← Polska

Zarządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 8 marca 1939 r. o nadaniu nowopowstałej kolonii nazwy "Kolonia Lisa-Kuli".

MONITOR POLSKI. - 2 Z Ministerstwa Opieki Społecznej. 114. ZARZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH IZ Dnia 13 marca 1939 r. dnia 8 m aTca 1939 r. o nadaniu no'Wo,pOwstałej kolo,nii nazwy ,,Ko,lonia Li&a-KuH". Na podstawie art. 2 ust.

(1)rozporządzenia Prezyd enta Rzeczyposp olitei z dnia 24 paździemi­ oka 1934 r. ,o us tal aniu na'zw miej'scowości i 'Q numeracj i nieruch omości (Dz . U . R. P. Nr 94, poz . 850) , zarządzam co n astępuje: P. Minister Opieki Społeczne i Mańan Zyn- dram-Ko,ściałkowski przyjął w dn. 10 b. m. p. prezydenta m. st. Warszawy St. Starzyńskiego,. Następnie P. Minister przyjął nowoobranego prezydenta m. Łodzi p. J. Kwapińskiego. P. Minister przyjął również delegację władz Unii Związku Pracowników Umysłowych o,raz p. posła J. Milewskiego i p. Targowskiego. Solenne nabożeństwo w dniu koronacji §
  1. Piusa XH. Kol onii ;powslał ej na gruntach wydzielonych z le'śn i ctwa pap"stwow ego Smoligów, w gminie wiejskie j Torczyn, w pow iecie łuckim, województwie wołyńskim nadaje się nazwę "Kolo,nia LisaKuli". §
  2. Zarządzenie niniejsze wcho,dzi w życie ,z dniem W związku z uroczysto,ściami ko,ronacyjnymi Ojca Świętego, Piusa XII-go, w dniu wczo,rajszym J. E. ks. nuncjusz apostolski arcybiskup Cortesi odprawił w kościele archidiecezjalnym św. Jana solenne nabożeństwo, po, którym o,dśpiewane zostało, "Te Deum". W nabożeństwie wzięli udział: zastępujący Pana Prezydenta Rzeczypospolitej P. Marszałek P?lski Edward Śmigły-Rydz, P. Prezes Rady Mimstrów, marszałkowie Senatu i Sejmu, Członko,- o,głoszenia. Minister Spraw Wewnętrznych: (-) Sławo; Składkowski. Nr
  3. wie Rządu, przedstawiciele najwyższych władz cywilnych i Wo,jsko,wych o,raz korpus dyplo,maty czny i attache s wojskowi w pełnym skład z ie. W go,dzinach popo,łudniowych ks. nuncjusz apo,stolski przyjmo,wał w nuncjaturze życzenia. • • • Wczoraj w dniu ko,ro,nacji Ojca Swiętego, Piusa XII-go w ko,ścio,łach wszystkich miast Rzeczypo,spolitej odprawio,ne zostały solenne nabożeń­ stwa, na których obecni byli przedstawiciele władz rządowych, miejskich o,raz delegacje o,rJ!anizacyj sPo,łecznych ze sztandarami i rzesze wiernych. W miastach diecezjalnych nabo,żeństwa celebro,wali rezydujący biskupi, a w mo,dłach w ko,ścio­ łach katedralnych miast wo,jewódzkich brali udział najwyżsi reprezentanci władz wo,iewo,do,wie, bądź ich zastępcy. Domy i gmachy publiczne we wszystkich miastach były w dniu wczo,rajszym udekorowane flagami naro,do,Wymi. ---00,00,--- ---0001--
  4. ZARZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH IZ dnia 8 ma'r ca 1939 r. O zmianie nazwy miejscowości Wólka Pietkowska. Na podstawie art. 2 ust.
