Sygn. akt: I C 482/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Wojciech Wacław Protokolant: p.o. sekr. sąd. Natalia Anielska po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2014 r. w Olsztynie sprawy z powództwa A. N. przeciwko (...) S.A. w G. Oddział w O. o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń i zapłatę I zasądza od (...) na rzecz powoda A. N. kwotę 675 zł (sześćset siedemdziesiąt pięć); II oddala powództwo w pozostałej części; III zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 9217,- zł tytułem zwrotu kosztów procesu. I C 482/13 UZASADNIENIE Powód A. N. wniósł o nakazanie pozwanej przywrócenia stanu zgodnego z prawem poprzez usunięcie z opisanej w pozwie działki powoda linii energetycznej pozwanego wraz z jednoczesnym zasądzeniem na rzecz powoda z tytułu bezumownego korzystania z działki za okres ostatnich 10 lat kwoty 60 000,- zł i kwoty 500,- zł miesięcznie do dnia przywrócenia stanu zgodnego z prawem. W wypadku gdyby przywrócenie okazało się niemożliwe, wniósł o zasądzenie na jego rzecz kwoty 310 000,- zł tytułem odszkodowania za pogorszenie rzeczy (spadek wartości rynkowej działki) oraz za bezumowne korzystanie za ostatnich 10 lat a także o zasądzenie na rzecz powoda na przyszłość opłaty za służebność przesyłu w kwocie 500,- zł miesięcznie z odsetkami na wypadek uchybienia terminu płatności każdej z rat. W uzasadnieniu swego żądania powód podał, iż w dniu (...) . zawarł z (...) sp. z o.o. w O. umowę dzierżawy działki nr (...) położonej w obrębie R. , celem eksploatacji złóż żwiru znajdujących się w tym miejscu. Umowa ta wygasła w (...) . Gdy wybudowano przedmiotową linię powód był przekonany , że jest to urządzenie związane z umową dzierżawy i zostanie ono usunięte przed zakończeniem umowy. Powód nigdy nie wyrażał zgody na wbudowanie linii , zaś jego podpis dotyczący zgody z dnia (...) został podrobiony, co zostało stwierdzone w zleconej ekspertyzie. Tym samym pozwany uzyskał zgodę za pomocą przestępstwa. Powód zamierza sprzedać nieruchomość po jej podziale, jednakże straciła ona na wartości co najmniej o połowę tj. ok. 250 tys. zł. Wynagrodzenie wyliczone za 10 lat odpowiada kwocie 500,- zł miesięcznie (łącznie 60000,- zł) co wraz z utratą wartości daje kwotę jak w pkt 1 b żądania pozwu. W odpowiedzi na pozew pozwany (...) SA Oddział w O. wniósł o oddalenie powództwa. W uzasadnieniu swego stanowiska wskazał , iż w pierwszej kolejności , iż w roku 1994 miała miejsce budowa linii energetycznej na działce powoda , natomiast w (...) miała miejsce jej przebudowa. Skoro jednym z warunków do wskazania lokalizacyjnego wydanych przez wójta gminy D. z dnia (...) był obowiązek uzyskania wykazu i zgody właścicieli na wejście na teren nieruchomości, tym samym ta zgoda musiała być przez powoda udzielona, tym bardziej, iż powód decyzję lokalizacyjną otrzymał podpisując stosowne zgody. Tym samym nie sposób przyjąć, by powód przy remoncie nie miał świadomości , iż linia należy do poprzednika pozwanego, a także by inwestycja obyła się bez stosownych pozwoleń. Powód był stroną postępowania o pozwolenie budowlane i nie doprowadził do wzruszenia zapadłej decyzji w tym przedmiocie. U w ocenie pozwanego umowa dzierżawy nie zostałaby zawarta gdyby nie uprzednia zgoda powoda na wybudowanie linii, przy czym twierdzenia powoda co do podrobienia jego podpisu na oświadczeniu o zgodzie są gołosłowne. Pozwanemu zresztą w jego ocenie nie sposób przypisać złej wiary, skoro istnieje zgoda powoda, zatem nie należy się wynagrodzenie za okres sprzed wytoczenia powództwa. Pozwany podniósł również, iż jeśli chodzi o żądanie usunięcia urządzeń – jest ono sprzeczne z zasadami współżycia społecznego z uwagi naruszenie ważnego interesu publicznego. Jego uwzględnienie