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy, uznając apelację za oczywiście bezzasadną. II. Kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE M. K. został oskarżony o to, że: I. w dniu 29 kwietnia 2011r około godz. 22.40 na drodze publicznej relacji M. - L. w rejonie miejscowości L. , gm. M. , woj. (...) , kierował samochodem osobowym marki S. (...) o nr rej. (...) , będąc w stanie nietrzeźwości tj. 2,38 promila alkoholu we krwi, tj. o czyn z art. 178a§1 k.k. II. w dniu 29 kwietnia 2011r na drodze publicznej relacji M. - L. w rejonie miejscowości L. , gm. M. , woj. (...) , umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że będąc w stanie nietrzeźwości tj. 2,38 promila alkoholu we krwi kierował samochodem osobowym marki S. (...) o nr rej. (...) , nie dostosował prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze i pokonując łuk drogi stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, w wyniku czego zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie do przydrożnego rowu, na skutek czego obrażeń ciała doznał pasażer jadący w pojeździe tj. T. M. w postaci: urazu głowy, stawu łokciowego lewego i klatki piersiowej ze złamaniem żeber II – V po stronie lewej i stłuczeniem lewego płuca skutkującego naruszeniem czynności organizmu trwającym powyżej 7 dni ( art. 157§1 kk ), tj. o czyn z art. 177§1 k.k. w zw. z art. 178§1 k.k. Sąd Rejonowy w Białymstoku wyrokiem, z dnia 31 października 2012 r w sprawie o sygn. akt III K 1680/11 M. K. uniewinnił od popełnienia zarzucanych mu czynów. Kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa. Powyższy wyrok, na zasadzie art. 425§1 i 2 k.p.k. oraz art. 444 k.p.k. zaskarżył w całości na niekorzyść M. K. prokurator i powołując się na przepisy art. 427§1 i 2 k.p.k. , art. 437§1 i 2 k.p.k. , art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zarzucił temu wyrokowi obrazę przepisów postępowania karnego mającą wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 4 k.p.k. , art. 7 k.p.k. , art. 410 k.p.k. , polegającą na przekroczeniu przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów oraz ich zbyt dowolnej ocenie polegającej na zanegowaniu wiarygodności zeznań świadków R. W. , Ł. O. , D. C. , G. J. oraz A. J. , którzy osobiście brali udział w wyjęciu kierowcy z uszkodzonego pojazdu oraz funkcjonariuszy Policji D. S. i K. S. , którzy wykonywali czynności na miejscu zdarzenia, bezkrytycznej ocenie uzupełniającej opinii biegłych w części dotyczącej możliwości opuszczenia pojazdu przez kierowcę i przesunięcia się w na jego miejsce osoby zajmującej fotel pasażera oraz nie wykorzystania możliwych do przeprowadzenia środków dowodowych w postaci przesłuchania w charakterze świadka technika kryminalistyki biorącego udział w oględzinach pojazdu oraz odstąpienia od przeprowadzenia badań DNA śladu biologicznego ujawnionego na przedniej szybie pojazdu, co skutkowało – przy powołaniu się na – treść art. 5§2 kpk – uniewinnieniem oskarżonego od popełnienia zarzuconych mu czynów, podczas gdy obiektywna i całościowa ocena materiału dowodowego winna prowadzić do wniosku, iż M. K. dopuścił się zarzuconych występków. Wskazując na powyższe zarzuty prokurator wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Białymstoku. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja prokuratora jest oczywiście bezzasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Wbrew wywodom apelującego, Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku rozprawy ( art. 410 k.p.k. ), z zachowaniem zasady bezstronności ( art. 4 k.p.k. ) oraz uwzględnieniem nakazu in dubio pro reo ( art. 5§2 k.p.k. ). Sądowa ocena dowodów nie zawiera istotnych błędów faktycznych lub logicznych, tj. takich, które miałyby wpływ na merytoryczną poprawność rozstrzygnięcia. Zasadnicze zarzuty apelacyjne zmierzają do podważenia ustaleń Sądu I instancji w zakresie: - po pierwsze, opuszczenia – po wypadku drogowym – samochodu S. (...) przez T. M. przez drzwi od strony kierowcy; - po drugie, przesunięcia się – w następstwie uderzenia w skarpę – na fotel kierowcy osoby zajmującej fotel pasażera, tj. M. K. . Za podstawę powyższych ustaleń posłużyły materiał poglądowy (m.in. zdjęcia w/w pojazdu z miejsca zdarzenia oraz z parkingu) oraz opinia biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz techniki samochodowej i ruchu drogowego. O ile można mieć wątpliwości, zwłaszcza w świetle zeznań wskazanych w zarzucie świadków ( R. W. , Ł. O. , D. C. , G. J. , A. J. , D. S. i K. S. ), czy T. M. wyszedł z samochodu przez drzwi od strony kierowcy (jak podali w/w, drzwi te były zablokowane), o tyle ustalenia w tej części nie miały wpływu na treść zaskarżonego wyroku, w sensie merytorycznej poprawności rozstrzygnięcia. Poza sporem bowiem jest (potwierdzają to m.in. w/w świadkowie), że po przybyciu na miejsce zdarzenia ekip ratunkowych, T. M. znajdował się na zewnątrz samochodu. W tej sytuacji trudno zrozumieć, jakie znaczenie z punktu widzenia oceny winy oskarżonego ma sposób, w jaki pokrzywdzony wydostał się z S. C. Na marginesie, bezzasadny jest zarzut zaniechania przesłuchania w charakterze świadka technika kryminalistyki P. A. (biorącego udział w oględzinach pojazdu). Okoliczność, na którą miałby zeznawać (czy drzwi w/w pojazdy od strony