(1)roZ/porządzenia Prezy.denta RzeczYIPospolitej z dnia 24 paździemi­ ka 1934 r. o ustalaniu nalz w mierscowo,'ści i 10 numeracji nieruch{)mo~,ci (Dz. U. R. P. Nr 94, Po,z. 850), zarządzam co następuje: §
  1. Nazwę miejscowo-ś ci "Wólka PietkoWiSka" w gminie wiejskiei Wyse.ki, w po,wiecie bielskim, wo,jewództwie białost'ockim zmienia się na "Kamienny Dwór". §
  2. Zarządzenie niniejsz e wchodzi w ży-cie z dniem Senat Rzeczypospolitej Polskiej. Osme pOSiedzenie z dnia 11 marca 1939 r. Posiedzenie ro,zPo,częłQ się Q ,go,dz. 9 min.
  3. Po z ał atwieniu wstępnych fo,rmalności pre.ystąpiono, do porządku dziennego, tj. do, rozprawy szczegółowej nad budżetem Ministet'stwa Spraw Wewnętrznych. Sprawozdawcą był sen. To,maszkiewicz. Referent mówił: Na-czelnym nakazem dla nas jest taka organizacja sił nas'zych, aby dawała gwarancję zwycięskieglo wyjśoia z każdego kryzy su . Nie moż e być innego planu polity-cznego" jak tylko, ten, który w&kazał Wódz Naczelny, tj. wydobycie z czło,wieka i całe.go, ~arodu maximum zo,ro,gło,szenia. ganiz'owanej siły, najwyższych cnót obywatelskich Mi,nister Spraw Wewnętrznych: i żo,łnicr,s kich o,raz najsprawniejszej zdolności dy(-) Stawo; Skladkowski. spozycyjnej. Szeroko o,mawiano na Komisji zagadnienia narodowo,ścio,we, w szczególno,ści sprawę ukraińską. &S&&& • Po,ruszo,no, też sprawę racjonalnego upo,rządkowa­ nia dziedziny o,rganizacyj spo,łecznych i usunięcia szko,dliwych przerostów. Sprawozdawca pro,si o przyjęcie budżetu Min. DZIAŁ NIEURZĘDOWY. Spraw \Y/ewn. w brzmieniu uchwalonym przez Komisję . (Oklaski). --000-Zabrał głos ~D. Miłaszewski: Budżet }est dobrze zbudowany, znać na nim mistrzo,wską, Id oświadczoną rękę i wno,si mQcne podstawy naszemu pełnemu niebeZiPieczeństw jutro. Jedną ma tylko, sz-czer1bę. Brak mu o.dpowiedniQ ro,zwinięte­ go aparatu .p ro,pagandy. Kalectwem bijącym w o,czy jest stan ważneg'o P. Prezydent RzeczYPospo,litej pro,ł. Ignacy czynnika propa,g andy - filmu Po,lskie~'o . Dużym Mościcki przyjął w dn. lOb. m. w J!odzinach pobrakiem i dotkliwą wadą ąest br.ak udriału czynłudnio,wych Pana Marszałka Polski Edwarda Smi- nika s[p'Ołe,cznego, a w s'Z-cz e.gólnośc i duchowień­ głego,- Rydza. stwa, w cenzuro,waniu importowanych filmów. Następnie mówca rozważa sprawy teatrów. ---000--Opiekę nad teatrem jpOwinny sprawować wSlpólnie Rząd .j zarząd miejski w fo,rmie np. naro,do,wej fundacji teatTalnej, bez Po,średnictwa T. K. i K. T. T. K. K. T. może funkcjo,no,wać tymczasem W dniu 11 b. m. P. Ministrowi W. R. i O. P. pro,wizoryClZnie, na podstawie np. :rocznel umowy. Mówca prosi P. Ministra o wzięcie tej konprof. dr Wojciechowi Swiętosławskiemu zło,żył cepcji pod uwagę. wizytę nowo,mianowany Podsekretarz Stanu w Sen. Radziwiłł uważa za jedną z najbardzi,ej Ministerstwie Opieki Społecznei dr Tadeusz Garrażących dyspro,Porcji ro,zwój gosPo,darki pań­ busiński. stwo,wej i zamieranie