bowiem naruszyłoby prawo odbiorców do nieprzerwanego zaopatrzenia w energię elektryczną czy też prawo do poprawy warunków bytowych gospodarstw domowych tj. prawo do zasilenia tą energią. Wynagrodzenie za pogorszenie rzeczy nie przysługuje zaś z uwagi na przyjętą już w orzecznictwie niemożność dochodzenia takiego wynagrodzenia. Opłaty za przesył są niezasadne o tyle , iż są możliwie dopiero po ustanowieniu na rzecz właściciela służebności przesyłu. Niezależnie od powyższego pozwany zakwestionował wysokość żądań jako wygórowaną. Są ustalił co następuje: Powód jest właścicielem nr 60 położonej w obrębie R. Gmina P. . Na początku (...) powód wyjechał do Niemiec, gdzie do chwili obecnej zamieszkuje. W latach (...) powód pracował w Niemczech, tam było jego centrum spraw życiowych, natomiast do Polski przyjeżdżał sporadycznie. W domu powoda w m. R. 20 zamieszkiwała i zamieszkuje nadal za zgodą powoda jego przyjaciółka, która gdy była obecna domu, odbierała korespondencję zawiadamiając o niej każdocześnie powoda. (okol. bezsporne w sprawie, zezn. powoda w char. strony). W dniu (...) . zawarł z (...) sp. z o.o. w O. umowę dzierżawy przedmiotowej działki nr (...) położonej w obrębie R. celem eksploatacji przez dzierżawcę złóż żwiru znajdujących się w tym miejscu. W (...) na działce została wybudowana linia energetyczna zasilająca okoliczne domostwa, która w roku 1998, już po podpisaniu umowy dzierżawy ze stycznia 1998 r. została przebudowana, również poprzez istotną zmianę jej przebiegu w obrębie działki powoda. Wszystkie inwestycje były prowadzone na podstawie uzyskanych uprzednio decyzji budowlanych. (bezsporne, dokumentacja projektowa dołączona przez pozwanego k. 86 i nast.) Warunkiem uzyskania pozwolenia budowlanego w obu przypadkach była zgoda poszczególnych właścicieli działek wyrażona w postaci podpisu składanego pod formularzem oświadczenia. W przypadku przebudowy z (...) oświadczenie podpisał nie powód , lecz nieznana z nazwiska osoba. (dow. opinia biegłego grafologa k. 271 i nast.) W przeszłości bywały sytuacje, że za powoda w sprawach urzędowych za powoda wnioski składały osoby trzecie podpisując się jego imieniem i nazwiskiem. (dow. wniosek o rejestrację samochodu z maja 2007 r. koperta k. 247). Również pod nieobecność powoda podpisywały one korespondencję urzędową np. odbiór decyzji o pozwoleniu na rozbudowę linii w (...) r. (dow. zwrotne pośw. odbioru k.450). Przebudowy linii energetycznej w (...) z powodem odrębnie nie uzgadniano, opierając się jedynie na podpisanym i dostarczonym inwestorowi oświadczeniu (ok. bezsporna). Obecnie istniejący i obowiązujący w obrębie nieruchomości powoda miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje możliwości zabudowy, zaś uzyskana przez powoda decyzja o warunkach zabudowy jest w trakcie wszczętej z urzędu procedury zmierzającej do jej uchylenia. (dow. opinia biegłego A. R. złożona na ostatniej rozprawie, informacja z k. 457). Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie, jednakże w znikomej jego części. W pierwszej przy tym kolejności należało odnieść się do najdalej idącego roszczenia, mianowicie do żądania usunięcia przedmiotowej linii energetycznej, wybudowanej na gruncie powoda w roku 1994 a następnie przebudowanej. W tym zakresie pozwany podniósł w pierwszej kolejności fakt wybudowania jej za zgodą powoda, w drugiej zaś, podniósł , iż linia ta została wybudowana w celu zamknięcia energetycznego pierścienia miejskiego i pozwany uzyskał wykaz właścicieli wraz z ich zgodami na wejście na teren budowy. Podniósł również , iż decyzję powód otrzymał, zaś cała inwestycja odbyła się za uzyskaniem stosownych pozwoleń, zaś powód nie doprowadził do wzruszenia decyzji dotyczącej przebudowy linii, co eliminuje możliwość uznania