kierowcy były zablokowane, czy też nie) jest nieistotna z punktu widzenia oceny meritum sprawy. Kwestią dyskusyjną jest, czy na skutek uderzenia samochodu w skarpę, M. K. mógł „przesunął się” z fotela pasażera na fotel kierowcy (stanowisko biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego w tym zakresie nosi „znamiona” sugestii). Przy czym również i ta okoliczność nie ma istotnego znaczenia z punktu widzenia merytorycznej poprawności rozstrzygnięcia. Zważywszy, że wnioski płynące ze wspólnej opinii biegłych, mające charakter kategorycznych, mogą prowadzić do przyjęcia, że został on „przesunięty” na fotel kierowcy – po wypadku – przez T. M. . Nie sposób nie dostrzec tego, że powyższe zarzuty wynikają z poglądu rzecznika oskarżenia wyrażonego w uzasadnieniu apelacji, iż „kwestią kluczową była odpowiedź na pytanie, czy M. K. zajmował miejsce kierowcy, a tym samym kierował pojazdem”. Pogląd ten, w realiach niniejszej sprawy, jest nieuprawniony. Nie uwzględnia on bowiem istotnego dowodu, jakim jest wspólna opinia biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz techniki samochodowej, a zwłaszcza jej końcowych wniosków, notabene nie kwestionowanych przez apelującego. Wynika z nich, że charakter i lokalizacja obrażeń ciała oskarżonego M. K. ( otarcia naskórka i rany na powłokach głowy, krwiak podskórny w prawej okolicy ciemieniowej, złamanie kości skroniowej i ciemieniowej prawej, krwiaki wewnątrzczaszkowe prawostronne ) wskazują jednoznacznie, iż mogły powstać w momencie zajmowania przez niego przedniego fotela pasażera. Z kolei charakter i lokalizacja obrażeń ciała T. M. ( uraz bocznej lewej powierzchni klatki piersiowej ze złamaniem odcinków żeber II – V, stłuczenie lewego płuca ) wskazują jednoznacznie, iż mogły powstać w momencie zajmowania przez niego fotela kierowcy (uderzenie klatką piersiową w kierownicę). Nadmienić trzeba, że w/w opinia, której nie sposób zarzucić braku logiki, uwzględnia okoliczności bezsporne, tj., iż samochód uderzył przednim prawym bokiem w skarpę oraz, że obaj w/w nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. W świetle okoliczności niniejszej sprawy, która niewątpliwie ma „charakter poszlakowy”, fakt, że M. K. siedział na fotelu kierowcy, nie może więc przesądzać o tym, że kierował on samochodem S. (...) . Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowym ( por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2001 r., II KKN 550/98, LEX nr 51674 ) dowód z poszlak może być pełnowartościowym dowodem winy dopiero wtedy, gdy łańcuch poszlak rozumianych jako udowodnione fakty uboczne prowadzą pośrednio, tj. w drodze logicznego rozumowania, do stwierdzenia jednej tylko pewnej wersji zdarzenia, z której niewątpliwie wynika, że tylko oskarżony jest sprawcą czynu. Jeżeli poszlaki we wzajemnym powiązaniu nie wykluczają możliwości innej wersji, to przy zastosowaniu reguły określonej w art. 5§2 k.p.k. należy uznać, że taki dowód z poszlak nie daje wystarczających podstaw do ustalenia winy oskarżonego. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, że prezentowana przez oskarżyciela wersja zdarzenia, iż kierującym S. C. był M. K. , oparta jest na jednej poszlace (po wypadku oskarżony siedział na fotelu kierowcy), notabene w sposób ewidentny podważonej opinią w/w biegłych sądowych. W tej sytuacji ta jedna i to podważona poszlaka nie daje podstaw do konstruowania ustaleń faktycznych, a w konsekwencji tego uznania oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. Tym bardziej, że równie, jak nie bardziej, prawdopodobną jest wersja, iż samochodem S. (...) kierował pokrzywdzony T. M. , właściciel tego pojazdu. Po wypadku – celem uniknięcia odpowiedzialności karnej – przesunął nieprzytomnego M. K. na fotel kierowcy. Nie miał z tym większych kłopotów, zważywszy na „gabaryty” obu w/w (pokrzywdzony ma 180 cm wzrostu i waży ponad 100 kg, zaś oskarżony 176 cm wzrostu i ok. 80 kg wagi). Z powyższą wersją nie koliduje fakt, że feralnego dnia, w godzinach znacznie poprzedzających przedmiotowe zdarzenie, kierowcą S. C. był oskarżony. Wynikało to z tego, że pokrzywdzony znajdował się pod wpływem alkoholu. Jednakże w sytuacji, gdy bezpośrednio przed wypadkiem alkohol spożywał również – i to w dużych ilościach – M. K. , nic nie stało na przeszkodzie, aby samochodem kierował jego właściciel. Bezzasadny jest zarzut „zaniechania” przeprowadzenia przez Sąd I instancji badania DNA śladu biologicznego ujawnionego na przedniej szybie pojazdu (włosa bądź włókna). Rację ma Sąd I instancji, że wynik takiego badania nie byłby miarodajny dla oceny, kto kierował samochodem S. (...) , m.in. z uwagi na dynamikę zdarzenia i brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na marginesie, nie można wykluczyć, że ślad ten mógł pozostawić któryś z uczestniczących w akcji ratowniczej strażaków bądź ratowników medycznych. Reasumując, zgromadzone w sprawie dowody, oceniane zwłaszcza przez pryzmat dyrektyw zawartych w art. 4 k.p.k. oraz art. 5§2 k.p.k. , nie dawały podstaw do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. Dlatego należało orzec, jak w pkt. I sentencji niniejszego wyroku. O kosztach procesu za postępowanie odwoławcze orzeczono na podstawie art. 636§1 k.p.k.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.