go,spodarki samo,rządów. ---0,00,--Mówca apeluje Q !pTlygo,towanie przez Rząd ustawy o naprawie finansów ko,munalnych. Sen. ks. Machay zaznacza, że w Po,lsce zarysowały się trzy prądy ideo,we. Co, ro,bić mamy wobe,c tych trzech prądów w Po,lsce? Polsce Po,trzebne jes't ziednoczenie i kto Przenlysłu i tylko spojrzy na nasze granice, rozluźnio,ne IPo,d VI dniu 10 b. m. o,dbyła się ko,nferencia w wy- względem geo.graficz,nym, na naszą przes7iło,ść hidzia le hutniczym Min. Przemysłu i Handlu Po,d sboryczną, ten nie może nie pragnąć zjednoczenia przewodnictwem naczelnika inż. W. Robowskie- w pTacy nad do,brem Polski. go, z udziałem przedstawicieli naczelnej organizacji Sen. Zmigryder-Konopka ro,zważa sprawę hutniczej - prezesem A . Zalewskim, Min. Skar- równouprawnienia o,bywateli i nawiązuje do, sytubu - dyr. Mantelą , departamentu morskiego Min. acji żydów. Przem. i Handlu - naczelnik iem T. Ocioszyńskim, Sen. ks. Zelek podkreśla, że wieko,we zanie"Wspólnoty Interes ów" - dyr. Broch, o,raz cen- dbania naszej wsi sprawi.ają, że młode poko,lenie trali zak upu złomu - dyr. Zielińskim, - na któ- nie może przygotowywać się racjonalnie do, wielrej z a padła decyzja przy stąpienia do szybkiej rea- kich zadań, jakie je czekają. lizacji rozbiórki starych statl<ów w sto,czni gdyń­ Sen. Przedpełski oświadcza, że obowiązk,iem skiej. W związ ku z t ym n i ezbędne będzie urządze­ Państwa jest przede wszystkim ochrona pasa granie o,dpowiednich in stalacji w stoczni gdyńskiej. nicznego, wystawionego, na wpływy propagandy Celem zaznajo,mienia się z nowoczesnymi instala- zagrani.czne,j. cjami tego typu, w dn iu wczorajszym wyjechała do, Sen. Hasbach twierdzi, że ustawa o granic a ch Bremy misja w składz~e: naczelnik inż. Ro,bowski, Państwa w praktyce nabiera chaTakteru ustawy prezes Zalewski, dyr. Bro,ch, dyr. Zieliński . No,Wo,- wy,si e dleńczej. . Sen. Hordyński wskazuje, że ro,k ubiegły był Po,wstająca gałęź przemysłu będzie miała donio,słe znaczenie zarówno na o,dcinku dewizo,wym, jak jednym z tych krytycznych lat, kiedy narodowi ukraińskiemu w granicach Polski udało się dzięki również na skutek zwiększenia zatrudnienia, o,raz ro,zwadze swych własnych sfer kierowni czych ro,zszerzenia działalno,ści sto,czni gdyńskiej. Z Kancelarji P. Prezydenta Rzeczypospolitej. Z Ministerstwa W. R. O. ,P. Z Ministerstwa Handlu. o,raz zdrowemu ujęciu sprawy P'fzez władz e adminis tracji o.gólnej - zachować się z umiarem i ro,zwag ą w ohec toczą<:ych się wydarzeń. Sen. Hor dyński d zi ę kuje sen. Lechnickiemu, który, zdaniem mówcy, po raz pierws zy w dziejach parlamentu w sposób gruntowny Po,dszedł do kwestii ukr a iń­ skiej, ue<:zowo ją oświetlając. Sen. Starzyński, mówiąc Q teatrach, a szczegó}.nie o operze, zaznaczył, że sen. Miłaszewski w swych wywodach opierał .się na błędnych inform a cj,ach. Po głębokim ujęciu całe,go zagadnienia tea tralnego, mówca