inwestycji za nielegalną. Jednocześnie został podniesiony zarzut z art. 5 kc polegający na przyjęciu, iż żądanie usunięcia urządzeń prowadziłoby do naruszenia ważnego interesu publicznego na rzecz jednostki (powoda). Spowodowałoby to naruszenie prawa lokalnej społeczności do nieprzerwanego zaopatrzenia w energię elektryczną i zachowania poprawy czy zachowania warunków bytowych gospodarstw domowych w kontekście dostępu do zasilania tą energią. Jako kontrargument na takie zapatrywanie pozwanego powód przywołał fakt , iż pozwana jest przedsiębiorstwem prywatnym stworzonym dla osiągania zysków i nie może czerpać zysków kosztem osób trzecich korzystając całkowicie nieodpłatnie „na zasadzie przestępstwa” z nieruchomości powoda. (pismo k. 159) W ocenie Sądu takie stanowisko w okolicznościach sprawy w zakresie żądania usunięcia urządzeń nie mogło być skutecznie przeciwstawione stanowisku pozwanego z różnych nakładających się na siebie przyczyn. W pierwszej kolejności bowiem stwierdzić należy, iż nie zostało w toku postępowania zaprzeczone , że budowa jak i przebudowa linii służyła i służy nieprzerwanie jednemu i jedynemu celowi gospodarczemu, mianowicie dostarczaniu elektrycznej okolicznym gospodarstwom domowym i temu powód nie starał się procesowo jakkolwiek zaoponować, co najwyżej podnosząc , iż pozwana jest przedsiębiorstwem prywatnym. Tak zaś wartykułowane stanowisko należy w realiach sprawy uznać za chybione. Warto przy tym zauważyć odnosząc się dość zresztą skrótowego „przeciwzarzutu” do zarzutu z art. 5 kc zauważyć tu należy, iż poprzednik prawny pozwanego w ramach swej statutowej działalności nie był zawsze jednostką wyłącznie przyporządkowaną jedynie zyskom. Podpadał bowiem w przeszłości choćby pod art. 6 ustawy z dnia 25 września 1981 o przedsiębiorstwach państwowych pod pojecie przedsiębiorstwa użyteczności publicznej tj. mającego przede wszystkim na celu bieżące i nieprzerwane zaspokajanie potrzeb ludności. W szczególności przedsiębiorstwa (jak poprzednik prawny pozwanego) miały na celu produkcję lub świadczenie usług w zakresie: m.in. zaopatrzenia ludności w energię elektryczną, gazową i cieplną. W tym stanie rzeczy nie sposób było niejako z góry i arbitralnie uznać by obecna forma własnościowa i organizacyjna pozwanego miałaby automatycznie przesądzać o niemożności powołania się na ważny interes gospodarczy i bytowy okolicznej ludności. Warto jedynie dodać , iż granice prawa korzystania z nieruchomości określa jego społeczno gospodarcze przeznaczenie ( art. 140 kc ) , co może prowadzić do jego ograniczeń, zwłaszcza w korzystaniu z nich w pełni stoi na przeszkodzie np. wykonywanie ustawowych obowiązków. Jednym z nich jest dostarczanie energii elektrycznej odbiorcom z którymi dostawcy są obowiązani zawrzeć umowę (por. ustawa z 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne ). Zainstalowane przewody i urządzenia na gruncie stanowią w zasadzie pod względem funkcjonalnym z przedsiębiorstwem jedną całość i są w zasadzie nieusuwalne stanowiąc nieodłączną jego infrastrukturę. Powyższe koresponduje z treścią art. 6 ustawy z 21 sierpnia 1997 o gospodarce nieruchomościami gdzie mowa o celu publicznym m.in. budowie i utrzymywaniu urządzeń przesyłowych tożsamych z urządzeniami pozwanego, co siłą rzecz wiąże się uszczerbkiem w uprawnieniach właścicielskich. Podobne ograniczenia w przeszłości wprowadziła ustawa o powszechnej elektryfikacji wsi (np. art. 4). Powyższe rozważania i uwagi nabierają dodatkowego znaczenia tym bardziej , iż jak to wcześniej wskazano nieruchomość obecnie nie jest przeznaczona na cele budowlane czy rekreacyjne, powód zamieszkuje poza granicami kraju i ma swój odrębny dom w Polsce, zatem nie sposób mówić o przeciwstawieniu argumentacji pozwanego ważnego interesu powoda, który przez lata nie sprzeciwiał się na drodze sądowej istniejącemu stanowi rzeczy mając świadomość przeznaczenia posiadanego przezeń gruntu. Dlatego też żądanie usunięcia winno zostać oddalone. Nie może przy tym w żadnym wypadku odnieść zamierzonego skutku wszelka argumentacja dotycząca „przestępczego” wybudowania linii poprzez podrobienie podpisu wyrażającego zgodę na wybudowanie i przebudowę linii. Brak bowiem podstaw dla uznania, iż to pracownicy pozwanego w sposób świadomy pozyskali sfałszowany podpis czy dokonali jakiegokolwiek fałszerstwa poprzez złożenie podpisu za powoda. W tej mierze nie tylko zdają się powyższemu przeczyć zeznania samego powoda, lecz także przeczy temu całokształt okoliczności sprawy. Jak bowiem zeznał powód i to sposób stanowczy - nikt w przeszłości nie podpisywał za niego i w jego imieniu korespondencji urzędowej, co najwyżej jest mu znany jedyny wypadek, właśnie dotyczący zgody na budowę i przebudowę sieci. Jednocześnie zeznał , iż w latach 90-tych ub. wieku przebywał w Niemczech i żadnej tym czasie korespondencji w domu nie odbierał. Jak jednak to wynika z akt sprawy, po pierwsze, wbrew tym zeznaniom były przypadki, kiedy w imieniu powoda były składane wnioski podpisywane przez osoby trzecie nazwiskiem powoda i w jego interesie, co w sposób oczywisty wynika np. z wniosku o rejestrację pojazdu M. z dnia (...) Pytany na te okoliczność powód nie potrafił wyjaśnić tego przypadku, jak się wydaje oczywistego podpisania wniosku przez osobę trzecią, zważywszy na oczywiście inny charakter wskazanego mu pisma i brak przyznania przez samego powoda, iż jest to jego pismo. W tym też przypadku powód nie zawiadamiał organów ścigania, co pozwala zasadnie przyjąć, iż pismo zostało sporządzone i złożone za jego zgodą. Potwierdza to zresztą w sposób oczywisty fakt dołączenia dokumentów (załączników), które to z uwagi na ich charakter i treść niewątpliwie pochodziły od powoda. Podobnie albo w sposób jeszcze mniej korzystny dla oceny zeznań powoda ma się rzecz z tą częścią jego depozycji, w której zaprzeczył by on lub osoba inna podpisywała zań odbiór korespondencji. Jak bowiem wynika z pozyskanych przez Sąd w trybie art. 224§2 kpc kopii decyzji o pozwoleniu budowlanym na przebudowę i poświadczenia odbioru, wysłany na adres powoda i jednocześnie na adres wskazany w pozwie odpis decyzji, pod tym adresem jego nazwiskiem został podpisany. (k. 449,450) Abstrahując od tego, czy jest to podpis złożony przez tę samą osobę, która złożyła podpis pod oświadczeniem będącym przedmiotem postępowania karnego z k 131 akt, (choć można byłoby doszukać się tu pewnych podobieństw, natomiast nie jest to przedmiotem niniejszego postępowania, które nie zmierza do wykrycia sprawcy zarzucanego uzasadnieniem pozwu czynu) stwierdzić należy , że i tu wbrew zeznaniom powoda, bywały niewątpliwe przypadki podpisywania za powoda potwierdzeń odbioru pism urzędowych przez osoby przebywające w miejscu zamieszkania powoda (jeśli przyjąć, iż powód nie podpisywał sam tychże pism). Poczta bowiem doręczyła pismo w miejscu zamieszkania, nie sposób zaś domniemywać, a tym bardziej przyjąć za udowodnione, iż doręczyciel z niewiadomych przyczyn i w niewiadomym celu miałby złożyć sam podpis, bo taka wersja wymyka się spod jakiegokolwiek logicznego rozumowania. Takiemu zaś rozumowaniu nie sprzeciwia się zdecydowanie możliwość podpisania pisma przez domownika, skoro sam powód wskazał w swych zeznaniach osobę, która została upoważniona do odbioru korespondencji i korespondencje tę odbierała każdocześnie o niej powoda zawiadamiając. (zezn. powoda k. 435). Powyższe w fakty i okoliczności w sposób logiczny spójny korespondują z podpisem wyrażającym zgodę na budowę linii z 1994 r (k. 116 i 