w ko,ńcu zapewnił, że interesy gminy są tak jak we wszystkach innych WWadk <l!ch należycie za b.eliPieczone. W dalszej dyskusji przemawiał sen. Kalelbach. Omówiwszy sprawy mniej.slzości żydowskiej , ukraińskiej i niemieckiej, mówca zaznaczył: Pragnąc narlepszych sto,sunków z Rzeszą Niemiecką, musimy z całą szc.zerośdą i stanowczO' ścią poruszyć problemy, które na,s dzielą. Dlate gO' wypada nam s,twierdzić, że llostawo,dawstwo nar odowo-socjaListy,czne, realiz,o,wane w Niem-czech od 6 lat, wspiera w najwyższym stOIpniu akcję wynaradawiającą ludność polską. Ustawodawstwo wojskowe, o przymusowej służbie pracy, o zagrodach dziedzicznych, o sferyliza<:ji, Q stanie dziennikarskim, o stanie żywicielskim, Q Qbro,Łach artykuła­ mi pierws1zej potrzeby, zarządzenia o udzielaniu zapomóg dla wstępu~ących w stan małż e ński 11a. itd. ustaliło ingerencję -czynnika rpubI.i:cznego we wszelkie sLosunki życia z oso,bistymi i ro,dzinnymi włącznie. W związku z ,p rzemówieniem sen. Hasbacha porusza sen. Ko,cnke sprawę mniejszości nat"O'dowych, a w szczególno,ści mniejszo,ści naro,do,wej niemieckiej. My na Śląsku - ko,ńczy sen. Ko,rnke - o,dczuwamy tragedię ludności polskiej za kordonem może boleśniej, nU: gdzieindziej w Polsce, bo je ste'śmy bezpośrednimi świadkami tego pro,cesu zagłady, który się w o,czach naszych do,konuje . (Oklaski). Sen. Bundzylak o,dpowiada na P'fzemówienie sen. Tworydły. Sen. Burski podniósł w swym przemówieniu, że mniejszości wykruz.u.ją tendencje odśrodk'owe i to, zmusza do, skontro,lo,wania Po,lityki wewnętrz­ nej. Na tym dyskusję nad budżetem Min. Spr. Wewnętrznych wyczer.p,ano,. Posiedzenie zako,ń-czono o godz. 14 m.
  4. • • • W o,dpowiedzi na zapytania członków senackiej Ko,misji Spraw Zagranicznych P. Minister Spraw Zagranicznych J. Beck udzielił następują­ cej o,dpowiedzi: "Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że pozost a jąc w stałym ko,ntakcie z p. przewodniczą­ cym tej Komisjii, wyraziłem wobec nieJ!o, kilkakrotnie już zdanie, że zwłoka, jaka nastąpiła w moim kontakcie z Izbami, wynika wyłącznie z oko,liczności ode mnie niezależnych, t.j. z biegu wydarzeń międz y n a rodowych, których dokładniejsze przestu:dio'VI.'anie moglo dopiero, pozwolić na o,kreśle­ nie na forum publicznym stanowiska Rzą.du Po,Iskiego, a następnie z różnych kontaktów politycznych ni ezmi ernie doniosłych z okazji wi zyt ministrów spraw zagranicznych innych pań,s tw w Warszawie. \Xlszystko to z n a tury rzeczy z dawało, się wskazywać na pot r zeb ę od ło żen ia m ego publicznego w yp owiedzenia się. P on i ewa ż w tym ro ku zwłQka była większa, uważałe m przede wszystkim za swój ohowiąz ek tO' wyja śnienie złożyć . Ponieważ z:włoka była duża, z wdzięczno ś c i ą sko,rzystałem z st!i&est/i p. przewodnicząc e go Komis ji, aby przy tej okazji móc nawiązać kontakt z Senatem.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.