251). Jak wynika z tego dokumentu podpisanego podobnym jak w dokumentach wyżej wzmiankowanych charakterem nazwiskiem powoda podpisy pod wykazem były zbierane nie przez samego pozwanego lub jego pracowników, co generalnie zdaje się zarzucać powód, lecz przez sołtysa, zatem osobę nie tylko nie zainteresowaną fałszowaniem podpisów w interesie podmiotów trzecich, lecz taką, która pełni funkcję reprezentacyjną oraz wykonawczą sołectwa, objęty jest ochroną prawną przysługującą funkcjonariuszom publicznym, kontrolę zaś nad działalnością sołtysa w zakresie bieżącego wykonywania zadań statutowych oraz tych wynikających z ustawy o samorządzie gminnym sprawuje rada gminy. Tym samym w świetle przedstawionych wyżej okoliczności nie sposób uznać, by to pozwany miał swymi działaniami doprowadzić do „spreparowania” oświadczenia. Dlatego żądanie usunięcia urządzeń podlegało oddaleniu. ( art. 5 kc ) Niemożność przypisania zaś sfałszowania oświadczeń ma znaczenie o tyle, iż w okolicznościach sprawy wyklucza w ocenie Sądu odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego, co szczególności dotyczy ewentualnego odszkodowania za utratę wartości nieruchomości rozważanego przez Sąd w kontekście odpowiedzialności z czynu niedozwolonego. Co prawda na nią się powód nie powoływał, jednakże Sąd rozpatrywał to z urzędu. Brak jest jednakże podstaw dla uwzględnienia żądania w tym zakresie. Za podstawę żądania powód wskazywał tu art. 252 w zw. z art. 225 i 230 kc. Przywołanie art. 252 kc zdaje się tu być niefortunne o tyle, iż powód po pierwsze, nie obciążał swej nieruchomości prawem użytkowania na rzecz pozwanego, a po wtóre, ewentualna umowa w tym zakresie lub odpowiednio zgoda, wymagałaby aktu notarialnego (por. art. 245 kc ). Powoda wiązała natomiast umowa dzierżawy z podmiotem trzecim, który był zresztą w decyzji o przebudowie wskazany jako inwestor i dysponent gruntu w rozumieniu przepisów prawa budowlanego (k. 164). Nie sposób zatem przy braku pomiędzy stronami węzła w postaci obciążenia użytkowaniem na rzecz pozwanego doszukiwać się podstaw dla dochodzenia roszczeń z tytułu pogorszenia rzeczy w oparciu o użytkowanie. Zauważyć zresztą należy, iż jak się wydaje to dzierżawca (wskazany jako inwestor) mógł być zainteresowany przebudową sieci i przebudowa ta była realizowana w porozumieniu właśnie z nim. Jeśli też chodzi o wybudowanie linii lub przebudowę trudno tu mówić o pogorszeniu rzecz, skoro zważywszy na jej przeznaczenie w chwili realizacji budowy i przebudowy była to właśnie inwestycja niewątpliwie zwiększająca przydatność i tym samym wartość nieruchomości jako przeznaczonej dla wydobywania kruszywa, co z przyczyn oczywistych szerszego uzasadnienia nie wymaga. Nie sposób zatem przyjąć , iż doszło do pogorszenia rzeczy i to w warunkach pozostawania w złej wierze , o czym to wcześniej była już mowa w kontekście uzyskania zgody na przebudowę linii (bo tej to przebudowy w roku 1998 dotyczy żądanie powoda – oświadczenie z k. 433). Nie sposób zatem uznać by pozwany był zobowiązany do wynagrodzenia za pogorszenie rzeczy, tym bardziej, iż zobowiązanym do zwrotu rzeczy po zakończeniu umowy dzierżawy był dzierżawca, na którym ciąży obowiązek zwrotu rzeczy dzierżawionej w stanie i i w zgodzie z kryteriami o jakich mowa w art. 705 kc. W tych też kategoriach i pomiędzy tymi stronami winny być realizowane roszczenia z tytułu zwrotu rzeczy dzierżawionej w stanie „pogorszonym” przy czym winno to dotyczyć ewentualnie rozliczenia umów poprzednio zawartych , nie zaś zawartych już po przebudowie. Niezależnie już niejako i ubocznie należy zauważyć, iż pozwany trafnie przywołał orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2011 r. sygn. III CZP 43/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.